anoagata
29.05.13, 15:49
Pisałam chyba ze dwa m-ce temu że muszę pójść do lekarza bo boli mię noga.
Zdecydowałam się dopiero dziś.
O 9-tej rejestracja telefoniczna i zaproszenie na 11-tą.
Jestem w przychodni o 11-tej i wchodzę z marszu do pani doktór.
Pani doktór wertuje kartę,czyta czyta czyta,następnie każe się położyć...następnie każe co nieco obsunąć i każe stosować się do jej zaleceń absolutnie !!!
Następnie wypisała recept i za 2 tyg chce mnie zobaczyć powtórnie.
Obiecała,że będzie mnie leczyć.
11,30 byłam w domu i jak tu narzekać na służbę zdrowia????