Dodaj do ulubionych

inspekcja landlorda

27.10.05, 07:56
w ub tyg. dotałam list od agencji, od której wynajmujemy dom, że moim
obowiązkiem jest utrzymywanie posesji w porządku i pozwalanie na okresowe
inspekcje (hehe.. i jeszcze to słowo 'inspection') - i w związku z czym taka
inspekcja odbedzie się dzis popołduniu, w godzinach dla mnie niekoniecznie
dogodnych (muszę się urwać z pracy, bo oni mogą przyjśc tylko między 9.00 a
17.00; a opcją było ich wejscie do domu pod moją nieobecność!!). generalnie
mamy porzadek, trudno uniknąć zwykłego codziennego bałaganu. zastanawiam się,
jak głęboka będzie ta 'inspekcja' i na co będą zwracać uwagę? zajrzą nam do
sypialni (trochę nam się składzik gratów tam zrobił ostatnio)? będą kazali
pokazywać, czy rachunki płacimy?? ktoś z was przeżył coś takiego?
Obserwuj wątek
    • eballieu Re: inspekcja landlorda 27.10.05, 10:18
      Forma, ja mam regularnie takie inspekcje.
      CO kwartal.
      Przed pierwsza sie strasznie zdenerwowalam, ze co ja jakas studencina
      (przepraszam za okreslenie) jestem, zeby mnie ktos kontrolowal.????
      ALe maz mi spokojnie wszystko wytlumaczyl.
      Ze po pierwsze taka inspekcja to i okazja dla nas, zeby powiedziec co jest z
      ich strony nie w porzadku i wyegzekwowac!!!!!! Koniecznie przygotuj sobie
      wlasnie wtedy cos takiego, oni bardzo pokornieja. My np. mamy asa w rekawie, bo
      wlasciciel opoznia sie z zalozeniem rolet w oknach typu velux, bo wie ze nie
      uzywamy tamtych sypialni. Ale, ale , ale ja doplacam 100 funtow kazdego
      miesiaca za rolety w domu...........
      Nastepne - ja im mowie kiedy moga przyjsc i wtedy kiedy jestem w domu. Nie
      obchodza mnie ich godziny pracy. Mam tez swoj plan dnia i nie zycze sobie, zeby
      mnie ktos ogladal w szlafroku:-)
      Poza tym zbyt wiele cennych dla nas rzeczy tu jest, abym pierwszego lepszego
      pracownika agencji wpuscila pod moja nieobecnosc do domu. Ci specjalisci od
      nieruchomosci zmieniaja sie czesciej niz liscie na jesieni, wiec jakiego typu
      zaufaniem mam ich obdarzyc????? Podczas pierwszej inspekcji kiedy przysla
      kobitka z agencji ja karmilam dziecko - ona do mnei,z e to pojdzie na gore i
      obejrzy sobie. A ja do niej, ze nie, musi poczekac i pojdziemy razem.
      Powiedzialam to na tyle stanowczo, ze nawet nei mruknela.
      Przyjmij ze stoickim spokojem ta "kontrole", ona jest tez po to aby chronic
      was. Zglos wszystkie usterki, kazdy pekniety tynk, itp., itd. I przede
      wszystkim nie "plaszcz sie" przed nimi. Wynajmowane, bo wynajmowane, ale to
      jest twoj dom na chwile obecna, placisz za to i to sa twoje prawa, aby ktos
      respektowal twoje zasady w domu. I niech przyjda poza godzinami twojej pracy.
    • mallgosha Re: inspekcja landlorda 27.10.05, 13:21
      Inspekcja landlorda to rzecz rutynowa tutaj. Mozesz poprosic o dopasowanie
      terminu ze wzgledu na Twoja prace. Przeciez chcesz z przedstawicielem landlorda
      porozmawiac o Twoich ewentualnych problemach z nieruchomoscia. Na rozwiazanie
      tych problemow mozesz czekac i kilka tygodni, ale to inna sprawa. Trzeba byc
      bardzo cierpliwym i wrecz upierdliwym, aby cos naprawili. Pracownicy agencji
      przychodzili do mojego /wynajmowanego/ domu rowniez pod moja nieobecnosc zawsze
      po uprzednim telefonie od agentki i nigdy nie wynikly z tego problemy.
    • kama67 Re: inspekcja landlorda 27.10.05, 14:16
      My mamy takie inspekcje dwa razy w roku. Zawsze umawiaja sie w dogodnym dla
      mnie terminie, przyjezdzaja co do minuty, inspekcja trwa nie wiecej niz piec
      minut, zawsze jest uprzejme zapytanie czy wszystko chodzi jak trzeba. Nigdy nie
      mialam problemow z jakakolwiek nieuprzejmoscia z ich strony. Tylko za pierwszym
      razem zasugerowali, ze jesli termin nam nie odpowiada, to moga przyjsc w czasie
      naszej nieobecnosci, ale nie zgodzilam sie, bo nie lubie jak mi sie ktos obcy
      placze po domu beze mnie. Zagladaja do kazdego pomieszczenia. Niewielkie zmiany
      im nie przeszkadzaja, w umowie jest zapis, ze dom ma byc zwrocony w stanie w
      jakim go przyjmowalismy. I tyle. Nie mam, na szczescie, niemilych doswiadczen.
      No i jeszcze na poczatku, kiedy wstawilismy dodatkowy zamek, musielismy
      dostarczyc im dodatkowy komplet kluczy.
    • leggetta Re: inspekcja landlorda 28.10.05, 20:00
      akurat dzis w parcy wpadl mi w rece list z inspekcji, pisany przez agencje do
      wlasciciela mieszkania.
      w dwoch slowach bylo napisane ze mieszkanie jest clean and tidy. natomiast
      wszelkie uwagi zglaszane przez najemce ( anglika) byly wymienione i opisane
      bardzo szczegolowo. dodatkowo do tego byl komentarz a agencji i prosba o pilna
      interwencje.
      widac wiec ze bardzo zwracaja na to uwage i mialy racje dziewczyny piszac ze
      jest to dobry moment aby o wszystkim powiedziec.
      • formaprzetrwalnikowa Re: inspekcja landlorda 28.10.05, 20:05
        powiedzielsmy. w związku z czym dzis wreszcie, po 4-miesięcznym czekaniu
        naprawiono nam piec. zepsute giazdko zostało obejrzane i zakwalifikowane do
        cięższej kategorii - ma byc naprawione w przyszłym tygodniu.
        Dzięki, dziewczyny, za oświecenie i wsparcie :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka