Dodaj do ulubionych

bullying w pracy

23.02.06, 13:22
pracuje w firmie, ktore jest zarzadzana przez rodzine. a dokladniej, zona i
dwie corki prezesa pracuja w biurze. poza tym, ze maja wybuchowe charakterki,
to sposob w jaki traktuja ludzi jest absolutnie nieprofesjonalny. glownie
chodzi o te najstarsza....drze sie, trzaska drzwiami, klnie. i to wszystko w
sytuacjach, ktore tak naprawde nie wymagaja nawet podniesienia glosu. nie
uwierzylybyscie jakimi okresleniami potrafia nazywac swoich pracownikow i
klientow.
ja od jakiegos czasu bardzo zle to znosze. juz kilka razy (ta najstarsza)
doprowadzila mnie do placzu - z wscieklosci. szukam nowej pracy, caly czas
mialam taki zamysl, zeby cos znalezc i dopiero wtedy odejsc. teraz
postanowilam, ze jesli jeszcze raz doprowadzi mnie do takiego stanu, to po
prostu wezme torebke, wsiade do samochodu i pojade do domu
ogladac "trishe"... i juz nie wroce.
troche sie martwie odejsciem bez dania wypowiedzenia, a dokladniej tym, ze
jesli odejde w taki sposob, moga nie wystawic mi referencji jesli przyszly
pracodawca o nie poprosi.
bylyscie kiedys w takiej sytuacji?
odeszlyscie z pracy z powodu kogos z kim nie moglyscie pracowac?
odeszlyscie z pracy bez okresu wypowiedzenia?
Obserwuj wątek
    • ewmag Re: bullying w pracy 23.02.06, 13:29
      Nie bylam, wiec sie nie bede madrzyc na ten temat, ale mysle, ze moglabys
      powalczyc o swoje prawa - takie traktowanie pracownikow jest nielegalne i
      niezaleznie od tego, na co sobie corka prezesa moze pozwolic (wedlug swoich
      wyobrazen), istnieje prawo, ktore w jakims tam stopniu chroni pracownika.
      • steph13 Re: bullying w pracy 23.02.06, 13:56
        Duze firmy posiadaja tzw 'work ethics', w ktorych uzywanie przeklestw,
        niestosowne zachowanie itp okreslane sa jako 'unprofessional behaviour', ktore
        jest subject to disciplinary procedures. W twoim wypadku, gra chyba nie warta
        swieczki bo bedzie twoja opinia versus ich, a referencje od nich ,moga byc
        potrzebne. Najlepiej szukaj innej pracy i rozstan sie w miare polubownie.

        Ja odeszlam kiedys z pracy bardzo raptownie po uderzeniu przelozonej, z ktora
        slownie nie mozna bylo sie porozumiec. Dostalam pelna wyplate i holiday money
        oraz uscisk dloni od kierownictwa. Ale byla to praca 'na czarno', dawno temu i
        jako metody na rozstanie naturalnie nie polecam.
        • ollie1 Re: bullying w pracy 23.02.06, 14:18
          ja tez odeszlam z firmy, w ktorej atmosfera nie byla najlepsza.
          Dzban przepelnil incydent kiedy obwiniono mnie o blad, ktory popelnil ktos
          inny. Dano mi do wyboru albo dyscyplinarne zwolnienie albo porozumienie stron.
          Owszem, moglam probowac sie z nimi uzerac, wyklocac, ale mialam tak serdecznie
          dosyc, ze wolalam odejsc za porozumieniem stron.

          I niestety, gdziekolwiek pozniej ubiegalam sie o prace potrzebne byly
          referencje z mojej poprzedniej firmy. Czasem referencje byly wymagane jeszcze
          przed rozmowa kwalifikacyjna wiec moj byly szef musial wystawic ich sporo.
          Mysle, ze gdybym odeszla z wielkim hukiem to uzyskanie referencji byloby
          trudne. Warto wspomniec, ze pracodawca w UK nie ma prawa dac zlych referencji,
          ale moze odmowic ich wystawienia, a to juz jest wystarczajaco zle.

          Wez pod uwage tez to, ze ubiegajac sie o przyszla prace zazwyczaj jest sie
          pytanym dlaczego sie odeszlo. Ty mozesz nie mowic prawdy, ale Twoj byly
          pracodawca tak. I wtedy masz przechlapane, bo przylapia Cie na klamstwie.

          Wiem, ze to kiepsko brzmi, troche tak jakby skulic glowe i odejsc w pokorze,
          ale poki nie masz nowej pracy drzwiami trzaskac nie warto.
    • izabelski Re: bullying w pracy 23.02.06, 14:33
      jeszcze musisz tylko wyslac CV do posrednikow, spedzic kilka(nascie) dni na
      necie szukajac pracy, pojsc na kilka(nascie) interviews

      pomysl, czy potrzebny jest ci jeszcze stres trzaskanai drzwiami
      do siebi po cichu powiedz - zwisa mi to i powiewa i szukaj pracy nie ogladajac
      sie na nic

      ta wrzesz\czaca wie jak manipulowac ludzmi - wrzaskeim i niepewnoscia
      jesli przemyslisz na jakie guziki naciska, zeby ciebie wyprowadzic z rownowagi -
      moze ci bedzie latwiej po prostu sie od tego balaganu emocjonalnie odizolowac
      i w spokoju szukac nowej pracy :-)
      • duende1 Re: bullying w pracy 23.02.06, 14:38
        chyba macie racje. tyle, ze trudno sie szuka pracy majac jeden dzien urlopu do
        dyspozycji. no nic, w najgorszym wypadku zrobie sie "chora" - czego nigdy nie
        praktykowalam.
        ale wiem, ze samo odejscie stad kiedys da mi spora satysfakcje - jesli siedzac
        w pracy albo w domu uslyszycie ktoregos dnia wielki huk - to bedzie ten kamien
        spadajacy mi z serca..;)
        • jagienkaa Re: bullying w pracy 23.02.06, 23:38
          jeszcze ewentualnie polecam ACAS - niezależną organizację pomagającą
          pracownikom (i pracodawcom) w rozwiązywaniu konfliktów, głównie zanim się
          pójdzie do Employment Tribunal
          www.acas.org.uk/index.aspx?articleid=794 to nt bullying
          na tej stronce poczytaj czym się zajmują i kontakt do nich sobie znajdź.
          PS nie ma jak sie uczyć o HR i Employment Law;)
    • agcyb Re: bullying w pracy 28.02.06, 21:41
      Duende

      Zachowanie Twoich pracodawcow jest bezprawne. Prawo zabrania bullying'u w
      pracy. Pozostaje pytanie co w Twojej sytuacji zrobic. Moglabys odejsc z dnia na
      dzien bez wypowiedzenia jesli doprowadzono by Cie do ostatecznosci, nazywa sie
      to "constructive dismissal" (zalezy to od okolicznosci wiec najpierw bym
      radzila sprawdzic w CAB), czyli ty zwalniasz jakby sama siebie. Problem polega
      na tym, ze jesli nie chcesz wchodzic na droge potencjalnych procesow sadowych
      to najlepiej zacisnac zeby i szukac nowej pracy. Ale jak oni sa tacy agresywni
      i beznadziejni to nie boj sie i dzwon "sick". Na referencjach najwyzej bedzie
      ze bylas sick tyle a tyle dni, ale zawsze mozesz powiedziec ze mialas grype
      albo zatrucie pokarmowe albo cos w tym stylu. Do 7 dni mozesz bez zwolnienia
      lekarskiego byc nieobecna ale na wszelki wypadek sprawdz jaka jest procedura w
      Twojej firmie.
    • jaleo Re: bullying w pracy 28.02.06, 21:49
      Szukaj innej pracy, jak znajdziesz, to sie zwolnij. Potem natychmiast zaloz
      draniom sprawe w Industrial Tribunal o unfair dismissal na bazie constructive
      dismissal. Wygoogluj sobie te dwa pojecia, albo poczytaj na stronie podanej
      przez Jagienke. Tu tez masz wszystko wytlumaczone:
      www.dti.gov.uk/er/individual/fair-pl714.htm
      W miedzyczasie, zapisuj wszystko co, kto, jak i kiedy. Do powolania sie na
      constructive dismissal bedzie pomocne, jesli kiedys zwrocilas przelozonym
      uwage, ze sobie takiego zachowania nie zyczysz. Jesli powiedza, ze w takim
      razie mozesz sobie innej pracy szukac, to tym lepiej. Zapisuj wszystko.

      Sprawa w Industrial Tribunal nie bedzie Cie kosztowac nic. Ja bym draniom nie
      przepuscila. Takie zachowanie w miejsu pracy, w stosunku do pracownikow, jest
      karygodne.

      Poza tym, ja zawsze z uporem maniaka radze ludziom pracujacym w sektorach
      podatnych na wykorzystywanie, typu gastronomia, hotelarstwo, uslugi, male
      rodzinne firmy itp: zapiszczie sie do zwiazku zawodowego. Zwiazki maja
      swietnych prawnikow, naprawde swietnych specjalistow od prawa pracy, do ktorych
      czlonkowie zwiazku maja natychmiastowy dostep.
      • jagienkaa Re: bullying w pracy 28.02.06, 22:04
        tylko zanim się pójdzie do Tribunal właśnie najlepiej zajpierw pójść do ACAS.
      • duende1 Re: bullying w pracy 28.02.06, 22:20
        to jest tak. firma zatrudnia okolo 50 osob, wiekszosc w fabryce, w biurze jest
        nas 12 osob. i to co ja nazywam "bullying", oni nazywaja "relaxed atmosphere".
        bo moga sobie poprzeklinac jesli akurat taki maja nastroj albo dlatego, ze ich
        jezyk jest taki ekspresywny...to nie jest tak, ze na mnie sie uwzieli. a w
        zasadzie - uwziely. wrecz przeciwnie - wiem, ze akurat mnie lubia...tylko jak
        ktos sie dorobil milionow w trakcie kilku lat i sloma mu z butow wystaje, to
        pewnych rzeczy nie przeskoczy. bardziej niz cokolwiek innego, to jest po prostu
        kompletny brak klasy.
        w zeszlym tygodniu chyba zauwazyly, ze przegiely, bo teraz bardzo sie staraja
        byc w porzadku.
        szukam innej pracy, ale przyznam, ze nie jest latwo. a do mcdonaldsa nie
        pojde...
        dzieki za wsparcie, dziewuchy.
        • jagienkaa Re: bullying w pracy 28.02.06, 22:38
          ja właśnie miałam wykład na temat bullying, ale raczej z psychologicznego
          punktu widzenia niż praw pracownika, mogę ci przesłać:)
          bo bullying jest postrzegane różnie przez osoby, tak jak napisałaś Tobie się
          wydaje że oni są nie w porządku a oni z kolei myślą że są bardzo liberalni:)
          • duende1 Re: bullying w pracy 28.02.06, 23:25
            przeslij jagienka, bo to ciekawe zjawisko. dlatego wlasnie, ze trudno
            jednoznacznie zdefiniowac. chociaz w twoich notatkach pewnie 7 roznych
            definicji znajde...;)
            • jagienkaa Re: bullying w pracy 01.03.06, 12:31
              dokladnie:) przesle Ci (w Powerpoint) jak wroce do domu (bo na silowni jestem,
              musze schudnac przed przyjazdem do Polski hihi)
              • agcyb Re: bullying w pracy 01.03.06, 21:09
                Bullying niekoniecznie musi dla wszystkich wygladac na bullying. Wazne, ze
                Tobie pewne zachowanie nie odpowiada i ze powoduje ze czujesz sie upokorzona
                lub zaklopotana. Pracodawca jest odpowiedzialny za Twoje well being fizyczne i
                mentalne w miejscu pracy i moze poniesc odpowiedzialnosc karna jesli nie
                przeciwdziala bullying and harrasment. Pracodawca jest odpowiedzialny za
                zachowanie wszystkich pracownikow wobec wszystkich innych pracownikow i
                wszelkie przypadki bullying powinien traktowac bardzo serio. Moze wtracenie w
                rozmowe z pracodawca slowa "bullying" lub "harrasment" otworzy im oczy. Ale
                jesli im sloma z butow wychodzi to pewnie nie sa zbyt zaznajomieni z prawami
                pracowniczymi. Zapisanie sie do zwiazku to bardzo dobry pomysl. Tu nawet nasza
                self employed headhunterka byla w zwiazku i nas potem tym zwiazkiem straszyla,
                hehe. Pracodawca nie ma prawa Cie dyskryminowac ze wzgledu na przynaleznosc do
                zwiazku. Powodzenia w szukaniu pracy:)

                • agcyb Do Jagienka 01.03.06, 21:11
                  Jagienka, a Ty robisz kurs akredytowany przez CIPD? Nie wiem czy wspomnialam,
                  jak sie widzialysmy, ze ja zrobilam tu MA HRM. Sluze pomoca w razie czego.
                  Pozdrawiam:)
                  • jagienkaa Re: Do Jagienka 01.03.06, 21:22
                    Agnieszko, ja robię BA in HRM. CIPD będę pewnie robić później, mam nadzieję że
                    znajdę takiego pracodawcę kto mi to zasponsoruje - ale na 100% będę musiała to
                    robić to bez tego nigdzie nie zajdę;)
                    • agcyb Re: Do Jagienka 02.03.06, 20:02
                      Wiem, wszedzie wymagaja CIPD. Duzo Ci jeszcze tych studiow zostalo? Powodzenia:)
                      • jagienkaa Re: Do Jagienka 02.03.06, 20:16
                        Agnieszko, studia są trzyletnie, mam za sobą 3 semestry i 3 zostały, czyli
                        półmetek:)
                        • leggetta Re: Do Jagienka 02.03.06, 20:19
                          polowinki juz byly?
            • effata Re: bullying w pracy 09.03.06, 01:25
              I jak tam decyzje? A może już jest nowa praca?
              --
              Don't guess.
              • duende1 Re: bullying w pracy 09.03.06, 10:55
                pracy nowej jeszcze nie ma, szukam wciaz. wymyslilam za to kurs w koncu,
                zaczynam od certyfikatu alredytowanego przez CIPD, a robic go bede chyba przez
                ICS, bo mozna placic w ratach, na czym mi zalezalo.

                jesli chodzi o prace, to moj menago odchodzi w trakcie miesiaca. ciesze sie
                jego szczesciem, bo bedzie pracowac dla siebie, ale ja trace pokrewna dusze tu,
                a poza tym naprawde dobrze sie uzupelnialismy i wspieralismy.
                w kazdym razie beda tu rozne przetasowania i musze zobaczyc jak to sie ulozy
                dla mnie.

                a ty, effatka, zaczelas? jak wrazenia ?
                trzymam kciuki, mam nadzieje, ze bedzie fajnie.
    • hwyl Re: bullying w pracy 12.03.06, 17:03
      Slyszalem kiedys ze pracodawcy nie wystawiaja zlych referencji, bo moze byc to
      podstawa do akcji sadowej ze strony bylego pracownika. Najwyzej sa to
      referencje 'niezbyt entuzjastyczne'.
      Pozdrawiam i zycze powodzenia.
      • agcyb Re: bullying w pracy 12.03.06, 20:02
        A z mojego doswiadczen wynika, ze im berdziej entuzjastyczna referencja tym
        kiepsciejszy pracownik;)

        Ale to fakt, ze pracodawcy boja sie sadu i w referencjach zadko opisuja
        negatywne strony wspolpracy. No chyba ze druga strona zapyta wprost, np. czy
        bylo postepowanie dysciplinarne wobec pracownika, ile dni chorobowego wzial
        pracownik, itp, wtedy klamac pracodawca drugiemu pracodawcy nie moze, bo z
        kolei pracodawca proszacy o referencje moglby tego pierwszego pracodawce pozwac
        do sadu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka