Dodaj do ulubionych

Szembek w Dzienniku

19.06.06, 15:52
W dzisiejszym wydaniu „Dziennika” jest spory artykuł o przeszłości i
teraźniejszości Placu Szembeka oraz bazaru przy Zamienieckiej.
Obserwuj wątek
    • nowa112 A co konkretnie piszą o Szembeku??? 19.06.06, 18:58
      dzikiedziecko2 napisał:

      > W dzisiejszym wydaniu „Dziennika” jest spory artykuł o przeszłości
      > i
      > teraźniejszości Placu Szembeka oraz bazaru przy Zamienieckiej.
      Nie mam gazety nie kupiłam
      • paolone81 Re: A co konkretnie piszą o Szembeku??? 19.06.06, 19:11
        Nic specjalnie odkrywczego, a do tego jest tam kilka błędów. Np apteka
        zaznaczona jest na mapce po złej stronie placu, a wzmianka o skrzyżowaniu ulic
        Chłopickiego i Zana (sic!), to nie wiem czego dotyczy, ale na pewno nie
        Grochowa ;)
        • 444a Oj 19.06.06, 19:57
          Dobrze, że nie kupiłem Dziennika. Jak widać śmietanka dziennikarska też solidnie
          nawala.
          • andrzej_b2 Sławni Grochowianie 19.06.06, 21:20
            Dołączę do chóru nie zachwyconych artykułem i pragnę skupić się na dwóch
            wątkach. Pierwszy – Sławni Grochowianie.
            Lista sławnych ludzi w artykule jest daleko niekompletna. Autor jednym tchem
            wymienił zaledwie trzy nazwiska: Zygmunta Kubiaka, Jana Dobraczyńskiego i bliżej
            nieznanego mi Tomka Świtalskiego (przy całym dlań szacunku). Myślę, że nie te
            proporcje i nie ta skala.
            Zapewne Autor nawet nie wie, że w okolicy pl. Szembeka mieszkali ludzie
            wielkiego formatu, zasłużeni dla kraju i Warszawy. Na pierwszym miejscu
            należałoby wymienić Andrzeja Wierzbickiego – ministra przemysłu i handlu,
            prezesa Lewiatana, człowieka zaufanego przemysłu polskiego, posła na sejm;
            Tomasza Arciszewskiego, przywódcę PPS na emigracji, premiera rządu RP,
            Kazimierza Pużaka – sekretarza generalnego PPS – Frakcji Rewolucyjnej, posła na
            Sejm, przewodniczącego Rady AK na Starówce, skazanego wraz z Jankowskim i
            Okulickim w procesie moskiewskim, po odbyciu kary i powrocie do Polski ponownie
            skazanego na 10 lat więzienia; Helenę Boguszewską – pisarkę; Zofię Czajową –
            zasłużonego pedagoga, prezesa Tow. Przyjaciół Grochowa; Romana Kutyłowskiego,
            działacza emigracyjnego, dyrektora Polsko-Amerykańskiego Komitetu Pomocy
            Dzieciom, dyrektora zarządu Linii Transatlantyckiej Gdynia-Ameryka w Stanach
            Zjednoczonych i Kanadzie; Stanisława Siedleckiego – działacza społecznego i
            politycznego, założyciela i prezesa Instytutu Wschodniego, przewodniczącego
            organizacji: „Towarzystwo Nasz Dom” na Bielanach, senatora RP; Annę Szemiothową
            – kuratora gabinetu Numizmatycznego Muzeum Narodowego, która w czasie okupacji z
            narażeniem życia ukryła w swym mieszkaniu na Grochowie unikalną kolekcję monet i
            medali z Muzeum Narodowego; płk. Jana Szypowskiego (ps. Leśnik), szefa
            uzbrojenia Komendy Gł. AK, dowódcę zgrupowania w Powstaniu Warszawskim; ppłk.
            dypl. Stefana Jellentę – obrońcę Saskiej Kępy, pisarza i publicystę. Można by
            tak dalej, ale może starczy?
            Do tego towarzystwa nie ośmieliłbym się dołączyć wspomnianego już Tomka
            Świtalskiego, Jurka Owsiaka (też Grochowianina) i in., przy całej dla nich
            estymie. Nie ta skala!
            Cdn.
            • andrzej_b2 Zdjęcia R. Żłobikowskiego 19.06.06, 21:31
              Wątek drugi: Zdjęcia R. Żłobikowskiego
              Gdzie są zdjęcia p. Żłobikowskiego, dzięki którym Autor artykułu wie „...jak
              okolica wyglądała przed wojną”? Tropię je od pewnego czasu bezskutecznie. Jest
              wiadome, że istotnie wykonał dużo zdjęć przemijającego Grochowa. Opublikowanych
              i dostępnych jest zaledwie dziesięć! – wszystkie w książce J. Polińskiego
              Grochów przedmurze Warszawy. Przypuszczam, że posłużyły jako opał, po śmierci p.
              Żłobikowskiego, albo tkwią w archiwum rodzinnym spadkobierców, czekając na
              odkrycie. Wdzięczny byłbym za jakąś informację.

              Na zakończenie chciałbym sprostować błędne rozwinięcie w artykule słynnej PWPW,
              tj. Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych (nie Polskiej). To właśnie PWPW
              bohatersko bronił płk. Leśnik, ciężko ranny dowodząc na noszach swym zgrupowaniem.
              Koniec
              • paolone81 Re: Zdjęcia R. Żłobikowskiego 19.06.06, 22:01
                W sprawie zagadkowych zdjęć nie jestem niestety w stanie pomóc, ale chciałbym
                przy okazji tego tematu podać linki do ciekawej strony parafii Najczystszego
                Serca Maryi, na której także znajduje się kilka ciekawych archiwalnych zdjęć
                kościoła na placu Szembeka i jego okolic (m.in. tych z książki, o której Pan
                wspomniał). Nie śledzę dokładnie wszystkich dyskusji na forum, więc być może
                istnienie tej strony jest tajemnicą poliszynela ;) Jeśli jednak tak nie jest to
                polecam ją gorąco.

                www.parafia-szembeka.waw.pl/galeria.php?q=za
                www.parafia-szembeka.waw.pl/galeria.php?q=dok
                • dzikiedziecko2 Wytwórnia Polska, a Pużak nie artysta : ) 20.06.06, 10:29
                  Andrzeju, wytwórnia papierów wartościowych z Sanguszki ma w nazwie „Polska” : )
                  Na potwierdzenie: www.pwpw.pl/
                  Jeśli chodzi o znanych obywateli mieszkających w okolicy Szembeka, których autor
                  wymienia w artykule, to umknęło Ci, że chodzi tu artystów. Z całym szacunkiem,
                  ale Pużak i inni artystami nie byli. A niedoceniany przez Ciebie Świtalski tak : )
                  • u-boot_88 Re: Wytwórnia Polska, a Pużak nie artysta : ) 20.06.06, 11:36
                    PWPW jest "Polska" od wczesnych lat '90 (chyba) a wcześniej była jak
                    najbardziej "Państwowa". Na pieczątkach zaoszczędzili - i to PWPW i to PWPW ;)
        • dzikiedziecko2 Jest koło Chłopickiego uliczka Zana 20.06.06, 10:40
          Paolone, o co chodzi z krzyźówką Zana? Nie znam dokładnie topografii okolicy,
          ale z planu, którym mam wynika, że Zana krzyżuje się z Chłopickiego :)
          • 444a Re: Jest koło Chłopickiego uliczka Zana 20.06.06, 10:54
            Jak widać artykuł powstał na podstawie planu miasta i pewnie kilku streszczeń, a
            nie na podsatwie "wizji lokalnej".

            Plan Warszawy masz w takim razie zły, Zana jest równoległa do Chłopickiego.
            Pewnie masz plan specjalnie błędny żeby oszukać szpiegów;) Ciekawe co takiego
            spuer tajnego było w tej okolicy? Na pewno jakaś lokalna komórka SB by się
            znalazła, może chodziło o dom Dobraczyńskiego?

            www.warszawa.com.pl/mapa/images/r-20.gif
            • andrzej_b2 Państwowa, nie Polska 20.06.06, 11:08
              dzikiedziecko2 napisał:
              >wytwórnia papierów wartościowych z Sanguszki ma w nazwie „Polska” : )
              >Na potwierdzenie: www.pwpw.pl/

              Nie mogę sie z tym zgodzić! We wszystkich dokumentach przedwojennych,
              powstańczych i powojennych PWPW widnieje jako „Państwowa” a nie „Polska”.
              Potwierdzenie można znaleźć w Encyklopedii Warszawy; W-wa 1994, s. 613.
              Pozwolisz więc, że zostanę przy historycznej nazwie, niezależnie od
              współczesnych metamorfoz własnościowych. Vide np. PKO BP (Polski, czy
              Państwowy?)
              Pozdrawiam :-)
              • dzikiedziecko2 Re: Państwowa, nie Polska 20.06.06, 11:13
                Oczywiście, że pozwalam : )
                Pozdrawiam
            • dzikiedziecko2 Re: Jest koło Chłopickiego uliczka Zana 20.06.06, 11:12
              Oczywiście, że Zana jest równoległa. Ale na inkryminowanym planie (papierowym,
              tym który mi wcisnęli, z ingerencjami komórkowymi Esbecji) wygląda jakby
              zawijała się koło Edwarda M. i łączyła właśnie z Chłopickiego.
              Gratuluję spostrzegawczości. Pierwszy odkryłeś, że w grochowskiej kartografii
              mataczył Układ. Palma dla Ciebie ; )
              • 444a Re: Jest koło Chłopickiego uliczka Zana 20.06.06, 12:46
                A czy ta palma wiadomo od kogo pochodzi;) ? Pytam, kto ją zasiał??? To nie może
                być przypadek, coś tu jest na rzeczy. Palmy na Grochowie nie rosną.

                ale co prawda, to prawda na pewno pod powierzchnią wody Bałek zatopiony był
                tajny reaktor, do obsługi pobliskiego d. COB i RTK. Dowodem na to będzie pewnie
                to, że czasem po deszczu na jeziorze pojawiały się żółte plamy, a w domach
                brakowało światła... Plotki o zatopionym w Bałkach Messerschmitt'cie albo
                Tygrysie z pewnością, dla zmylenia przeciwnika rozpusczała esbecja.

                A przy Zana zaczynał się tajny tunel prowadzący do reaktora...
          • paolone81 Re: Jest koło Chłopickiego uliczka Zana 20.06.06, 15:36
            Faktycznie na niektórych planach miasta wygląda jakby zachodni fragment
            Zaliwskiego był boczną odnogą Zana. Być może na innych jest tak też z ulicą
            Kordeckiego, jeśli piszesz, że (jako Zana ;) zdaje się łączyć z Chłopickiego
            obok Dziwnego Światu. Tak czy owak to tylko plotki, a autor z pewnością
            popełnił małe "au face" ;) Warto by było, żeby po napisaniu artykułu wpadł "na
            Szembek" zobaczyć o czym pisał, bo to zawsze bardzo ciekawe doświadczenie ;)
    • e-mka Anatomia Grochowa 20.06.06, 12:44
      Pozwolę sobie na polemikę stylistyczno-logiczną z redaktorami Dziennika,
      przy całej sympatii za pisanie o Grochowie.
      W tytule tekstu o Wiatraku stało, że "serce Grochowa czekają zmiany",
      a w tytule artykułu o Szembeku, że "tu bije serce Grochowa" (cytuję
      z pamięci, proszę mnie poprawić, jeśli przekręcam). Ergo, serce przeszczepiono
      albo mamy dwa serca.
      • andrzej_b2 Re: Anatomia Grochowa 21.06.06, 08:42
        Temat serca Grochowa gościł już kiedyś na FP, ale skoro został ponownie
        wywołany chciałbym powtórnie przedstawić swój pogląd na ten temat.
        Dla mnie jest sprawą oczywistą, że sercem Grochowa nie jest R. Wiatraczna, ale
        Pl. Szembeka, gdyż to on ma wszelkie atrybuty centrum. Od wieków miejsce takie
        wyznaczała agora o kształcie prostokątnym. Wg wikipedii „…Przez jej środek z
        reguły przechodziła główna ulica miasta. Na agorze znajdowały się zazwyczaj
        budowle o przeznaczeniu religijnym i publicznym…”. Przy Pl. Szembeka mamy więc
        podstawowe założenie urbanistyczne - plac o kształcie prostokąta, przez który
        przechodzi ul. Grochowska, jako główna ulica. Spełnione są i pozostałe
        kryteria: jest kościół – jako ośrodek kultu, Bazar Szembeka, poczta, apteka,
        Telekomunikacja Polska (w sąsiedztwie, na Kordeckiego) – jako ważne obiekty
        publiczne.
        W czasach nam bliższych funkcję centrum miasta (dzielnicy) pełnił rynek,
        ograniczony pierzejami zabudowy. Człowiek intuicyjnie dobrze czuje się, gdy na
        pewnym zamkniętym obszarze może załatwić większość swych potrzeb bieżących.
        Trudno więc szukać na Grochowie bardziej centralnego miejsca niż Pl. Szembeka!
        Pozdrawiam :-)
        • Gość: an Re: Anatomia Grochowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.06, 11:18
          A skoro już o biciu serca w centralnym miejscu Grochowa...
          - nawet kościół pod wezwaniem Najczystszego Serca Maryi..... :-)

          Pozdrawiam


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka