Dodaj do ulubionych

robi mi na złość

06.01.09, 08:48
Moja 6 miesięczna goldenka ewidentnie robi mi na złość. Gdy tylko
wychodzę z domu do sklepu itp to zawsze po powrocie zastaje siku
ale zdarza się że i kupę. Zawsze przed wyjściem moim robimy spacer.
Ostatnio wyszłam na dłużej i zostawiłam sąsiadowi klucz żeby ją
zabrał na spacer. Po powrocie dowiedziałam się że przez 20 minut
szczekała po czym sąsiad wszedł a tam była już kupa i siku a pół
godziny wczesniej była na spacerze. wyszedł z nią ale jak ja
wróciłam to i tak było nasikane. Już nie wiem co mam robić gdy ja
jestem też potrafi nasikać :( do tej pory może było kilka dni gdzie
nie ścierałam po niej. Poradźcie coś plis
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: robi mi na złość 06.01.09, 10:20
      Pies nie robi na złość.
      Twoja sunia po prostu źle znosi samotność. Niektóre psy niszczą wszystko w pobliżu z tego powodu, inne wyją, jeszcze inne obdrapują drzwi, Twoja robi kupę i siku.
      Jest to naturalny odruch, który ma za zadanie zakomunikować Ci, że ona nie lubi być sama i jest to dla niej pewnego rodzaju trauma.
      Twoim zadaniem jest pokazać suni, że samotność może być miła.
      W tym celu:
      1) jeśli wymieniła już zęby na stałe kup suni wędzonego gnata wołowego. Dawaj jej go TYLKO wówczas gdy pozostaje sama. Po powrocie zabieraj. Gnat musi się jej kojarzyć z samotnością - to co że zostanę sama - przecież dostanę pyszną kość.
      2) zostawiaj psa w jednym pomieszczeniu, np tylko w przedpokoju - dostęp do wszystkich lub większośći pomieszczeń pod nieobecność prewodnika potęguje samotność.
      3) zostawiaj psu włączony telewizor lub radio, ale na kanał z rozmowami, żeby ciągle w tle słyszała ludzkie rozmowy
      4) staraj się wychodzić kiedy sunia śpi. Wiadomo, że nie zawsze się tak da, ale jeśli będziesz mogła poczekać z wyjściem do momentu aż sunia zaśnie rób to. Staraj się wychodzić tak, żeby jej nie zbudzić. Pies, który nie widzi momentu wyjścia przewodnika przeżywa nieobecność o wiele mniej.
      5) nie żegnaj się z psem przed wyjściem.
      6) nie witaj się z nią od razu po wejściu do domu

      Dodatkowo:
      Nigdy nie karć psa za odnalezienie siuśków czy kupy. Pies nie kojarzy karcenia wstecz. Wiem, że robi wówczas takie "winne" oczy, ale nie robi ich dlatego, że wie o co Tobie chodzi, tylko dlatego, że właśnie nie wie i stara się Ciebie udobruchać. Pies odczytuje proste komunikaty. Jeśli odnajdziesz w domu siusiu lub kupę nie karcisz. Jeśli przyłapiesz psa na zaczynaniu lub już załatiwaniu się musisz zrobić coś, żeby tą czynność przerwać. Możesz tupnąć, możesz powiedzieć głośne NIE, możesz go przesunąć, podnieść, możesz rzucić w psa czymś jeśli jesteś za daleko(oczywiście lekkim, żeby po prostu odbiło się od psa, może to być np mała poduszka, albo zmięta kartka papieru). Kiedy pies przerwie czynność chwalisz go. Jest to jasny i czytelny komunikat "tego nie wolno ci tutaj robić, ale poza tym jesteś wspaniała i bardzo cie kocham". A potem zabierasz psa na dwór.

      Pozdrwiam
      • mimmmi Re: robi mi na złość 06.01.09, 12:52
        Dzięki wielkie za rady. ZOstawiam ją zawsze w przedpokoju i teraz
        będę jej zostawiała gnata,a co do siusiania to przed chwilą mnie
        załatwiła. Dzisiaj była już dwa razy na spacerze a przed chwilą się
        posikała na moich oczach. Próbowałam ją odciągać ale nic ona sikała
        dalej. Podeszłam tupnełam a ona na mnie z zębami. SZOK. Nigdy tak
        nie zrobiła. Kilka razy próbowałam ją odciągać od sikania ale nawet
        jak ją odciągnełam to ona szła i sikała nigdy nie umiała zatrzymać
        sików.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka