lefontsize
26.02.15, 04:37
Nie ma czegoś takiego jak narodowość słowiańska. Słowianie po prostu nie zdążyli się zjednoczyć przed upowszechnieniem się środków masowego przekazu, zwłaszcza telewizji.
Bo nie oszukujmy się... wspólny język to podstawa własnej kultury i wyznacznik odrębności od innych narodów. Germanie jeszcze w XIX wieku mówili tak rożnymi językami, że mieszkańcy północnej Brandenburgii ledwo rozumieli Badeńczyków. Narody Italii też dopiero po upowszechnieniu się telewizji w XX w. dowiedziały się jak brzmi "standardowy włoski".
Niestety narodom słowiańskim nie dane było się zjednoczyć. Zajmowaliśmy zbyt rozległe obszary i to tej dzikszej części Europy, co miało negatywny wpływ na ewentualną integrację bo część terenów była pod zaborem Turków, część należała do cesarstwa Habsburgów a część była pod okupacją kolejno Szwedów, Niemców, Rosjan/Sowietów/Azjatów.
Nigdy nie było takiej sytuacji, że wszystkie słowiańskie państwa są niezależne i mogłyby zawiązać jakąś unię bazującą na wspólnym pochodzeniu.
Nie wspominając już o tym, że wschodnie państwa słowiańskie oparły rząd dusz o własnego wschodniego papieża, a zachodniosłowiańskie przystąpiły do zachodniego systemu.
Od tego momentu Rosja, zawsze rozumiała zjednoczenie wszystkich Słowian jako zrobienie z nich wszystkich Rosjan. Dla innych narodów słowiańskich oznaczałoby to oczywiście cywilizacyjny krok w tył, więc woleli zamknięcie się w ramach swoich małych narodów i doraźne sojusze z nie-słowianami, a pielęgnowanie własnego słowiańskiego dialektu jako oddzielnego języka był sposobem na wyróżnienie się ze słowiańskiej masy.
Po I W.Ś. dodatkowo Rumuni odkryli "swoje" romańskie korzenie, co było sprytnym posunięciem z punktu widzenia stworzenia państwa narodowego i zaznaczenia swojej odrębności (zwłaszcza od wielkiego brata ze wschodu) ale było pewnym zakłamaniem historii, bo prawosławni Rumuni byli wtedy bardziej słowiańscy niż Bułgarzy i Macedończycy razem wzięci...
W 2.połowie XX wieku sprawa ewentualnej integracji Słowian była już właściwie pozamiatana.
Trudno dziś ocenić czy powstrzymanie zjednoczenia Słowian to był od zawsze jakiś misterny plan Germanów... czy po prostu tak wyszło bo niektórzy Słowianie chcieli być równiejsi od innych.
Dziś wszelkie "wspólne" języki próbują jak najbardziej dotrzeć do wspólnego słowiańskiego korzenia - przez co brzmią zbyt rosyjsko (rosyjski jako najbardziej "oddalony od zachodu" ma najmniej niesłowiańskich naleciałości ale przez to brzmi też najbardziej archaicznie dla wszystkich zachodnich i południowych Słowian)
Poniżej link do najlepszego projektu lingwistycznego w kategorii "wspólny język Słowian" :
pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_mi%C4%99dzys%C5%82owia%C5%84ski
A i tak wszyscy wolą uczyć się angielskiego jako drugiego języka.
(I słusznie! Bo tak prędzej porozumiesz się nie tylko z Czechem czy Rosjaninem ale też z Hindusem, Taiwańczykiem, Norwegiem). Jeżeli Polska kiedykolwiek porzuci język polski to tylko na rzecz najsilniejszego międzynarodowego języka.