Gość: z_dala_reala
IP: 178.73.37.*
12.04.11, 19:19
Planowałem zakup jednego artykułu w Realu. Niestety, nie było. Najkrótszą drogą (obok kas samoobsługowych) usiłowałem wyjść. Usiłowałem nieskutecznie za sprawą interwencji ochroniarza. Wskazał wyjście dokładnie po przeciwnej stronie sporej przecież hali. Zapytany dodał, że to zalecenie dyrekcji. Przeszedłem, nieco zaskoczony, we wskazane przez niego miejsce i co tam zobaczyłem? Tablicę informacyjną z planem stoisk, na której zaznaczono wejście na obszar handlowy, ale... wyjścia nie ma. Mimo to wyszedłem i ponownie podszedłem do ochroniarza. Poprosiłem go o przekazanie dyrekcji, by skoro nie chce ułatwić życia klientowi to niechby skorygowała tablicę informacyjną. Ochroniarz kategorycznie odparł, że on nie jest od przekazywania dyrekcji czegokolwiek! W tym czasie podszedł inny pracownik, który podał się za przedstawiciela dyrekcji. Jemu więc przekazałem swoje uwagi. Tenże zaś odparł, bym w tej sprawie... napisał zażalenie do dyrekcji!!
Żachnąłem się wówczas i odparłem, że tego nie zrobię, ale także nie będę więcej robił tu zakupów. Usłyszałem w odpowiedzi, że mam takie prawo!
Niniejszym chciałbym podziękować temu panu (czego na miejscu nie zrobiłem) za uświadomienie mi moich praw.