Dodaj do ulubionych

Niezidentyfikowane zdjęcie

11.01.06, 07:54
www.szukamypolski.com/gap/details.php?image_id=6564
Pod tym adresem jest chyba jedyne znane zdjęcie Pl. Szembeka z lat okupacji,
niezidentyfikowane przez autorów galerii. Przedstawia ono zniszczenia,
kościoła NMP, którym uległ w 1939 r. Na prawo widać narożnik ul.
Chłopickiego/Ossowska i domy przy Chłopickiego. Jak wynika z podpisu zdjęcie
zostało wykonane w 1940 r. przez anonimowego żołnierza niemieckiego. Czy ktoś
zna inne?
Pozdrawiam:-)
Obserwuj wątek
    • doko_ksp Re: Niezidentyfikowane zdjęcie 11.01.06, 08:31
      Andrzeju_b2, niesamowite znalezisko!
    • e._ Re: Niezidentyfikowane zdjęcie 11.01.06, 09:01
      Co za przeżycie, te zdjęcia!
      • pol-a Pocztówka z czasów Gomułki 11.01.06, 10:08
        Bardzo ciekawe zdjęcie, mam nadzieję, że jeszcze pare podobnych czeka na odkrycie. Co ciekawe, w
        portalu szukamypolski buszowałem parę razy, ale nie przyszło mi do głowy, że penetrować stronę z
        niezidentyfikowanymi fotkami z W-wy :) Zrewanżuję się skanem pocztówki z 1964 r. (zdjęcie może być
        o parę lat wcześniejsze): allegro.pl/show_item.php?item=77841659
        Fotografie z odbudowy świątyni na Szembeku można znaleźć w albumie "Kościoły Warszwy w
        odbudowie". Publikacja miała kilka wydań - pierwsze w latach 50.
        • pol-a Jak budowali 11.01.06, 10:29
          A tu jest garść zdjęć z czasów budowy: www.parafia-szembeka.waw.pl/galeria.php?q=za
          • andrzej_b2 Re: Jak budowali 11.01.06, 11:00
            Dziękuję, ale ten adres akurat znam. Spójrzcie proszę na przedostatnie zdjęcie.
            Na pierwszym planie oczywiście proboszcz ks. Jan Sztuka – dziś już legenda, a
            wśród dzieci komunijnych, w ostatnim rzędzie, ten drugi od prawej chłopak w
            okularach, to jestem ja.
            Mój Boże, popatrzcie jak biednie są ubrane te wszystkie dzieci. W nich odbija
            się cała prawda o Grochowie pocz. lat lat 50-tych.
            Poruszyłeś pol-u moją czułą strunę, jeszcze raz Ci dziękuję.
            Pozdrawiam :-)
            • rosada Re: Jak budowali 11.01.06, 11:08
              a
              > wśród dzieci komunijnych, w ostatnim rzędzie, ten drugi od prawej chłopak w
              > okularach, to jestem ja.

              ;) mały ten Grochów jest ;)
            • Gość: Piotr Re: Jak budowali IP: *.net-serwis.pl 11.01.06, 16:49
              Proboszczowie na Grochowie robili dużo dobrego
              dla swoich parafian. Ja byłem parafianinem z Parafii
              p.w. Nawrócenia Świętego Pawła Ap. Proboszczem przez
              wiele lat był ś.p. ks. Jan Flaziński, który bardzo
              przyczynił się do budowy kościoła na Kobielskiej.
              Było bardzo trudno, bo proletariackie Osiedle Młodych
              miało być ateistyczne. Wiekszość budynków w parafii
              to budynki powojenne, więc zamieszkiwała je ludność
              napływowa. W tym władza ludowa upatrywała szansę.
              Posunięto się nawet do morderstwa politycznego i latach
              70. zabito wikarego ks. Edwarda Schmita.
              Trzeba podkreślić, że Kobielska do połowy lat 80-tych
              była to największą parafią w Warszawie, a ludzie byli
              zmuszeni do modlitwy w ścisku w komórkach i baraczkach.
              Bardzo dobrze, że obaj proboszczowie (ks. Sztuka
              i ks. Flaziński) mają ulice swojego imienia niedaleko
              kościołów, gdzie słuzyli wiernym.

              Pozdrawiam,
              Piotr
          • Gość: az Re: Jak budowali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 12:49
            I tu jest jeszcze coś ciekawego z archiwum

            www.parafia-szembeka.waw.pl/galeria.php?q=dok
            • Gość: von Friedenburg Bitwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 12:59
              Ciekawostek ciąg dalszy, zdjęcia z inscenizacji Bitwy pod Olszynką:

              www.parafia-szembeka.waw.pl/galeria.php?q=olszynka
              • andrzej_b2 Olszynka Grochowska 11.01.06, 13:59
                To ja tez dorzucę:
                >Olszynka Grchowska< Wojciecha Kossaka
                www.pinakoteka.zascianek.pl/Kossak_W/Images/Olszynka.jpg
                • pol-a Olszynalia cz.1 11.01.06, 14:10
                  Andrzeju, to już teraz incognicto po Grochowie spacerował nie będziesz : )
                  Do olszynaliów dorzucę jeszcze książkę:
                  allegro.pl/show_item.php?item=79950867
                  • pol-a Re: Olszynalia cz.2 11.01.06, 14:11
                    ... plakietkę : ))
                    allegro.pl/show_item.php?item=80584301
                    • pol-a Re: OlszynKalia cz.3 11.01.06, 14:13
                      ... i kolejnego Kossaka : )))
                      allegro.pl/show_item.php?item=80705162
                      I przepraszam, powinno być w tytule chyba "Olszynkalia" :)
                      • e-mka Olszynka? 11.01.06, 14:18
                        A czy istnieje imię Olszynka? Jeśli tak, to ja się zobowiązuję, że
                        nazwę tak moją córkę ; )
                        • e-mka Kościół przy Szembeku u Stasiuka 11.01.06, 14:58
                          "I wtedy przypomniałem sobie wszystkie kościoły, w których bywałem.
                          Najwyraźniej widziałem najstarsze, te pierwsze, te, w których tajemnicom
                          nadawano widzialne kształty. Matka Boska w błękitach, o różowej i obojętnej
                          twarzy, z kościoła przy Szembeku była pierwszym wizerunkiem kobiety, który
                          zapamiętałem właśnie jako wizerunek. Była też pierwszym wizerunkiem istoty
                          nadprzyrodzonej. W moim sześcioletnim umyśle łączyło się to w jakiś przedziwny
                          sposób, tworząc oszałamiającą miksturę, która znieczulała mnie na czas
                          godzinnej mszalnej nudy. Półnaga alabastrowa figura Chrystusa zwisała zupełnie
                          spokojnie. Kilka subtelnych ran na woskowym i wymodelowanym ciele utwierdzało
                          mnie w przekonaniu, że Jego śmierć była aktem łagodnym i niemal eleganckim.
                          Grochowską jechały tramwaje. Nad ulicą rdzewiały balkony. Samochody miały
                          karoserię bez połysku. Ten i tamten świat były zrobione z podobnej materii.
                          Różniły się tylko wykonaniem. Duch Święty w postaci gołębicy unosił się w
                          zwielokrotnionej proletariackiej wersji nad ruderami Kawczej, Osieckiej i
                          Zamienieckiej. Na dachach gołębników stali faceci ze szmatami na kijach i
                          przepędzali swoje stada z jednego końca nieba w drugi. Wszystko w tamtych
                          latach wcieliło się raz na zawsze i żadna myśl teraz tego nie rozdzieli ani
                          najcwańsza scholastyka nie nadgryzie, tej krwi z krwi i kości z kości, bo
                          rzeczywistość połknęła symbol, a symbol porósł pierzem realności. (...)
                          No więc kościół na Szembeku był z tego samego co reszta. Wychodziło się z niego
                          w przestrzeń trochę rozrzedzoną, ale tożsamą. Ta bluźniercza jedność była
                          warunkiem powszedniej cudowności. Na dobrą sprawę zmysłowość tamtej religii
                          czyniła ją dostępną dla zwierząt i roślin, z tym przedziwnym rytmem ciepłych i
                          chłodnych stref w nawie świątyni, z powolnym i uroczystym następstwem światła i
                          cienia, w miarę jak niedziela przesuwała się nad Grochowem. Znaki zstępowały z
                          nieba i szukały wejść do ludzkiego ciała. Tak było".

                          Andrzej Stasiuk, Dukla
                          • e-mka Szembek i duuużo więcej! 11.01.06, 15:44
                            Plac Szembeka i okoliczny Grochów w nostalgicznych wspominkach:
                            www.jawsieci.pl/podroze/mojemiasto/muw/
                            miłej lektury!
                          • Gość: az Re: Kościół przy Szembeku u Stasiuka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 16:22
                            Ciekawe, który wizerunek M.B. tak przemówił do p. A.Stasiuka; ten z frontonu, z
                            ołtarza M.B. Fatimskiej, czy z ołtarza głównego? ( ale tu zielenie
                            przeważają...)
                            "niedziela przesuwała się nad Grochowem"
                            - piękne
                            Pozdrawiam serdecznie
                            • pol-a Literacki niewybuch 11.01.06, 18:17
                              Literaturę nt. Szembeka uzupełnię o fragmenty biograficznej książki krytyka filmowego Tadeusza
                              Sobolewskiego, który w "Malowaniu na Targowej" (chodzi o praską Targową) opisuje jak jego babka i
                              matka przetrwały powstanie u rodziny w jednej z okołoszembekowych kamienic. Podczas walk do
                              domu wpadł zabłąkany pocisk artleryjski. Spadł na tapczan i ... nie wybuchł.
                  • andrzej_b2 Re: Olszynalia cz.1 11.01.06, 18:20
                    Napisał pol-a:
                    >Andrzeju, to już teraz incognicto po Grochowie spacerował nie będziesz : )

                    Tak, moje przeoczenie. Od dziś zapuszczam brodę.
                    • andrzej_b2 I to i owo... 11.01.06, 19:00
                      Ponieważ temat trochę rozprasza się, to noże trochę z pikanterii grochowskich -
                      fakty autentyczne.
                      W czasie wojny, Armia Czerwona stacjonowała na Grochowie od 13 września 1944 do
                      18 stycznia 1945 r. Było więc dużo czasu, by oficerowie sowieccy trochę z nudów,
                      trochę z ciekawości, a przede wszystkim chyba w poszukiwaniu przygód miłosnych,
                      zaczęli romansować z co urodziwszymi Grochowiankami. Jako mały chłopak a później
                      już młodzieniec znałem takie dwie sąsiadki, które uległy urokom rosyjskich
                      oficerów i nawiązały romans. Jedna z nich nawet wzięła ślub. Oczywiście chłopaki
                      poszli z frontem na zachód i wszelki ślad po nich zaginął . Jeden zostawił na
                      Grochowie krzyczącą pamiątkę, a drugi swe nazwisko, które przez wiele lat było
                      bardzo przydatną legitymacją dla właścicielki. Całe okoliczne środowisko przez
                      wiele lat miało tematy do plotek, a ja już na wszystko zapuszczam woal.
                      Pozdrawiam :-)



                      • Gość: Finka Re: I to i owo... IP: *.acn.waw.pl 12.01.06, 09:50
                        ...a taki kurczaki jak ja.....to mysla ze czarno-biala Warszawa ze swoja
                        historia to pod tamtej stronie Wisly jest. Ze tu nic sie nie dzialo ;)

                        pozdrawiam i podziwiam ze tak sie mozaika sklada...tu kosciol, tu historia
                        kosciola, potem zdjecie a na zdjeciu Ktos..cudne
                        • andrzej_b2 >24< na Grochów 03.02.06, 18:12
                          Pod poniższym adresem
                          www.szukamypolski.com/gap/details.php?image_id=4874
                          wszystkie podpisy są pokręcone!
                          Pokazany most Poniatowskiego, po którym na Grochów jedzie tramwaj 24, a zdjęcie
                          pochodzi z lat 1940-1944.
                          W czasie okupacji Niemcy zrabowali z Warszawy dużą liczbę wagonów tramwajowych,
                          głównie silnikowych. Spowodowało to nieopisany tłok w tramwajach (słynne
                          >winogrona<). Aby trochę złagodzić sytuację dyrekcja MZK zdecydowała uruchomić
                          po raz pierwszy składy 3-członowe. Niemcy byli wybredni i rabowali wagony
                          nowszego typu, stąd widać wóz silnikowy starego typu nazywany potocznie >kogutem<.
                          Nie wiem tylko dlaczego na zdjęciu nie pokazano tłoku, który był nieodłączny
                          tego typu zdjęciom i skąd ci ludzie, jakby na spacerze?
                          Pozdrawiam :-)


                          • andrzej_b2 Re: >24< na Grochów 03.02.06, 18:16
                            Oczywiście jest to most Poniatowskiego. W tle widać domy przy Al. 3 Maja (na
                            lewo) i dom narożny przy Wybrzeżu Kościuszkowskim (na prawo). Jeszcze dalej w
                            prawo kominy elektrowni >Powiśle<.
                            Pozdrawiam :-)
                            • e-mka Kościół na Pl. Szembeka... 01.04.06, 20:48
                              ... inaczej:
                              img462.imageshack.us/img462/1659/pict0185large2xe.jpg
                              img462.imageshack.us/img462/9602/pict0189large5gq.jpg
                              i w kolorze sepii:
                              img317.imageshack.us/img317/4452/pict0181large7qf.jpg
                              img462.imageshack.us/img462/8836/pict0184large2jl.jpg
                              img317.imageshack.us/img317/6536/pict0177large8mq.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka