pol-a
26.07.05, 13:34
Problem starszy niż Grochów: zalęgły mi się mole. W domu. Konkretnie najpierw w kaszy, która
czekała na gotowanie w spiżarce a potem poszły na całą kuchnię. Ostatnio zrobiły się na tyle
bezczelne, że przeniosły do przedpokoju. A tam mój księgozbiór, którego nie dam zeżreć! Ale jak?
Chemiczne środki adekwatne są tylko tam, gdzie nie ma jedzenia, więc wytrułem mole raidem z
pokojów, ale one w kuchni mają wylegarnię i mają się nieżle. Sąsiadki radzą, żeby załatwić szkodniki
staropolskim "bagnem", rośliną, którą sie mole organicznie brzydzą. No ale gdzieto bagno kupić?
Pod Universamem ponoć jakaś staruszka handluje, ale ja trzy razy szukałem ibezskutecznie.
Pomóżcie - gdzie kupić to zioło? A moźe znacie inne sposoby na poskromienie tych obrzydliwców?