tlumacze w Anglii

30.11.05, 18:46
czy ktos pracuje jako tlumacz w Anglii (najlepiej freelancer)? w styczniu mam
egzamin DipTrans i jestem ciekawa jak jest z rynkiem pracy.
    • nikolettajasnowlosa Re: tlumacze w Anglii 02.12.05, 18:36
      no wlasnie..
      • mooniczka1 Re: tlumacze w Anglii 07.12.05, 23:13
        hej, chętnie odpowiem na pytania, tylko nie wiem, co Cię dokładnie interesuje.
        • nikolettajasnowlosa Re: tlumacze w Anglii 08.12.05, 18:18
          uff nareszcie ktos! dzieki ze sie odezwalas!!mam wiele pytan.
          przede wszystkim czy jest zapotrzebowanie na tlumaczy pisemnych/ustnych na
          jezyk polski? bardzo bym chciala tlumaczyc, mam juz pewne doswiadczenie z
          Polski jako freelancer, wkrotce mam egzamin na Diploma in Translation zeby
          zdobyc angielskie papiery. nie mam pojecia w jaki sposob tlumacze zdobywaja tu
          zlecenia?? bo porozsylalam swoje CV do wielu agencji i wszedzie odpisuja ze
          musze miec 3-5 lat doswiadczenia jako full time translator czyli bledne kolo!!
          nawet probek do przetlumaczenia nie chca wyslac.
          Odpisala mi tylko jedna agencja z Birmingham ze szukaja tlumaczy ustnych na
          zlecenia, placa 20f na godzine i 7,5f za czas w rozjazdach - a tematyka
          to "general assignments talking to people about the type of work they might
          have done, usually 1-3 hours". zastanawiam sie czy to na powaznie (teraz wielu
          Polakow hurtem zatrudniaja w fabrykach/zakladach moze o to chodzi).
          bede wdzieczna za wszelkie uwagi!!

          • edzior1 Re: tlumacze w Anglii 08.12.05, 23:33
            czesc nikolleta, ja mam pytanko do ciebie... czy ten diploma in translation to
            tutaj robisz? jak to wyglada? gdzie dyplom robisz ile to trwa i jakie masz
            wyksztalcenie z polski,
            aco do twojego pytania to z tego co sie orientuje to w agencjach ktore
            zatrudniaja polakow to czesto pracuja polacy z dobra zanajomoscia ang., nie
            maja papierow na tlumacza bo to nie jest wymagane, i zajmuja sie obsluga
            polakow i biurowa i tlumaczeniem itp itd, wiem to bo wykrztalcenia nie mam, a
            proponowano mi taka prace.edyta
            • hanula Re: tlumacze w Anglii 09.12.05, 12:30
              Przyłączam się do pytania o DipTrans, możesz napisać coś więcej?

              A przy okazji: może ktoś robił DPSI? Czy rzeczywiście można się czegoś nauczyć,
              czy to tylko papierek? I jakie dziedziny wybraliście?
            • nikolettajasnowlosa Re: tlumacze w Anglii 10.12.05, 14:56
              Dipoloma in Translation robie na City University www.city.ac.uk/languages.
              wybralam distance course bo nie mieszkam w Londynie, jest to kurs czysto
              praktyczny - ja tlumacze, a prowadzaca sprawdza i wysyla mi komentarze. w
              styczniu mam 7-godzinny egzamin.
          • mooniczka1 Re: tlumacze w Anglii 09.12.05, 00:13
            Jeśli chodzi o tłumaczenia pisemne to na początku rzeczywiście trudno się
            przebić, bo agencje są już 'poobstawiane' tłumaczami, chociaż warto się
            rejestrować tak czy inaczej, bo czasami po pół roku odzywa się taka agencja ze
            zleceniem w momencie, gdy ich tłumacz nie może podjąć zlecenia, a jeśli klient
            będzie zadowolony, to będzie do ciebie wracał. Także powoli, powoli buduje się
            sobie reputację i kontakty. Ale jest to proces bardzo powolny, tym bardziej, że
            od czasu naszego wejścia do Unii wiele nawet moich stałych klientów zaczęło
            zlecenia wysyłać do Polski, bo taniej. Jak tylko do Polski wejdzie PayPayl, to
            będzie jeszcze trudniej.
            Rada taka: jeśli masz cierpliwość i wiesz, że naprawdę chcesz to w życiu robić,
            to się nie zrażaj tylko wyszukuj te agencje i wysyłaj te życiorysy. Mam wiele
            przydatnych stron dla tłumaczy; jak skrobniesz na priva, to mogę Ci kilka podać.

            Jeśli chodzi o wymagania, to oczywiście agencje by chciały, żeby każdy tłumacz
            miał tytuł magistra, DPSI, należał do IOL, miał 15 lat doświadczenia,
            specjalizował się w tekstach mocno medycznych, technicznych, humanistycznych,
            robił tłumaczenia symultaniczne, konsekutywne itp. Najlepiej, żeby znał i
            używał Tradosa, dla niektórych agencji to norma. A jeszcze ma być tani.

            Tłumczenia pisemne to nie jest łatwy kawałek chleba, ale oczywiście wszyscy mi
            znani tłumacze nie ograniczają się tylko do pisemnych, tylko robią też ustne.

            Rzadko się zdarza, żeby agencje, zajmujące się ustnymi brały kogoś bez
            uprawnień, chociaż widzę, że są ostatnio nieco zdesperowane, bo za takie
            stawki, jakie oferują, nikt już nie chce dla nich pracować, więc może...
            Najlepiej zacząć od egzaminu DPSI czyli Diploma in Public Service Interpreting;
            bez tego ani rusz. Tym bardziej, że po zdaniu tego egzaminu zostajesz wpisana
            na National Register of Public Service Interpreters, czyli możesz dać sobie
            spokój z agencjami (które zazwyczaj mają zlecenia w szpitalach i opiece
            społecznej; mało przyjemne) i pracować w sądach; nie muszę dodawać, że stawki
            są o wiele wyższe.

            Musisz jednak mieć na uwadze to, że w tej pracy czasami masz mnóstwo zleceń,
            czasami w ogóle, nikt ci nie będzie w stanie zagwarantować stałych zleceń, a
            przede wszystkich nie licz na lojalność agencji.

            Mogę ci podrzucić numery do kilku agencji (na priva) dla których kiedyś
            pracowałam, wiem, że poszukują tłumaczy na terenie Londynu (nie wiem, gdzie
            mieszkasz).

            Na razie tyle, jak byś jeszcze chciała coś wiedzieć, to daj znać.
            Pozdrowienia
            MOnika

            • nikolettajasnowlosa Re: tlumacze w Anglii 10.12.05, 14:53
              hej!! wielkie dzieki za tak wyczerpujaca odpowiedz!! super ze chcesz sie
              podzielic doswiadczeniem. jesli chodzi o prace tlumacza to moj wymarzony zawod
              ( w zasadzie tez wyuczony bo jestem po anglistyce ze specjalnoscia
              translatoryka) i jak dotad zbieralam za swoja prace pochlebne recenzje. jesli
              chodzi o moje oczekiwania to nie wymagam wielkiej kasy chce tylko miec raz na
              jakis czas jakies zlecenia zeby budowac sobie reputacje i dla wprawy, mam
              zamiar wrocic do Polski za pare latek i tez pracowac jako tlumacz wiec zalezy
              mi na ladnym CV.
              czy jesli pracujesz jako tlumacz pisemny to w ogole musisz sie widywac z
              agencja skoro masz lacze internetowe? mieszkam niedaleko Brighton, 100km od
              Londynu wiec mialoby to znaczenie.
              bede bardzo wdzieczna jesli skrobniesz do mnie na zirael2@yahoo.co.uk.
              pozdrowionka
              • hanula Re: tlumacze w Anglii 11.12.05, 19:01
                > czy jesli pracujesz jako tlumacz pisemny to w ogole musisz sie widywac z
                > agencja skoro masz lacze internetowe?
                Nie. I nie ma powodu, dla którego miałabyś szukać pracodawców w Anglii. Równie
                dobrze możesz pracować dla agencji amerykańskich, hiszpańskich, włoskich czy
                duńskich.
              • mooniczka1 Re: tlumacze w Anglii 11.12.05, 23:12
                Jako tłumacz pisemny nie ma potrzeby, a często nawet możliwości kontaktu
                osobistego z agencją; możesz równie dobrze mieszkać na Isle of Skye:) Jako
                ustny też się z agencją nie widujesz, ale tutaj już twoje miejsce zamieszkania
                ma oczywiście znaczenie.

                Tak jak ci hanula już napisała, wcale nie musisz się ograniczać do agencji
                angielskich, ale weź pod uwagę to, że w UK z tego, co mi wiadomo, stawki są
                najwyższe. Pracuję dla kilka biur na terenie Stanów, a nawet w Islandii, ale i
                stawki są niższe i ponosisz koszty manipulacyjne przekazu pieniędzy (jeśli
                czekiem, a często tak się zdarza).

                Jeśli chcesz podszkolić warsztat, to może spróbuj z jakimiś agencjami z Polski?
                Tam stawki są oczywiście dużo mniejsze, ale chyba zapotrzebowanie większe niż
                tutaj.

                Pozdrowienia
                • hanula Re: tlumacze w Anglii 12.12.05, 01:14
                  > Tak jak ci hanula już napisała, wcale nie musisz się ograniczać do agencji
                  > angielskich, ale weź pod uwagę to, że w UK z tego, co mi wiadomo, stawki są
                  > najwyższe.

                  To ja ci powiem, że takich stawek, jakie oferuje jedna duńska agencja, to
                  nigdzie w Anglii nie widziałam. Ale nie powiem, co to za agencja, żeby sobie nie
                  robić konkurencji. :-)))

                  Myślę, że to nie jest (tylko) kwestia lokalizacji. Im lepsza agencja, tym więcej
                  płaci. Trzeba bardzo uważać na te, które mają niskie stawki. Z mojego
                  doświadczenia wynika, że to właśnie oni mają najkrótsze terminy, od nich nie
                  sposób uzyskać odpowiedzi w razie wątpliwości, kiedy trzeba się skontaktować z
                  klientem, i im trzeba wielokrotnie przypominać o uiszczeniu zapłaty.

                  W ogóle jeśli zależy ci na zapłacie, to koniecznie sprawdzaj potencjalnych
                  klientów w sieci. Są różne listy dyskusyjne i fora omawiające te kwestie, z
                  polskich np. pl-p-t (płatności, problemy, tłumacze) na Yahoo, z międzynarodowych
                  na Yahoo bodajże Payment Practices (?) albo Blue Board na www.proz.com (tylko że
                  trzeba się zarejestrować i nabić sobie trochę punktów, bo informacje są "płatne"
                  punktami).
                  • nikolettajasnowlosa Re: tlumacze w Anglii 15.12.05, 18:18
                    wielkie dzieki za odzew! a jak sadzicie jaka powinnam podawac w formularzach
                    stawke za 1000 slow z source text bo nie mam rozeznania?
                    • nikolettajasnowlosa Re: tlumacze w Anglii 18.12.05, 00:01
                      np 60 funtow?
                      • mooniczka1 Re: tlumacze w Anglii 18.12.05, 00:19
                        £60/1000 słów średnio
Pełna wersja