adam_ski
26.08.03, 19:44
Witam,
Czy nam się z zoną tylko wydaje, czy Radość jest schroniskiem geriatrycznym?
Przez dziesięć miesięcy spacerów z naszą Alką spotkalismy kilka razy zaledwie
mamy (i tatów ;-) z wózkami. Powoli przestaje się nam to podobać, w końcu
dziecko potrzebuje towarzystwa (i mamy tez lubią pogruchać o maminych
sprawach), a to byłoby straszne, musieć jeździć do Centrum żeby spotkać
rówiesników.
Mamy i tatusiowie niemowlaczków z Radości, odezwijcie się! ;-)
Adam