Dodaj do ulubionych

Kocham mych sąsiadów

IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 14.04.05, 12:46
Za
1.to, że tak starają się, sprzątają, grabią przed swymi domami, a z nastaniem
mroku prowadzą swe pieski, by wysrały się pod moim domem

2.to, że są oszczędni, swoje śmieci zostawiają pod moją bramą

Za co wy kochacie swoich?
Obserwuj wątek
    • capricornn Re: Kocham mych sąsiadów 14.04.05, 13:43
      Moich kocham za to, że:
      - zachowują się "pro-ekologicznie" nie powiększają hałd śmieci na wysypiskach i
      nie trują dymami ze spalarni, tylko śmieci wyrzucają prosto do lasu
      - myślą ekonomicznie, oszczędzają na opale i palą w piecach różnego rodzaju
      plastikowe opakowania, trując siebie i sąsiadów, zapominając, że następstwem
      będą choroby, a leczenie dużo kosztuje
      - utwardzają drogę dojazdową do naszych posesji wyrzucając na nią wszystkie
      zgrabione śmieci (liście, trawa)po deszczu chodzi się i jeździ po tym jak po
      mazi
      • Gość: pestka Re: Kocham mych sąsiadów IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 14.04.05, 13:59
        Moi też są pro-ekologiczni i snują dymy z pieców, ale to nie w tym sezonie:D
    • Gość: gosc Re: Kocham mych sąsiadów IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.04.05, 14:00
      oj. kocham, aż zęby bolą
      • boards_of_warsaw Re: Kocham mych sąsiadów 15.04.05, 13:51
        a ja szczególnie za zawłaszczanie moich worków na śmieci pozostawionych dla
        mnie przez MPO :-)
        • Gość: gro Re: Kocham mych sąsiadów IP: *.acn.waw.pl 15.04.05, 20:04
          za to do was nie wysylaja psychopatycznych smsów na komorke (nie posiadając
          waszego numeru - sam sobie go niewiadomo skad wziąl - choc nie widzielismy sie
          na oczy)!!!
    • konrad.boryczko Re: Kocham mych sąsiadów 15.04.05, 14:06
      Czy kochanie dotyczy takze mieszkan w blokach?
      Bo jesli tak, to kocham swojego sasiada z gory za to, ze w okresie poczatek
      lipca 2004- koniec listopada 2004 remontowal swoje 57 m.kw. permanentnie
      codziennie od 7 rano do 9.58 wieczorem. Kocham, bo policji wezwac nie moglem.
      Szczegolnie kocham go za to, ze wywiercenie 5 dziur wiertarka rozkladal sobie
      na caly dzien zamiast wywiercic je za jednym zamachem. Kocham go za to
      nieustanne poprawianie mloteczkiem wszystkiego, w co da sie puknac. Kocham go
      za to, iz zawsze zaczynal to dwusekundowe pukanie w chwili, gdy moj
      kilkumiesieczny wowczas synek zasnal. Oczywiscie obudzony nie mogl zasnac przez
      dwie godziny i zalapywal sie na kolejne dwa pukniecia mloteczkiem. Rzecz jasna
      bylo to juz po zakonczeniu remontu, jak dowiedzialem sie od zagnietego na te
      okolicznosc kochanego sasiada .
      A tak w ogole to szczegolnie go kocham za zrobienie sobie na klatce schodowej
      (pardon, otwartym strychu)lakierni.

      Aha. Innych sasiadow kocham za to, ze nie pala w mieszkaniach, bo dzieci. Pala
      na klatce, ale przeciez przy otwartym oknie. Niemozliwe, ze wszystko leci do
      gory. I za te niewiedze na poziomie 6. klasy dawnej podstawowki kocham ich
      specjalnie.
      Ufff:)
      • Gość: m Re: Kocham mych sąsiadów IP: 193.41.113.* 15.04.05, 14:58
        Kochać to wybaczać ...
        • bebiak Re: Kocham mych sąsiadów 15.04.05, 16:46
          Co do zasady z mojego 30-lokalowego i jednoklatkowego budynku nie mam do
          sąsiadów nic, ale.....
          KOCHAM moich sąsiadów, którzy mieszkają na I-szym piętrze pode mną, kocham ich
          za ... otwieranie w sezonie letnim balkonu!!!!

          Wyjaśniam: to mocno starsi ludzie znoszący czasami do mieszkania różne
          przedmioty z okolicznych śmietników:-(
          Kiedy zimno - da się u mnie wytrzymać (oni mają szczelnie pozamykane okna przez
          wiele miesięcy), ale jak ciepło i otworzą swój balkon...
          Bosz.... ja mam sypialnię w tym pokoju z balkonem (i inaczej być nie może) i w
          nocy chce mi się (sorry) wymiotować, bo tak strasznie w mojej sypialni śmierdzi
          (oni balkon otwierają tylko na noc - w dzień jest w porządku).
          Ja w ciepłe dnie muszę spać przy zamkniętym balkonie i oknie w sypialni.
          Na balkon późnym wieczorem również nie wyjdę, żeby popatrzeć np. na księżyc. -
          I za to kocham tych moich sąsiadów:-(

          Nie przeczytają ofkors, ale ja ich tu błagam: nie otwierajcie tego swojego
          balkonu!
    • Gość: pestka Re: Kocham mych sąsiadów IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 17.04.05, 16:19
      moi jeszcze, wyrzucaja resztki jedzenia pod siatką. Robią to co prawda po
      swojej stronie siatki, ale zaczeli krótki czas po tym jak zrobiłam w tym
      miejscu taras ze stolikiem i krzesłami do posiedzenia.
      Teraz mam do wyboru, albo zrywać kostkę, albo wąchać nadpsute resztki jedzenia.

      Kocham i drugiego swego sąsiada, który choduje gołębie. Przez nie mam zasraną
      całą elewacje domu.:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka