duende1
23.02.06, 13:22
pracuje w firmie, ktore jest zarzadzana przez rodzine. a dokladniej, zona i
dwie corki prezesa pracuja w biurze. poza tym, ze maja wybuchowe charakterki,
to sposob w jaki traktuja ludzi jest absolutnie nieprofesjonalny. glownie
chodzi o te najstarsza....drze sie, trzaska drzwiami, klnie. i to wszystko w
sytuacjach, ktore tak naprawde nie wymagaja nawet podniesienia glosu. nie
uwierzylybyscie jakimi okresleniami potrafia nazywac swoich pracownikow i
klientow.
ja od jakiegos czasu bardzo zle to znosze. juz kilka razy (ta najstarsza)
doprowadzila mnie do placzu - z wscieklosci. szukam nowej pracy, caly czas
mialam taki zamysl, zeby cos znalezc i dopiero wtedy odejsc. teraz
postanowilam, ze jesli jeszcze raz doprowadzi mnie do takiego stanu, to po
prostu wezme torebke, wsiade do samochodu i pojade do domu
ogladac "trishe"... i juz nie wroce.
troche sie martwie odejsciem bez dania wypowiedzenia, a dokladniej tym, ze
jesli odejde w taki sposob, moga nie wystawic mi referencji jesli przyszly
pracodawca o nie poprosi.
bylyscie kiedys w takiej sytuacji?
odeszlyscie z pracy z powodu kogos z kim nie moglyscie pracowac?
odeszlyscie z pracy bez okresu wypowiedzenia?