Gość: Piotr Korczak IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.08.06, 23:16 Poznajmy się sąsiedzi Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alistair-p Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 18.08.06, 01:05 Załóż sobie wizytówkę sąsiedzie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
herrdocent Pozdrawiam z Iganskiej 18.08.06, 11:08 "szlak bojowy" rozpoczelem na Komorskiej w wieku lat 7 przeprowadzka na Iganska teraz z 30 na karku przeprowadzka na Al. Stanów na tzw słoneczny stok. Niewiem jak wyglada wasz "szlak bojowy" ale powiem od siebie ze niema jak na Grochowie ciezko byloby np. na Trachomin wybyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Chrzanowski Re: Pozdrawiam z Iganskiej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.08.06, 14:19 pozdrawiam wychowałem przy wspólnej drodze,mam 34 lata, nadal mieszkam w mojej okolicy,teraz dorata mój syn i uważam,że nie ma to jak Grochów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grucha Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.aster.pl 30.12.06, 21:00 Mieszkałem na Tarczowej jak trasa łazienkowska.Były same pola.Na jeziorku uczyłem się pływać.Jak ojciec mówił zobaczycie jeszcze będą ogłoszenia zamienie mieszkanie w śródmieściu na grochów.To żeśmy się ze śmiechu skęcali. A kto by chciał w szczerym polu.Po każdym deszczu błoto po kostki,były polne ulice.Jak na Grenadierów położyli aswaltową nawierzchnie jaka to była frajda.Pojeżdzić sobiepo takiej ulicy na rowerze to było coś.Człowiek ze wszystkiego się cieszył.A kino sokół,kamionek,drops,maj kto pamięta?Fotele skrzypiały drzazgi w tyłek wchodziły. Odpowiedz Link Zgłoś
skorpionica11 Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 18.08.06, 14:44 ja cale zycie z dziada pradziana okolice pl.szembeka Odpowiedz Link Zgłoś
stolicawaw Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 27.09.06, 23:17 Z dziada pradziada na Goclaw-Grochow, okolice szembeka, chetnie poznam swoich ziemian, a szczegolnie tych ktorzy udzielaja sie na roznych forach na gazecie , piszcie na maila, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
miky Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 18.08.06, 14:52 A jezeli mieszkalem 32 lata (od urodzenia) na Wiatracznej, a obecnie mieszkam w blokowisku po sasiedzku z Grochowem, to moge sie wpisac? Bo nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
elle666 Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 18.08.06, 14:55 ja mieszkam na tarnowieckiej, na tablicach mamy napis "goclawek' ale dla mnie to i tak grochow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-warszawianka Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.acn.waw.pl 18.08.06, 14:55 mieszkam na Igańskiej, dopiero od kilku lat... Odpowiedz Link Zgłoś
dorotakgg Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 18.08.06, 15:45 ja mieszkam na Grochowie od 31 lat:) Pustelnicka, Kordeckiego, teraz Wiatraczna:) Witam wszystkich ciepło:) Nie ma jak nasze stare śmieci, nie zamieniłabym ich na inne:) Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark z Szembeka Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.eranet.pl 18.08.06, 19:53 27 lat (od urodzenia;-) na Grochowie przy Pl. Szembeka...Ale teraz chyba przyjdzie się wyprowadzić na jakąś wieś typu Białołęka albo inny Ursus, bo mnie po prostu nie stać na zakup mieszkania tutaj...Smutne... Pozdrawiam wszystkich sąsiadów! Dark z Szembeka (jeszcze...) Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 19.08.06, 15:05 Hmm, nie wiem czy powinnam bo nie całe moje życie na Grochowie... ale połowa - tak:-) Zestawienie: 1964 (czyli od urodzenia) ----> 1969: ul. Zwycięzców (Saska Kępa) 1969 ----> 1985: ul. Brazylijska (Saska Kępa) 1985 ----> 1993: ul. Kutnowska (Grochów) 1993---> nadal : ul. Zgierska (Grochów) I nie sądzę abym z "moich" terenów się wyprowadziła :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.crowley.pl 19.08.06, 15:24 bebiak, to ty do mickiewicza chodziłaś??? Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 19.08.06, 17:53 Gość portalu: aga napisał(a): > bebiak, to ty do mickiewicza chodziłaś??? Nieeeeeeeeeeeeee :-) Do żłobka - nie chodziłam:-) Do przedszkola dreptałam na ul. Dąbrówki. Do podstawówki nr 168 (im. Gomulickiego: Zwycięzców róg Międzynarodowej) Do liceum: XIX LO im. Powstańców Warszawy na ul. Zbaraskiej (chciałam strasznie do Wypiańskiego, ale mnie tam nie przyjęli, niestety). Nie wiem już dziś dlaczego, nie pamiętam.. tyle lat minęło.. ale i Mickiewicz i Prus (czyli te najbliższe mojej chatce ogólniaki jakoś obce mi były - obce tzn nie chciałam tam chodzić). Pozdrowienia. B. Odpowiedz Link Zgłoś
laelia Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 22.08.06, 15:10 a ja od pół roku na Grochowskiej. Wcześniej Mokotów - Stegny. Witam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.cntk.pl 09.10.06, 14:12 cześc. ja też jestem nowa na Grochowie. I też przybyłam ze Stegien. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
laelia Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 16.10.06, 16:46 Ja też pozdrawiam "podwójną" sąsiadkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
jo_anna75 Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 27.09.06, 20:49 Hej, ja na Grochowie mieszkałam przez 20 lat. Najpierw na Fundamentowej, tam też chodziłam do przedszkola jestem rocznik 75) i zaczynałam podstawówkę-253. Później przenieśliśmy się na Kobielską (nowo wybudowane blokowisko) i edukację kończyłam w 149, LO to był B.Prus. po maturze niestety zdradziłam Grochów dla tej "drugiej" pragi i obecnie mieszkam przy Wileńskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 23:36 Ja chodziłem do Wyspiana - żałuj, że Cię nie przyjeli-pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stainboy Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 22.08.06, 20:55 A ja dopiero zaczynam przygodę z tą piekną dzielnicą na Kobielskiej. Przez 3 lata na Saskiej Kępie, ale niestety brak odpowiedniego mieszkania za rozsądną cenę spowodował że wybrałem Grochów i nie żałuje. A tak to od urodzenia Ursynów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja z grochowa Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.supernet.pl 22.08.06, 23:45 Na Grochowie od 1963r. podstawówka na Białowieskiej, LE na Szczawnickiej - wtedy jeszcze porządnej szkole,rodzina - ciągle na Grochowie. Kocham Grochów, te brzydkie fragmenty też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja z Grochowa Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.supernet.pl 22.08.06, 23:57 i jeszcze zapomniany przeze mnie wątek mego życiorysu -przedszkola: Chroszczewska a później Igańska. Odpowiedz Link Zgłoś
mazurek221 Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 24.08.06, 12:28 ja już lat swoich nie liczę ale od drugiego roku życia mieszkam na Grochowie /a pradziadkowie po kądzieli mieszkali tu od XIX w. gdy Grochów nie należał jeszcze do W-wy/ Pamiętam Grochowską gdy jeździło się po "kocich łbach" a Waszyngtona pokrytą kostką bazaltową. Jednym słowem prawie pre-historia naszej dzielnicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz kordeckiego Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.08.06, 00:36 pamiętam to to były czasy ja tu mieszkam od urodzenia od 1950 roku Odpowiedz Link Zgłoś
alistair-p Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 27.09.06, 23:37 Waszyngtona,piekna ulica była.Krzaczki izolowały hałas tramwajów a przy chodnikach od Kinowej(wtedy wytyczonej tylko kopczykami ze studzienkami kanalizacyjnymi)można było zbierać az do parku pigwy. Odpowiedz Link Zgłoś
mazurek221 Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 28.09.06, 17:53 A lotnisko sportowe Gocław pamiętasz? Pola aż do Wału Miedzeszyńskiego, ile przestrzeni do zabawy. A szybowce, i te dwupłatowe warczące samoloty, czy to byly kukuruźniki? I spadochroniarze czasami znoszeni przez wiatr na okoliczne ulice. Dawne czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
alistair-p Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 28.09.06, 20:57 mazurek221 napisała: > A lotnisko sportowe Gocław pamiętasz? > Pola aż do Wału Miedzeszyńskiego, ile przestrzeni do zabawy. > A szybowce, i te dwupłatowe warczące samoloty, czy to byly kukuruźniki? > I spadochroniarze czasami znoszeni przez wiatr na okoliczne ulice. > Dawne czasy. ********************************* Pewnie że tak,szło się łąkami za jeziorkiem,mijało sie gospodarstwo i świniarnie przy wale.A na terenach lotniskowych wypasano krowy ze wsi Las. Odpowiedz Link Zgłoś
alistair-p Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 28.09.06, 21:00 alistair-p napisał: > mazurek221 napisała: > > > A lotnisko sportowe Gocław pamiętasz? > > Pola aż do Wału Miedzeszyńskiego, ile przestrzeni do zabawy. > > A szybowce, i te dwupłatowe warczące samoloty, czy to byly kukuruźniki? > > I spadochroniarze czasami znoszeni przez wiatr na okoliczne ulice. > > Dawne czasy. > ********************************* > Pewnie że tak,szło się łąkami za jeziorkiem,mijało sie gospodarstwo i świniarni > e > przy wale.A na terenach lotniskowych wypasano krowy ze wsi Las. W tej wsi mieszkała rodzina Królaków,Stanisław oczywiście też.Grabowski,kolarz mieszkał na Międzyborskiej,pamietam jak chodzilismy oglądać jego Javę wygraną w wyścigu pokoju. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bronek24 Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 28.09.06, 22:25 Czy pamietacie ciuchy na bazarze? Byl on kiedys jedna z przystani dla tej fantastycznej warszwskiej instytucji, gdzie mozna bylo spotkac rozne osobistosci z roznych swiatow i swiatkow - widzialem kiedys tam Krolaka wlasnie, przebierajacego w jakichs amerykanskich gaciach! Odpowiedz Link Zgłoś
stas_g Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 28.09.06, 23:23 najpierw się przedstawię. Urodziłem się co prawda w Śródmieściu, ale jako trzylatka przywieziono mnie na Grochów w 49 roku i tak trwam do dziś. A teraz drobne sprostowanie. Rzeczywiście od zawsze w Lesie mieszkały rodziny Królaków i Łasaków i stąd wzięli się wspaniali kolarze tamtych czasów, ale na Żymirskiego/Międzyborskiej mieszkał p. Korsak-Zalewski wielokrotny pilot Wyścigu Pokoju i to jego jawę mogłeś podziwiać. Rzeczywiście poturbowany w WP Elek Grabowski zatrzymał się w domu Korsaków, ale nie miał jawy i nie mieszkał tam na stałe. Pozdrawiam S. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 29.09.06, 11:01 Czytając wszystkie posty dochodzę do wniosku, że chyba jestem seniorem w całym towarzystwie, bo czy ktoś pamięta jeżdżącą ul. Grochowską kolejkę wąskotorową? Czasem też podróżowałem nią jako pasażer. W mgliste poranki, których z racji bliskości mokradeł goławskich było tu co nie miara, jeździła z włączonym dzwonem, w który rytmicznie uderzał młoteczek. Oczywiście cały mechanizm był produkcji Zakładów „Dzwonkowa”, mieszczącej się przy ul. Grochowskiej, co utwierdzało mnie wtedy w przekonaniu, że na Grochowie zaczyna się i kończy świat. Idolami chłopaków w moim wieku byli o kilka lat starsi koledzy, którzy z nonszalancją demonstrowali wyskoki z kolejki w pełnym biegu. Niedościgłym wzorem był Andrzej Pszczełkowski, który potrafił tyłem wyskakiwać ze składu, w chwili gdy kolejka przejeżdżała w pobliżu jego domu. Pobierając nauki w liceum Sparrowa, mieszczącym się w budynku B-ci Albertynów wsiadał, a raczej wskakiwał do kolejki przy Wiatracznej, gdzie była stacja, podczas gdy następna aż w Wawrze. Tak więc przy pl. Szembeka, przy Kawczej lub Tarnowieckiej najprościej było oczywiście wyskoczyć w biegu. Nie była to prędkość zawrotna, bo około 40- 50 km/h, ale i tak co pewien czas zdarzały się wypadki. Nie miałem żadnych wątpliwości, że już że za kilka lat i ja posiądę wszystkie tajniki odpowiedniej wiedzy. Rzeczywistość okazała się mniej dla mnie łaskawa, bowiem na początku lat 50-tych kolejkę zlikwidowano. Jeszcze przez jakiś czas jeździły składy robocze, które zwoziły chyba do Karczewa części z demontażu. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
alistair-p Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 29.09.06, 11:06 andrzej_b2 napisał: > Czytając wszystkie posty dochodzę do wniosku, że chyba jestem seniorem w całym > towarzystwie, bo czy ktoś pamięta jeżdżącą ul. Grochowską kolejkę wąskotorową? > Czasem też podróżowałem nią jako pasażer. W mgliste poranki, których z racji > bliskości mokradeł goławskich było tu co nie miara, jeździła z włączonym > dzwonem, w który rytmicznie uderzał młoteczek. Oczywiście cały mechanizm był > produkcji Zakładów „Dzwonkowa”, mieszczącej się przy ul. Grochowski > ej, co > utwierdzało mnie wtedy w przekonaniu, że na Grochowie zaczyna się i kończy > świat. Idolami chłopaków w moim wieku byli o kilka lat starsi koledzy, którzy z > > nonszalancją demonstrowali wyskoki z kolejki w pełnym biegu. Niedościgłym > wzorem był Andrzej Pszczełkowski, który potrafił tyłem wyskakiwać ze składu, w > chwili gdy kolejka przejeżdżała w pobliżu jego domu. Pobierając nauki w liceum > Sparrowa, mieszczącym się w budynku B-ci Albertynów wsiadał, a raczej wskakiwał > > do kolejki przy Wiatracznej, gdzie była stacja, podczas gdy następna aż w > Wawrze. Tak więc przy pl. Szembeka, przy Kawczej lub Tarnowieckiej najprościej > było oczywiście wyskoczyć w biegu. Nie była to prędkość zawrotna, bo około 40- > 50 km/h, ale i tak co pewien czas zdarzały się wypadki. > Nie miałem żadnych wątpliwości, że już że za kilka lat i ja posiądę wszystkie > tajniki odpowiedniej wiedzy. Rzeczywistość okazała się mniej dla mnie łaskawa, > bowiem na początku lat 50-tych kolejkę zlikwidowano. Jeszcze przez jakiś czas > jeździły składy robocze, które zwoziły chyba do Karczewa części z demontażu. > Pozdrawiam :-) ****************************** Pamietam!!Pamietam również kuznie naprzeciwko Albertynów i dwie kużnie przy Omulewskiej w miejscu obecnego salonu Zasady. Przy samej ścianie Albertynów też była kużnia przyklejona do murów,nie pamietam do kiedy. A kolejka jeżdziła do Jabłonnej,ojciec mojego kolegi był tam maszynistą. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 29.09.06, 19:50 A pamiętacie kuźnię, która była na początku Grochowskiej, tuż za kanałkiem, jadąc w kierunku Wawra po prawej stronie? Na powstałym tam w czynie społecznym trawniku, jeszcze na początku lat 80-tych ludzie zbierali pieczarki. Odpowiedz Link Zgłoś
mazurek221 Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 29.09.06, 19:08 andrzej_b2 napisał: Czytając wszystkie posty dochodzę do wniosku, że chyba jestem seniorem w całym > towarzystwie, bo czy ktoś pamięta jeżdżącą ul. Grochowską kolejkę wąskotorową? Pamietam tę kolejkę ale tylko dlatego, że widziałam jak potrąciła kobietę na Grochowskiej. Mama zaraz zasłoniła mi oczy abym nie patrzyła, jednak tyle lat minęło a pamietam ten smutny fakt. To był w 52 albo 53 roku, chyba latem, bo było ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Chwila wspomnień 29.09.06, 20:43 Sprowokowałem Was Kochani do wspomnień, więc pociągnijmy jeszcze trochę ten wątek! Nam smarkaczom imponowali starsi chłopacy, których miejscem postoju były wszystkie narożniki Grochowskiej na trasie od Zamienieckiej do Tarnowieckiej. Przeważnie na głowach nosili czapki cyklistówki lub modne berety fantazyjnie zdeformowane. Z rękami w kieszeniach, powłócząc lekceważąco nogami, przemieszczali się majestatycznie z jednego narożnika na drugi. Kto jeszcze ich pamięta: >Mordę<, >Ostrego<, czy wiecznie pijanego >Kołdrę<...? Jakże szczęśliwi byliśmy, gdy któryś z nich przywołał któregoś z nas do siebie słowami: „Cho no tu mały...”. >Ostrego< nekrolog widziałem kilka lat temu na Kawczej, Jurek Lemiech i Jurek Mielcarz już też nie żyją. Obydwaj ci ostatni byli świetnymi piłkarzami drużyn podwórzowych. Rodzinę Mielcarzów znał cały Grochów. Senior rodu utrzymywał wozy i stajnie przy Podolskiej (dziś taki interes nazwalibyśmy przedsiębiorstwem transportowym). Jurek był silny jak tur, jeszcze kilka lat temu, gdy podawał mi rękę na powitanie, to uścisk miał wprost miażdżący. Chciałoby się w tym momencie powiedzieć za poetą: „...Mijają chwile, dni uniesień, nadchodzi jesień, jesień tuż, tuż.” Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mazurek221 Re: Chwila wspomnień 30.09.06, 00:14 A ja pamiętam z dzieciństwa tabory cygańskie przejeżdzające Grochowską. Czasami ich wozy obozowały przez kilka dni tam, gdzie teraz jest sklep Lidl przy ulicy Grochowskiej. Palili ogniska, śpiewali, tańczyli a po kilku dniach jechali gdzieś dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Re: Chwila wspomnień 30.09.06, 10:48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=26861294&a=27499003 Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 A w uszach mam jeszcze rechot żab... 02.10.06, 06:49 A kto pamięta mokradła, które ciągnęły się wzdłuż. Al. Waszyngtona, tu gdzie dziś stoją dziś domy Osiedla Kinowa? W rowie, tuż przy torze tramwajowym kwitły niezapominajki i rechotały żaby, dalej rósł tatarak i różna roślinność bagienna. Późnym latem można było wybrać się tam, by naścinać pałek rogoża. Przystanek tramwajowy był przy Grenadierów, a następny dopiero przy Międzynarodowej, więc żeby dostać się na ten teren, najwygodniej było wyskoczyć z tramwaju między przystankami. W latach 60-tych bagna zasypano i w trudnych geologicznie warunkach zbudowano osiedle. Długo jeszcze cały teren sąsiadującego tzw. Bulwaru St. Augusta był poligonem czynów społecznych dla grochowskich zakładów pracy. Wszystkim, którzy nie pamiętają, co to był czyn społeczny w PRL-u, przesyłam link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=27451542&a=27493786 Odpowiedz Link Zgłoś
mazurek221 Re: A w uszach mam jeszcze rechot żab... 02.10.06, 09:31 młodzież z grochowskich szkół też /w tym niby dobrowolnym czynie społecznym/ kopała, grabiła i sadziła małe drzewka. I mimo, że bagien juz nie było mnóstwo żab jeszcze tam mieszkało, doprowadzając, co bardziej wrazliwsze dziewczęta do cięzkiej nerwicy, gdy taka ropucha w trakcie grabienia skoczyła jej pod nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
alistair-p Re: A w uszach mam jeszcze rechot żab... 03.10.06, 00:47 Pamietam wiele rzeczy które bezpowrotnie znikneły.Przykładem fabryka marmolady na Grenadierów na przeciwko szpitala.Pamiętam równiez jak na rogu Waszyngtona i Międzyborskiej schwytano słynnego Paramonowa.Ukrywał sie tam w stogu siana. No i oczywiście ciuchy na Lubelskiej,prawdziwe,nie te rembertowskie. Pisze troszke chaotycznie,ale tyle tych wspomnien. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Jeszcze o naszej, kochanej ciuchci 03.10.06, 09:57 Jeśli nie znudziłem Was swymi wspomnieniami to otwórzcie to: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=30515243&a=30582549 Odpowiedz Link Zgłoś
stas_g Re: A w uszach mam jeszcze rechot żab... 07.10.06, 16:23 I znowu muszę się wtrącić! Fabryka marmolady była rzeczywiście na Grenadierów, ale z drugiego końca- bo przy Poligonowej. Natomiast z Paramonowem to lipa. Wyciągnięto go ze stogu ale zupełnie ggzie indziej. Była na na Międzyborskiej, a właściwie jaszcze na Zymirskiego inna historia mrożąca krew w żyłach. Na początku ulicy był PGR nad jeziorkiem zwanym potocznie Patelnią, a nie jak obecnie Balatonem. Gdzieś w pierwszych latach pięćdziesiątych w okolicach jeziorka działał zboczeniec gwałcący i duszący kobiety. Zginął w zasadzce zastawionej przez dzielnych funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Sądzę że więcej można by znaleźć w annałach Expresu Wieczornego, pisał o tym trochę - tylko że ja wtedy słabo jeszcze czytałem. Pozdrawiam S. Odpowiedz Link Zgłoś
alistair-p Re: A w uszach mam jeszcze rechot żab... 08.10.06, 00:33 stas_g napisał: > I znowu muszę się wtrącić! > Fabryka marmolady była rzeczywiście na Grenadierów, ale z drugiego końca- bo > przy Poligonowej. Natomiast z Paramonowem to lipa. Wyciągnięto go ze stogu ale > zupełnie ggzie indziej. Była na na Międzyborskiej, a właściwie jaszcze na > Zymirskiego inna historia mrożąca krew w żyłach. Na początku ulicy był PGR nad > jeziorkiem zwanym potocznie Patelnią, a nie jak obecnie Balatonem. Gdzieś w > pierwszych latach pięćdziesiątych w okolicach jeziorka działał zboczeniec > gwałcący i duszący kobiety. Zginął w zasadzce zastawionej przez dzielnych > funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Sądzę że więcej można by znaleźć w > annałach Expresu Wieczornego, pisał o tym trochę - tylko że ja wtedy słabo > jeszcze czytałem. Pozdrawiam S. ************************************ Do dzisiejszego dnia mam mieszkanie na Waszyngtona pod 106 na rogu Międzyborskiej,pamiętam jak ujęto Paramonowa,to nie lipa.Przy Wasztyngtona po stronie nieparzystej nie było wtedy żadnej zabudowy.Dom stojący między Grenadierów a Międzyborską był wtedy w budowie. Odpowiedz Link Zgłoś
stas_g Re: A w uszach mam jeszcze rechot żab... 08.10.06, 14:04 Na wstępie - Witam Sąsiada (mieszkam ma Międzyborskiej, parę domów dalej) A wracając do Paramonowa, nie wiem czy tekst pieśni ludowej może być dowodem, ale brzmiało to tak: "Na ch... ta gadka, na ch... ta mowa Dawać mi tutaj Paramonowa Cała Warszawa chodzi w załobie Bo Paramonow leży już w grobie Pod kinem Moskwa ktoś głośno wrzasnął To Paramonow w mordę go trzasął A pod Polonią banda morowa Chwali robotę Paramonowa refren: czy pamiętacie Paramonova czapa dla niego jest już gotowa / 4 razy Osobno ręka, osobo głowa To jest robota Paramonowa Dajcie mi młotek Paramonowa Będę zabijał, będę zabijał, będę mordował A w stogu siana koło Wschodniego Spał Paramonow ze swym kolegą Bo Paramonow zabił sierżanta By z naszej władzy zrobić palanta refren: czy pamiętacie Paramonova czapa dla niego jest już gotowa / 4 razy Lecz nasza władza się skapowała I dwóch gliniarzy nań wnet nasłała Oni złapali Paramonowa Czapa dla niego jest już gotowa Już Paramonow zęby zaciska Bo mu ładują lufę do pyska Cała Warszawa chodzi w załobie Bo Paramonow leży już w grobie refren: czy pamiętacie Paramonova czapa dla niego jest już gotowa / 4 razy złodziej co krok bandyta co krok dla wszystkich tutaj dzisiaj mamy sprawiedliwy wyrok" w drugiej zwrotce jest wyraźnie - w stogu siana koło Wschodniego. I tak mi się to zapamiętało Rzeczywiście od Międzyborskiej aż do parku po nieparzystej stronie Waszyngtona były łąki, bagienka i dzikie działki, ale stogów nijak nie pamiętam. Pozdrawiam S. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Grochowski pitawal 08.10.06, 15:28 Pozwólcie, że i ja trzy grosze dorzucę do tego grochowskiego pitawalu. Gdy wybuchła sprawa Paramonowa a niedługo potem owego Wampira (bo tak go nazywano) napadającego na kobiety mieszkałem w okolicy pl. Szembeka. Wszystkie więc nowinki grochowskie były natychmiast kolportowane poprzez ten nasz grochowski salon na całą dzielnicę. Wg przekazu ustnego rzeczywiście Paramonow miał być złapany w stogu siana w okolicy dworca wschodniego. Ujęli go agenci w czasie snu tak, że niemiał żadnych szans obrony. Przypuszczalnie zadenuncjował go ktoś z okolicznych mieszkańców. Jeśli chodzi o Wampira, to rzeczywiście blady strach przez kilka miesięcy wisiał nad całą dzielnicą. Grasował on w różnych rejonach, np. jednym z takich miejsc było skrzyżowanie Pustelnickiej z Tarnowiecką. Pod stojącym do dziś kasztanem dokonał nieudanego na szczęście napadu na kobietę. Po swe żony i siostry wracające z drugiej zmiany z zakładów WZPO (poźn. Cora) wychodzili na przystanki tramwajowe mężowie i bracia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Grochowski pitawal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 15:56 Miłośnikom Grochowa polecam książkę - kryminał, trochę zaczarowany - "Plama na suficie" Piotra Zaremby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edmund Re: Grochowski pitawal IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.13, 23:18 Urodziłem się na Woli, od 1948 roku mieszkam na Pradze Południe : Anin, Saska Kępa, Ostrobramska. Paramonowa faktycznie złapali w stogu siana, które były przeznaczone dla uczestników światowego złotu studentów w Warszawie, w 1956 roku. Jeszcze nie było wtedy osiedla, od Chrzanowskiego, do Paca. Bandzior, mordował swoje ofiary przy pomocy młotka. Odpowiedz Link Zgłoś
alistair-p Re: A w uszach mam jeszcze rechot żab... 08.10.06, 23:46 Mam przedwojenne zdjęcia robione przez moją rodzinkę.Mój dom na Waszyngtona był wtedy najwyższy w okolicy. Co do Paramonowa nie będę się upierał,ale pamiętam jak w nocy cała masa milicjantów otoczyła właśnie stóg siana i kogoś tam schwytali.Byłem wtedy gó..arzem,ale obudziłem się i z okna widziałem tą całą zadymę.Na drugi dzień dowiedziałem się że złapali Paramonowa.Może ktoś mnie wprowadził w błąd:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Danka Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 23:53 Tez to pamietam, chodzilam nawet do Aeroklubu w latach 60tych.To bylo zycie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Danka Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 23:49 To moze chodziles do podstawowki nr 54 na Kordeckiego (ja tez jestem rocznik 1950 -ty) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewak mój Grochów - wystawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 20:47 1 października o godz. 17 ul. Kawęczyńska 36 (koło Bazyliki) w Wyższej Szkole Menedżerskiej odbędzie się wernisaż wystawy fotografii Jeana Marca Moser, zakochanego w Grochowie Francuza. Wystawa potrwa do końca października. Zapraszam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (L)egionista Re: mój Grochów - wystawa IP: *.supernet.pl 29.09.06, 11:40 Witam brać 81 rocznik Warszawa. 1981r-1986r Łukowska Od 1986r pomieszkuje na Kobielskiej. Jestem z Grochowa ta dzielnica dobrze chowa. Odpowiedz Link Zgłoś
corrii Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 02.10.06, 09:12 bo grochów to fajna dzielnica :D też tu jestem co prawda nie z pradziada, ale z dziada napewno. Odpowiedz Link Zgłoś
mazurek221 wiersz o Grochowie - kto zna inne 02.10.06, 10:00 Grochów, bitwa taka sławna, Dużo o niej wierszy, Dawne dzieje, chwalą dawna, Rok trzydziesty pierwszy. Przez grochowskie, krwawe Idzie bój zażarty, A Chłopicki skoczył z konia Prowadzi pułk czwarty. Spojrzyj w przeszłość, patrz Polaku W dziadów swych wspaniałych: Jak to pędzi do ataku Pułk ułanów białych. Piosenka o tej, co nie zginie Brzmi płomiennem. słowem, - I do dzisiaj w Polsce słynie Bitwa pod Grochowem. Artur Oppman-Or-Ot Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Re: wiersz o Grochowie - kto zna inne 07.10.06, 14:38 "Olszyna Grochowska" Witaj gaju Grochowa, polskie Termopile! Te olsze potrzaskane stoją na mogile, Jak kolumny pomnika, - a poległych kości Lśnią jak głoski napisu, co powie przyszłości, Jak w świętych dniach lutego, gdy wrogów szeregi Morzem dział i bagnetów zalały twe brzegi, Co roztrąca wzburzone oceanu fale I póty je odpycha, - miota, - aż z rozpaczą Drogę swego odpływu muszlami naznaczą. Tutaj muszlami były nieprzyjaciół ciała: Za nimi jak za walem, młoda wolność stała, A przy niej jej obrońcy, a nad ich głowami Powiewa Olszyna zbielona szronami, Niby baldachim z skrzydłem orła lub anioła, Co miał osłaniać święte bohaterów czoła! I gdy w potrójnym szturmie gęste wrogów strzały Szczyty drzew opiekuńczych kulami strącały, Ich gałęzie spadając na rycerzy głowy, Przystrajały ich skronie, jak wieniec laurowy. Konstanty Gaszyński Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia z Krakowa na Grochów IP: 195.245.213.* 09.10.06, 16:34 A ja mieszkam na Grochowie od 2 lat a jestem Krakowianka z dziada pradziada. Krakow kocham oczywiscie BARDZO ale Warszawe strasznie polubilam o0 Grochowie nie wspominając :)! Swietna dzielnica, ze swoim klimatem, niepowtarzalnym urokiem,własnym tempem życia, fajnymi miejscami i ...nie chce sie stad wynosic. pozdrawiam Grochowianka z Krakowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Re: wiersz o Grochowie - kto zna inne 09.10.06, 20:50 Rewia [...] Zdala, wśród krwawych pól Grochowa Ruch się niezwykły rozpoczyna – Brzmi palba w dal karabinowa, Pułków się linia wije sina, Rozbłyska, to znów w mgle się chowa... Chłopicki szary mknie... Olszyna... W lasku pieśń legionów rozbrzmiała, I warczą werble, ryczą działa. Na gwardię carską, na armaty Prowadzi pułk swój Bogusławski... Migają żółte się rabaty I orłem srebrnym lśnią się kaski... Wpadają niby huf skrzydlaty, Rżną bez pardonu i bez łaski, Czarni i krwawi, jakby czarty – Z bagnetem w ręku – to pułk czwarty... Józef Relidziński Ps. Zachęcam do przejrzenia książek i notatek szkolnych. Grochów to tez poezja! Odpowiedz Link Zgłoś
mazurek221 też o Grochowie, choć nie tylko 09.10.06, 21:38 Konstanty Ildefons Gałczyński Warszawski wiatr Spójrz, jakie słoneczniki na tej ulicy z boku! A ten szum jak przed kinem? To wiatr wieje przez Grochów, mruczy w zieleńcach, jakby pisał wiersze. Ej! kocham cię do szaleństwa, ty warszawski wietrze! Warszawski wiatr - po Starówce i Mariensztacie, warszawski wiatr - wy się w nim jak ja zakochacie, warszawski wiatr - jemu równego nie ma, na Freta i Bema i jak szeroka ziemia pędzi warszawski wiatr. Murarzom pot z czoła ściera, z nowych dni wczorajszy kurz, na Woli go tuli do serca potężny cień Waltera; na Pradze i na Powiślu dorożkarzom gra walca na dyszlu a włosy dziewcząt od Wedla rzeżbi jak majster Stwosz - warszawski wiatr - po Starówce i Mariensztacie, warszawski wiatr - wy się w nim jak ja zakochacie, warszawski wiatr - wiatr krwi i chwały, robociarz wytrwały, mądry warszawski wiatr. A gdy Święto świętuje Warszawa, Młodzieży lub Lotnictwa, on przychodzi i na flagach gra jak na skrzypcach; taki drugi mi pokażcie, by swe miasto kochał tak! W tych sztandarach, maszt przy maszcie, on na maszcie jak ptak. A najmocniej on lubi te czerwone jak rubin, jak dzieciak z nich się cieszy, stary wiatr, srebrny wietrzyk. A od rana, na nowo na Krakowskie, Miodową i znów cegły i praca, więc on wraca jak śpiew. A o zmierzchu, w czas wiosny, z gitarą przechodzi przez mosty. A jesienią liście do rzeki jak fajerwerki strąca z drzew. warszawski wiatr - po Starówce i Mariensztacie, warszawski wiatr - wy się w nim jak ja zakochacie, warszawski wiatr - srebny wiatr,jak wiślana syrena, jak fortepian Szopena, nieśmiertelny, warszawski wiatr! Musiał poeta jechać do swojego Anina przez ten nasz Grochów Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Re: też o Grochowie, choć nie tylko 10.10.06, 09:57 Te piękne poetyckie strofy przypomniały mi lata szkolne... A K. I. Gałczyński to rzeczywiście Anin, w którym mieszkał jeszcze przed wojną, przy ul. Legionów 10. Kto wie jak się obecnie ta ulica nazywa i czy istnieje ów dom? Odpowiedz Link Zgłoś
mazurek221 Re: też o Grochowie, choć nie tylko 15.10.06, 10:00 O mieszkaniu KIG w Aninie znalazłam tylko tyle: "Konstanty przyjechał do Anina w lipcu 1936 roku. Wraz z żoną Natalią i trzymiesięczną wówczas córeczką Kirą, zamieszkał w domu, który stał przy ulicy Legionów, na tzw. Nowych Parcelach. Po roku, dzięki swemu przyjacielowi, satyrykowi Jerzemu Zarubie, Gałczyński wraz z rodziną wprowadził się do domu przy ul. Leśnej 18. Dom spłonął i nie został odbudowany, a dziś ulica nazywa się Trawiasta. Szczegółowy, bardzo malowniczy obraz domostwa i ogrodu znajdziemy w wierszu "Opis domu Poety". W Aninie, na pierwszą sobotę czerwca zaplanowano uroczyste spotkanie z Kirą Gałczyńską, w wypożyczalni nr 87 dla dzieci i dorosłych, przy ul. Trawiastej 10 (gdzie prawdopodobnie stał przedwojenny dom Gałczyńskich)." A Julian Tuwim mieszkał w domu w który później żył i zginął Jaroszewicz z żoną. Ale adresu nie znam, chociaz widziałam ten dom. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Krótki wypad do Anina 15.10.06, 19:08 Podany przeze mnie adres zamieszkania Gałczyńskiego jako ul. Legionów 10 sądzę, że jest pewny, bowiem pochodzi z leksykonu St. Łozy „Czy wiesz, kto to jest?” (W-wa 1938). Odpowiednikiem tego wydawnictwa były w latach 1985-92 trzy edycje opracowania zbiorowego „Kto jest kim w Polsce”. No, ale pomyłki bywają nawet w najbardziej wiarygodnych źródłach... A co do Tuwima, to nie był on pierwszym lokatorem willi przy ul. Zorzy 7. Przed wojną była ona własnością rodziny Lothów; prof. Edward Loth i jego syn dr Felicjan Loth za swą działalność akowską nie byli w łaskach nowej władzy. Zostali pozbawieni swej własności w Aninie na rzecz J. Tuwima, który tu mieszkał do swej śmierci (1953). Dopiero trzecimi w kolejności lokatorami willi byli Jaroszewiczowie. Kto dziś tam mieszka? Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znajomy Re: Krótki wypad do Anina IP: *.acn.waw.pl 16.10.06, 00:01 Willę tą zakupili p.Wróblewscy,własciciele Hotelu Arkadia.Dom z tego co wiem nie jest zamieszkany,ponoć nie da sie usunąć krwawej plamy z podłogi.Odnawia sie mimo róznych zabiegów. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Poezja i >Honorowe Obywatelstwo< 12.10.06, 20:44 Kontynuujmy piękne strofy o Grochowie: Warszawianka muzyka: Karol Kurpiński słowa: Casimr Delavigne przekład Karol Sienkiewicz Oto dziś dzień krwi i chwały, Oby dniem wskrzeszenia był! W tęczę Franków Orzeł Biały Patrząc lot swój w niebo wzbił. Słońcem lipca podniecany Woła do nas z górnych stron: >Powstań Polsko zrzuć kajdany! Dziś twój triumf albo zgon!< Hej, kto Polak na bagnety! Żyj swobodo Polsko, żyj! Takim hasłem cnej podniety Trąbo nasza wrogom grzmij! * * * W utworze Delvigne’a nie pada ani razu słowo >Grochów<, a mimo to St. Wyspiański pieśń złączył nierozerwalnie z naszą dzielnicą poprzez umiejscowienie jej w historycznym dworku księcia prymasa, jako tło >Warszawianki<. Poeta utwór swój napisał w Paryżu w 1893 r., choć nigdy wcześniej na Grochowie nie był, a jednak perfekcyjnie wyczuł czas i miejsce akcji. Tym samym chyba jako pierwszy wpisał Grochów do antologii poezji patriotycznej, a wszystkie inne utwory tego gatunku powstały już potem, jako efekt popularności Warszawianki. Myślę, że jest to koronny argument za przyznaniem Wyspiańskiemu >Honorowego Obywatelstwa Grochowa<, jeśliby tylko taki tytuł był ustanowiony. Pozdrawiam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
mazurek221 Re: Poezja i >Honorowe Obywatelstwo< 15.10.06, 10:53 A tak Miron Białoszewski opowiadał w wywiadzie o wronach i Grochowie "Piszę wiersze o wronach. Przeczytałem Polsko-chiński wiersz o wronach w towarzystwie. Różnie się kojarzył - różnym. Jedna z pań powiedziała, że wrony to przede wszystkim krakanie. Na mnie ono działa dobrze, ale jestem wyjątkiem. Wobec rozmaitej reakcji napisałem na ten temat różne odmiany. Teraz trzeba będzie o krakaniu. Śledząc świtowy wylot wron, przelot nad trasą Łazienkowską, zapuściłem się aż na Grochów (mieszkam na Saskiej Kępie). One lecą już nad Grochowską, widocznie przyciągane przez efektowność głównej ulicy. Wiszą lampy, chodzą ludzie. Zamiast uciekać od tego, to one do tego się garną, a może tylko na chwilę, w każdym razie są tym podniecone. Po drodze wielka ich część przysiada na Placu Szembeka, na wysokim drzewie. Teraz to jest goła topola. Chce ich tam usiąść tyle naraz, że się nie mieszczą. Jedne rezygnują, lecą dalej, drugie krążą, czekają na miejsce. Czekałem przy okazji przed świtem, o świcie, na otwarcie sklepów tam na Grochowie. Poszedłem w pobliżu na Plac 1831 roku. Cichy placyk z drzewami, z wylotami kilku uliczek. Jedna z nich generała Zaliwskiego. To było dawno, ale było. 1831 rok, Olszynka. Nie pamiętam, co robił generał Zaliwski, ale zapewne wytykano jego zasługi i wady. Zaszedłem na ulicę Kawczą, w pobliżu. W którymś z tych domów zginęła w 39 roku od bomby moja przyszywana, ale bardzo lubiana ciotka Zosia Romanowska. Ile to lat? Niedługo będzie pół wieku. A ile od 1831 roku do cegły, która zabiła Zosię? Około stu lat. To tylko drugie tyle. Trzeba by obie daty ustawić obok siebie, dosłownie. Tak jest z czasem, a nieraz jest tak, że czas i przestrzeń nami właściwie rządzą. Ale nieraz jest i tak, że można się uniezależnić od czasu, to znaczy to samo wychodzi i czas staje się obcy, przepływ. Patrzy się w jakiś punkt na białej ścianie i można tak patrzeć godzinami, albo zamyśleć się o tym, wstać, wyjść, wrócić i trudno się właściwie wtedy nawet włożyć w kategorie czasu. I w końcu, jak się zapatrzyć na taki punkt na ścianie, to człowiek przestaje siebie czuć, rozlatuje się i przestaje zajmować miejsce i przestrzeń. I ten kawałek białej ściany przestaje być przestrzenią, można zamknąć oczy i go nie widzieć i nie ma wtedy ani czasu, ani przestrzeni. I to jest dobre, bo ciągle żyjemy właściwie przeszłością i przyszłością. Przeszłością to jeszcze nic strasznego, ale gorzej jeżeli się żyje za bardzo przyszłością i planowaniem." Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Proza i poezja 17.10.06, 20:33 Piękna proza, za którą odwdzięczam się znów fragmentem poezji o naszej dzielnicy. Powstanie Listopadowe [...] O grochowskie pole sławne, O ty, świadku naszej sławy! Ogarnęła ciebie Moskwa Swym ogromem, lecz nie męstwem. Grochów – zawsze pozostanie I wśród klęski – nam zwycięstwem [...] Z „Płomyka” Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mazurek221 Re: Proza i poezja 18.10.06, 02:11 (tylko 2 strofy z całości) Maria Konopnicka "Trzeci Maj" Rozegrzmiały imieniem twym łany, Zapalały i serca, i lice, A lud polski, twym synem nazwany, Dał ci Grochów i dał Racławice! Hojnie życiem ci płacąc i kosą To uczczenie warsztatu i chaty, Gołą ręką i stopą brał bosą Wymierzone w pierś twoją armaty! Szukając wierszy o Grochowie przeczytałam coś o czym wcześniej nie miałam pojęcia. Otóż Wojciech Kossak chciał namalować Panoramę Grochowską ale niestety śmierć mu przeszkodziła w dokończeniu dzieła które zacząl pod koniec życia. A szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Re: Proza i poezja 18.10.06, 20:52 No to jeszcze jedna z wielu zwrotek wiersza Heleny Duninówny, w którym występuje Olszynka Grochowska. Na dzień 29 listopada [...] Żałosnym szlochem wiatr jesienny śpiewa, Wtórzą mu z cicha smutnym szumem drzewa, Strzępy słów jakichś wplatają w swe łkane... Znam... Wielkie Dębe... Olszynkę... Iganie... A potem nagle – o, grom prosto w serce! Wichry się w nagłej zrywają rozterce, Zmagają z sobą, krwią broczy ich męka – W jęku straszliwym dźwięczy: Ostrołęka! Słucham w milczeniu i krew stygnie we mnie. Przeszłość odkrywa swych tragedyj ciemnie... Czuję na sobie jej spojrzenie krwawe – – „Tysiąc Walecznych opuszcza Warszawę...” Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mazurek221 Mironowe grochowskie kuźnie 18.10.06, 23:12 Dwie kuźnie najpóźniejsze U wielko-wielko-miejskiej - wielko-worowej Grochowskiej domów sypie się groch. Między grochami przeszło 100 nagle luźniej: dwie kuźnie; maczki to? E, dwa ogniki w gniazdach płotu, dwie Wulkanowe komnaty, wdzięczniej: dwojaki... oj, Kupało oj, Łado co za baśń! ej, Warszawo ej, Prago... Bujajcie nami - huśtawki dwie, huśtajcie dotąd, gdzie roku pańskiego roku końskiego targu na Grochowie końskiego stukano nimi o Wołominy a na końskie szczęście pito w Kobyłce. A jeszcze teraz tu koński rok. One tu wstęp mają jak w szarozłoty obrok, zobaczonych kowali torbami sobie przypinają, zaś szczęściami wygiętymi na nowo przytupują. U rozstaja poprzód kuźni bodą się dyszle, dopóki panowie koniowie do nich nie przyszli, starzy panowie bogowie na czterech nogach - wożą ludek swój po grochowych kamieniach... Grochowska - Grochowska wielki drąg w mrowisku miasta. A dwie kuźnie, kiedy wieczór późny, to patrzy do Grochowskiej dwoje oczu końskich. [W-wa, 15 X 1954] Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Re: Proza i poezja 19.10.06, 19:24 Fragment znanej przed wojną patriotycznej pieśni, w której słychać poszum Olszynki Grochowskiej, pt. „Walecznych tysiąc...” muzyka: autor nieznany; słowa: Julius Mosen; przekład: Jan Nepomucen Kamiński [...] Wiadoma światu ta sławna Olszyna, Gdzie twardym murem nieprzyjaciel stał. Paszcz tysiąc zieje, rzecz się krwawa wszczyna, Już mur zwalony, nie padł ani strzał! Okropny postrach padł na tłum rozżarty, Spokojnie wrócił do Pragi Pułk Czwarty... Kto dotąd nie wierzył, że Grochów może być natchnieniem poetów, ma tego niezbite dowody. Pozdrawiam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
calkisia Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 09.10.06, 19:24 Ja mieszkam na Witolińskiej - Osiedle "Ostrobramska", Grochów, Witolin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pixi Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.crowley.pl 11.10.06, 11:22 Od ponad szesciu lat mieszkam na Goclawku. Lubie Szembeka i Promenade. Wczesniej robilam zakupy w Billi, ale to juz przeszlosc(a to byl pierwszy supermartek w Warszawie). Na Ostrobramskiej mogloby byc mniej korkow. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igańska Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.chello.pl 11.10.06, 12:36 witka,kiedyś wrzeciono,potem broniewskiego dziś igańska. Niech żyje Skaryszewski,park Żeromskiego się chowa :) Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
ozolo Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 17.10.06, 11:44 Witam wszystkich, Najpierw Międzynarodowa (wiem, Saska Kępa, ale blisko;chodziłem do SP 168, potem do LO im. Prusa na Zwycięzców), a od 1993 róg Kordeckiego i Wspólnej Drogi. Ale wybór świadomy, na Grochowie, w Ponar-Remo na Mińskiej pracował mój tata, więc miejsce nie było mi obce. I, jak pokazało życie, b. dobry wybór :). Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
mamahaneczki Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 18.10.06, 22:30 OZOLO ? Czy mieszkasz w tym bloku z Bidronką? Zastanawiamy sie nad kupnem tam mieszkania i ciekawa jestem jak sie tam mieszka? Jakie plusy jakie minusy? Pozdrawiam, Na razie Gocławianka Urodzona na Olszynce (Żółkiewskiego) Wychowana na Gocławiu (od 81) A teraz....może wrócę na dziecinne ścieżki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozolo Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: 212.160.138.* 21.11.06, 13:40 sorry dopiero przeczytałem. Tak to ten blok, mieszkam tam od 13 lat, jest w porządku. Plusy: teren ogrodzony, portier, kamery, domofon, internet, prezes spółdzielni na miejscu, garaże lub miejsca postojowe, każde mieszkanie ma piwnicę, mieszkania są ciepłe, aktualnie remontowane są balkony, a niedługo elewacja. Kolejny plus to infrastruktura, wszystko jest w pobliżu, nawet ta biedronka nie przeszkadza. Minusy: specjalnie nie mogę się doszukać, ale np. nie tak dawno podczas tej wielkiej ulewy w Warszawie woda w piwnicy stała na jakieś 20 cm, więc było potem co z piwnic wyrzucać. Ogólnie dobrze mi się tam mieszka. Pzdr, Odpowiedz Link Zgłoś
crank82 Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 20.10.06, 20:57 mieszkam na Goclawku miedzy pl Szembeka a Promenadao od kilku miesiecy intensywnie a przejsciowa pare latek...ale za cholere nie widzialam w tych okolicach normalnego pubiku, gdzie mozna posluchac muzyki na napic sie piwka...jezeli ktos zna miejsce, gdzie nie spotac sie nadwyraz metrosesulanych dzieciakow to piszscie namiar;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crank82 Re: zmieniam temat na piwo na grochowie IP: *.3.pl 20.10.06, 21:01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alinka Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 23:44 Ja mieszkam na Grochowie przy rondzie Wiatraczna - pozdrawiam serdecznie wszystkich sasiadów :) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinchydzinski Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 21.10.06, 00:40 Ja mieszka przy wspólnej drodze pozdraiwm wszystkich sąsiadów Odpowiedz Link Zgłoś
obserwator78 Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 21.10.06, 01:17 ja mieszkam, pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
marcinchydzinski Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 21.10.06, 01:36 oj wiem,że tak jest źle wystukałem :o) Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.boryczko Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 21.10.06, 14:11 Zglaszam sie po pewnej przerwie. Od urodzenia na Wiatracznej, od pol roku na Goclawiu (cos tak jak jeden z przepiszacych). Ciekawa (moze raczej smieszna) historyjka. Niedawno pojechalem z corka (6 lat) na Grochow do sklepu. Zapytala mnie: Tato, to miasto gdzie teraz jestesmy to Warszawa? Ja: Tak, a dlaczego pytasz? Ona: Bo tu sa tramwaje, a w tym miescie co teraz mieszkamy, to nie ma. :)) Wlasnie. Tramwaje byly dla mnie zawsze wyznacznikiem miejskosci. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniek Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.aster.pl 26.10.06, 22:01 Od 5 lat Osowska :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Groszkowa Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.spray.net.pl 14.11.06, 10:38 Do liceum chodziłam na Saskiej Kępie (MIckiewicz), a teraz będę mieszkała na Grochowie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
skaa Waszyngtona 20.11.06, 02:01 Fajnie sie Was czyta :)) Dla mnie to mała abstrakcja, zaraz wytłumacze dlaczego. Urodziłam się w Warszawie, i przez pierwsze lata zycia mieszkałam na Waszyngtona, blisko Ronda wiatraczna, pare kroków od Gredadierów. Potem zapadła decyzja - przeprowadzka. Wylądowałam w Krakowie. Fajne miasto - tu dorastałam tak na prawde ale jednak Waszyngtona to jest to, zawsze milo sie wraca do mieszkania w warszawie.... Jakies dziwne zadowolenie jest we mnie jak ide po wode źródlana z ujęcia kolo skrzyzowania grenadierow z waszyngtona... Odpowiedz Link Zgłoś
alistair-p Re: Waszyngtona 20.11.06, 11:11 Ja to rozumiem :-)) Moja rodzina mieszka na Waszyngtona od 1936 r.Właśnie bliziutko Grenadierów. Odpowiedz Link Zgłoś
ona_buziak Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 09.12.06, 05:13 Jakoś nie wyobrażałam sobie życia poza Centrum Warszawy ale od kilku lat mieszkając na Grochowie nie wyobrazam sobie innego tak dobrego miejsca do zapuszczenia korzeni!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olka Nowa na Grochowie - tez ze Srodmiescia IP: *.dsl.bell.ca 22.12.06, 17:08 A ja w 2004 kupilam sobie - pierwsze wlasne w zyciu - mieszkanie na Grochowie (nowy blok na Sulejkowskiej). Wczesniej Grochow to byly dla mnie tylko akademiki na Kicu i bazarek na Pl. Szembeka - teraz lubie Grochow i traktuje jak swoj (chociaz przeprowadzilam sie ze Srodmiescia, gdzie wszystko blisko, w tym praca). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KaJak Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.crowley.pl 24.12.06, 06:24 Na Grochowie mieszka dużo fajnych lasek. Czy to klimat odpowiedni, albo woda w kranie zdrowa, dość że jest na czym oko zawiesić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edward M. Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.eranet.pl 24.12.06, 01:21 Dziwny Świwat Edwrada M. 28 grudnia 2005 - 28 grudnia 2006 "Czerwona róża nie jest egoistką, pragnąc pozostać czerwoną różą. Byłaby straszną egoistką, gdyby chciała, by wszystkie kwiaty w ogrodzie były czerwone i były różami." Oscar Wilde Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej_un Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.chello.pl 31.12.06, 11:00 Jestem "przeszczepem" ze Śródmieścia. Z Nowogrodzkiej. Na Grochowie mieszkam już (już ?) 20 lat. I bardzo mi się tu podoba. Nie zamieniłbym go na żadną inną dzielnicę. Odpowiedz Link Zgłoś
nika.j A ja mieszkałam przy szkole 253 31.01.07, 13:58 Ja niestety od dziesięciu lat nie mieszkam na Grochowie, ale wspomnienia mam super. Chodziłam do Szkoły P. 253 (jest post o tej szkole, jak ktoś chodził to wpisujcie się) a później do LE przy Szczawnickiej. Kiedyś była fajna szkoła, tylko trochę mało chłopaków, więcej było w Szkole na Majdańskiej. Wspominam lata szkolne bardzo bardzo miło i aż się łezka w oku kręci, że tak szybko minęło. Mj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bodziook Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 19:01 Osiecka od 1958r Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolo Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 21:30 Sulejkowska /z dziada pradziada Grochowiak/ Odpowiedz Link Zgłoś
makoba Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 11.02.07, 11:06 Od urodzenia do lat okolo 21 ul. Siennicka z oknami na optyka, teraz Podskarbińska, wiec bliziutko mam do tatusia;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Danka Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 00:09 A ja mieszkalam na ul.Kordeckiego przy Szembeka.przez prawie 30 lat potem Ursynow a teraz Rembertow - nie daleko Grochowa. To byly cudne czasy, 6-tka do Technikum na Stawki,wczesniej podstawowka nr 54 na Kordeckiego.Z pania Dyrektor uczaca nas bilogii i pokazujaca jak wygladala stulbia na przykaladzie rekawa swego swetra.Moze ktos tez pamieta te lekcje biologii.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pantalon Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 27.02.07, 10:43 he he makoba tosmy sa prawie sasiedzi :) PanTalon z Siennickiej/Kobielskiej Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 11.02.07, 11:57 Żółkiewskiego Odpowiedz Link Zgłoś
e._ Re: Kto mieszka na Grochowie niech się wpisze? 27.02.07, 10:59 Ja mieszkam. Wprost z Mokotowa, przed laty. Odpowiedz Link Zgłoś