Gość: stakry1
IP: *.net-serwis.pl
17.05.13, 06:41
Nie znam żadnego innego miejsca, gdzie rosłoby tyle topoli co w Warszawie. Kiedyś, bardzo dawno temu je sadzono, potem ścinano. Wszędzie ale nie w Warszawie! Nikt nie zastanawia się jaki to koszmar nie tylko dla alergików.Co z tym robić?