09.11.05, 13:24
Kurcze, jestem w lekkim szoku.
Moja landlady zgodziła się na wymianę okien. Hurra! Wszystko pięknie, ładnie,
tylko zwaliła na mnie obowiązek wyszukania tychże okien oraz załatwienia
monterów. To zrozumiałe, ale ... tu zaczynają się schody. Muszę jej
przedstawić ofertę i NIGDZIE nie mogę dowiedzieć się o ceny okien ani montażu.
Ja rozumiem, że trzeba mieć wymiary, że to zależy jak daleko od mojego
mieszkania jest dana firma itp. Ale bez przesady. Przecież powinny być jakieś
cenniki. Na polskich stronach wszędzie są cenniki. A tu nie dość, że nie ma,
to najczęściej muszę się umówić na no obligation free quote, żeby w ogóle się
czegoś dowiedzieć! A muszę mieć przynajmniej dane od 3 firm (życzenie
landlady), co powoduję, że jestem uwięziona w domu, bo niby się umawiam z
monterem, ale oni wszyscy są właśnie w drodze, więc będą 'orientacyjnie'.

A już najdziwniejsze jest to, że w niektórych firmach w ogóle nie chcieli ze
mną gadać, jeśli im nie podam wszystkich swoich danych, nazwiska, adresu i
telefonu! Wg mnie to jest chore, że nie można się dowiedzieć jakie są ceny
okien bez podawania swoich danych! Znalazłam nawet stronę, gdzie można zrobić
wycenę online. Są następujące kroki:
Step 1: Click your area on the map to begin
Step 2: Select windows, doors, conservatories or fascias
Step 3: Choose your preferences
Step 4: Receive your free online quote
Czyli pięknie, ale ... żeby przejść do punktu 2 muszę podać wszystkie swoje
dane :(


Nie wiem, czy to takie trudne podać ceny okien (przecież nie wszystkie są
robione na zamówienie i orientacyjną cenę monażu.

I jeszcze jedno: NIKT nie przyjedzie, by wymienić jedno okno. Albo wszystkie
w domu (3), ale nie. Czy to jest wg was normalne?
--
Don't guess.
Obserwuj wątek
    • basia313 Re: Ceny 09.11.05, 13:49
      Mysle, ze takie niestety sa prawa handlu. Tez uwazam za chore, gdy ide do
      sklepu np jakiegos Hindusa, i tam czesto nie ma podanych cen :(
      • effata Re: Ceny 09.11.05, 13:56
        Ale to są głupie prawa rynku, bo w sklepie u Hindusa jest szansa, że ci 'ślinka
        na coś poleci' i i tak się skusisz :))
        A tu jakby mi od razu powiedzieli, że cena okna z montażem nie schodzi np.
        poniżej 350 funtów, to by kolega nie musiał się w ogóle fatygować i wydawać
        pieniądze na benzynę i na parkometr ;)
        --
        Don't guess.
        • deadeasy Re: Ceny 09.11.05, 14:36
          Bo wiekszosc z nich to naciagacze. Przyjdzie, pomierzy, opowie historie firmy
          i zaspiewa £4000 za dwa okna. Niektore firmy, te porzadniejsze dadza wycene
          przez telefon jak sie poda ilosc okien, wymiary, na ile dzielona i ktore czesci
          w ktora strone maja sie uchylac. Zalezy tez czy instalacja jest standardowa -
          nasza nie byla bo okna maja ponad 3 metry dlugosci i nie mozna do nich dojsc z
          zewnatrz przy pomocy drabiny.

          Tego od 4tys. to smiechem zabilismy bo wczesniej byl facet i wycenil na ok. dwa
          tysiace. Inne ceny przez telefon oscylowaly w graniach 2-3 tysiecy.

          Widzialam tez ogloszenia w prasie ze szkicami okien i cena.
          • effata Re: Ceny 09.11.05, 14:45
            Mi jeden wycenił 3 okna na 800 i nawet landlady powiedziała, że cena jest o.k.
            ale wciąż chce taniej :)
            --
            Don't guess.
          • effata Re: Ceny 09.11.05, 14:46
            A może macie namiary na jakieś tanie, nie naciągające firmy z Londynu lub z
            filią w Londynie?
            --
            Don't guess.
            • jagienkaa Re: Ceny 09.11.05, 15:20
              chciałam Ci jeszcze powiedzieć, że oni chcą na Ciebie namiary, żeby Cię potem
              można było ścigać telefonami i oferować później zniżki.
              • effata Re: Ceny 09.11.05, 16:24
                Wiem, wiem, ale co mam zrobić? Jak już się kobita zgodziła, to kuję żelazo,
                póki gorące (szczególnie, że w sypialni lodowato :))
                --
                Don't guess.
                • asica74 Re: Ceny 09.11.05, 16:30
                  effata, ludzie, ktorych znam, wymieniali okna kilka miesiecy temu. Przyszedl
                  jeden gosc i wszytsko zrobil. Jak chcesz, to moze zadzwnonie do nich i zapytam
                  czy nadal maja numery do goscia?
                  • effata Re: Ceny 09.11.05, 16:43
                    Asico, bardzo chętnie, może facet zaskoczy moją landlady (cenami, oczywiście :))
                    --
                    Don't guess.
    • sylvia6 Re: Ceny 09.11.05, 17:05
      wedlug mnie to fakt, ze landlady zwala na ciebie cala robote jest
      nienormalne!!!!
      ja bym umowila sie na spotkanie z pierwszymi lepszymi trzema i dala jej ich
      quotes - niech decyduje, ale uwazam, ze to nie jest w porzadku.
      xxx
      • effata Re: Ceny 09.11.05, 17:26
        Sylvia, może i to nie jest w porządku. Wiele rzeczy jest tu wg mnie nienormalne
        do kwadratu. Nie chce mi się już wykłócać. I w tym przypadku ją rozumiem - nie
        chce się kobiecie i tyle.
        A ja nie mogę sobie tak po prostu powiedzieć: jak mi babo nie wstawisz okien,
        to się wyniosę. Więc wolę już sama poszukać, cieszyć się, że w ogóle się godzi
        zapłacić, bo i tak już wydała sporo na piec. Może to i jej obowiązek, ale jak
        ja bym musiała wydać nieplanowane 3000 funtów w ciągu 2 miesięcy, to pewnie też
        nie skakałabym pod sufit. A ona i tak nie narzeka (tylko chce porównać ceny :))
        Więc szukam tych tańszych ofert (ona twierdzi, że za 3 okna powinny być jakieś
        zniżki). A prawda jest taka, że ja to ogłoszenie znalazłam w Gońcu Polskim.
        Firma jest angielska, ale większość pracownikow to Polacy. A wiadomo, jak są
        opłacani polscy robotnicy fizyczni. Duuużo mniej niż angielscy. Więc moim
        zdaniem jest to deal dla niej. I z tego co na razie wyszukałam, to i tak
        najniższa cena (270 funtów za okno plus nowy parapet plus montaż)

        Ale to już nie chodzi o nią. Oburza mnie ta praktyka niepodawania cen. To już
        nie pierszy raz nie mogłam znaleźć cen :(
        --
        Don't guess.
        • izabelski Re: Ceny 09.11.05, 18:13
          cena uwazam jest bardzo rozsadna
          a ze wykorzystuje cie babsko - to fakt
    • jaleo Re: Ceny 09.11.05, 20:06
      Jak dziewczyny juz pisaly, sposob, w jaki tu operuja firmy "okienne" to jest
      jakis glupi dowcip. Niby przychodza na "no obligation quote", a potem siedza
      kilka godzin i musisz podjac decyzje tu i teraz, nie mozesz ich sie z
      mieszkania pozbyc.

      "Double-glazing salesman" to jest jest w jez. angielskim juz utarte okreslenie
      kogos, kto jest straszliwe natretny i jak wywalisz drzwiami wchodzi oknami
      (heheh).

      Ja bym radzila trzymac sie z daleka od duzych firm, tych reklamujacych sie w TV
      i prasie, i dzwonic do drobnych rodzinnych warsztatow, najlepiej z polecenia.
    • ralphos Re: Ceny 09.11.05, 21:46
      Takie wymaganie podania wszystkich danych przed wyjawieniem cennika jest w sumie
      dość powszechne, a w niektórych branżach wręcz nagminnie stosowane np. przy
      ubezpieczeniach samochodów. Ja zazwyczaj wpisuję jakieś bzdury, do tego
      istniejący adres i kod pocztowy jakiegoś urzędu (najczęściej mają programiki
      które sprawdzają prawdziwość tych danych), podaję naprędce założonego maila i
      niech się wypchają.
      Dla mnie to jest niepojęte, chcą zniechęcić klientów na samym wstępie?
      Widocznie jednak Anglicy inaczej funkcjonują, bo pewnie tym firmom takie
      postępowanie się opłaca, inaczej by tak nie robiły. Że też żadna firma się nie
      wyłamie i nie poda cennika - od razu miałaby tych klientów, których zniechęciły
      pozostałe.
      • jaleo Re: Ceny 09.11.05, 22:04
        ralphos napisał:

        > Że też żadna firma się nie
        > wyłamie i nie poda cennika - od razu miałaby tych klientów, których
        zniechęciły
        > pozostałe.

        Z tym cennikiem to nie jest tak prosto, bo tutaj (w UK) sa specyficzne przepisy
        co do okien w domach z danego okresu historycznego. Np. jesli dom ma ponad 100
        lat, to czesto sa przepisy, ze okna musza byc "in keeping with property style"
        czyli nie mozna sobie wstawic takich okien, jakie sie zywnie podobaja, tylko
        musi byc okreslony styl, np. wooden sash. Stad ta potrzeba ogledzin.

        Co nie zmienia faktu, ze wieksze firmy maja bardzo kretynskie zasady, kiedy to
        pod plaszczykiem "no obligation quotes" chowa sie "hard sell". Wynika to chyba
        z faktu, ze czesto zyski z finansowania tego zakupu przerastaja zyski z
        wstawienia okien jako takich, dlatego chca koniecznie zmusic delikwenta do
        podpisania umowy bez mozliwosci przemyslenia i porownania.

        Tak jak mowilam, najlepiej kontaktowac sie z malymi rodzinnymi firmami.
    • asica74 Re: Ceny 10.11.05, 09:55
      effata, z tym gosciem nic nie wiem. Oni nie moga znalesc jego wizytowki, ale
      obiecali, ze poszukaja. Tylko sie zastanawiam, czy nie bedzie za pozno dla
      ciebie?
      • eballieu Re: Ceny 10.11.05, 10:28
        W Polsce tez istnieje prawo, ktore mowi jakiego typu okna mozna sobie wstawic.
        Na plockiej Starowce np. wstawiajac okna musialam porozumiewac sie z
        konserwatorem zabytkow, z nim takze uzgadniac remont wewnatrz zabytkowej
        kamienicy. Ale to bardzo pozytywne prawo.

        Tez skorzystalabym z lokalnych, malych firm. Moze zobacz czy jacys sasiedzi nie
        wymieniali ostatnio i spytaj ich?
        A co do niepodawania cen, to tutejsze prawo musi na to pozwalac. Znam trzy
        sklepy w miasteczku obok, gdzie nie ma cen na produktach (butki dla kobiet, dla
        mezczyzn i dzieci). Miedzy innymi w sklepie z obuwiem dla dzieci, butiku w
        zasadzie. Wiec pytam sie pani ile kosztuja te buty, a pani na to "okolo" 100
        funtow. Maz parsknal smiechem i pyta sie czy jest na tureckim bazarze, ze ceny
        sa okolo? Ceny w tym sklepie byly tylko na przecenionych letnich butach.
        • effata Re: Ceny 14.11.05, 16:01
          Asico, dzięki za chęć pomocy, ale chyba już będzie za późno (nie wchodziłam na
          forum przez weekend). Zdecydowałam się na tę pierwszą firmę (z Gońca).
          Zobaczymy, jak się popiszą :) Jak dobrze, to ich zareklamuję na forum.

          Eballieu, nie bój się, moje okna nie muszą być stylowe (he, he, he), ale
          słyszałam o takim przepisie.
          Nota bene landlady teraz (jak już jej zrobiłam tę analizę porównawczą) to się
          zaczęła zastanawiać, co tak tanio :)))
          A sąsiedzi ... hmmm owszem, okna wymieniali, ale na moje pytanie powiedzieli
          tylko, że 'ich' specu był baaardzo drogi, z góry osądzając możliwości finansowe
          mojej landlady :))) (choć wiadomo, jak jest... nie chce się inwestować
          właścicielom w wynajmowane mieszkanka, oj nie chce się. Chyba, że jakieś
          luksusowe aparamenta :))
          --
          Don't guess.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka