Dodaj do ulubionych

Babcia Mebel

24.07.09, 16:24
Załatwiałam rodzinnesprawy na Dolnym Śląsku. Wyjechałam w sobote
rano żeby mieć czas do wtorku na spotkanie z dawnymi koleżankami.
Mój Boże, jak dobrze ,że mieszkamy 12 km od miasta ,w którym coś się
dzieje.Mam,y możliwość spotykania się z równolatkami w klubie , jak
dobrze ,żejest nas dwoje ,mamy oboje prawo jazdy i
autko.Przyglądałam się jak żyją samotne kobiety ,które zdecydowały
się mieszkać razem z dziećmi.Babcia ,prababcia jest bardzo dobra do
codziennego pilnowania dziecka ,które nie dostało się do żłobka czy
przedszkola.Po powrocie rodziców / w tak zwanym międzyczasie
przygotowanie posiłku , przepierka ,wycieranie kurzu itp/ babcia
powinna iść do swojego pokoju i oglądać seriale.Jak ją coś boli ;no
trudno starość i wszystkich boli ....itd itp..
Pojechać do lekarza ; no, babcia się pieści
poskarżyć się na cokolwiek ;- ach ,tobie to zawsze żle.
Znacie też takich ludzi.Najgorsze jest jak juz malec podrośnie ...
Na którymś forum przeczytałam o "Smierdzącej starej kobiecie".
Ogromna bezradność i bezsiła.
Część moich znajomych mówi ,że są szczęśliwe ,że mogą bawić wnuki a
część czuje się jak stary mebel .Te drugie zadają pytanie czy mają
prawo być szczęśliwe .aga
Przepraszam ,że napisałam chaotycznie ale jestem zbulwersowana .

Obserwuj wątek
    • wadera1953 Re: Babcia Mebel 24.07.09, 17:00
      Same są sobie winne. Jestem babcią 12 lat.Wnuczek mieszka w moim domu na piętrze
      .My na parterze. Sprawy ucięłam krótko. Każdy pilnuje swojego ogródka.Daj
      paznokieć ,obetnie całą rękę.Nie ma zmiłuj się.Mówi sieę ,mnie babcia nie
      pomagała i dałam radę,sio.
      • jagodajna Re: Babcia Mebel 24.07.09, 17:38
        Zgadzam się z waderą, niektóre babcie same sobie robią taki bałagan na własne życzenie. Kiedy człowiek jeszcze w pełni sił to trzeba jak najszybciej rozwiązać problem mieszkaniowy, oby nie z dziećmi albo, jak Wadera napisała,dać dzieciom "swój ogródek".
        Miałam taką sytuację /już kiedyś opisywałam/ , że mieszkaliśmy w trzy rodziny /2 synów z żonami i dziećmi/. Przyszedł moment, że ja już nie wytrzymałam, chociaż jestem "niespotykanie spokojny człowiek" i wspólnie tak zorganizowaliśmy, że dzieci poszły "na swoje".
        Obecnie wszyscy są zadowoleni, nie skłóceni a przy wnukach pomagam jak rzeczywiście sytuacja tego wymaga a nie na co dzień.
    • agat-a52 Re: Babcia Mebel 24.07.09, 17:23
      Czasami miałam żal do losu, że dał mi tylko jedno dziecko. I to dziecko pogardziło dobrymi warunkami jakie mu stworzyliśmy i wyjechało do innego kraju, założyło tam rodzinę i my zostaliśmy sami. Teraz jak już sprzedaliśmy dom i wróciliśmy spowrotem do miasta zaczynam powoli widzieć pozytywy.
      Mamy ładne, przytulne mieszkanko, nie muszę się martwić, że dach trzeba naprawić, bo porwie mi wichura i sprzątać w pocie czoła tyle metrów. Córka mieszka w normalnym kraju kocha i jest kochana i ptasiego mleka też jej nie brakuje. Nasze spotkania nie są częste, więc sprawiają radość. To, że nie uczestniczę w jego wychowaniu, a po co..niech sobie wychowują sami. Mąż pracuje ja razem z nim. Możemy sobie jeździć, dbać o siebie. Takich rad udzielałam swojej sąsiadce, bo młodym była potrzebna tylko w charakterze charytatywnej pomocy domowej i niani. Kobieta całkowicie się zaniedbała i nie tylko zewnętrznie, ale zdrowotnie. Poświęciła siebie, a w momencie gdy wnuki dorosły mamę traktowali jak worek zgniłych ziemniaków. Sąsiadka się często żaliła, ja jej doradzałam, ale wiem, że nie byłam dla niej autorytetem, bo była znacznie starsza i ja miałam inne relacje. Dziś siedzi u syna bawiąc kolejnego wnuka. Myślę, że o swoim losie na emeryturze trzeba pomyśleć wcześniej. To nie jest odosobniony przykład. Czasami widzę zaniedbane babcie na spacerze w parku z wnukami czy naprawdę szczęśliwe? o tym wiedzą one same.
      • agat-a52 Re: Babcia Mebel 24.07.09, 17:34
        Też napisałam chaotycznie, bo taki mam stan umysłu, po przeczytaniu tego smutnego postu. Mam świadomość, że wiele kobiet zamiast się cieszyć, że już odchowały dzieci, nie muszą pracować i nie zajdą w ciążę i wszystko im wreszcie wolno i wypada, uzależniają się od dzieci, wnuków i do tego często nikt ich nie szanuje, bo nie szanują się same. I często jeszcze udzielają pożyczek bezzwrotnych. To wiem z lektury wpisów na forach.
        Wadero zaimponowałaś mi.
        • jagodajna Re: Babcia Mebel 24.07.09, 17:56
          Wiesz Agatko, pożyczek bezzwrotnych można a nawet trzeba udzielić swoim dzieciom ale, ale jak się ma oszczędności, a nie wpadać w jakieś kolosalne długi kredytowe.
          Wiem jedno, że młodzi powinny być jak najszybciej być odcięci od przysłowiowej "pępowiny", a wyjdzie to na dobre i dla "starych" i dla młodych.
          • zajbel Re: Babcia Mebel 24.07.09, 20:02
            Moja teścviowa mawiała że tak jak ja nie postepuje matka tylko
            macocha. Dzieci wychowywałam po swojemu i i dziś synowie mieszkaja
            osobno a ja z córką i wnuczkiem. Córka po rozwodzie musiała wócić do
            nas. Na dzień dzisiejszy mam 4 wnucząt a piate w drodze. Moja pomoc
            przy wnukach sprowadza sie do okazjonalnych wizyt i prezentów na
            wieksze okazje. Dzieciom do tej pory nie za bardzo mogłam pomagać
            finansowo a mimo to a może dlatego relacje mamy bardzo dobre. Jak
            coś sie dzieje to ja wiem pierwsza, do mnie dzwonia po rady i
            synowie i synowe. Słowem nie naudzielałam sie a jednak mam dobrze.
            Prowadzę swoje życie , zajęć mam od groma i trochę i nie mam
            poczucia że jestem niepotrzebna i nieszanowana. Może tak będzie do
            końca, nie wiem ale życzyłabym sobie.
            • jagodajna Re: Babcia Mebel 24.07.09, 20:21
              Zajbel, widziałam Twoje cudeńka na FF, oj tylko pozazdrościć talentu ale i czasu, takie wykonanie też dużo zabiera.smilesmilesmile
              • zajbel Re:Jagodajna 24.07.09, 22:43
                Gdyby doba miała 48 godz byłoby wspaniale. Zapraszam do mnie na
                httpo"//picasaweb.google.pl/Zajbel4

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka