Dodaj do ulubionych

Naczelnik sportu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 19:19
Witam.

Moze troszke nie na czasie pytanko ale kiedy wylali poprzedniego
naczelnika Sportu Pana Adama K.? długo się trzymał a teraz jest ktoś
inny... wcześniej Inspektor...
Obserwuj wątek
    • Gość: Marcel Re: Naczelnik sportu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.08, 14:50
      Adania nie ma już kilka miesięcy, ponoć ciężko zachorował.A
      naczelnikiem bądź p.o. jest teraz Pani Kasia. Od wielu lat związana
      z wydziałem sportu jako inspektor.W momencoe obejmowania schedy po
      Wielkim Naczelniku (małego wzrostu)Była dobrych kilka miesięcy
      głównym specjalistą (dzięki Wielkimu Naczelnikowi), który docenił
      wkład Pani Kasi (odwalanie czarnej roboty )i zaczął działać w
      kierunku awansu PODPORY (rzekłbym nawet jedynego filara) Wydziału
      Sportu. Tak więc nie ma obaw bemowski "Sport" jest w rękach
      specjalistki.
      Pozdrawiam serdecznie Panią Kasię i współczuję bo musi całą resztę
      zespołu uczyć roboty bo poza nią to chyba nie ma żadnej osoby z
      doświadczeniem dłuższym niż kilka miesięcy. Mogę się mylić ;-)

      Marcel

      p.s. Szybkiego powrotu do zdrowia Adaniu, ale na Bemowie to roboty
      nie szukaj...
      • Gość: wiedzma Re: Naczelnik sportu IP: *.crowley.pl 18.04.08, 16:17
        Podobno smieszny naczelniczyna (były na szczęscie) pracuje w
        wydziale sportu na Targówku. CO ONI ZROBILI?!?!?!?!?!?!
        • Gość: Lubiś Re: Naczelnik sportu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 14:52
          To nie tak, że Pani Kasia przejęła po Adaniu schedę ona dzielnie
          walczyła o to. Najpierw fatastycznie układało sie jej z poprzednim
          zarządem a w tej chwili nie ma lepszego kandydata(ki) na to miejsce.
          Widać są osoby które potrafią się właściwie dostosować do każdej
          władzy, podobnie jak Pani Basia która poprzedniej władzy rozdawała
          ulotki pod kościołem a w tej chwili kolejna niezastąpiona osoba dla
          obecnego zarządu dzielnicy.
          • Gość: ja Re: Naczelnik sportu IP: *.um.warszawa.pl 21.04.08, 15:04
            dobre to wszystko co tu wypisujecie! oj dobre hahahahahahahaha!!!
      • Gość: gucio Re: Naczelnik sportu IP: 85.222.86.* 10.07.08, 01:19
        Chyba Pani Kasi nie znacie. Niezła krętaczka i nierób, ale wrażenie zawsze
        starała się robić. Telefony do rodziny, ploteczki, jedzenie i robienie ksero to
        koniec merytoryczny Pani Kasi.Pozdrawiam tłuściocha.
    • Gość: cyprysik Re: taaaaaa... Pani Basia to podpora Burmistrza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 14:51
      co racja to racja, pani basia byla tak slodka i mila i tak w dupe
      wszystkim wchodzila, zeby i obecny burmistrz docenil jej walory. Na
      szczescie udalo JEJ sie awansowal Basiunie do sekretariatu, a teraz
      moze sie babeczka wykazac pogodzinach ;-) oj oplacalo sie ulotki
      rozdawac. niedlugo pewnie i temu zarzadowi zacznie kampanie robic,
      oby tylko skuteczniej rozdawala niz dla poprzednikow!
      • Gość: P. Pani kasia podpora???.... chyba baru sałatkowego.. IP: 85.222.86.* 16.07.08, 03:30
        Pani Kasia podpora??? Hahahahaha.... chyba od robienia sobie sałatek (zawsze jak
        tam wchodziłam to glamała coś mordą, tłuściocha), albo pieprzyła przez telefon,
        albo narzekała, albo za naczelnikiem Adaniem latała jak pies (znaczy się suka :)))))

        Proszę was, jaka podpora, to układowa świnia, która za poprzedniego zarządu
        robiła co mogła aby wejść im w du...., 2 czy 3 razy ją nawet w sekretariacie u
        poprzednich burmistrzów widziałam jak cała dumna i nadeta sekretarzyła, kampanię
        Naszego Miasta Całkowego całym sercem popierała, naczelnika Adania całym sercem
        kochała (nawet jakieś tam sex-molesto-afery były :))))), krętaczka, plotkara i
        agitatorka pierwsza w urzędzie, nierób wręcz książkowy a teraz wierna Jarka
        sługa... :))))))

        żenada to jest jak ten śmieszny gostek co się zwie burmistrzem dobiera sobie
        kadrę... ale podobno jaki pan taki kram, czyli chlew...

        do wszystkiego trzeba dorosnąć, ale nie wróże mu szybkiej dorosłości jak nadal
        kłamliwymi, dwulicowymi krętaczami będzie się otaczał...

        o p.Basi to już nawet pisać mi się nie chce... szkoda mojego czasu...

        Pozdrawiam tych co maja oczy i patrzą.
        P.
        • Gość: Maciej Re: Pani kasia podpora???.... chyba baru sałatkow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.08, 12:34
          Nic dodać nic ująć. Wszystko co napisane powyżej to niestety
          prawda :-(((, a SŁODDZIUTKA Basia to klonik Kasi. Udaje debilkę a
          jest cwańsza niż każdy uważa.

          Taki to duecik Kasia i Basia. Cudne nieprawdaż.

          Pzdr
          Maciej
          • Gość: Pafcio Re: Pani kasia podpora???.... chyba baru sałatkow IP: *.opek.com.pl 17.07.08, 15:17
            Czy można wiedzieć jak ta Pani Basia się nazywa?
            • Gość: Nu-Nu Re: Pani kasia podpora???.... chyba baru sałatkow IP: 193.17.14.* 17.07.08, 21:14
              Pani K. to osoba dla której wyższe i szlachetniejsze uczucia,czy
              zasady nie mają znaczenia. Liczy się interes i pływanie na
              powierzchni a wszystko pod przykryciem "własnych osiągnięć"
              i "własnej uczciwości" pojmowanej przez nią w szczególny sposób.No
              cóż życie... "Przyjaźni" się tylko z tymi, z którymi w danym
              momencie opłaca się przyjaźnić, pokazywać, bo to procentuje.Później
              potrafi zrezygnować z człowieka z dnia na dzień, bo nie posiadali
              już notowań dla których warto byłoby z nimi trzymać.Wystarczy
              prześledzić jej kontakty z ostatnich ośmiu lat.Były osoby z którymi
              się nie rozstawała zarówno w pracy jak i poza nią, a w trudnych
              sytuacjach wyparła się tych znajomości z dnia na dzień a nawet
              przestała poznawać tych ludzi na ulicy.Smutne jest to, że niektóre
              osoby potraktowane w taki sposób pomogły jej bezinteresownie w życiu
              w imię własnych zasad, jak inaczej pojmowanych przez p. K. Dla p. K.
              słowo zdrada to więcej niż honor czy przyjaźń.Wszystko potrafi sobie
              wytłumaczyć jednym zdaniem: "Zawsze trzeba myśleć tylko o sobie, bo
              jak o siebie nie zadbasz to nikt o Ciebie nie zadba".Szkoda słów, bo
              to nic nie zmieni. A p. B. to mały cwaniak, który pod osłoną
              wiecznie uśmiechniętego głupka załatwi sobie wszystko od przedszkola
              na Bemowie po dużo, dużo ważniejsze i poważniejsze sprawy.Znakomita
              większość odbiera ją jako nieszkodliwego głupa a to bardzo
              niebezpieczny człowiek.
              • Gość: Pafcio Re: Pani kasia podpora???.... chyba baru sałatkow IP: *.opek.com.pl 18.07.08, 14:54
                Dziecinada...
                • Gość: Pink Pani K. czerpie przykład z poprzednika :))))) IP: 85.222.86.* 20.07.08, 02:45
                  Nie, nie dziecinada tylko życie...
                  Pani K. dąży do tego co osiągnął poprzedni naczelnik sportu - różnica jest tylko taka, że on żonę z dzieckiem pijany pogonił od siebie i nie chce znać (ciekawe czy alimenty wsza i menda płaci?), zrobił drugie i też nie chce znać - nie ma nikogo i niczego na czym by mu zależało a do tego ma poparcie (pewnie jakieś haki na Początka i SLD Bemowskie) więc mu nową posadkę załatwili po drugiej stronie miasta - taka samotna, znienawidzona, nie chciana, nie potrzebna nikomu ściera...
                  Wystaje biedaczysko na przystanku tramwajowym pod Halą czekając na tramwaj (rupiecia przecież rozpieprzył po pijaku).

                  A pani K. udaje troskliwą matkę sądząc po codziennych telefonach do szkoły i instrukcjach jak mają jej 2 grube córeczki traktować i co mówić a czego nie mówić panie nauczycielki i po promowaniu tanecznych pseudo-podrygów 2 grubasków na każdej imprezie - to jest żałosna dziecinada i ślepota :)))).
                  Będzie jej ciężko mieszkać z taką opinią na Bemowie gdzie wszyscy się znają i wszyscy pamiętają wszystko przez całe życie, a przed córeczkami jeszcze gimnazjum, liceum... a władze się zmieniają...:))

                  No chyba że stylem koleżanki B kupi sobie 100m gdzieś poza Bemowem, bo pani B to nie udaje ale jest uśmiechniętym przygłupem, ale nie to jest najgorsze - najgorsza jest ta prowincjonalna szpanerka mieszkankiem, pedziowaty mąż w mesiu, itd... to jest pewien rodzaj dziecinady, ale bardziej chamstwo, drobnomieszczaństwo i kompleksy... :))))))))))))))))))))))
                  • Gość: Pafcio Re: Pani K. czerpie przykład z poprzednika :))))) IP: *.opek.com.pl 21.07.08, 13:25
                    A jednak uważam, że to dziecinada.
                    Zadałem proste pytanie, a farmazony klepiecie niczym KrzysioPlebs.
                    Trzymajcie się pleciuchy.
                    • Gość: WS Re: Pani K. czerpie przykład z poprzednika :))))) IP: 193.17.14.* 22.08.08, 21:03
                      To zapytaj u źródła... Pani Naczelnik, jak jej poprzednik organizuje
                      sobie zajęcia w trakcie pracy np. robiąc zakupy w Wola Parku.No cóż
                      lubi biegać po sklepach - to też sport a ona jest od sportu.Szkoda,
                      że my za to płacimy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka