neeki
10.09.05, 14:55
zauwazylyscie cos takiego, co ja nazywam kompleksem wschodniej europy ?
mam na mysli jak niektorzy nasi rodacy i mieszkancy regionu sie czasami
kryguja.
najlepszy przyklad to nasz akcent. ile razy slyszalam ze mowie z polskim
akcentem. ilu spotkalam polakow ktorzy na sile chca mowic z angielskim
akcentem. dla mnie to jest troche dziwne. zaden z nas nigdy anglikiem nie
bedzie, tak samo trudno wymagac od obcokrajowaca zeby mowil po polsku bez
swojego akcentu
o dziwo wydaje mi sie ze inne nacje takiego problemu nie maja. moj kolega
francuz tak gada ze czasami nie wiem czy on mowi po angielsku czy po
francusku. duza ilosc francuzow , hiszpanow , wlochow mowi bardzo slabo po
angielsku i maja to gdzies. jeszcze oczekuja ze ich tu ktos zrozumie w ichnim
jezyku. nie mowie ze to jest dobre ale uwaza ze polacy maja zbyt duzo
samokrytycyzmu bo wiekszosc naszych rodakow zna angielski bardzo dobrze