Dodaj do ulubionych

Podziwiam zdradzone.....

06.10.08, 19:09
...żony, kobiety,które potrafią na zewnątrz udawać, że wszystko ok,
nie dac po sobie nic poznać, grać doskonałą rodzine, ale co sie
dzieje z nimi w środku?..
Ostatnio się dowiedziałam, że moja znajoma dowiedziała się o
zdradzie męża...dalej udawali kochajaca sie rodzinke,wspolne
obiady,spacery itp.
Jak to sie kurna robi, żeby nie strzelic takiemy w psyk, po tym jak
sie usłyszało jego słowa "kocham cię" wypowiadane do innej
kobiety?????!!!!!!!!!!!
Wybaczylybyscie zdrade???
Obserwuj wątek
    • olaaa99 Re: Podziwiam zdradzone..... 06.10.08, 20:33
      Ja bym nie wybaczyła, jeśli nastąpi raz to może sie to powtarzac.
      Jakas nauczka musi byc. Zresztą czemu dziewczyny muszą wybaczac
      zdrade, skoro większości facetów tego nie robi
      • olaaa99 Re: Podziwiam zdradzone..... 07.10.08, 13:01
        wkurza mnie jak albańczyk zdradzi dziewczyne to jak by nic sie nie
        stało ok, ale jak to zrobi dziewczyna to wyzywana jest u nich od
        najgorszych. Znam przypadek albańczyk ożenił sie z greczynką i
        zdradza ja z albanka, która ma męża(albanczyka). Wszyscy na około
        wiedza o ich "romansie" prócz ich partnerów.Najlepsze jest to że
        wiedza i jego koledzy. W ich gronie to ta dziewczyna jest najgorsza,
        natomiast na zachowanie tego faceta odpowidaja -bo to facet, że niby
        mu można.Inny przypadek Bułgarka zdradzająca greka. Ciągle tylko
        narzekają jakie są te dziewczyny, ale wszyscy ci faceci co zdradzaja
        to niby co......... Ale sie rozpisałam he
        • nertila dedykowane Erjecie 07.10.08, 15:37
          Portret eleganckiej kobiety z roześmianymi oczami które nigdy już
          nie ujrzą światła,o imieniu Erjeta,od pewnego czasu pojawia się na
          czołówkach gazet i wciąż niepokoi sumienia.Prasa i nie tylko prasa
          prawie codziennie zajmuje się historią jej okrutnej
          śmierci,śledztwem, losem dzieci.Dyskutuje sie goroco w domach i
          miejscach publicznych.Dyskusja coraz bardziej odzwierciedla to co
          można przeczytać między wierszami.Zderzają sie dwa stanowiska:jedno
          próbuje łaczyć zabójstwo Erjety z motywami pozamałżeńskimi i z
          tym ,że jest ono, w taki czy inny sposób następstwem jakiejś winy;
          drugie, chociaż nie mówi się głośno,że zabujcą jest mąż,skłania do
          wniosku ,że Erjeta padła ofiarą mentalności przestempcy,którą
          tradycyjnie stosowali w Albanii mężczyźni wobec kobiet,co ma swój
          najbardziej wymowny wyraz w kanunie- średniowiecznym kodeksie praw
          zezwalającym mężczyźnie na zabicie żony w razie jej zdrady.
          Do odpowiednich organów śledczych należy znalezienie odpowiedzi na
          pytanie kto zabił?Niezależnie od tego czy zrobił to mąż czy
          nie ,jedno zostało bezsprzecznie udowodnione:Erjeta przez długi czas
          była terroryzowana przez męża groźbą śmierci,stosował wobec niej
          fizyczną przemoc ,nie chciał zgodzić się na rozwód.

          Tradycyjna mentalność:

          "Należy postawić sprawy jasno od samego początku"- taką radę
          otrzymuje albański mężczyzna gdy się żeni.
          "Żaden sprzeciw nie da ci tylu korzyści co uległość.Ustępuj! Siedź
          cicho!" takie rady otrzymywała tradycyjnie kobieta.(...)
          Kobietę nadal uważa się pod względem ekonomicznym,seksualnym i
          emocjonalnym ,za własność męża. Co więcej stopień władzy mężczyzny
          nad kobietą traktuje sie jako miarę męskości lub męskiego honoru.

          W rozmowach,w jakich uczestniczyłem w różnych środowiskach w związku
          ze sprawą Erjety,zrobiło na mnie wrażenie to ,że większośc tych
          mężczyzn i kobiet ,którzy akceptują patrialchalną koncepcję
          męskiego honoru i kobiecego podporządkowania się,usilnie szuka
          innych rozwiązań,różnych od tych które organy śledcze uznały za
          najbardziej prawdopodobne. Jest prawie tak jakby ci mężczyźni
          chcieli uniknąć konfliktu sumieniawywołanego myślą, że także oni
          mogliby zabić gdyby zdradziła ich żona.Natomiast te kobiety jakby
          obrażał moralny bunt Erjety domagającej się rozodu. Wsród tych
          mężczyzn są tacy którzy zdradzają swoje żony od rana do wieczora,a w
          śród kobiet takie które doświadczają codziennie przemocy
          mężczyzn,ale obie strony ślepo podporządkowują się "prawu honoru
          rodziny".

          Nie to nie są moje mądrości, to fragment eseju "O męskim honorze i
          kobiecej uległości" Fatosa Lubonj. warto sobie przeczytać cały
          zbiór "Albania -wolność zagrożona". Autor wiele wyjaśnia. Polecam.
    • nertila Re: Podziwiam zdradzone..... 07.10.08, 09:13
      Zdezorientowanym co tu zajrzą tak na marginesie skromnie
      przypomnę ,że tematem tego forum jest Albania, nawet jeśli czasem w
      jakimś wątku nie ma na jej temat ani jednego słowa.

      Może o zdradzie warto podyskutować sobie tu ?

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=898 o zdradzie już tam
      sporo pisali.

      pozdrawiam i życzę owocnych dyskusji smile
    • diamond2006 Re: Podziwiam zdradzone..... 07.10.08, 12:05
      nie znam innej nacji gdzie zdrada facetow byla by tak popularna jak
      u Albanczykowsad niewiem jak jest w Albanii ale na emigracji dzieja
      sie rzeczy masakryczne,najgorsze jest to jak wzajemnie potrafia sie
      kryc,klamia znajomi i klamie rodzina-tym samym daja otwarta droge
      nastepnym do zdradzania. a nie daj Boze aby repautacja kobiety
      zostala podwazona-chyba by byla zlinczowana,ona i cala jej rodzina:-
      ( kobieta najlepsza dziewicza,facet z kwiatka na kwiatek,z
      cudzoziemkami najlepiej..
      • ewelinka834 Re: Podziwiam zdradzone..... 07.10.08, 12:16
        ja bym sie rozwiodla z miejsca..takie związki nie mają przyszlosci..zdradzil raz , to zdradzi i drugi,
        • szkodra Re: Podziwiam zdradzone..... 07.10.08, 22:59
          no to klops
          wydaje mi sie ze trzeba sie samemu przekonac bo nie wiadomo jaka
          bedzie reakcja jak ktos ma juz prawie rozwalajacy sie zwiazek to
          zdrada jest swietna wymowka na rozwod.a jezeli jest glupia zakochana
          to pewnie wybaczy.
          a albanczycy jak wyjada z Albanii to maja mozg miedzy nogami i
          najfajniej jest jak mozna sie taka panna wymienic miedzy kolegami to
          jest dopeiro popis
          to sie tez trafia w albanii np u mnie jest wujek ktory zdradzal zone
          i mowi to pzy niej a ona klaszcze smieje sie imowi jaki to z niego
          casanova
          • flutura Re: Podziwiam zdradzone..... 13.10.08, 00:44
            pociągnę ten wątek. Nie problem strzelić facetowi w twarz za zdradę! Problem go
            na tej zdradzie złapać. To że mają zdradę we krwi? Hmm no cóż może tak nas to
            tylko w oczy kole bo wypowiadają się na temat kobiet czasmi tak ostencacyjnie
            otwarcie.I mieli ich dużo wcześniej. Ale nie oszukujmy się problem zdrady to
            problem tak powszechnie europejski i z kazdym dniem powiększający się wraz ze
            zmieniającymi sie kanonami. Kiedyś samo współżycie było temetem wstydliwym,
            jakiś respekt wszyscy do tego mieli teraz wszystko odbywa się niezmiernie
            szybko... ehh no i co tu mówić o albanach jak w okół mnie setka polaków o
            których wiem że własne żony zdradzają... dobry temat
            • zeg-ata Re: Podziwiam zdradzone..... 13.10.08, 13:38
              Tak, to prawda wszyscy wokol teraz zdradzaja...niestety...tak jak
              piszesz polacy tez...no i polki, ktore w duzej mierza robia to
              wlasnie z albanczykami...a maz polak czesto niczego nieswiadomysmileco
              zona/dziewczyna zagranica robismile

              W sumie prawie kazdy np. zwiazek na odleglosc narazony jest na
              zdrade,niezaleznie od narodowosci...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka