Dodaj do ulubionych

mapa miejsc pachnących

IP: *.stacje.agora.pl 17.06.04, 18:24
Mam trzy typy. Rześka woń Wisła po praskiej stronie Mostu Poniatowskiego.
Słodki zapach czekolady snujący się po alejkach Parku Skaryszewskiego i
okolicach Teatru Powszechnego. I duszna woń jakichs kwiatów, która dopada
mnie od paru dni późnym wieczorem, tuż przy schodach-zejściu z Mostu
Łazienkowskiego na Saskiej Kępie, idąc „z W-wy” po prawej stronie. Zapach
jest słodkawy, b.intensywny i każe mi schodzić z roweru. Nie odkryłem jeszcze
co tak wonieje. Czy mamy jeszcze w dzielnicy miejsca, w których można oddać
się czysto zapachowej (i przyjemnej ale nie przyjemnej inaczej) kontemplacji?
Obserwuj wątek
    • Gość: Mariusz Re: mapa miejsc pachnących IP: *.acn.waw.pl 17.06.04, 20:17
      ja stawiam na zapach Międzylesia o wpół do czwartej rano. W przedostatni
      weekend o tej porze własnie przywiozłem swoje manele do mojego nowego
      mieszkanka i zapach tego miejsca spowodował, że zrozumiałem iż "tu jest mój
      dom". I nawet mnie sąsiedzi z ulicy nie opier....lili z poranne hałasy :-)
      • Gość: pola Re: mapa miejsc pachnących IP: *.stacje.agora.pl 17.06.04, 20:34
        Czym pachnie Twoja część Międzylesia?
        • Gość: Mariusz Re: mapa miejsc pachnących IP: *.acn.waw.pl 18.06.04, 16:31
          jako typowy mieszczuch nie umiem okreslić czym pachnie moja część Międzylesia o
          wpół do czwartej rano. Ale jest to jakby mieszanina poszycia leśnego i jakiś
          innych krzaczorów :-) Jednym słowem FINEZJA !
          • Gość: pola Re: mapa miejsc pachnących IP: *.stacje.agora.pl 18.06.04, 16:43
            Mnie z kolei wprawia w cielęcy zachwyt bryza z wiślanych łach, której - jak i
            innych dobrodziejstw królowej krajowych rzek - mieszkając na lewym brzegu nie
            doświadczałem w ogóle.
            • Gość: Mariusz Re: mapa miejsc pachnących IP: *.acn.waw.pl 18.06.04, 16:51
              przyznaję, że jako ex-Łodzianin zapewne też tego nie doświadczyłem z bardzo
              prozaicznego powodu. Łódź jest chyba obok Bełchatowa jedynym miastem nie
              posiadajacym rzeki :-)Ale chyba jednak wiem o czym napisałaś.....
    • Gość: DoKo KSP Re: mapa miejsc pachnących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 21:58
      Hmmm... :) zapach czekolady mniam :) a tak pozatym to wszystkiei miejsca gdzie
      rosnie Jaśminowiec i Robinia (oczywiście w czasie kwitnienia).Także nie ma
      konkretnych miejsc w tym przypadku. acha.. i jeszce każda ulczka, którą sie
      idzie gdy ludzie w ogródkach robia grilla... Pola, te kwiaty o silnym slodkawym
      zapachu to moga być wlasnie kwiaty krzewu Jaśminowca, tak podejrzewam, ale to
      tylko moje domysły...
    • Gość: kiwi Re: mapa miejsc pachnących IP: *.chello.pl 17.06.04, 22:19
      Akacje i lipy! akacje i lipy! Zwłaszcza tuz po ciepłym, letnim deszczu!
      Łukowska, jadąc od Geanta - słodko lipowa.
      W tylu jeszcze miejscach te wonne smugi wpadają do samochodu, że aż świat
      pięknieje, ale teraz, gdy próbuję sobie przypomnieć...
      Albo jak pachniały chwilę temu te bzy szalone!
      • Gość: Mat Re: mapa miejsc pachnących IP: 5.5R* / *.nokia.com 18.06.04, 01:17
        Taaaak, bzem kilka tygodni temu pachniała po prostu cala dzielnica. A jeszcze
        wcześniej jaśminem - jest taki jeden na Mycielskiego (chyba, mylą mi się te
        poprzeczne), po prostu nie dawało się tamtędy przejść, zapach powalał. Ale już
        przekwitło wszystko. Teraz już chyba rzeczywiście najpopularniejszym zapachem
        jest zapach grilla (w tym mojego hihi). No i oczywiście nieśmiertelny Wedel
        (który jednak czasem drazni, zbyt intensywny jest, szczególnie na głodniaka).
    • Gość: emka Re: mapa miejsc pachnących IP: 213.17.170.* 18.06.04, 12:11
      a u mnie pod blokiem na Kakowskiego pachnie w czerwcu maciejka, ktora wysiewa
      wlasciciel gospodarstwa (pas ziemi miedzy 2 blokami, ktory nie zostal sprzedany
      inwestorowi) oraz kon, ktory sie tam wypasa (ale zapach konia jest oczywiscie
      bardzo subiektywny w odbiorze)
      emka
      • Gość: pola Re: mapa miejsc pachnących IP: *.stacje.agora.pl 18.06.04, 14:37
        Kiwi, Łukowska jest tak mocno lipowa? Byłem w pokolicy dopiero bodaj dwa razy.
        Lipy po deszczu (wysadzaną nimi aleją wędrowałem z rodzicami na tzw. działkę
        pracowniczą w małym mieście daleko od W-wy, konwalie, piwonie i krótkie, białe
        goździki z ogródka bacbi - to zapachy mojego dzieciństwa.
        DoKo, może masz rację z jaśminowcem. Próbowałem dzisiaj sprawdzić ale nic z
        tego. Bo jest tak, że pachnie dopiero od późnego wieczora (a mi zdarza się
        często wracać rowerem na Grochów po 22). ZA dnia nic a nic. Niesamowite jest
        to, że przyjemna woń w tym miejscu jest bardzo nieoczywista. Kilka metrów obok
        i nad głową przejeżdzają Trasą Ł. samochody ale nie czuć spalin tylko ten
        uwodzicielski aromat.
        Do rankingu dodam jeszcze okolice piekarni przy Kamionkowskiej, jaskrawo żółty
        budynek tuż obok Pastacafe. Wieczorem snuje się tam gospodarska woń pieczonego
        chleba. I pewnie bułek też.
        • tobrze Re: mapa miejsc pachnących 18.06.04, 19:00
          Się tak zastanawiam czy na jaśminowiec nie jest za wcześnie. Aż muszę to
          sprawdzić.
          Natomiast wiślany zapach jest naprawdę niezwykły. Zachodni brzeg nie pachnie
          wcale, bo i co ma tam pachnieć, skoro cały brzeg w betonie.
          Natomiast praski wiślany brzeg to prawdziwy skarb. Od lat jeżdżę nad Wisłę w
          rozmaite miejsca (od Dęblina po Włocławek), ale jakoś zawsze omijałem
          warszawski brzeg. Myślałem, że skoro on w mieście to czymże może się równać z
          łęgami na wsi. W tym roku przekonałem się, że nie jest gorszy.
          Co prawda Wisła w wa-wie nie ma tych łach piaszczstych wielkich jak słonie, ale
          sam las łęgowy na brzegu nie gorszy. Polecam odcinek między portem praskim, a
          mostem syreny (czy jak mu tam). Wisła na Pradze to unikat w skali Europy, nie
          ma miasta, gdzie w jego sercu byłby taki przyrodniczy skarb.

        • Gość: kiwi Re: mapa miejsc pachnących IP: *.chello.pl 19.06.04, 10:14
          Nie całą. Ale spory kawałęk bliżej pętli tak, całą chmura zapachu, jęsli wiatr
          wieje w odpowiednim kierunku albo jeśli zechce wcale nie wiać.
          • Gość: kiwi Re: mapa miejsc pachnących IP: *.chello.pl 19.06.04, 10:25
            Kurczę, powyżej nie napisałam, że chodzi mi o Łukowską.
            A kiedy jedzie się w kierunku Otwocka po prawej stronie torów, w słoneczny,
            letni dzień wspaniale pachnie żywiczny, sosnowy las. A jak wilgotno - pachnie
            grzybami, ale tylko w niektórych miejscach i słabo, choć przyjemnie.
            • Gość: pola Re: mapa miejsc pachnących IP: *.stacje.agora.pl 22.06.04, 17:35
              No to muszę się kopnąć w okolicę pętli przy Łukowskiej. Niech tylko popada.
              Natomiast w-ską Wisłę ja też doceniłem dopiero po przeprowadzce. I uważam, że
              tę dzikość, której komunistyczni kacykowie nie zdążyli zurbanizować trzeba
              zachować.Bo przestanie ładnie pachnieć:)
              • tobrze Re: mapa miejsc pachnących 22.06.04, 19:10
                > tę dzikość, której komunistyczni kacykowie nie zdążyli zurbanizować trzeba
                > zachować.
                Problem w tym, że tylko pieniądze stoją na przeszkodzie. Jak tylko władze będą
                miały trochę kasy to zaraz brzeg uregulują. Przyzwolenie społeczne jest
                wielkie, tylko garść ludzi potrafi docenić dziki brzeg, dla większość to wstyd,
                że tam nie ma betonu. Na nieszczęście na to kasa może się znaleźć. Polska ma
                jej sporo z kredytu Banku Światowego na likwidowanie skutków powodziowych. Być
                może tam będzie pachnieć tylko asfalt.
                • Gość: pola Re: mapa miejsc pachnących IP: *.stacje.agora.pl 23.06.04, 23:22
                  No to my proszę Pana na takie dictum władz (to jest oddziczenia betonem dzikiej
                  Wisły w-skiej ) - jakem pola - zareagujemy protestami bardzo sprytnymi i
                  spektularnymi, które jej (władzy) powyższy pomysł mam nadzieję wybiją z głowy
                  (głów?) raz na zawsze.
                  • Gość: DoKo KSP Re: mapa miejsc pachnących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 11:07
                    Gość portalu: pola napisał(a):
                    > zareagujemy protestami bardzo sprytnymi i
                    > spektularnymi,

                    A jak!! Pewniei że tak.
                    • pol-a róże i topole 05.07.04, 19:14
                      Chyba wiem co pachnie przy zejściu z mostu Łazienkowskiego, o czym pisałem
                      wyżej. Wydaje mi się, że woń pochodzi od karłowatych róż(?), rosnących na
                      klombie przy ulicy.
                      DOść powszechny na Grochowie jest też specyficzny zapach topoli.
                      Tymi „socjalistycznymi” drzewami obsadzone są całe kwartały ulic, nie tylko w
                      okolicach zakładów przemysłowych. Przy Kirasjerów i Grenadierów jest ich pełno.
                      Kilka dni temu zapyliły białymi kłakami całe trawniki. I mój taras.

                      • Gość: kiwi Re: róże i topole IP: *.chello.pl 05.07.04, 20:38
                        jakos nigdy nie wąchałam żadnej topoli mimo, że mam ich kilka przed oknami i
                        kilka na działce. Kiedy wąchać, by poznać zapach?
                        • pol-a Re: róże i topole 05.07.04, 21:06
                          Wieczorem,„wczesną” nocą, kiedy powietrze nieco chłodniejsze albo po zimnym
                          deszczu. Męczę mózg ale nie potrafię porównać zapachu topoli z innym. Woń
                          topoli kojarzy mi się z ... topolą ;)
                          • e-mka deszczem 05.07.04, 22:41
                            i jeszcze pachnie deszczem... letnim deszczem, ktory miesza w sobie wszystkie
                            zapachy... no i te lipy : )
                            • Gość: deszczem Re: deszczem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 17:27
                              Dlaczego chłopaki z Wybrzeża nie lubią dziewczyn z Warszawy?
                              Bo z jednej strony Ochota i Wola a z drugiej Brudno i Włochy.
    • Gość: kiwi Re: mapa miejsc pachnących IP: *.chello.pl 20.07.04, 11:21
      A jak po wczorajszych, ciepłych deszczach pachniało WSZYSTKO!!! Cudownie i
      zniewalajaco, wprost chciało się spędzić noc na trawniku albo wśród gałęzi a
      nie we własnym łóżku... Choć rozsądnie rzecz biorąc, trawniki mają swoje
      minusy... dlatego się nie zdecydowałam, ale powietrze było nieprawdopodobnie
      piękne, łagodne, aksamitne i pełne radosnych aromatów. U Was też?
      • Gość: DoKo KSP Re: mapa miejsc pachnących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 18:43
        Było przecudnie! :)
        • pol-a Re: mapa miejsc pachnących 20.07.04, 21:30
          Eh, ja dotarłem do domu jak zwykle po czasie czyli b.późno, kiedy deszcz już
          wyparował. Ale, że pasjami wyleguję się po zmroku na tarasie, od strony
          pawilonów przy Al. St.Zjedn. (tzw. Grzybków) doleciał mnie nowy zapach -
          pieczonego chleba (niewykluczone, że i bułek) - zapewne z tamtejszej piekarni
          pt. „Grzybki”. Rozrzedzony trochę przez topole na skwerku ale nie do pomylenia.
    • Gość: kiwi Re: mapa miejsc pachnących IP: *.chello.pl 26.07.04, 09:28
      Nadal nie wiem, jak pachnie topola, ale w sobotę musiałam obciąć, niestety,
      dwie gałęzi brzozy i odholować je na kompost. Jeju, ta to dopiero pachnie! A ja
      nigdy przedtem tego nie zauważyłam, choć jak dotarł do mnie jej zapach to
      wiedziałam, ze go przecież doskonale znam i lubię. I że teraz juz odróżnię
      wszędzie. I jeszcze, ze nie jest to zapach tzw. "Wody brzozowej". :)
      • pol-a Re: mapa miejsc pachnących 26.07.04, 16:12
        Jeżeli chcesz zapoznać zapach topoli, to wpadnij po najbliższej burzy na
        Grenadierów koło akademika Sezam albo na Kirasjerów. Pachnie, że hej.
        A brzozę możesz poznać też przez żołądek. Na bazarze za Uniwersamem jest
        stragan z tzw. zdrową żywnością gdzie sympatyczna Ukrainka z Tarnopola (kiedyś)
        i Otwocka (dziś) handluje prasłowiańskim sokiem z brzozy. Trochę mdły ale -
        zwłaszcza schłodzony - do wypicia. A ze sprzedawczynią można po polsku
        porozmawiać o nowej literaturze ukraińskiej. Czytała np. „Badania nad terenowym
        seksem” Oksany Zabużko.
        • pol-a dymy przy Waszyngtona 27.10.04, 17:54
          Woń - palonych chwastów, gałęzi, liści i innych ogrodowych odpadków - a także
          siwy dym snują się ostatnio w okolicach ogródków działkowych przy Al.
          Waszyngtona. Bardzo jesienny zapach. Melancholijny. Wielkimi literami nanoszę
          go na mapę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka