Ile złej woli, draństwa trzeba mieć w sobie by dyskredytować uznanych fachowców .
Słuchamy/czytamy od tygodnia w mediach rózne paszkwile (okazuje się) o niekompetencji p. Artymowicza - muzykologa, do odczytywania nagrań. Pomówienie, które po odpowiednim nagłośnieniu jest skuteczną próbą podważenia ostatnich informacji o nagraniach w kopkicie samolotu TU-154
1. Okazuje się, że ..." Artymowicz skończył studia na wydziale Reżyserii Dźwięku, który doskonali w dziedzinach takich jak:
analiza obrazu fonograficznego, estetyka dźwięku w filmie, estetyka dzieła filmowego, fonograficzna analiza partytury, ilustracja dźwiękowa, komputer w nagraniach dźwiękowych, montaż cyfrowy, montaż dźwięku w filmie, nagrania dokumentalne, propedeutyka zagadnień audiowizualnych, realizacja efektu dźwiękowego, realizacja form audiowizualnych, realizacja muzyki elektronicznej, reżyseria dodatkowa, sztuka operatorska, technologia telewizyjna i radiowa. źródło : www.chopin.edu.pl/pl/wydzialy/vi/katedra-rezyserii-dzwieku
Artymowicz ma więc jak najlepsze wykształcenie, by pełnić funkcję eksperta przy odsłuchach. Lepszej szkoły w tej dziedzinie w Polsce nie ma.
Pani prof. Demeko, z kolei, jest wybitną polskąspecjalistką w tej dziedzinie. Warto zapoznac się z jej sylwetką w art. gw.
2.Jako biegła prokuratury wojskowej prof. Demenko z Poznania odczytywała nagrania rozmów toczonych w kokpicie prezydenckiego tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku. Odkąd zostały upublicznione, prof. Demenko broni się przed kontaktem z mediami - nie chce być kojarzona z politycznym sporem wokół katastrofy.
Cały tekst:
wyborcza.pl/1,75478,17735404,Dla_niej_mowa_jest_jak_odciski_palcow.html#ixzz3WyZHIedK