makoba
05.08.05, 12:54
Kiedys jak jeszcze przy siennickiej byl bar mleczny, to co pare dni zajezdzal
woznica z koniem. To byla atrakcja: karmienie, glaskanie :)
Czesto tez widywalam taka pania w lachmanach, ktora ciagle byla w drodze.
Szla, i szeptala. Dawno jej nie widzialam.
Ostatnio czesto widuje dosc oryginalnie wygladajaco kobiete. Rozowe falbanki,
siatki na wlosach, plecaczki, szpileczki, kolorowy makijaz.
Widzieliscie ich? :)