Gość: ji
IP: 62.29.248.*
03.08.04, 18:21
Minelo juz prawie lato a prace nad nowym walem jak trwaly tak trwaja.
Osobom niezorientowanym wydawac sie moze ze tempo prac jest niczego sobie.
Tymczasem przecietna droge (bo zaledwie dwa pasy + lokalna) w doskonalych
warunkach budowlanych (nie bylo tam nic wiec warunki dla prac doskonale)
buduja od miesiecy i jeszcze kilka beda.
(jadac na wakacje widzialem jak niemcy zaczynali kilometrowe wymiany pasow a
wracajac po trzech tygodniach prace byly na ukonczeniu... byl to prawdziwy
remont nie lanie smoly jak w Polsce)
Pewnie kiedy juz w koncu to cudo otworza to okaze sie ze swiatelkami znaczona
(podobne odpaly mamy juz na istniejacym odcinku gdzie juz teraz skrzyzowanie
z Fieldorfa wyglada codziennie na pole bitwy a co bedzie jesli przepustowosc
sie zwiekszy?). Teraz o 2 w nocy zatrzymujemy sie na nowym wale przy...
przejsciu dla pieszych gdzie nawet w weekend przechodzi 0,5 pieszego na
godzine.
Kiedy my w koncu doczekamy sie rond nie tych chol...ych swiatelek!?
Byc moze ulegli nasi drogowcy tez genialnym pomyslom lokalesow by 'posesje'
ze szczerbatych cegiel ktore tam stoja mialy, owszem, dostep bezposredni do
drogi (bo inaczej handel zle szedl bedzie).
Drogowcy kochani, przestancie marnowac nasze pieniadze i oddajcie budowe drog
Austryjakom czy Niemcom... szkoda naszych pieniedzy na te 'drogi'.