Dodaj do ulubionych

Pytanie do dr Nemo.

23.05.15, 21:20
Skąd mamy pewność, że opisy reakcji na olejki nie są wymyślone?
Obserwuj wątek
    • jan440 Re: Pytanie do dr Nemo. 24.05.15, 11:51
      Widzę, że ktoś niedoinformowany zadał to samo pytanie na 2 forach. Może to i dobrze bo na forum Borelioza znikają czasem wątki na mój temat.
      Na forum Borelioza nie odpowiem ponieważ władcy tego forum uważają, że słowa mogą chyba zabijać i dlatego blokują moją osobę.

      Olejki i wymyślenie - opisałem wszystko na tylu stronach, widać, że za mało czy niedokładnie. Zrobię to jeszcze raz. Ja działam zawsze jawnie, legalnie, transparentnie. Co to wszystko znaczy?

      Jawnie - występuję pod własnym imieniem i nazwiskiem - Jan Wojcierowski (jest informacja na stronie drnemooils.com/ )
      Dr Nemo to nazwa handlowa z początków działalności.

      Legalnie - wytwarzanie olejków i porady związane z ich stosowaniem - jest to działalność legalna, zgłoszona, zgodna z kodem PKD.
      Olejkami czy zielarstwem zajmuję się osobno, niezależnie od wykonywanego już wiele lat zawodu zaufania publicznego - jestem doradcą podatkowym.
      Od prowadzonej działalności płacę podatki, składki, wystawiam rachunki, prowadzę sprzedaż tylko za pośrednictwem rachunku bankowego.

      Transparentnie - czyli wszystko można sprawdzić i zweryfikować.
      Ja np. mogę bez problemu sprawdzić czy ktoś pisze prawdę, że stosował olejki i że nie działają. Metod jest bardzo wiele, wymienię najważniejsze: można wkleić zdjęcie otrzymanej przesyłki ( na każdej jest pieczątka z danymi, numerem NIP), można wkleić korespondencję ze mną (prawdziwa odpowiedzialność to porady na piśmie),można podać numer przesyłki poleconej z PP (tylko takie wysyłam aby nie było niepotrzebnych problemów), można wkleić skan przelewu bankowego (brak innych form płatności).

      Jak na razie przez te parę lat istnienia olejków dr Nemo nie było ani jednej osoby używającej olejki która by napisała na dowolnym forum, że olejki w boreliozie nie działają. Zresztą to niemożliwe lub możliwe na zasadzie, że ktoś napisze, że doksycyklina nie działa na krętki.

      Jak na razie wszyscy którzy krytykowali olejki są zwykłymi oszustami którzy nigdy moich olejków nie stosowali z osławionym arcykłamcą bodexem4 na czele.

      Zastanawiałem się jak mogę udowodnić prawdziwość opisów reakcji na olejki. Jest to trudność bo przecież za żadne skarby świata nie mogę podać danych osób korzystających z moich usług. Jednak wydaje mi się, że znalazłem rozwiązanie. W Polsce mamy 2 kategorie osób do których mamy raczej zaufanie a jednocześnie są to osoby zobowiązane do zachowania tajemnicy. Chodzi mi o lekarzy i duchownych. Pierwszych jest ok.100.000. drugich przynajmniej kilkanaście tysięcy.

      Ja jestem gotów przedstawić wszystkie zapisy dotyczące dowolnej osoby czy osób( z wyjątkiem jej danych osobowych). Jest to najczęściej kilkanaście czy kilkadziesiąt maili wysyłanych na przestrzeni wielu miesięcy. Oczywiście na wszystko mam potwierdzenia wysłania paczek czy otrzymanych przelewów.

      Nie ma dla mnie znaczenia jaki to jest lekarz czy duchowny, warunek jest tylko jeden - zobowiąże się do zachowania tajemnicy w wypadku uzyskania dostępu do danych osobowych oraz wyniki opublikuje publicznie pod swoim nazwiskiem na dowolnym forum boreliozowym.

      Oczywiście prokuratura czy US mogą sprawdzać całość danych łącznie z przelewami, danymi osobowymi, potwierdzeniami wysłanych paczek.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka