pol-a 21.10.05, 18:36 Południowopraska agenda Le Madame nie zwalnia tempa. W kotłowni na Kamionku urodziny świętować będzie magazyn LAIF: www.clubbing.waw.pl/e.php?id_e=8879 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: stefan Re: Psychodicopolo i technofunk w M25 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 18:50 Widziałem dziś plakaty M25 z zapowiedziami innych łykendowych imprez. Ale wydawały się strasznie technologiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
pol-a Re: Psychodicopolo i technofunk w M25 21.10.05, 18:55 Był tam - jeszcze wiosną - teatr. Planują rzeczy b.rozmaite. Koncerty innej muzyki, spektakle, spotkania z tzw. twórcami różnych dziedzin. Miłe, że - inaczej niż Fabryka Trzciny - nie zamykają się na okolicznych mieszkańców. Przygotowują m.in. jakieś artystyczne przedsiewzięcia z myślą o kamionkowsko-grochowskich Romach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefan Re: Psychodicopolo i technofunk w M25 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 18:59 O tych Romach to stara mantra - szczerze mówiąc nie wiem czy Romowie zechcą tam przyjść. Zwłaszcza że w pewnych kwestiach są bardzo konserwatywni. Ale poczekamy, zobaczymy. Poczekamy też na te spektakle itd. Bo na razie to muzyczny klub z naciskiem na muzykę stricte klubową - jak dla mnie totalna żenada. Fabryka Trzciny to jednak przy tym Pałac Kultury (w przenośni). Odpowiedz Link Zgłoś
e-mka kulturalne mariaże 21.10.05, 20:09 Stefanie, nie potępiaj w czambuł kultury klubowej : ) ona istnieje, i czy się nam podoba, czy nie... wpisuje się w nurt naszego tu i teraz... być może dopiero pokolenie „późnych wnuków” będzie mogło ją opisać, usystematyzować, ocenić znaczenie... np. mariaż muzyki i literatury to rzecz oczywista, jedno czerpie z drugiego, vide pokolenie beatników (Kerouac, Ginsberg, Burroughs), poezja jazzowa (Lindsay czy Niemen)... sama pamiętam, jak mój dziadek mawiał, że Niemen to „wyjec” : ) dla mnie muzyka klubowa to „postmodernizm dla każdego”, ciekawa tylko jestem, co clubberzy na to? ; ) dajmy M 25 szansę na kulturalne mariaże : ) em. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefan Re: kulturalne mariaże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 23:41 Nastąpiło nieporozumienie. Muzyka klubowa to synonim muzyki techno/dance - a nie muzyki granej w klubie. W klubach grają rocka, reggae, ska, post rocka, elektronikę, disco - różne rzeczy tam grają. Muzyka klubowa ma swoich niezłych wykonawców/kompozytorów - ale jej mainstream to straszna kaszana. To moje zdanie - każdy niech wyrobi sobie na tentemat własne. Radze po prostu zajrzeć do M25 na imprezkę. Podobno na Koźlej założyciel Le Madame ma też restaurację. Wiecie coś o tym? Odpowiedz Link Zgłoś