Dodaj do ulubionych

Manifestacja pod Frito Lay .

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 19:47
Dziś na ulicy Zamoyskiego pod zakładem Frito Lay odbył się jakiś protest
pracowników i Solidarności.O co chodziło, czy ktoś coś wie na ten temat.
Pierwszy raz widziałem tam również tak wielkie zgromadzenie policji i straży
miejskiej.Szkoda,że na codzień my mieszkańcy nie mamy takiej opieki stróżów
porządku.
Obserwuj wątek
    • Gość: Esmeralda_pl Re: Manifestacja pod Frito Lay . IP: *.future-net.pl 18.01.06, 21:56
      nie na Zamojskiego, tylko w Pruszkowie
      • Gość: Ja Re: Manifestacja pod Frito Lay . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 23:32
        Z cała pewnoscią była na Zamoyskiego,mieszkam w budynku po drugiej stronie
        ulicy.Zaczęła sie koło poludnia,a skończyła się chyba ok 14.
        • 444a Najprawdopodobniej 19.01.06, 09:00
          Najprawdopodobniej był to protest, przeciw antyzwiązkowym działaniom we Frito Lay.
          Chodzi o to, że firma kazała swoim pracownikom w towarzystwie firmowego
          notariusza oświadczać czy należą do związku zawodowego.
          Za coś takiego na Zachodzie firmę by totalnie zjechano, poleciałyby głowy i
          odszkodowania dla pracowników, ale nie u nas, u nas jest podobno niecałkowity
          kapitalizm...

          Swoją drogą, to dawny Wedel został złodziejsko wykupiony przez miłujących
          prywatną własnosć Amerykanów (Pepsico lub Pepsi Co.). Oczywiście udanie się
          Wedla do sądu w USA nic nie dało.
          • Gość: Zenon Re: Najprawdopodobniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 11:50
            Działania prywatyzacyjne zwiazane z Wedlem to faktycznie bandytyzm.Zniszczono
            polską firmę której nie dał nawet rady socjalizm.22 lipca d.E Wedel dbał lepiej
            lub gorzej o swoich klientów.Klient z "przyjemnoscia" stał w kolejkach w
            pięknym pełnym zapachów firmowym sklepie przy Zamoyskiego.Co zrobił nowy
            własciciel? Całkowicie ten sklep zdewastował,zdewastował jego historyczny
            wygląd robiac z pięknego sklepu jarmarczny kiosk.Gdzie podziały się marmury ze
            ścian, marmurowe stoliki,kryształowe żyrandole, kryształowe kinkiety,piekne
            lady i.t.p.Dlaczego nikt nie protestował i nie zapobiegł tej dewastacji.Gdzie
            były i są nasze władze,które powinny nakazać przywrócenie poprzedniego
            historycznego wystroju sklepu.
            • mamcia1001 to była pikieta tylko Solidarności 19.01.06, 12:17
              ...przede wszystkim i wyłącznie. Spytajcie pracowników Frito Lay czy ktoś z
              nich brał udział we wczorajszej pikiecie w W-wie. Cała sprawa rozgrywa się o
              to, że pracownicy niechcą aby reprezentowała ich Solidarność, która wypowiada
              się w imieniu wszystkich pracowników, a jak już im mniej wygodnie odpowiadać na
              pytania pracowników to mówią że obchodzą ich tylko Ci co należą do związku.
              Dodam, że jest ich prawdopodobnie tylko garstka bo pan przewodniczący
              zakładowej "S" Zagrajek prawdopodobnie fałszował dokumenty
              (piszę "prawdopodobnie" bo jeszcze mnie do sądu poda).
              A cała sprawa zaczęła się od historyiki o molestowaniu.
              Zresztą pikieta "S" cyba niebardzo się udała bo pobili ich bracia bliźniaki,
              oczywiście jeśli chodzi o czas jaki został poświęcony jednym i drugim w
              wiadomościach, faktach i innych.
            • odpi Re:sklep nijaki 19.01.06, 12:18
              To coś co używa nazwy 'sklep fabryczny' nie ma nic współnego z historycznym
              sklepem Wedla pomimo, że ulokowało się w tym samym miejscu.

              To najzwyklejsza bezimienna działalność gospodarcza, korzystająca z sukcesem, z
              pozycji wypracowanej na warszawskim rynku przez dziesięciolecia działania
              nieistniejacej już firmy E. Wedel zwanej w pewnym czasie 22Lipca d. E.Wedel.
              Swiadczą o tym ceny, w tym nowo-fabrycznym, najczęściej wższe niż w
              społemowskich obok na te same słodycze.

              Warto to wiedzieć, otwierając drzwi tej placówki.
              • mamcia1001 Do 444a 19.01.06, 12:30
                Nik nikomu nie kazał wypełniać oświadczeń. Udział w ankiecie był dobrowolny.
                Ankieta była anonimowa. Ale przecież wg niektórych lepiej żeby pezewodniczącym
                zakładowej Solidarności był najprawdopodobniej oszust, który szuka możliwości
                przekrętu i sposobu co by tu zrobić żeby nic nie robić i zarobić. Brawo, taki
                jest właśnie nasz kraj. Raj dla oszustów i krętaczy. A swoją drogą jak
                pracodawca ma mu udowodnić przekręt skoro wszyscy zasłaniają się ochroną danych
                osobowych. Facet mówi że ma, przypuśćmy, ok. 170 członków, sami pracownicy
                twierdzą że to nie prawda i coś jest nie tak. A poza tym z "S" nie ma rozmowy,
                uważają że wszystko jest w porządku no bo to ich człowiek.
                • 444a Re: Do 444a 19.01.06, 12:48
                  > Ankieta była anonimowa.

                  Media pisały co innego. Pisały, że przy tej "anonimowej" ankiecie była dodatkowa
                  osoba. Powiedz mi w jaki sposób może być dobrowolna ankieta, jeśli "daje" ją
                  pracwonikom ich pracodawca - znany z niechęci wobec ZZ? I jeszcze przyprowadza
                  szpiega?

                  Sprawa uczciwości p. Zagrajka to sprawa odrębna, zresztą nie udowodniono mu
                  nieuczciwości. Tu chodzi o przestrzeganie standartów, jeśli się pyta dobrowolnie
                  i anonimowo to tylko w odpowiednich warunkach, dlaczego ich nie stworzono?

                  Akurat Polska jest znana w Europie jako kraj nagminnie łamiący prawa
                  pracownicze. U nas łamanie praw pracowniczych tłumaczy się bezczelnie
                  "koniecznoscią rozwoju gospodarczego", czemu jednak gospodarczo rozwija się
                  uzwiązkowiona W.Brytania, Irlandia, a nwet Szwecja, a u nas obszar biedy ciągle
                  się zwiększa?
                  • 444a Re: Do 444a 19.01.06, 12:51
                    Dorzucam znalezionego na szybko linka.

                    poland.indymedia.org/pl/2006/01/17831.shtml
                  • mamcia1001 Re: Do 444a 19.01.06, 13:05
                    To wszystko jest powiązane i sprawa p. Zagrajka i ankieta i oskarżenie o
                    molestowanie.
                    W to co piszą media nie należy wierzyć tak do końca. Z tego co wiem ankieta
                    była dobrowolna i anonimowa. I nikt nikomu nie zaglądał przez ramię co
                    zaznacza. Głosowało się w wyznaczonym pomieszczeniu.
                    Zrozumcie w końcu, że sami pracownicy zorientowali się że coś jest nie tak
                    jeśli chodzi o związki i nie chcą być przez związki reprezentowani, bo się z
                    nimi nie zgadzają. A "S" upiera się wypowiadać w imieniu wszystkich
                    pracowników. W swojej gazetce Kurier Mazowsza zamieścili takie
                    ogłoszenie:"Prezydium Zarządu Regionu Mazowsze zwraca się z apelem do członków
                    związku o wsparcie pikiety pracowników FritoLay, która odbędzie się 18 stycznia
                    2006r.(...)". Przede wszystkim to była pikieta "S", a pikieta pracowników była
                    ale dzień wcześniej pod siedzibą Solidarności.
                    Ja nie twierdzę, że firma jest super i bez skazy, zresztą tak jak prawie
                    wszystkie w Polsce.
                    • mamcia1001 Re: Do 444a 19.01.06, 13:31
                      Jeszcze jeśli chodzi o ankietę. Była w wyznaczonym pomieszczeniu i był obecny
                      prawdopodobnie notariusz. Organizacja na zasadzie wyborów na prezydenta czy do
                      parlamentu. Tam też jest komisja. Ale nikt nikomu nie zaglądał przez ramię i
                      nie nakazywał co ma zaznaczać.
                      • 444a Re: Do 444a 19.01.06, 13:47
                        > Jeszcze jeśli chodzi o ankietę. Była w wyznaczonym pomieszczeniu i był obecny
                        > prawdopodobnie notariusz. Organizacja na zasadzie wyborów na prezydenta czy do
                        > parlamentu. Tam też jest komisja.

                        Nie no to po prostu i śmieszne i straszne.
                        Zauważ, że owszem w trakcie wyborów mamy komisję, ale nie notariusza. Przy czym
                        wyborów - przynajmniej w idei - nie zleca pracodawca, ale my sami, nie zleca
                        wyborów ktoś, kto może być z nami w poważnym konflikcie interesów (rząd ich nie
                        zleca, a zresztą jest bardzo odległy).
                        Obecność notariusza przy ankiecie, to nic innego jak zastrasznie i jako takie
                        jest karalne. Akceptacja czegoś takiego jest dla Polski powodem do wsytdu.

                        Naprawdę nie wydaje ci się to wyjątkowo podejrzane, że do ankiety wynajmuje się
                        notariusza???
                        Czemu w takim razie OBOPy, Pentory itd. nie zatrudniają zamiast zwykłych
                        ankieterów notariuszy?

                        A jeśli pracownikom nie odpowiada związek zawodowy, to czemu nie mogą sobie
                        założyć innego? WIERZYSZ w to, że Frito Lay zezwoli na nowy związek, realnie
                        dbający o pracownika?
                        To co się u nas często dzieje na Zachodzie określa się mianem pracy
                        niewolniczej, to nam naprawdę nie pomoże wyjść z kryzysu.
                        • mamcia1001 Re: Do 444a 19.01.06, 14:01
                          W poście jest napisane "prawdopodobnie". Jeśli firma robi takie posunięcie jak
                          ankieta to chyba wie na co może sobie pozwolić i co jest zgodne z prawem. W
                          końcu ma swoich prawników, radców prawnych.
                          Ja poprostu nie zgadzam się z tym co mówi "S" i z postępowaniem innych
                          podobnych panów przewodniczących. Jeśli w firmie panuje ogólne łamanie praw
                          pracowniczych i jest tak okropnie to czemu p. Zagrajek pozwala przez tyle czasu
                          pracować tam swojej żonie?
                          Szczerze mówiąc wszystkie te związki są do kitu. Wiem to na swoim przykładzie.
                          I jeśli tak maja działać związki w obronie pracownika to ja dziękuję bardzo.
                          • 444a Re: Do 444a 19.01.06, 17:22
                            > Jeśli firma robi takie posunięcie

                            No właśnie, sęk w tym, że to bezprawie, ale Frito Lay wie, że może sobie na to
                            pozwolić.

                            > Ja poprostu nie zgadzam się z tym co mówi "S" i z postępowaniem innych
                            > podobnych panów przewodniczących.

                            Masz prawo, natomiast są pewne fakty, których nie nalezy mieszać z opiniami,
                            jest łamanie praw pracowniczych - czego nie należy mieszać z konfliktem na linii
                            p.Zagrajek - dyrekcja Frito Lay.

                            A co do związków, to tak, niestety słabo działają w obronie pracowników. Nasze
                            związki są silne tylko w wielkich państwowych zakładach i to koniecznie na Śląsku.
                            Daleko nam do np. Irlandii, ale może ją kiedyś dogonimy. Tam ochrona praw
                            pracowniczych pomaga w rozwoju kraju - u nas szacunek dla ludzkiej pracy i
                            człowieczeństwa uznaje się za zacofanie.
                            • mamcia1001 Re: Do 444a 19.01.06, 18:23
                              Ankieta była przeprowadzona nie tylko dlatego, że pracodawca miał taką ochtę,
                              ale także z powodu napływających do pracodawcy wiadomości od pracowników
                              dotyczących małej liczby członków związków zakładowych oraz ich nacisk na
                              wyjaśnienie tej sprawy. Do kogo mieli się zwrócić, bo przewodniczący nie chciał
                              rozmawiać z pracownikami? Kilka razy chcieli się spotkać z p.Zagrajkiem ale on
                              odmawiał.
                              • 444a Re: Do 444a 19.01.06, 22:09
                                > Ankieta była przeprowadzona nie tylko dlatego

                                A nieważne dlaczego, ważne, że był przy niej z niewiadomych powodów notariusz -
                                przy temacie ściśle związanym z konfliktem na linii pracodawca-związki.
                                Po co, no po co do ankiety zatrudnia się notariusza?

                                A w to, że Frito Lay tak szczerze wyjaśnia sprawy, którymi żyją pracownicy to ja
                                nie uwierzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka