catriona
15.02.06, 11:47
Czesc dziewczyny,
Poniewaz w tym kraju jest wiecej kart kredytowych niz obywateli, mnostwo ludzi zyje na kredyt i tonie w dlugach (zauwazylyscie ile jest reklam typu debt-busting loans), zastanawiam sie jakie macie sposoby na oszczednosci?
Ja regularnie czytam porady Martina Lewisa i fora na moneysavingexpert.
Od dzis zaczynam odkladac wszytskie monety dwufuntowe do sloika! Holiday fund! :) (CHoc pewnie daleko za to nie pojedziemy!:)
Poza tym mam Regular Savings account "dolaczony" do mojego normalnego rachunku w HSBC, ktory placi 8%. Mysle o zmianie banku na Alliance and Leicester, bo oni placa 5% na sumach zdeponowanych na rachunku (max to chyba 2500)
Poza tym, staram sie co roku wykorzystac swoj i meza limit ISA - zbliza sie juz koniec roku podatkowego! Wlasnie otworzylam rachunek ISA w A&L, i zamierzam przeniesc do niego ubiegloroczna ISE z Abbey.
MOj cel to splacic jak najwieksza czesc pozyczki pod zastaw domu, kiedy skonczy sie mi fixed rate period (bo w nim nadplacac nie mozna).
Na co dzien staram sie robic zakupy "na zapas" i kupowac wszystkie BOGOFy (buy one get one free).
Czasami jest potwornie trudno, ale jeszcze przez ponad dwa lata ja bede jedynym zywicielem naszej dwuosobowej rodziny, wiec nie chcemy popasc w dlugi.
Czasem mi to brzydnie i taaaak mi sie chce nowej kuchni albo sofy, ale jak na razie sie nie zlamalam!
MOj cel na marzec to powyjadac wszystko z szafek i zamrazarki - uwolni sie troche miejsca i rachunki beda mniejsze. A ile tam sloikow, jedne stoja za drugimi i nawet nie wiem co mam! To efekt BOGOFowy :)
Czy ktos ma podobne doswiadczenia i jakies rady?
Sa jakies chetne do klubu?