Gość: gizmo
IP: *.adsl.inetia.pl
27.09.12, 20:18
Jedne świeżutkie, inne już dojrzewają od jakiegoś czasu. Na Zwycięzców ze ściany dają berlińską currywurst i frytki belgijskie. Wszystko - razem z sosami - przywożone z Niemiec. Obok pub Pralnia (chyba taka się nazywał) przerodził się w bar Tex-Mex. A pod balonem widokowym czerwona przyczepka podaje hamburgery z wyższej półki.
Na Grenadierów dziwny sklep Belona (części do samochodów) stał się franczyzową Fabryką Pizzy (www.fabrykapizzy.pl/), a na Waszyngtona otworzyła się restauracja indyjsko-tajsko-nepalska Parivar (właściciel to Nepalczyk z kilkunastoletnim doświadczeniem w kuchni w Delhi) (www.parivar.pl/).
Wrażeń nie odnotuję, bo mi się nie chce. Ale może wam się coś uda dopisać.