Dodaj do ulubionych

Poszła baba do lekarza....

29.05.13, 15:49
Pisałam chyba ze dwa m-ce temu że muszę pójść do lekarza bo boli mię noga.
Zdecydowałam się dopiero dziś.
O 9-tej rejestracja telefoniczna i zaproszenie na 11-tą.
Jestem w przychodni o 11-tej i wchodzę z marszu do pani doktór.
Pani doktór wertuje kartę,czyta czyta czyta,następnie każe się położyć...następnie każe co nieco obsunąć i każe stosować się do jej zaleceń absolutnie !!!
Następnie wypisała recept i za 2 tyg chce mnie zobaczyć powtórnie.
Obiecała,że będzie mnie leczyć.
11,30 byłam w domu i jak tu narzekać na służbę zdrowia????
Obserwuj wątek
    • jaga_22 Re: Poszła baba do lekarza.... 29.05.13, 15:57
      A nic nie powiedziała dlaczego może boleć?
      • dorka556 Re: Poszła baba do lekarza.... 29.05.13, 16:43
        To wygląda trochę na czary-mary, chyba, że prawidłowa diagnoza była w karcie, już wcześniej postawiona.
        • amityr Re: Poszła baba do lekarza.... 29.05.13, 16:45
          A lekarz też baba.
          • anoagata Re: Poszła baba do lekarza.... 29.05.13, 16:51
            O tak lekarz też baba.
            No więc ja przedstawiłam swoje przypuszczenia bólu a pani doktór swoje oczywiście hipotetycznie.
            Na dwa tygodnie mam leki przeciw bólowe,jeżeli nie przejdzie /na nikogo?/
            to zaczniemy wszelkie badania.
            • polnaro Re: Poszła baba do lekarza.... 29.05.13, 19:25
              Leki przeciwbólowe??? wink
              Po to nie trzeba do lekarza, a one nie leczą, a trują - można oczywiście doraźnie połykać, ale chyba Tobie chodzi o zatrzymanie rozwoju choroby /przynajmniej/.
              Jeśli to uporczywy ból i długotrwały, to nie połykaj tego świństwa tylko rozejrzyj się za lekarzem.
              Nie wiem co Cię boli w tej nodze, ale może wróć do tej 'lekarki' i poproś o skierowanie ......no nie wiem do jakiego specjalisty, ale może sama wiesz, lub napisz o dolegliwościach, to któraś forumka podpowie.
              • jaga_22 Re: Poszła baba do lekarza.... 29.05.13, 19:43
                Anoagatka na pewno dostała leki przeciwbólowe i zarazem przeciwzapalne.
                • iryska2604 Re: Poszła baba do lekarza.... 29.05.13, 20:32
                  A nie miałas nigdy kłopotu z żyłami? Przede wszystkim co to jest za ból?
                  • amityr Re: Poszła baba do lekarza.... 29.05.13, 20:39
                    To od kręgosłupa a na dodatek szpara jej się zwęziła.
                    • anoagata Re: Poszła baba do lekarza.... 29.05.13, 22:35
                      amityr napisał:

                      > To od kręgosłupa a na dodatek szpara jej się zwęziła.

                      Nie od żadnego słupa..a co do szpary,to dobrze że się nie rozklekotała.
                      • amityr Re: Poszła baba do lekarza.... 30.05.13, 10:19
                        Jakbyś zrobiła sobie prześwietlenie stawów biodrowych,to zakładam się przy całym forum ,że masz szpary stawowe stawów biodrowych mocno zwężone a szczególnie dot to stawu,gdzie boli cię właśnie kolano. Podejrzewam ,że odczuwasz też ból w pachwinie, szczególnie przy podnoszeniu nogi ze skrętem w bok. Proponuję Zinaxin Forte.PO CZTERECH MIESIĄCACH BĘDZIESZ MIAŁA STAWY JAK NOWE. Nie daj się namówić na nic co będzie związane z glukozaminą.Lek taki jest już w USA uznany na kongresie lekarzy jako mało przydatny i oddziałujący na placebo.
                        • dorka556 Re: Poszła baba do lekarza.... 30.05.13, 11:38
                          Jest nawet takie powiedzenie biodro płacze kolanem.
                          Amityr dobrze radzi. Nawet jak po p/bólowych i p/zapalnych przejdzie, to wcale nie musi oznaczać, że problem zniknął.
                          • iryska2604 Re: Poszła baba do lekarza.... 30.05.13, 11:59
                            A ta twoja lekarka nie uznała ze moze potrzebne jest jakies USG albo przeswietlenie? Ona alfa i omega w jednym?
                            Aby sie rozweselić
                            Lekarz do pacjenta:
                            -Proszę powiedzieć na co sie pan skarży.Tylko niech pan nie mówi, że na rząd bo mam mało czasu.

                            Przychodzi baba do laryngologa:
                            -Pan jest ten doktor od uszu?
                            -Owszem a co sie stało?
                            Bo widzi pan, ten mój maż to ostatnia łachudra,pije,szlaja się po nocy...
                            -Pani,a co ja mam z tym wspólnego?
                            -Jak to co- pan mu powie cos do słuchu...
                            --------------------------------------------------------------------------------------------------------
                            Anoagatko, trzymaj się -oby ci przeszło jak najprędzej.
                        • anoagata Re: Poszła baba do lekarza.... 30.05.13, 22:30
                          Amityr,masz częściowo rację.
                          Biodro mię nie boli,kolano też nie ale w pachwinie owszem ale bez skrętu,boli idąc prosto,boli siadając,wstając itp ,ból jest nieznaczny.
                          Prześwietlenie tego stawu robiłam dokładnie 5 lat temu,nie wiem czy były tam szpary czy szparki,czy niczego nie było,wiem że była jedna wielka biała plama.
                          • amityr Re: Poszła baba do lekarza.... 31.05.13, 07:01
                            anoagata napisała:

                            > Amityr,masz częściowo rację.
                            > Biodro mię nie boli,kolano też nie ale w pachwinie owszem ale bez skrętu,boli i
                            > dąc prosto,boli siadając,wstając itp ,ból jest nieznaczny.
                            > Prześwietlenie tego stawu robiłam dokładnie 5 lat temu,nie wiem czy były tam sz
                            > pary czy szparki,czy niczego nie było,wiem że była jedna wielka biała plama.


                            Takie rzeczy się archiwizuje. Tam przecież był załączony opis. Lekarz ortopeda miałby możliwość porównania zmian .A tak weź skierowanie od rodzinnego i zasuwaj .
            • 111111l Re: Poszła baba do lekarza.... 11.09.13, 08:22
              anoagata - wydaje mi sie , ze tokrzywda ludzka wychodzi....
              • anoagata Re: Poszła baba do lekarza.... 11.09.13, 16:44
                111111l napisał:

                > anoagata - wydaje mi sie , ze tokrzywda ludzka wychodzi....

                Początkowo też tak myślałam że może..gdzieś..kogoś..jednak wyszło że nic nie wychodzi,juz dawien dawna mam sie dobrze.I nara baba do lekarza nie idzie.
    • grzech_o_1 Re: Poszła baba do lekarza.... 29.05.13, 21:23
      I noga już nie boli?smile
      Medycyna robi galopujące postępy.smile
      • anoagata Re: Poszła baba do lekarza.... 29.05.13, 22:32
        Boli mię udko,od jego początku do kolana,rano po przebudzeniu się nie ma możliwości zgiąć nogi w kolanie,gdyby paliła sie chałupa,to spaliłabym sie żywcem bo bym nie wstała w ciągu 5 minut.
        W ciągu dnia funkcjonuję raczej normalnie choć czasem też są odchyły od normy i tak w kółko od rana do rana.
        Właśnie łykłam na noc TETRARATINO,na jutro mam Dicloriano retard i jeszcze jakieś g...
        Muszę to wszystko spożyć,bo inaczej doktórka nie będzie ze mną rozmawiać.

        Podejrzewam że następnie będzie ortopeda i rehabilitacja.
        • stedo Re: Poszła baba do lekarza.... 29.05.13, 23:21
          Moją koleżankę też "udko" bolało. Pojechała na ostry dyżur. Wyczuto zgrubienie, zrobiono USG i podejrzewano zakrzep. Zaaplikowano środek przeciwzakrzepowy i leżała dobę z nogą podniesioną. Nic się nie zmieniło.Ponowne USG zlokalizowało guz i zrobił się popłoch, dosłownie. Pół szpitala zleciało się na konsylium. W końcu przewieziono ją do szpitala onkologicznego, z którego na własne żądanie uciekła. Poszła prywatnie na wizytę do lekarza i potem do szpitala gdzie ordynował. Po dokładnych badaniach potwierdził istnienie guza. Zrobiono dość rozległą operację, prawie 20cm szew, guz wycięto. Na szczęście okazał się niezłośliwy.
        • neska91 Re: Poszła baba do lekarza.... 30.05.13, 12:50
          Parę lat temu bolało mnie udo, ale z tyłu i bliżej kolana. Okazało się, że był to początek rwy kulszowej. Nerw kulszowy był uciskany przez dysk w kręgosłupie. A właśnie z tyłu uda ten nerw jest blisko skóry. Kręgosłup nie bolał mnie wcale. Przez blisko 2 miesiące nikt nie wykrył przyczyny bólu. Wystarczyło wtedy zrobienie Rtg kręgosłupa lędźwiowego i wszystko byłoby jasne. A tak choroba się rozwijała i miałam potem duże kłopoty. Charakterystyczną cechą schorzeń kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego jest szczególne nasilenie bólu rankiem po obudzeniu się. Potem jest lepiej.
          • iryska2604 Re: Poszła baba do lekarza.... 30.05.13, 20:39
            Pół roku tak przez to kulałam. Dopiero metoda Mc Kenzie - zastosowana u mnie przez takiego specjalistę od diagnozowania i leczenia zespołów bólowych kręgosłupa pomogła mi sie z tym uporać. Współczuję ci, anoagato bo mam z nogami istny cyrk. W przyszłym tygodniu pojadę ustalić termin do szpitala bo mi juz tak dały w kość ze tego lata nie przechodzę. Muszę trochę żył powycinać.
            • anoagata Re: Poszła baba do lekarza.... 30.05.13, 22:38
              Irysko kawałki o lekarzu są mega super.
              Moja lekarka ma taki zwyczaj,ze przy pierwszej wizycie,to próbuje leczyć sama i jeżeli jej to się nie udaje ,to wysyła pacjenta do specjalisty.
              Chciałabym aby jej to sie udało ale mam wątpliwości.
              Wczoraj po tym leku na noc,byłam co nie co pijana,zobaczymy jaki będzie ciąg dalszy.
            • amityr Re: Poszła baba do lekarza.... 31.05.13, 07:11
              iryska2604 napisała:
              W przyszłym tygodniu pojadę ustalić termin do szpitala bo mi juz tak
              > dały w kość ze tego lata nie przechodzę. Muszę trochę żył powycinać.


              Na twoim miejscu nic bym nie wycinał. Znajdź dobrego ale to dobrego sprawdzonego chirurga naczyniowego i niech zrobi skleroterapię metodą piankową.Moja znajoma jest po takim zabiegu już 6lat i spoko. Miała niedrożną żyłę odpiszczelową na udzie lewej nogi.Oczywiście trzeba uważać na zakrzepice.
              • polnaro Re: Poszła baba do lekarza.... 31.05.13, 12:22
                Anoagato, lekarz rodzinny nie wyleczy takich schorzeń, dlaczego zwleka ze skierowaniem do specjalisty skoro u Ciebie to stara sprawa. Jedno co jej się uda, to zaszkodzić wątrobie, trzustce i nerkom.
                • amityr Re: Poszła baba do lekarza.... 31.05.13, 15:54
                  Coś mi się wydaje ,że Anoagata boi się wymiany stawów.
                  • polnaro Re: Poszła baba do lekarza.... 31.05.13, 16:02
                    ? smile, Ej, chyba właśnie przeciwnie.....
                  • anoagata Re: Poszła baba do lekarza.... 31.05.13, 21:20
                    amityr napisał:

                    > Coś mi się wydaje ,że Anoagata boi się wymiany stawów.
                    Nie wiem czy się boję ale póki co to nie chcę.
                    Miałam operację stopy i leżałam z paniami które wymieniały biodra,napatrzyłam się na to,że mogłabym już chyba sama komuś wymienić.
                • anoagata Re: Poszła baba do lekarza.... 31.05.13, 21:13
                  polnaro napisała:

                  > Anoagato, lekarz rodzinny nie wyleczy takich schorzeń, dlaczego zwleka ze skie
                  > rowaniem do specjalisty skoro u Ciebie to stara sprawa. Jedno co jej się uda, t
                  > o zaszkodzić wątrobie, trzustce i nerkom.

                  Do 12-go może przeżyję a 12-go walę jak w dym do doktórki.
                  U mnie już chyba się nie wyleczy,jedynie zaleczy lub podleczy.
                  • amityr Re: Poszła baba do lekarza.... 31.05.13, 21:41
                    Mówię ci zastosuj Zinaxin. Moja mama po czterech miesiącach poczuła się jakby jej stawy wymienili.Zaznaczam ,że pierwsze efekty są dopiero po 3m.
                    • m4-6 Re: Poszła baba do lekarza.... 31.05.13, 23:10
                      Anoagatko, nie słuchałabym porad/naszych, tylko czym prędzej do specjalisty, a rodzinna niech nie udaje, że zna się na wszystkim tylko wypisze skierowanie. Dmucham leciutko w bolące...kiss
                      • jagodajna Re: Poszła baba do lekarza.... 01.06.13, 10:03
                        Boszeeeeeeeesz ty mój, to się narobiło smilesmile
                        • janusz605 Re: Poszła baba do lekarza.... 10.09.13, 14:19
                          Tyle tu się pisze o Zinaxinie , tylko gdzie go kupić? Żadna internetowa apteka nie ma na stanie, w hurtowniach farmaceutycznych także lek niedostępny. Jeśli wiecie gdzie kupić pomóżcie. Jestem po operacji kręgosłupa, ale dolegliwości chyba już zwyrodnieniowe następnych kręgów się odzywają i wcale mi się nie spieszy do następnej, więc chcę spróbować.
                          • pia.ed Re: Poszła baba do lekarza.... Zinaxin 10.09.13, 16:24
                            Jest ziołowy wytworzono z imbiru, który jest dostępny w handlu preparat,
                            który, jak się twierdzi, "pomaga stawów" zwłaszcza w odniesieniu
                            do problemów związanych z oesto-arthritis.

                            Chociaż istnieją dziesiątki stron w sieci sprzedaży to wspólne specjaliści są sceptyczni.
                            Jak dotąd, nie ma naukowych dowodów na poparcie swoich roszczeń



                            Tlumaczenie z google - porada angielskiego sieciowego doktora.
                            W Szwecji dostepny w sprzedazy internetowej ...

                            • pia.ed Re: Poszła baba do lekarza.... Zinaxin 10.09.13, 16:44
                              www.prisvis.se/ben_och_led.htm?marks=Ferrosan
                              Suplement, który pozwala zachować ruchomość/giętkość w stawach i mięśniach
                              czyli zapobiegawczo ... nie jako lek. Gdyby był lekiem, byłby sprzedawany w aptece.


                              Zinaxin 120 kapslar
                              Märke Ferrosan
                              Zinaxin hjälper dig att bibehålla rörligheten i dina leder och muskler
                              • jaga_22 Re: Poszła baba do lekarza.... Zinaxin 10.09.13, 16:59
                                Na razie nieosiągalny.

                                www.domzdrowia.pl/65996,zinaxin-forte-60-kapsulek.html
                                • pia.ed Re: Poszła baba do lekarza.... Zinaxin 10.09.13, 17:41
                                  Jaga, podalas Zinaxin Forte, a ja zwykly Zinaxin, czyli słabszy.
                                  Ale masz racje ... długo szukałam na necie Zinazin który ma cenę ...
                                  wygląda na chwilowo niedostępny.
    • amityr Re: Poszła baba do lekarza.... 10.09.13, 19:29
      Jak zobaczyli ,że działa to zaprzestano produkcji.
      • pia.ed Re: Poszła baba do lekarza.... 10.09.13, 20:20
        amityr napisał:
        > Jak zobaczyli ,że działa to zaprzestano produkcji.



        Bo co? Kto ma pożytek z kulejących ludzi? Czyżby nowa teoria spiskowa?



        • amityr Re: Poszła baba do lekarza.... 10.09.13, 20:32
          Bardzo dużo jest przypadków zaprzestania produkcji leków ,które pomagają. Weź np polski lek na czerniaka! Preparat Tołpy też pogrzebano itd. Szkoda słów. Zaraz teoria spiskowa.A jak baby w Szwecji zabawiają się ludzkimi kośćmi ,to ci nie przeszkadza?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka