monikaps
21.01.07, 22:07
Wracałam dziś wieczorem Trasą Łazienkowską z Grochowa: 20.30, ciemno, deszcz. Dojeżdżając do Międzynarodowej - zator. Na prawym pasie radiowóz, karetka, pogięty rower.
Moim zdaniem, ten kto się pchał w takich warunkach na trasę szybkiego ruchu na rowerze sam prosił się o kłopoty - zwłaszcza, że obok jest szeroki chodnik.
Mam jednak nadzieję, że nic poważnego rowerzyście się nie stało. Może ktoś będzie coś wiedział.
I prośba do rowerzystów, bo wielu takich pisze na tym forum - proszę, nie pchajcie się sami pod koła samochodów. W takich warunkach jak dziś wieczór trudno ominąć rowerzystę jeśli zobaczy się go w ostatniej chwili. Często wożę samochodem moją małą córeczkę i nie chciałabym być zmuszona do wyczyniania cudów aby uniknąć wypadku.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów
Monika