Gość: autor Re: Korki na Płowieckiej IP: *.devs.futuro.pl 11.01.06, 08:46 Korek był niemiłośierny ale wbrew temu co twierdzi autor artykułu, juz o 20 na skrzyżowaniu i calej trasie łazienkowskiej był luzik. Odpowiedz Link Zgłoś
userid A teraz - ZAGADKA ! 11.01.06, 08:55 O jakiej porze i którędy wożone jest paliwo nuklearne do reaktora "Maria" w Świerku? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: A teraz - ZAGADKA ! IP: 213.17.170.* 11.01.06, 08:58 Po wczorajszym wydarzeniu domyślam się,że w godzinach między 15.30 a 16.30 to pewnie przejeżdża przez rondo Marszałkowska - Al. Jerozolimskie. Brrrrrrrrrrrrawo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szop Re: A teraz - ZAGADKA ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 18:20 ZTCW to co kilka(naście) lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogrodniczka NIECH KTOŚ WYCIĄGNIE WNIOSKI IP: *.eranet.pl 11.01.06, 09:04 Mam nadzieję że odpowiednie Słuzby wyciągna wnioski z takiej sytuacji, Korki jakie powstały w całej niemal Warszawie spowodowane zablokowaniem jednego - wprawdzie dużego ale tez i ZEWNETRZNEGO NIE W CENTRUM- skrzyzowania, powinny dac do myślenia i DZIAŁANIA na przyszłość. Na Radzymińskiej wystarczyło uruchomic większa przepustowość (kosztem świateł poprzecznych) i nie stałby korek na sztywno przez parę godzin. itd.... Również stacje radiowe mimo że ogólnopolskie powinny choć parosekundowo informowac o tym że jest taka awaria i blizszych informacji szukac na stacjach lokalnych. A tu nic, gdzie Ci ludzie ze SZTABÓW KRYZYSOWYCH, przeciez oto była idealna okazja do ćwiczeń na żywo.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: NIECH KTOŚ WYCIĄGNIE WNIOSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 12:59 CZYżBY W MEDIACH BYłA CENZURA NA TO CO WYDARZYłO SIę WCZORAJ W WARSZAWIE ????? KTOś PRóBUJE PRZECZEKAć, Aż WSZYSCY ZAPOMNą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerry Re: Korki na Płowieckiej IP: *.pit.edu.pl 11.01.06, 09:23 To skandal, ze tak niebezpieczne ciezarowki (transporty) przejezdzaja przez Warszawe w godzinach szczytu !!! Odpowiedz Link Zgłoś
nauma Re: Korki na Płowieckiej 11.01.06, 09:25 Pracuję przy Czecha i łaska boska, że do domu jeżdżę pociągiem... Ale większość ludzi z mojej pracy, a także ci, którzy przyjechali do nas wczoraj na szkolenie, mieli przerąbane... Niby wiadomo, że w tym kraju głupota nie jest niczym zaskakującym, ale co jakiś czas przydarza się coś, co jest szczytem głupoty. Ktoś tłumaczy, że nie ma obwodnicy. Przepraszam - ta ciężarówka miała w swojej trasie Bydgoszcz, nie mogła więc ominąć Warszawy przez Zielonkę, Marki i Nieporęt??? Jazda pociągiem z ciągu Patriotów to też loteria. SKM jeździ rzadko, a pociąg... cóż, najpierw trzeba kupić bilet, a że np. na Wawrze kasy nie ma, trzeba dymać do kierownika pociągu i dopłacać... Odpowiedz Link Zgłoś
9b9 Moze wreszcie jakis planista zrozumie 11.01.06, 09:29 ze najwiekszym problemem komunikacyjnym tej czesci Warszawy nie jest jakas tam Trasa Tysiaclecia czy inna Siekierkowska, tylko brak_drugiej_wylotowki_na_wschod. Kazdy jadacy z Warszawy do Wolomina, Siedlec, Lublina i 80% do Otwocka (wraz z terenami po drodze) musi przejechac przez TO skrzyzowanie. Naprawde tego nie wiadomo? To juz napisalem. Bezwzglednie trzeba zrobic trase alternatywna, samo przebudowanie tego wezla da niewiele. Gdzie? Do jasnej cholery trasa jest. Tylko niestety niedrozna. Chodzi o ciag Zabraniecka-Strazacka-Cyrulikow. Jakby jeszcze do tego doprowadzic Kijowska do Zabranieckiej (przez tereny kolejowe), to 90% problemow komunikacyjnych wschodniej Warszawy mielibysmy z glowy. Znikomym kosztem. Naprawde brak budowy drugiej wylotowki na wschod zakrawa na sabotaz. P.S. Z Grochowa na Goclaw jechalem ok. 18 - godzine. Sinusoida po uliczkach osiedlowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Admiral Re: Moze wreszcie jakis planista zrozumie IP: 80.51.246.* 11.01.06, 10:19 Zastanów się tylko jak się na tę "wylotówkę" dostaniesz? Najprosciej właśnie z... Alei Tysiąclecia/Kijowskiej - tylko, że jej nie ma... Problemem jest to, ze ludzie chcac się dostać z dzielnicy do dzielnicy, albo nawet w ramach jednej dzielnicy (to się zdaje nazywa: ruch lokalny) musza zapychać trasy wylotowe. Dal tego właśnie w Wawie potrzebne są obwodnice wewnątrzmiejskie. Do wylotówek też trzeba jakoś dojechać. Odpowiedz Link Zgłoś
9b9 Re: Moze wreszcie jakis planista zrozumie 11.01.06, 10:40 Oczywiscie masz racje. Tylko jest kwestia priorytetow. Co najpierw. Dzisiaj mamy sytuacje, w ktorej Targowek itp. zeby pojechac na Lublin czy Minsk Maz. musi przejechac przez wezel Marsa (czy jak go tam nazwa). Tam spotyka goscia z Ursynowa jadacego do Wolomina. Nie powinien jechac ta sama droga, ca Targowczanin udajacy sie do cioci na Grochowie. A przynajmniej mialby alternatywe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy53 Re: Moze wreszcie jakis planista zrozumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 12:23 Jak go zwał tak go zwał w kazdym razie w tej części Pragi na Marsa krzyżują się praktycznie jedyne drogi - które są jednocześnie przelotowe jak i wewnątrz dzielnicowe - praktycznie zadnych dróg równoległych. Buduje się trasę Siekierkowską, ale jest to następna wylotówka z Centrum, w sumie w tej części dzielnicy niewiele zmieni w ruchu lokalnym. Brak właśnie tanich i prostych rozwiązań typu przebicia Strażackiej do Zabranieckiej, reaktywacja przejazdu kolejowego na Chłopickiego, czy wariwant droższy przebicia ulicy Wiatracznej przez tory. Skandalem jest to że na Pradze są takie punkty, które oddalone są od siebie nie więcej niż 500-700 metrow, ale zeby się przemieścić z jednego do drugiego trzeba przejechać 10km nie rzadko wyjeżdzając poza granicę miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Admiral Re: Moze wreszcie jakis planista zrozumie IP: 80.51.246.* 11.01.06, 14:59 Przez Wiatraczną planuja puscic obecnie Obwodnicę Śródmieścia, która dobije do Ronda Starzynskiego i która pierwotnie miała iśc Aleją Tysiąclecia. NIe wiem jednak czy ten obecny przebieg to taki dobry pomysł, bo przeciez teraz na na Tasie Łazienkowskiej o 7, 8 rano na odcinku od Ostrobramskiej przy CBW do Mostu panuje horror... Co bedzie, jeśli w tamten przebieg włączy się idącą za Wiatraczną Al. Stanów Zjedn.??? Chyba tylko jeden wielki parking... Odpowiedz Link Zgłoś
9b9 Re: Moze wreszcie jakis planista zrozumie 11.01.06, 15:04 Tak. Od siebie dodam, ze budowa tej trasy w zaden sposob nie wplynie na komentowane skrzyzowanie. A nawet pewnie jeszcze dolozy ruchu. Kwestia priorytetow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Admiral Re: Moze wreszcie jakis planista zrozumie IP: 80.51.246.* 11.01.06, 17:23 A nie! Tu się właśnie nie moge zgodzić z opinią. Jak najbardziej wpłynie, bo chcąc pojechać np. na Zacisze czy do Marek pojedziesz przez Nowowiatraczną/Zabraniecką i dalej Radzymińską, zamiast pchcać się do Marsa/Chełmrzyńskiej czy Żołnierskiej. Na Marsa/Płowieckiej tkwić w korku będa tylko Ci, którzy postanowili jechać dalej Bronisława Czecha. Tym faktycznie przydałaby się POW i WOW. Ale POW oprotestowuje wciąż "Eko-nie-logiczny Ursynów". Natomiast jeśli chodzi o Obwodnice Środmiejską to problemem bedzie to, co się będzie działo na niej NA POŁUDNIE od Grochowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Admiral Nie budujmy dalej obwodnic (sic!) IP: 80.51.246.* 11.01.06, 10:02 A ja się z Mladzkiej na Łukowską przepychałem jakieś 20 minut... Najchętniej bym zostawił samochód poszedł piechotą ale nie mogłem wjechać na chodnik bo blokowały go wielkie pryzmy zmarzniętego i niewywiezionego sniegu. Natomiast ta cała sytuacja jest dobitnym przykładem na to, co się dzieje kiedy banda pseudoekologów, zawodowych pieniaczy do spółki z lobby developerskim blokuje każdą inwestycję drogową, na zasadzie "nie pod moimi okanmi". Już dawno powinna powstać WOW - nie byłoby problemu (bo szweje nie jechałyby przez Marsa). Dawno powinno być też przebudowane to cholerne skrzyżowanie - jeśli nawet problem by powstał to na pewno na mniejszą skalę. dawno powinna byc zbudowana obwodnica S2. Wtedy każdy burak z Ursynowa udający się na drugą stronę Wisły do swojej rodzinnej wiochy na kierunku lubelskim czy podlaskim nie pchałby mi się środkiem mojej dzielnicy! Ale tym tłukom przeszkadza trasa w tunelu... Podobna sytuacja jest na Bielanach odnośnie Trasy S7/NS. Następnym razem jak zobaczę kogoś z rejestracją WN to mu zap*dalać "obwodnicą poza miastem" przez Górę Kalwarię każę! A jak się będzie stawiac to mu to gruba lagą z głowy wybiję. A co, w końcu z Pragi jestem;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Nie budujmy dalej obwodnic (sic!) IP: *.crowley.pl 11.01.06, 10:31 Z pragi? Ty zwykły pieniacz jesteś. Ta sytuacja doskwierała wszystkim, nie tylko tobie. Natomiast litery na tablicy rej. o niczym nie świadczą. Auta zmieniają właścicieli, dzielnice także, a tablica pozostaje. Stary numer dla nowego właściciela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Admiral Re: Nie budujmy dalej obwodnic (sic!) IP: 80.51.246.* 11.01.06, 11:12 Jesli zmieniasz miejsce zameldowania to powinieniees też dokonac zmian w dowodzie rejestacyjnym. Ponieważ zmienia się twoja właściwość miejscowa to i tablice musza się zmienić. Tak, jak przy zakupie od poprzedniego własciciela. No, chyba, że się nie przestrzega przepisów... Tak mi się przynajmniej wydaje, choć przyznaję szczerze - od dawna tego nie robiłem tzn. nie przerejesrtowywałem samochodu... A pieniaczami to jest ta chołota z Ekologiczego Ursynowa, która protestuje przeciwko trasie w tunelu, choć od dawna było wiadomo, że jest tam planowana i to "na wierzchu". Bo ich podobniez będzie "eksterminować". A mnie ciężarówki sunące drogą o standardzie drogi G (czyli kolizyjną i bez żadnych ekranów) - a nie S jak na Urynowie - to niby nie "eksterminują"??? (To ostatnie to taka próbka lekkiej demagogii w stylu eko-nie-logów;-))) Po prostu jak się mieszka w mieście to się do pewnych rzeczy trzeba przyzwyczaic np. do ruchu na ulicach. Oni i Ci z Bemowa w porównianu ze mną będa mieli sytuację wręcz komfortową, bo trasa klasy S jest wbrew pozorom mniej uciążliwa niż np. G. Wystarczy porównać np. OStrobramską z Al. Prymasa (która nawet nie jest klasy S, ale zbliżonej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Nie budujmy dalej obwodnic (sic!) IP: *.crowley.pl 11.01.06, 14:10 kupilem samochód z drugiej ręki, i przy przerejestrowywaniu go na mnie kryterium był stan starych blach. A mieszkam w innje dzielnicy od byłego właściela. Jeśli ktoś nie jest w prawie, to pewnie urząd. Decyzja była narzucona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tony Re: Nie budujmy dalej obwodnic (sic!) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 11:32 Teraz w Warszawie jest tak ze mozesz miec blache z kazdej dzielnicy.Pod warunkiem ze samochod byl uprzednio zarejstrowany w Warszawie.Kupujac samochod zarejestrowany na ursynowie WN i rejestrujac np w Wawrze WT mozesz miec dalej tablice WN itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc z anina komunikacja IP: *.igf.fuw.edu.pl 11.01.06, 10:56 Jezeli chodzi o reaktor w Świerku, to tam paliwo jest dowozone raz na kilka lat. A jezeli chodzi o powrot do domu, to niczego nie zauwazylem (a mieszkam w Aninie). Dopiero z okien pociagu zauwazylem korki na Patriotow - a co sie stalo dowiedzialem sie w domu po 20. Wiec prosze nie narzekac, ze sie zle jezdzilo. Jak sie uzywa samochodu, to przykro mi bardzo - sami sie prosiliscie. Gorzej z autobusami. A pociagi jezdza dobrze. I SKM tez, tylko trzeba umiec czytac rozklad jazdy i z glowa wybierac pore wyjscia z pracy. Co do stacji na ktorych nie ma kas (dotyczy Kolei Mazowieckich), to u konduktora sie nie doplaca, tak samo gdy kasa jest zamknieta (doplaca sie tylko tam, gdzie kasy sa i dzialaja). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m_agnes Re: Korki na Płowieckiej IP: 213.25.91.* 11.01.06, 11:22 Kto w ogóle dopuszcza taki transport amunicji do ruchu w biały dzień!!! PRzecież to dowódcy wojsk są odpowiedzialni za taką głupotę. Przez nich mogliśmy wylecieć w powietrze!!! Ciekawe jakie konsekwencje będą wyciągnięte i ile głów poleci (pomijam kierowcę, bo być może jest w tym wszystkim niewinny - np. wpadł w poślizg)... Odpowiedz Link Zgłoś
przewoz_pw Re: Korki na Płowieckiej 11.01.06, 11:27 Gość portalu: m_agnes napisał(a): > Kto w ogóle dopuszcza taki transport amunicji do ruchu w biały dzień!!! Nie widzę w tym nic dziwnego. Amunicja nieuzbrojona, więc nikomu nic się stać nie mogło, a jechali poza szczytem, więc i tak dobrze wybrali. Równie dobrze mogła się tam wywalić cysterna z Bóg wie czym i też byłoby "wesoło", jak nie "weselej"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GENEK Re: Korki na Płowieckiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 14:01 Właściwe pytanie powinno brzmieć CO ZA DEBIL WYDAŁ ZGODE NA PRZEJAZD TAKIEJ CIĘŻARÓWKI W BIAŁY DZIEŃ W GODZINACH SZCZYTU. Paranoja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Re: Korki na Płowieckiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 12:09 Wszystko nie tak! Przewożenie amunicji w szczycie przez Warszawę, niesprawny samochód lub kierowca(?). A przede wszystkim totalna nieudolność i bezradność wszystkich służb! Nikt nie próbował zorganizować objazdów, nikt nie kierował ruchem, nie było żadnej informacji. Przejechałam Ostrobramską przez dwie "blokady" - przy Fieldorfa i Jubilerskiej. Stało tam wielu policjantów i żandarmów, ale nie robili absolutnie nic! Na skrzyżowania wjeżdżały osobowe samochody, ale już autobusy nie miały na to szansy, więc stały i dymiły - jak my wszyscy - zagubieni i bezradni. Jeśli ładunek był bezpieczny, to czemu przeładunek twał tyle godzin. Jeśli był niebezpieczny, to czemu przy samej ciężarówce stał tłum strażaków - mieli chronić okolicy własnymi ciałami?! Odpowiedz Link Zgłoś
9b9 Re: Korki na Płowieckiej (do Hanki) 11.01.06, 12:13 "Nikt nie próbował zorganizować objazdów" Praca domowa: Wez mape (plan Warszawy) i wytycz jakikolwiek objazd w dowolna strone TEGO skrzyzowania. Nagroda Nobla murowana. Darwina tez. Nic dziwnego, ze puszczali ruch przez wertepy Olszynki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka (do 9b9) Re: Korki na Płowieckiej (do Hanki) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 14:33 Niechby choć sprawnie zawracali samochody - ruch w stronę centrum wynosił 1/5 zwykłego o tej porze. Możnaby pójść na piwo (pasażerowie) lub wodę mineralną (kierowcy) i przeczekać zamiast kotłować tlenek węgla w powietrze i szczątki drzew, które i tak na tej trasie zdychają. A objazd trzeba było zorganizować wcześniej, żeby ci, którzy jechali na wschód, mogli wrócić na Płowiecką przez Kajki. Odpowiedz Link Zgłoś
9b9 Re: Korki na Płowieckiej (do Hanki) 11.01.06, 14:49 A jak samochod jadacy np. Ostrobramska, Grochowska czy Marsa ma sie znalezc na Kajki nieprzejezdzajac przez To skrzyzowanie? Ktoredy? Wal Miedzeszynski stal tak samo. Powtarzam: nie ma zadnej alternatywnej drogi. I to jest skandal. Od kilkunastu lat, niezmiennie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkai Re: Korki na Płowieckiej (do Hanki) do 9b9 11.01.06, 19:29 Wystarczyło wysłać radiowozy z megafonami na skrzyżowania w prmieniu 5 km i informować kierowców o sytuacji. Tylko, że to wymaga wyobraźni i organizacji. Najłatwiej jest postawić radiowóz w poprzek jezdni a na pytania zdezorientowanych i wściekłych kierowców odburknąć: "nie widzi Pan że nie ma wjazdu" "nie wiem" "jechać". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy53 Re: Korki na Płowieckiej (do Hanki) do 9b9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 11:32 Tylko co by przez te megafony ogłaszali -"mieszkacy Rembertowa proszę kierować się na Kraków, potem przez Wrocław i Poznań dojedziecie do domu"- problem nie był w organizacji objazdów problem jest w tym że objazdów nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzyhu2005 Pamiętacie: "usprawniłem miasto"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 21:45 Dziękujemy Ci prezydencie Kaczyński. Zostawiłeś naprawdę usprawnione miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amadeusz.wolfgang To jest komedia filmowa!!! IP: 60.55.122.* 11.01.06, 12:55 To jest gotowy scenariusz komedii! Po pierwsze, wojsko wiezie w pelni dnia i ruch 12 ton! amunicji przez miasto, nic nikomu nie mowi, bo to TAJEMNICA WOJSKOWA!!! Ha ha ha... Po drugie, z jakiegos powodu (JAKIEGO???) ciezarowka sie przewraca i toto sie rozsypuje. Moze tej ciezarowce urwalo sie kolo? A moze byla dziura w stolecznej jezdni wystarczajaco duza? Moze sabotaz? To juz zostanie TAJEMNICA WOJSKOWA, ha ha ha... Po trzecie, wojsko zbiera ten caly chlam przez 6-8 godzin(do poznych godzin wieczornych) i miasto jest sparalizowane. Po czwarte, poniewaz miasto jest sparalizowane, wiec nie mozna do miejsca wypadku dojechac, bo nie ma objazdow ani pasm ratunkowych. Nie ma tez drogi okreznej(czyli RINGU lub peripherique), z ktorej mozna zjechac do miasta gdzie sie chce. Wszyscy stoja i czekaja, Wybuchnie, nie wybuchnie? Poniewaz nic nie wybuchlo - wszyscy happy. W filmie mozna podstawic Talibow, Czeczencow, Al Qaide, Hamas, i jeszcze pare klubow zajmujacych sie ogniami sztucznymi, ktorzy pozniej, po nieudanej akcji ida sie upic, mimo, ze im nie wolno. Upic sie idzie rowniez Sztab Kryzysowy, i wszystkie "skoordynowane" sluzby. Wojsko zmienia tajne kody szyfrowe, pan prezydent nie byl niczego swiadomy, pan premier mowi "no tosmy im dali lupnia, panie tego". I wszyscy ida do domu. Uprzejmie zawiadamiam , ze na wypadek "wypadku" prosze mnie nie "koordynowac", ani ratowac, a wojsko prosze, zeby mnie nie bronilo. Jakos sobie poradze. Mam rower. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aż Re: To jest komedia filmowa!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 18:29 Jestem, kurna, taka wściekła, że wezmę szpadel i pójdę sama budować tę obwodnicę... Odpowiedz Link Zgłoś
przewoz_pw Re: To jest komedia filmowa!!! 11.01.06, 21:27 > Po pierwsze, wojsko wiezie w pelni dnia i ruch 12 ton! amunicji przez miasto, > nic nikomu nie mowi, bo to TAJEMNICA WOJSKOWA!!! Ha ha ha... Przynajmniej wiadomo na kogo zwalić. Przez Warszawę codziennie przejeżdżąją materiały równie lub nawet znacznie bardziej niebezpieczne (amunicja nieuzbrojona była). Wyobraź sobie, co by było jakby jakaś cysterna z chemikaliami się tam wywaliła. Pewnie nie tylko paraliż ale i ewakuacja na czas przepompowań, neutralizacji itp. To by była katastrofa na miarę ataku terrorystycznego... > Po czwarte, poniewaz miasto jest sparalizowane, wiec nie mozna do miejsca > wypadku dojechac, bo nie ma objazdow ani pasm ratunkowych. Nie ma tez drogi > okreznej(czyli RINGU lub peripherique), Otóż to. Tam nawet objazdów na mie czym puścić. jak ktoś chciał jechać do Mińska, Siedlec, Garwolina itd. to najlepiej by wypadł jadąc... na zachód nawet przez Grójec, czy krócej przez Piaseczno i Górę Kalwarię. Kupa kilometrów w plecy, ale jakbym miał do wyboru stanie kilka godzin w korku i jazdę drogą okrężną, to chyba bym pojechał dookoła. Kiepsko rozwinięta infrastruktura drogowa w Warszawie i okolicy będzie nam dokuczać przy każdej podobnej okazji. Pozostają pociągi. Te wczoraj jeździły bez problemowo i punktualnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srebrnarybka Re: Korki na Płowieckiej IP: *.kablowka.waw.pl 11.01.06, 14:36 Utknęłam wczoraj w tym korku wracając busem z pracy w Siedlcach. 2,5 godziny kluczyliśmy po Wawrze i okolicach. Nie zorganizowano żadnych objazdów, policja tylko odganiała od Marsa i Płowieckiej, natomiast nikt się nie interesował tysiącami samochodów krążących bezradnie. A przecież należało ludzi kierować np. na most siekierkowski albo Grota i sądzę, że można to było zorganizować. To skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy53 Re: Korki na Płowieckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 11:36 Może się powtarzam ale nie ma dróg objazdowych tego skrzyzowania więc jedyne wyjście było tylkostać w korkach i czekać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysieks1984 Re: Korki na Płowieckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 15:33 Małym ale zawsze rozwiązaniem jest dokońcenie Wąbrzeskiej/Kadetów do Wału i budowa Nowozabielskiej,czy obwodnicy Lasa.i budowa połączenie z Międzylesia do starej Miłosnej.............. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Małgosia Re: Korki na Płowieckiej IP: *.wan.ibm.com / *.de.ibm.com 11.01.06, 17:03 Jak zwykle, zupełny brak szacunku i zero informacji dla mieszkańców Warszawy. Dlaczego nie było informacji w radio którędy jechać? A potem jeszcze zabrakło rozsądku i współczucia dla tych, którzy musieli na piechotę wracać wiele kilometrów do domu (np. przez las). Sama zabrałam 3 osoby do Starej Miłosnej, ale niestety nie kieruję autobusem, więc reszta osób musiała podziwiać fruwające im przed nosem auta rozpędzonych snobów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zoja Re: Korki na Płowieckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 21:24 Przecież w Kurierze zostali Warszawicy przeproszeni, więc o co chodzi? W TVP1 zaś powiedzieli, że ten przejazd to była samowolka żołnierzy. Jak się z tym czujecie, bo ja nie mogę uwierzyć, że minęło 15 lat, a nadal się nic nie zmieniło i szuka się "ofiary" wśród prostych żółnierzy (z całym szacunkiem za określenie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: step Korki w głowach dziennikarzy IP: *.chello.pl 11.01.06, 22:05 Jeżeli jeszcze raz przeczytam: "Warszawa utknęła w wielokilometrowych korkach", zwymiotuję. Odpowiedz Link Zgłoś
userid [do -> step] 12.01.06, 08:50 Warszawa utknęła w wielokilometrowych korkach. ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy53 Re: Korki w głowach dziennikarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 11:42 Ty nie wymiotuj a lepiej zacznij się bać, bo ta sytuacja wykazała że jak się pojawi rzeczywiste zagrożenie to nie będzie zadnej możliwości opuszczenia Warszawy, i wtedy rzeczywiscie stojąc w wielokilometrowym korku po ataku chemicznym - zbierze Ci się na wymioty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Korki w głowach dziennikarzy IP: *.com.pl 12.01.06, 11:52 > pojawi rzeczywiste zagrożenie to nie będzie zadnej możliwości opuszczenia > Warszawy, i wtedy rzeczywiscie stojąc w wielokilometrowym korku po ataku > chemicznym - zbierze Ci się na wymioty W takim przypadku, to nawet gdyby zbudować 15 alternatywnych dróg wyjazdowych (na wschód) i tak nie będzie możliwości szybkiego opuszczenia W-wy (bo będą to chcieli zrobić wszyscy w tym samym czasie). No ale lepiej niech jest 15 niż 1 :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy53 Re: Korki w głowach dziennikarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 13:47 I szczególnie zgadzam się z ostatnim zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś