krzysztof.w
22.09.05, 11:24
No wlasnie. Byl juz taki watek o mandatach, ale dotyczyl raczej wlasnych
samochodow.
My wzielismy z wypozyczalni, i wczoraj na moj tymczasowy adres przyszedl
mandacik, a wlasciwie'notice of intended prosecution'. Mam wypelnic formularz
z danymi i odeslac. Potem albo rozpocznie sie proces (w co watpie) albo bede
mogl zaplacic 60 GBP, jako conditional offer.
Mandat jest za przekr. szybkosci (bylo 60 MPH, a na liczniku 78 MPH), a
samochod byl z wypozyczalni.
No wlasnie, placic, czy olac. Zanim zwroce im wypelniony dokument i przysla
mi wezwanie do zaplaty, bede pewnie juz w Polsce. Natomiast nie zalezy mi
specjalnie na tym zeby byc w ich kartotekach.
Czy ktos mial podobna sytuacje? Placiliscie? Olaliscie? Jakie moga byc
konsekwencje zignorowania wezwania?
pozdrowienia dla kierowcow i kierowniczek
k.