Dodaj do ulubionych

Ptotest lekarzy - o co tym razem

01.07.12, 13:39
Lekarze rozpoczynają protest przeciwko umowom z NFZ uprawniającym do wypisywania recept na leki refundowane. Naczelna Rada Lekarska wezwała, by wypisywali tylko pełnopłatne recepty. Pacjenci mogą mieć problemy z otrzymaniem przysługującej zniżki.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12047728,Rozpoczal_sie_protest_lekarzy_w_sprawie_recept.html
Moze ktos jest mi w stanie wytłumaczyć o co tym razem chodzi? Przejrzałam troche artykułów na temat leków refundowanych i uprawnionych do nich chorych i w kazdym wyraźnie podano komu i na jakich zasadach należa sie leki refundowane. Czy lekarze o tym nie wiedzą? Ostatnio w mojej przychodni wprowadzono taka procedurę - w dniu wizyty dostaje w rejestracji zafoliowanykawałek papieru z napisem pacjent ubezpieczony. Lekarz ma moja kartotekę z historia wszelkich chorób no i co, nie wie- co moze a czego nie - wypisać?
Obserwuj wątek
    • anoagata Re: Ptotest lekarzy - o co tym razem 01.07.12, 21:00
      Dla mnie to jest czysty debilizm aby lekarz nie potrafił wypisać prawidłowo recepty.
      Irysko nie chodzi o ubezpieczenie pacjenta,ta kara jest wycofana,lekarz może napisać błędny lub niedokładny adres lub nie takie cyferki w peselu,lub dawkowanie leku itp.
      • dradam121 Re: Protest lekarzy - o co tym razem 01.07.12, 23:00
        Od wielu lat , w Polsce, czyni sie lekarzy odpowiedzialnych za refundacje lekow. To znaczy czyni ich sie odpowiedzialnymi za to ile pacjent placi za lekarstwa.

        Jest to podejscie zdecydowanie bledne.

        Od ponad dwudziestu pieciu lat mieszkam w panstwie gdzie lekarze nie sa w ten proces wlaczani. Wypisuja recepte i ich rola sie konczy. Jest sprawa miedzy aptekarzem i instytucja ubezpieczajaca ustalic sobie ile pacjent zaplaci. Odbywa sie to poprzez siec telefoniczna, trwa circa 20 sekund, jest proste i jednoznaczne. I lekarza ten proces nie interesuje. Aptekarz tez jest usatysfakcjonowany. Jego dzialka od towaryzstwa ubezpieczeniowego trafia na jego konto bankowe w ciagu dnia albo dwoch. Recepta zaplacona.

        I moge nie wypisywac nawet recepty,ale po prostu zatelefonowac do apteki i powiedziec co potrzebuje pacjent. I refundacja tez zostanie zrobiona. Moge zlecic lek na rok (insuline, srodki antykoncepcyjne i tak dalej ). Nikt mi nie sprawdza czy moj pacjent ma konsultacje od specjalisty (gdy ma na przyklad astme). To ja (lekarz rodzinny) decyduje co ma zazywac.

        W sumie wiec , jak widac, mozna sobie sprawy refundacji ustawic , w sposob dla lekarza wygodny i dla pacjenta niestressujacy. I o to, w tym protescie lekarzy, chodzi.
        • ewa9717 Re: Protest lekarzy - o co tym razem 01.07.12, 23:13
          Być może masz rację i nasz system jest do bani, ale z drugiej strony od więcej niż 25 lat żyję w tym kraju i wypadki, kiedy spotkałam kompetentnego i uprzejmego lekarza można by kredą w kominie zapisywać. A niekompetencja, bylejakość i zwykła nieuprzejmość, czasem granicząca z chamstwem, naprawdę nie mają żadnego związku z systemami, dofinansowaniem z Unii czy skądkolwiek. I również dlatego spora część społeczeństwa nie solidaryzuje się, delikatnie mówiąc, z protestującymi lekarzami.
          • polnaro Re: Protest lekarzy - o co tym razem 02.07.12, 10:04
            Ja akurat wczoraj cały dzień musiałam spędzić w towarzystwie lekarzy, bardzo byli mili, czy do końca kompetentni nie mnie oceniać, guzik się znam, ale otrzymaliśmy pomoc podstawową i nawet dość skomplikowane badanie wykonano od ręki, aby stary i chory człowiek nie musiał dziś pół dnia spędzić u lekarza rodzinnego tylko po skierowanie tam stercząc. Tak więc system mamy fatalny, ale lekarzy różnych, tych oddanych pacjentowi też mamy.
            Nie raz doświadczyłam skutków opóźnionych badań, oczekiwania miesiącami na zabieg konieczny od zaraz. Tylko to już nie jest wina lekarzy.
            To czy tym razem mają 100% racji protestując niech ocenią kompetentni i odpowiedzialni za służbę zdrowia urzędnicy, kurcze przecież oni żyją z naszych pieniędzy, a jest ich jak ....., może niewiele mniej niż lekarzy. To dopiero huba.
            • metalin Re: Protest lekarzy - o co tym razem 02.07.12, 13:28
              Są też inne "kwiatki", które należy wyrwać i to jak najszybciej . Niedaleko mnie pewien lekarz wypisywał masę recept na Clexane , jego syn , nieuk i hulaka, kupował leki po 1 groszu i wywoził do Niemiec a tam sprzedawał za ciężkie pieniądze.
              Koleżanka mojej córki podbierała mamie recepty i wypisywała co chciała sobie i znajomym.....resztę możecie sobie "domalować".
              A jak już zostanie wszystko wypisane komputerowo to ślad zostanie wtedy krewni i znajomi króliczka nie będą mogli z pewnych przywilejów korzystać, nieprawdaż !?
              • super.222 Re: Protest lekarzy - o co tym razem 02.07.12, 14:04
                Metalin napisała:
                ...Koleżanka mojej córki podbierała mamie recepty
                i wypisywała co chciała sobie i znajomym ...
                resztę możecie sobie "domalowac".


                Z mojego "domalowania" wychodzi, że jako znajoma
                tej wrednej córki, miała dostęp do medykamentów,
                jakie chciała mieć. A czy wiesz droga metalinko, że
                mając taką wiedzę należało podzielić się nią ...
                i to nie na forum?
                • anoagata Re: Protest lekarzy - o co tym razem 03.07.12, 10:53
                  W/w 'kwiatki' występowały i na pewno pewne organa się tym zainteresowały oprócz NFZ.
                  Wczoraj słuchałam na pewnej stacji TV rozmowy telefoniczne z pretensjami,że ; dzwoniąc na infolinię do Rzecznika.. kazano podać swoje dane i lekarza,który nie wypisał recepty refundacyjnej z wielkim oburzeniem,że nie będą kablować lekarza,to ja się pytam po co tam dzwonić????
                  • iryska2604 Re: Protest lekarzy - o co tym razem 03.07.12, 16:52
                    Ja dalej nie rozumiem - przecież lekarz to w końcu człowiek wykształcony i nie wie komu przysługuje refundacja? Czytać przepisy chyba umie, diagnozować pewnie też (powinien) , z racji wykonywanego zawodu jakąs odpowiedzialnosc ponosi - więc w czym rzecz do jasnej Anielki ???
                    • super.222 Re: Protest lekarzy - o co tym razem 03.07.12, 18:50
                      Ja dalej nie rozumiem ... napisała Iryska.

                      Lekarz wie dużo o budowie człowieka i zgodnie ze swoim wykształceniem
                      leczy dzieci i dorosłych. Żeby leczenie było skuteczne musi przepisać lek,
                      który nabywa się w aptece. Tę wiedzę zdobywał lekarz na studiach, które
                      są wieloletnie i trudne. Lekarz już podczas wykonywania zawodu nieustannie
                      studiuje i zdobywa kolejne stopnie specjalizacji.

                      Najbardziej głupawe stwierdzenie Irysko: ...nie wie komu przysługuje
                      refundacja?
                      .... A Ty wiesz komu z Twojego kręgu rodzinnego
                      i znajomych przysługuje? W tzw. recepcjach (dawniej
                      rejestracjach) siedzą panie i usiłują przy pomocy komputerów robić dobre
                      wrażenie. A to one powinny "odsiewać" wszystkich, którzy nie posiadając
                      ważnego ubezpieczenia, korzystać chcą z publicznej służby zdrowia.

                      Obarczanie odpowiedzialnością lekarzy za złą klasyfikację refundacji
                      jest - w moim mniemaniu - pomysłem żałosnym. Zupełnie nie rozumiem
                      dlaczego to lekarze mają być odpowiedzialni?
                      • iryska2604 Re: Protest lekarzy - o co tym razem 03.07.12, 20:33
                        Może sie zdziwisz ale wiem.
                        A nie wiem czy wiesz ze w bardziej cywilizowanych przychodniach panie rejestratorki dokonują selekcji na ubezpieczonych i innych.Inaczej nie masz po co wchodzic do gabinetu.

                        Lekarz wie dużo o budowie człowieka i zgodnie ze swoim wykształceniem
                        > leczy dzieci i dorosłych. Żeby leczenie było skuteczne musi przepisać lek,
                        > który nabywa się w aptece. Tę wiedzę zdobywał lekarz na studiach, które
                        > są wieloletnie i trudne. Lekarz już podczas wykonywania zawodu nieustannie
                        > studiuje i zdobywa kolejne stopnie specjalizacji.


                        Wielkie dzieki za dosć protekcjonalny wykład tylko ze ton tej wypowiedzi zupełnie na mnie nie działa. A wracajac do tematu - wcale mi sie nie podoba ze lekarz zamiast leczyc musi przegladac listy leków .Tylko ze spór nie powinien odbywac sie kosztem pacjentow. Do tej pory wypisujac lek przewlekle choremu srawiano literkę P i wszystko było jasne.
                        • super.222 Re: Protest lekarzy - o co tym razem 04.07.12, 06:59
                          ... stawiano literkę P przewlekle choremu i wszystko było jasne ...

                          Spór dotyczy nie diagnozy lecz prawa do refundacji z tytułu
                          opłacania składek na ubezpieczenie zdrowotne. Kapejszen ???

                          PS. Jutro wybiorę się do mojej przychodni i mojego lekarza
                          pierwszego kontaktu. W przyszłym tygodniu mam zapisaną
                          wizytę u specjalisty. Osobiście doświadczę jakie zagrożenia
                          istnieją dla mnie w związku ze strajkiem. Obiecuję wszystko
                          opisać - szczerze i bez wymądrzania się ... Irysko big_grin
                          • iryska2604 Re: Protest lekarzy - o co tym razem 04.07.12, 12:24
                            No wlasnie - bez wymądrzania sie. Trzymam za słowo.
                            Jeszcze jedno - nie tylko ubezpieczenie jest ważne ale stopień refundacji, bo są leki płatne 30, 50%, są i na ryczałt a i całkiem bezpłatne.Problem w tym co i komu
                            www.se.pl/porady/pacjencie-poznaj-swoje-prawa/komu-przysuguja-znizki-na-lekarstwa_128127.html
                          • anoagata Re: Protest lekarzy - o co tym razem 06.07.12, 09:18
                            Hej,Super obiecałaś opisać i co ??? opisz albo narysuj jak było?
                            • super.222 Re: Protest lekarzy - o co tym razem 06.07.12, 11:15
                              Dopiero co wróciłam po wizycie w przychodni i aptece.
                              (Wczoraj z powodu upału nie wychodziłam z domu.)

                              Moja lekarka jest na urlopie a jej zastępczyni wypisała wszystko
                              co mi się należało z racji opieki lekarza pierwszego kontaktu.
                              Aptekę mam zaraz obok ... leki wykupiłam bez żadnych problemów.
                              Jednym słowem - żadnego protestu big_grin

                              Ale przeczytałam wczoraj artykuł w POLITYCE (red. Joanna Solska),
                              a w nim tak przedstawiona jest sytuacja w służbie zdrowia;

                              Większość lekarzy nie przystąpiła bowiem do protestu i nadal wypisuje
                              pacjentom normalne recepty, także na leki refundowane. Wystawiania
                              recept refundowanych odmówiła tylko część lekarzy, którzy przyjmują
                              w gabinetach prywatnych. Ich dotychczasowe umowy z NFZ wygasły,
                              a na nowe nie chcą się zgodzić Agnieszka Pachciarz (nowa szefowa NFZ
                              - przyp. mój) twierdzi jednak, że 40 procent lekarzy praktykujących
                              prywatnie umowy podpisało i protestować nie będzie. Jeśli nawet grono
                              protestujących zwiększy się, to kłopoty mogą dotyczyć zaledwie 3 - 4 proc. recept.

                              To bardzo ciekawy artykuł i wyjaśnia całe zamieszanie.
                              NFZ patrzy lekarzom na ręce, bo jego kasa trzeszczy, w tym roku wpływy
                              ze składki na zdrowie sa już o pół miliarda złotych mniejsze, niż planowano.
                              Państwo do leków dopłaca ponad 8 mld zł (czytam dalej w artykule).

                              Do przychodni przyszpitalnej udam się w przyszłym tygodniu.
                              Opiszę. Pozdrawiam.big_grin
                              • polnaro Re: Protest lekarzy - o co tym razem 06.07.12, 12:09
                                Swoją drogą, to ta dyskusja o 'błędach w receptach' nie jest wcale jednoznaczna, bo nie rozchodzi się tylko o refundacje.
                                Nic nie jest takie proste jak się wydaje i racja jakby po środku.
                                • polnaro Re: Protest lekarzy - o co tym razem 06.07.12, 12:10
                                  Pewnie, że pośrodku big_grin
                                  • metalin Re: Protest lekarzy - o co tym razem 06.07.12, 12:24
                                    Jak nie wiadomo o co idzie to pewnie idzie o kasę i to zdaje się, że grubą kasę....już koncerny, poprzez swoich przedstawicieli będących z częścią lekarzy w bliskich kontaktach, mocno o to dbają.

                                    anoagata napisała:

                                    > W/w 'kwiatki' występowały i na pewno pewne organa się tym zainteresowały oprócz
                                    > NFZ.

                                    Dokładnie. Młodzian i jego tatuś mają problemy z wymiarem sprawiedliwości. Zaś działania panny były jeszcze w latach dziewięćdziesiątych , więc chyba nawet NFZ-tu wtedy nie było a recepty rozdawało się znajomym na przyjęciach imieninowych ....no ale to było za komuny a teraz trzeba system uszczelnić ....i dobrze!

                                    Do uszczelnienia pozostało jeszcze sporo w służbie zdrowia , na ten przykład "sztuczne" zatrzymywanie pacjentów na oddziałach - ma być 3 doby by NFZ zapłacił. Jest to plaga , wszyscy o tym wiedzą a tak ciężko się tego pozbyć . Gdyby się udało może nawet 1/3 lekarzy mogłaby stracić pracę. Mówię o czymś ( owo przetrzymywanie bez potrzeby na oddziale) czego sama doświadczyłam dwukrotnie a już w mega wydaniu doświadczył mój ślubny.
                                    • iryska2604 Re: Protest lekarzy - o co tym razem 06.07.12, 13:56
                                      Ja też niby przelezałam te 3 doby , mialam skierowanie na kolonoskopię wiec musialam sie połozyć.Przy okazji zrobiono mi co prawda i gastroskopię i USG cco mnie mile zaskoczyło.Po gastroskopii czułam sie po 2 godzinach na tyle dobrze ze postanowiłam isc do domu. Uprosiłam lekarza ale mnie uprzedził że oficjalnie jestem do nastepnego dnia a on mnie puszcza na przepustkę.
                                      A co do recepr - prawdą jest ze lekarze bardzo niechlujnie wypisuja recepty.Aptekarze maja problem z odczytaniem leku. Sama tego doswiadczyłam po powrocie ze szpitala z Kowar. W końcu nie wykupiłam tej recepty bo jechac tam było mi troche za daleko.
                                      Ostatnio dostałam receptę na nowy lek - do ktorego jest potrzebne takie ustrojstwo. Skąd mnie to wiedziec było? Lekarz nie zaznaczył na recepcie ze ja to biore pierwszy raz i pani magister sprzedała mi bez tego. Dopiero po otwarciu opakowania widze ze nie mogę zastosować tego leku.Dobrze że miałam w domu takie podobne urzadzenie po Oxodilu no to sobie aplikuję. Tu w tym sporze potrzebna jest dobra wola z obydwóch stron a najlepiej by cgyba było jakby faktycznie ta słuzbe zdrowia sprywatyzowano i zlikwidowano NFZ. Mniej by było bałaganu i nie trzebaby było utrzymywać armii urzędników. Ciekawostka - KGHM się przymierza do wykupienia szpitali w okolicy i bardzo sie z tego cieszę. Wreszcie będzie gospodarz, Własnie ostatnio lezałam w szpitalu górniczym - istna Lesna Góra.
                                      A tu jeszcze artykuł na temat protestu
                                      Ministerstwo Zdrowia twierdzi, że idzie lekarzom na rękę, ale oni ciągle chcą więcej. Medycy z kolei uważają, że nowe zapisy mają na celu zastraszenie lekarzy, a karanie za literówki na receptach to absurd, który puści ich z torbami. Urzędnicy uspokajają: To nie za błędy dotyczące danych pacjenta chcemy karać. Ale czy możliwość pomyłek przy wypisywaniu tak ważnych dla zdrowia dokumentów powinna być przywilejem lekarzy?
                                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12072551,Bledy_na_receptach__Czy_to_powinien_byc_przywilej.html
                                      • super.222 Re: Protest lekarzy 06.07.12, 14:39
                                        wiadomosci.onet.pl/kraj/protest-lekarzy-w-sprawie-recept-zostal-zawieszony,1,5181949,wiadomosc.htm
                                        No to do następnego razu.
                                      • metalin Re: Protest lekarzy - o co tym razem 07.07.12, 14:32
                                        To jakby na poparcie tego o czym pisałam wcześniej:
                                        "Branża farmaceutyczna dysponuje nieprawdopodobną ilością pieniędzy, a jej korupcyjne działania toczą się zgodnie z prawem, trudno jest komukolwiek cokolwiek udowodnić"

                                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12087793,Jak_kupuje_sie_lekarza__czyli_nowe_formy_korupcji.html?lokale=lublin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka