Dodaj do ulubionych

Horlicks Malted Drink

05.02.06, 15:01
No i znowu odkryłam coś w UK bez czego w Polsce trudno żyć ;-)
Przywiozłam nawet ze sobą 2 słoiki, powinno starczyć do następnego wyjazdu.

Czy używacie tego do czegoś innego zamiast tylko do picia? Marzą mi się
jakieś ciasteczka, cukiereczki czy coś podobnego...
Obserwuj wątek
    • natalia.brzeska Malteser Cake 05.02.06, 15:03

      Wiedziałam, że ten napój coś mi przypomina i wreszcie wiem - moje przeulubione
      cukierki Maltesers.

      No i Nigella ma przepis na Malteser Cake :-)) właśnie z użyciem Horlicks!!!
      • natalia.brzeska Horlicks i Maltesers 05.02.06, 15:07
        As a student I worked at the Horlicks factory in Slough and (since no-one told
        me to keep it secret) can reliably inform that the stuff inside Maltesers is
        ground up to make Horlicks. The recipe included malt extract and milk which
        were cooked in a partial vacuum, firstly to reduce its water content then, to
        puff it up. We used to munch big chunks of it fresh out of the oven -
        delicious.

        Martin Stevenson, Acton, MA, USA

        www.guardian.co.uk/notesandqueries/query/0,,-6315,00.html
        • natalia.brzeska Przepis na Malteser Cake 05.02.06, 15:08
          Wiem, że gadam ze sobą, ale może ktoś się później przyłączy :-)
          Przepis na Malteser Cake (wraz ze zdjeciem!)

          www.aspoonfulofsugar.net/blog/2005/01/chocolate_malteser_birthday_cake.html
          • catriona Malteser Cake Nigelli 21.03.06, 17:44
            Natalio, jakis czas temu, juz z ponad rok chyba zrobilam Malteser cake Nigelli, i jak na moje to nie bylo zachwycajace. Trzeba bybylo podrasowac troche base - tak mi sie wydaje. Do tego ciasta czekoladowego nie dodawac tyle cukru, ale za to wiecej kakaa zeby zrobil sie kontrast do smaku horliksu.
            • natalia.brzeska Re: Malteser Cake Nigelli 21.03.06, 18:34

              Dzięki za wskazówki Catriona. Planuję zrobić na swoje urodziny :-)
      • hanula Re: Malteser Cake 05.02.06, 22:02
        Czy to ten przepis?

        www.aspoonfulofsugar.net/blog/2005/01/chocolate_malteser_birthday_cake.html
        • natalia.brzeska Re: Malteser Cake 05.02.06, 23:18

          No tak, przecież link podałam wyżej :-)
          • hanula Re: Malteser Cake 06.02.06, 18:13
            Rzeczywiście, nie zauważyłam, sorry.
    • mama5plus Re: Horlicks Malted Drink 05.02.06, 16:18
      Mmmm, Horlicks i Ovaltine...
      Uwielbiam acz sie ograniczam.
      Moj M mnie zarazil. Sam w dziecinstwie
      wcinal Horlicks lyzka prosto z puszki.
      Siedzac pod koldra i czytajac Asterixa w zimowe wieczory.
      Ups, chyba wlasnie zdradzilam jeden z jego sekretow ;)
      • lucasa Re: Horlicks Malted Drink 05.02.06, 21:37
        a mi kojarzy sie (niestety) z paniami z Residential Home popijajacymi go przed
        snem :( - plus Oveltine of course
        nie napije sie go przed emerytura! :))
        a za przepis dziekuje, chetnie wyprobuje!

        • jagienkaa Re: Horlicks Malted Drink 05.02.06, 21:45
          hehe ja to prowizorycznie takich rzeczy nie próbuję żeby się nie uzależnić.,..
          • robak.rawback Re: Horlicks Malted Drink 05.02.06, 22:01
            jagienkaa napisała:

            > hehe ja to prowizorycznie takich rzeczy nie próbuję żeby się nie uzależnić.,..

            haha no z ust mi to wyjelas! juz siebie oczami wyobrazni widzialam buszujaca po
            sklepach uk zeby sie dowiedziec co to za slodycze, a dieta oczywiscie baj baj
          • eballieu Re: Horlicks Malted Drink 05.02.06, 23:22
            Jagienka napisala:
            "hehe ja to prowizorycznie takich rzeczy nie próbuję żeby się nie uzależnić.,..

            Jagienka "prowizorycznie"? Pojawil sie jakis forumowy zart i uzywasz go teraz w
            swojej wypowiedzi? A moze chcialas uzyc slowa "profilaktycznie";-)
            Jesli jednak tak ma byc jak napisalas, to nie rozumiem.
            Nie zebym byla czepiarska, ja naleze do tych co bledow w forumowych
            wypowiedzach robia duzo i zbyt uwagi do tego nie przypisuje. Ale co sie
            niektorzy nagadali w tym temacie ostatnio, to ho ho.
            • robak.rawback Re: Horlicks Malted Drink 06.02.06, 00:19
              no ciekawe rzeczywiscie mialo to na pewno znaczyc profilaktycznie - a ja nawet
              nie zauwazylam ze cos nie tak. dopiero jak eballieu zwrocila uwage to
              spojrzalam uwazniej. ja bym wogole nie zalapala ze cos nie gra, a czytalam pare
              razy hehe.
              jeju ale sie ze mnie nejtiv speaker of english robi ze juz nie kapuje ze cos
              jest nie tak w polskim. tylko sobie moge pozazdroscic ha ha
              • halaha Re: Horlicks Malted Drink 06.02.06, 07:35
                A co to jest Horlicks . Jak Was czytam, to mam skojarzenie z mlekiem
                skondensowanym w puszce. Mam ochotę zrobic to ciasto, ale nie jestem pewna, czy
                np koniecznie musze dawac ten brązowy cukier... . Piekła któras z Was Chocolate
                Malteser Birthday Cake?
            • jagienkaa Elu 06.02.06, 14:34
              tak masz rację. Miało być profilaktycznie - wczoraj byłam trochę nie tego po
              moim wyjściu w ramach urodzin z koleżankami w sobotę...no i sama wpadłam. Wstyd.
              • eballieu Kazdemu:-) 06.02.06, 15:07
                Kazdemu moze sie zdarzyc, nawet wytrawnym mowcom sie zdarza.
                Grunt to, jak przynajmniej moj nauczyciel w dziedzinie wypowiedzi publicznych
                mowil, prof.Pelczynski (a on sie mistrzostwa u Angilkow uczyl), nie wytykac
                bledow innym. No chyba, ze w ramach treningow i w uczacym sie wypowiadac
                publicznie gronie. Czyli - bazujemy na wypowiedziach genialnych mowcow, po to
                aby pokazac wam, ze i oni sie myla, popelniaja bledy. I jeszcze jedno zawsze
                profesor mowil, jak juz sie komus bledy publicznie wytyka, to pozniej niestety
                ale i na was beda patrzec pod katem wylapania bledow.
                A o pomylke nie trudno;-).
                Nie zapomne do konca zycia, kiedy w trakcie jednej z konferencji, podwojnie
                zestresowana, bo nie wypowiadalam sie po polsku, przekrecilam nazwisko. Zamiast
                Miroslawa Maroda, zrobilam Miroslawa MORDA. Na sali siedzialo duzo "waznych"
                osobistosci i dajesz wiare - tylko w zartach w trakcie przerwy na konferencji,
                jeden ze znanych polskich socjologow skomentowal moja wpadke. Na ucho i tylko
                do mnie. Ma facet klase. Coz widzial spocone rece mlodej dziewczynki,
                dwudziestolatki, ktora cos tam chciala innym przekazac. I to co wazniejsze
                przekazala, a ze przekrecila nazwisko? W notatce z mojego wystepu bylo Maroda:-)
                A nazwiska przekrecac potrafie, oj potrafie:-)
                • jagienkaa Re: Kazdemu:-) 06.02.06, 15:18
                  Wiesz Elu przyznam się że rzadko mi się takie pomyłki zdarzają, nie mówiąc o
                  tym że sama złośliwie ostatnio ANicie wytknęłam błąd - no ale tak zawsze jest;)
                  swoją drogą chyba się starzeję - bo moje kace (l.mn od kac?!) są coraz dłuższe
                  i mocniejsze...nawet dzisiaj jeszcze się średnio czuję, popijam tylko red
                  bulla....
                  • hopplik Re: Kazdemu:-) 06.02.06, 15:32
                    śledziłam uważnie wczoraj forum ok. pólnocy, nie tylko dlatego,że entuzjasta
                    jestem. pracowałam nad kostiumem Mickey Mouse dla synka, a farba akrylowa na
                    uszach nie schła jak powinna

                    mnie przyznam się szczerze jagienko tym hehe zmyliłaś ;)))

                    odwołuję się do przysłowia wcześniej przytoczonego, jako,że odnosi się do
                    wytykających, nie wytykanych ;)

                    • jagienkaa Re: Kazdemu:-) 06.02.06, 15:35
                      o jeju ja chyba naprawdę muszę się dobrze przespać bo nie bardzo zrozumiałam o
                      co Ci chodzi...proszę o szersze wyjaśnienie:)
                      • hopplik Re: Kazdemu:-) 06.02.06, 17:43
                        żarty żartami ;), ale drążyć wyjaśnienia nie będę...
                        • hopplik Re: Kazdemu:-) 06.02.06, 19:16
                          jednak sprecyzuję: liczą się intencje autora, czasami można je z kontekstu
                          odczytać :)



                          • natalia.brzeska halo, halo 06.02.06, 20:30
                            Tematem wątku jest mój ulubiony HORLICKS!!!
                            • jagienkaa Re: halo, halo 06.02.06, 20:39
                              to idź się napij podwójnie za mnie;) ja popijam szprycerka w wigilię
                              dziesięciolecia moich urodzin:)
                              • natalia.brzeska Re: halo, halo 07.02.06, 13:06
                                jagienkaa napisała:

                                > to idź się napij podwójnie za mnie;)

                                Ja cały czas piję podwójnie. I co? I już się prawie kończy :-((
                                • jagienkaa Re: halo, halo 07.02.06, 13:24
                                  poczekaj jak się przestaniesz w dżinsy mieścić to Ci się odechce picia
                                  czekolady;)
                                  • natalia.brzeska Re: halo, halo 07.02.06, 13:30

                                    Ale ja teraz chodzę codziennie na 2 godziny na fitness. I jem warzywka i waga
                                    spada!!!!!!! :-)))))))
                                    • jagienkaa Re: halo, halo 07.02.06, 13:32
                                      też bym tak chciała!!! tylko czasu i bajbisiter brak:( ja chodzę 3x w tyg po
                                      godzinę i waga...nie rośnie - zawsze jakiś plus sytuacji:)
                                    • leggetta Re: halo, halo 07.02.06, 22:21
                                      gratulacje!
                                      ja zaczelam wszytsko gotowac w steamerze ( jalowe jak cholerka) ale waga
                                      przynajmniej nie rosnie...
                                      • natalia.brzeska Re: halo, halo 08.02.06, 00:49
                                        leggetta napisała:

                                        > gratulacje!
                                        > ja zaczelam wszytsko gotowac w steamerze ( jalowe jak cholerka) ale waga
                                        > przynajmniej nie rosnie...


                                        Dzięki, ale wiecie jak mnie teraz ssie. To jest najgorsza pora. I jak tu spać,
                                        jak tak w żołądku ssie? :-((
                                        • leggetta ssanie w zoladku 08.02.06, 21:36
                                          a ja wlasnie jak nie zjem do 20.00 to pozniej mnie juz nie rusza. i zasypaiac z
                                          ssaniem w zoladku zaliczam dzien do udanych-niestety nieczesto.ech
                                          • natalia.brzeska Re: ssanie w zoladku 08.02.06, 21:55

                                            Ja ostatni posiłek jem o 16, potem fitnesik 2 godziny a na koniec mały napój
                                            probiotyczny. Więc ssanie ogromne, ale najczęściej koło 24tej. Jeśli pójdę
                                            wcześnie spać, to na szczęście nie czuję ;-)
                                            • tuti Re: ssanie w zoladku 08.02.06, 23:04
                                              o a ja staram sie jesc jak najpozniej, i jak najczesciej, niestety zwykle mi sie
                                              nie chce.
                                              dzien zaliczam do udanych jesli zjem kolacje ok 22 (po obiedzie ok18 lunchu ok 4
                                              trzecim sniadaniu ok 12 drugim sniadaniu ok 10 i pierwszym sniadaniu przed 8)
                                            • leggetta Re: ssanie w zoladku 08.02.06, 23:08
                                              zartujesz? o 16? jak Ty to robisz?
                                              ja jem ok 8:30 snaidanie, ok 13 na lunch jabkla+jogurty i przed 18 obiad
                                              (kolacje?). wszytsko byloby fajnie gdyby nie to cukierki ( najlepiej
                                              czekoladowe;)). na rozgrzeszenie mam basen raz w tyg i fitness raz w tyg.
                                              w jakich godzinach pracujesz ze udaje Ci sie pogodzic taki rytm jedzenia? ja po
                                              konsultacji z dietetykiem probowalam przesunac pore glownego posilku ale w
                                              warunkach brytyjskich nie potrafie.
                                              • princessjobaggy Re: ssanie w zoladku 08.02.06, 23:36
                                                leggetta napisała:

                                                > w jakich godzinach pracujesz ze udaje Ci sie pogodzic taki rytm jedzenia?

                                                Wprawdzie nie jestem Tuti, ale nie rozumiem co tutaj jest nie do pogodzenia.
                                                Pierwsze sniadanie przed pojsciem do pracy, dwa kolejne sniadania w pracy w
                                                czasie tzw. przerw na kawe i lunch w przerwie na lunch.
                                                • princessjobaggy Re: ssanie w zoladku 08.02.06, 23:38
                                                  Ale za to nie pytaj dlaczego napisalam 'wprawdzie' ;)
                                                  • natalia.brzeska Re: ssanie w zoladku 09.02.06, 09:27

                                                    pytanie było chyba do mnie :-)

                                                    Czasami pracuje do 19.30, ale mam taka pracę elastyczną, że w ciągu dnia wcisnę
                                                    trochę czasu na ostatni posiłek o 16, czyli gotowane warzywka.

                                                    Gdy jestem w Anglii i jemy ostatni posiłek ok 20 to automatycznie tyję,
                                                    niezależnie od tego, co jem.

                                                    Dziś wchodzę na wagę i znowu ... kilo mniej :-)))

                                                    Mam nadzieję, że dalej tak będzie...
                                                  • hopplik Re: ssanie w zoladku 09.02.06, 09:42
                                                    dziewczyny, a ile chciałybyście ważyć?
                                                    tak się zastanawiam bo ja 60 kilo mam (czy wzrost też odgrywa jakąś rolę?)

                                                    jak się odchudzają wszyscy, to też może zacznę
                                                  • tuti Re: ssanie w zoladku 09.02.06, 11:47

                                                    ja bym chciala chocby z 50 wazyc;)

                                                    wzrost chyba sie liczy
                                                    ten wyzszy w moim przylpadku;)
                                                    offtopic,
                                                    wczoraj gadalam z moja mala mamusia ( 1.57) o autach. z pasja opowiadalam jej
                                                    jak bby mi sie marzylo jakies fajne autko, jedno z tych sunacych po tutejszych
                                                    autostradach. no i moja mala mamusia wyskoczyla zaraz , ze niby ze
                                                    zrozumieniem, ze no jasne, ona tez by jakiegos nieduzego Jeepa by chciala ( w
                                                    sensie cos 'wyzszego' . Na co ja ze w zyciu, ja wlasnie wrokiem odprowadzam te
                                                    niziutenkie toyoty,mazdy czy jaguary.
                                                    No i dzisiaj w drodze do pracy zatsanawialam sie czy to ma jakis zwiazek ze
                                                    wzrostem;) Bo ja nawet butow na obcasie nie nosze.. Inna sprawa ze nigdy nie
                                                    mialam wysokiego chlopaka:/
                                                  • hopplik Re: ssanie w zoladku 09.02.06, 13:37
                                                    tuti, twój wzrost i wspomniana waga to marzenie milionów :)
                                                    szczęściara

                                                    off topic. kilka, może nawet kilkanaście lat temu była reklama Wonderbra z
                                                    czeską modelką. Pamiętam tą reklamę, bo przy Vauxall bridge długo wisiała i
                                                    toczyła się dyskusja o jej usunięciu. Wiele stłuczek spowodowała, bo od
                                                    dziewczyny kierowcy wzroku oderwać nie mogli.
                                                    jakiś czas temu ta dziewczyna pojawiła się jako swoja 'lżejsza' wersja, ale
                                                    zaryzykowałabym stwierdzenie, ze na niekorzyść. mizerna taka, no i ten słynny
                                                    biust gdzieś zniknął.
                                              • tuti legetta Re: ssanie w zoladku 09.02.06, 11:43

                                                no dobra, moze nie jeml lunchu o16, powiedzmy kolo 15.. ot tak wyszlo, ktos
                                                musi byc w moim departamencie zawsze, a kolega chodzi na lunch ok 1:30..wiec ja
                                                przed 2:30 nigdy nie daje rady
                                                zaczynam prace o 9 a koncze o 5..
                                                To jedyne co naprawde doceniam w anglii, ze bardzo regularnie jem i nie omijam
                                                posilkow..co wczesniej b czesto mi sie zdarzalo..
                • hanula Re: Kazdemu:-) 06.02.06, 18:17
                  > A o pomylke nie trudno;-).

                  No właśnie. NIETRUDNO. ;-)
    • messier31 Re: Horlicks Malted Drink 07.02.06, 21:42
      Hmm, chyba sobie tego Horlicks'a kupie jednak :-)
      Juz od jakiegos czasu za mna chodzilo zeby go sprobowac ale nie jestem za
      bardzo odwazna jesli chodzi o odkrywanie nowych smakow i poogladalam w sklepie
      i odstawilam na polke. Pewnie jak sprobuje i dobre to sie pewnie uzaleznie tak
      jak sie niedawno do pewnego stopnia uzaleznilam od OXO. Mniam, mniam. No ale
      mialo byc o slodkosciach a ja tu z Oxo wyjechalam...
      • hanula Re: Horlicks Malted Drink 07.02.06, 22:14
        Teraz mam wizję, że sobie Oxo szklankami pijesz... Fuj!

        Ja kiedyś kupiłam Horlicksa w pojedynczych saszetkach, może uda ci się dostać na
        spróbowanie?
    • netimka Re: Horlicks Malted Drink 08.02.06, 18:18
      a to chodzi o taki?
      www.foodireland.com/Merchant2/merchant.mvc?Screen=PROD&Product_Code=522106&Category_Code=beverages&Product_Count=4
      bo widzialam tez w sklepie te czekoladowe i sie zastanawialam czy to to o czy
      Wy tu spominacia... taki oryginal to chyba sobie kupie, bo czekoladowy to chyba
      normalny napoj czeko jak np. nesquick...???...
      • natalia.brzeska Re: Horlicks Malted Drink 08.02.06, 18:33
        Mi czekoladowy nie smakuje. Wole ten oryginalny. Ale mozna kupic Sainsburys
        (Private LAbel) malted drink i smakuje tak samo jak oryginal a o polowe
        tanszy :-)
        • netimka Re: Horlicks Malted Drink 08.02.06, 18:43
          natalia.brzeska napisała:

          > Mi czekoladowy nie smakuje. Wole ten oryginalny. Ale mozna kupic Sainsburys
          > (Private LAbel) malted drink i smakuje tak samo jak oryginal a o polowe
          > tanszy :-)
          >

          Dzieki. Kupie sobie wiec ten oryginal i opisze wrazenie po "pierwszym razie" ... ;-)
    • effata Re: Horlicks Malted Drink 21.03.06, 17:20
      Mój mąż kupił to cudo (choć forum nie czytuje ;)), bo akurat jakaś promocja
      była.
      O rany, jakie ohydztwo! Jak wy to możecie pić? (dla niewtajemniczonych smakuje
      jak mieszanina kawy zbożowej ze śmietanką w proszku). Chyba jednak wyląduje w
      koszu, bo nawet on nie może tego przełknąć. Ale (jak się ze mnie śmieje)
      przynajmniej dostarczył mi temat do kolejnego wpisu na forum ;))
      --
      Don't guess.
      • mama5plus Re: Horlicks Malted Drink 21.03.06, 18:27
        effata napisała:
        > O rany, jakie ohydztwo! Jak wy to możecie pić?


        No jakos. Nie wszyscy maja te same upodobania. Na szczescie ;o)
        Des goûts et des couleurs...
        • effata Re: Horlicks Malted Drink 21.03.06, 19:04
          Wiem, wiem, że mają różne. Naprzykład jedzą marmite, frytki z octem albo
          ślimaki :)))). A dzisiaj mnie poczęstowano chlebkiem ryżowym o smaku ...
          drożdży - wywaliłam ukradkiem do kosza.
          A Horlicks wyjątkowo mi nie podpasował (ale może dlatego, że ja kawy zbożowej
          nie przełknę).

          --
          Don't guess.
          • mallgosha Re: Horlicks Malted Drink 21.03.06, 22:21
            Horlicks mnie rowniez nie zachwycil, a poza tym zamiast usypiac dziala na mnie
            wrecz odwrotnie.
          • hanula Re: Horlicks Malted Drink 21.03.06, 22:32
            > A Horlicks wyjątkowo mi nie podpasował (ale może dlatego, że ja kawy zbożowej
            > nie przełknę).

            Hi hi hi, a ja sobie Inkę z Polski przywiozłam. Zaraz sobie zrobię. :-)))
            • mama5plus Re: Horlicks Malted Drink 21.03.06, 23:18
              Inka to chyba Caro i Barleycup-pierwsze produkcji niemieckiej, drugie polskiej
              Kupuje czasem w Holland&Barrett gdy mnie najdzie.
              Otwieram, wypijam kubek i stoi az skamienieje i wyrzuce ;)
              • hanula Re: Horlicks Malted Drink 22.03.06, 02:01
                > Inka to chyba Caro i Barleycup-pierwsze produkcji niemieckiej, drugie polskiej
                > Kupuje czasem w Holland&Barrett gdy mnie najdzie.

                Dzięki za podpowiedź, akurat Inki nie mogłam nigdzie znaleźć, ale też nie bardzo
                wiedziałam, czego szukać!
            • princessjobaggy Re: Horlicks Malted Drink 22.03.06, 00:11
              hanula napisała:

              > Hi hi hi, a ja sobie Inkę z Polski przywiozłam. Zaraz sobie zrobię. :-)))

              A ja przywoze Anatola :)
      • wolkam Re: a mi smakuje 21.03.06, 23:54
        A mi smakuje i to bardzo. Chlapnę czasem na noc filiżankę i śpię tak mocno, że
        własnych dzieci nie słyszę - niebezpieczne ale przyjemne. Jak dla mnie to smak
        chałwy (uwielbiam) aczkolwiek mój mąz ma całkiem odmienną opinię. Według niego
        to smak siana i wzdryga się na sam widok.Pozdrawiam
        Agnieszka
    • netimka Re: Horlicks Malted Drink-probka 24.03.06, 13:05
      ja tam kupilam w sklapie na sprobowanie, ani mnie zachwycilo ani rozzcarowalo...
      a le spolo sie dobrze...

      dla tych co jeszcze nie znaja, tutaj mozna probke zamowic

      www.horlicks.co.uk/sleepchallenge/index.html
      • hanula Jak sądzicie 24.03.06, 15:57
        czy to ciasto horliksowe wyszłoby bez czekolady? Żeby było bardziej czuć horliksa?
      • jagienkaa Re: Horlicks Malted Drink-probka 24.03.06, 16:25
        słyszałyście w radiu, jak wypuścili Pata Kent z niewoli w Iraku to dali mu
        kilka Horlicksów w ambasadzie na noc żeby zasnął;)))
        • natalia.brzeska Inka? (i ciasto) 24.03.06, 16:35
          mi to W OGÓLE Inki nie przypomina. W pierwszej kolejności Maltesers, w drugiej
          mleko w proszku.

          Co do ciasta, to ja własnie planuję zrobić bez czekolady, z podwójną ilością
          Horlicksa.
    • myshen82 Re: Horlicks Malted Drink 15.08.06, 23:39
      Dziewczyny :)

      zachecona przez was sprobowalam... mniammm, jakie to dobre!!!!
      tylko kaloryczne cholera :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka