puszka1000
23.04.08, 22:35
Witaj, już Ci pisałam swoją historię, ale pozwolę sobie przedstawić ją
pokrótce raz jeszcze.W 10 tyg. mojej córce została zdiagnozowana dysplazja
IIc. Pierwsza lekarka zaleciła jej koszle rozmiar 4, w której była dwa
tygodnie do kontrli, w trakcie, której zażądałam zmiany ortezy na mniejszą. W
międzyczas udałam się do dobrego specjalisty(poleconego) na potwierdzenie
diagnozy, ale on nie robiąc USG(nie miał aparatury)po badaniu fizykalnym nie
stwierdził nic poważnego, zalecił koszlę,ale nie na całą dobę. Pojechałam do
kolejnej Pani ortopedy do Centrum Zdrowia Dziecka i ona na podstawie badania
USG wykonanego przez tą pierwszą babę(nie miała aparatury,ale to ciocia mojej
kol więc chciałam się coś od niej dowiedzieć)powiedziała,że panewki są
płaskie, zaleciła koszlę do kontroli za miesiąc. W końcu poszłam do dr Sionka
po 5 tyg noszenia tej ortezy badanie USG nie wykazało dysplazji i dwa bioderka
wyszły na IA. Dr wzbudził nasze zaufanie miał o wiele lepszą aparaturę niż ta
rzeźniczka, ale nie zalecił ortezy na noc w celu utrwalenia co mnie zmartwiło.
Teraz mamy wizytę u tej naszej baby i zobaczę czy potwierdzi badanie Sionka, a
potem pojedziemy do tej cioci mojej koleżanki.
Czy to jest w ogóle możliwe,żeby wyleczyć tak poważną dysplazję w tak krótkim
czasie?
Podejrzewam,że ta nasza Baba ją źle po prostu zdiagnozowała, ale czy jest to
możliwe (robiła ostatecznie USG), ma złą opinię w necie i muszę się z tym zgodzić.
Czy mam zakładać małej koszlę na noc?
Proszę Cię kochana Exylio pomóż mi