Dodaj do ulubionych

Poland sucks!!

08.06.06, 23:42
Moje dziecko mnie dzisiaj dobilo. Jest mundial a wiec i praca domowa
ciekawsza - trzeba przygotowac cos na temat jednego z uczestniczacych krajow.
Mlody tak podekscytowany ze caly dzien o tym nawija i nawet spac nie mogl. Ja
do niego 'no to fajnie, zrobimy quiz o Polsce' a on mi na to 'zwariowalas
wszyscy mnie wysmieja'. A ja 'jak to?'. No tak, Leonardo czy tam jaki inny
Francis twirdzi ze Poland sucks i ze wogole sie nie liczy i nikt Polski nie
lubi. Myslalam ze zemdleje - moj 6-latek juz ma kompleksy bycia Polakiem (w
kwestie czy nim jest czy nie, nie wchodze bo sam sie identyfikuje jako
Anglik). Czy juz tak bedzie do konca szkoly, do konca jego zycia w UK, ze nie
bedzie przyznawal sie do swojego polskiego pochodzenia!? A moze to czysto
kwestia futbolu i tego ze sie w nim malo liczymy...mam nadzieje. Ale czy
przez taka prace domowa nie rzuca sie to na inne sfery bycia i wspolzycia?
Przez podnoszenie mundialu do takiej rangi moje dziecko mysli ze pochodzi z
kraju na peryferiach swiata, ze jego mama z prozni i ze nie warto o tym
wspominac reszcie klasy bo to nie Brazylia czy Niemcy..Oj dalo mi to wszystko
do myslenia.
Obserwuj wątek
    • catriona Re: Poland sucks!! 08.06.06, 23:47
      o rety, vygotsky, no to niezly czad.
      Ja sie tego strasznie boje i przewiduje ze z moimi (jeszcze nieitniejacymi ) dziecmi bedzie podobnie.
      Nie wiem, jak sobie z takim czyms poradzic, mam nadzieje ze masz z kim pogadac, moze Twoj partner bedzie mogl z nim porozmawiac?
      pozdrawiam i daj znac jak sie sytuacja rozwinie
    • anya.po.prostu Re: Poland sucks!! 09.06.06, 12:06
      mnie futbol ani mundial nie obchodzi i nie interesuje, ale musze przyznac, ze
      tez glupio i jakos dziwnie mi sie robi kiedy w pracy slysze podobne komentarze.

      Chociaz z drugiej strony mysle, ze przydaloby nam sie troche angielskiego
      podejscia. Przed kazdymi wiekszymi zawodami tenisowym Herman (czy jak mu tam)
      jest niemal okrzykiwany pewnym mistrzem. Nawet jak przegral kilka lat temu w
      finalowym meczu to i tak jego zdjecia byly na pierwszych stronach a nazwisko
      zwyciezcy gdzies w malej rybryczce.
      Podobnie bylo z Tour de France, David Millar, jedyny Brytyjczyk w wyscigu
      (jadacy zreszta w barwach francuskiej druzyny!) w 2003 juz po pierwszym etapie
      byl w mediach prawie zwyciezca, w rzeczywistosci nawet nie ukonczyl wyscigu.

      Co ciekawe i na co zwrocili mi uwage w Szkocji to jesli w sporcie zwycieza
      Szkot czy Walijczyk to zawsze jest to British Victory. Jesli zwycieza Anglik to
      jest juz English Victory.
      • violus22 Re: Poland sucks!! 09.06.06, 12:34
        A widzieliscie w polskiej tv reklame Media Markt? Leci to mniejwiecej tak:
        'Jesli do kroregos tam czerwca kupisz u nas telewizor taki to a taki (juz nawet
        nie pamietam czy to bylo o telewizorze ;) ), to zwrocimy ci pieniadze gdy Polska
        bedzie w polfinale MŚ' :)))))))))))))))

        i dalej

        ' Media Markt - nie dla idiotow ! '

        Niezle nie?
      • jaleo Re: Poland sucks!! 09.06.06, 15:13
        anya.po.prostu napisała:

        > Chociaz z drugiej strony mysle, ze przydaloby nam sie troche angielskiego
        > podejscia. Przed kazdymi wiekszymi zawodami tenisowym Herman (czy jak mu tam)
        > jest niemal okrzykiwany pewnym mistrzem. Nawet jak przegral kilka lat temu w
        > finalowym meczu to i tak jego zdjecia byly na pierwszych stronach a nazwisko
        > zwyciezcy gdzies w malej rybryczce.

        A wedlug mnie jest zupelnie odwrotnie - nastroje w mediach (i wsrod
        Brytyjczykow) sa prawie zawsze takie, ze sa bardzo niewielkie szanse na
        brytyjska wygrana. Nawet moim zdaniem przesadzaja w tym kierunku - i nawet sie
        czesto slyszy, ze Brytyjczykom by sie przydalo troche wiecej wiary w swoich
        sportowcow. Co do Henmana, to nawet ostatnia reklame Ariela zrobili w okol
        tego, ze nikt nie ma wiary w jego zwyciestwo i nawet go na stadion w
        Wimbledonie nie wpuszcza.



        > Podobnie bylo z Tour de France, David Millar, jedyny Brytyjczyk w wyscigu
        > (jadacy zreszta w barwach francuskiej druzyny!) w 2003 juz po pierwszym
        etapie
        > byl w mediach prawie zwyciezca, w rzeczywistosci nawet nie ukonczyl wyscigu.

        Po upadku druzyny Linda McCartney nie ma w profesjonalnym kolarstwie juz od
        dawna brytyjskiej druzyny liczacej sie na swiatowej arenie, wiec to, ze Millar
        jechal dla Cofidisu to akurat niewiele ma zwiazek z patriotyzmem lub jego
        brakiem.

        Abstrahujac od przypadku Millara i jego niefortunnej kariery, fakt nie-
        ukonczenia TdF akurat rowniez niewiele znaczy jesli chodzi o ranking kolarza w
        UUCI, co wiecej, wielu sprinterow "planowo" nie konczy wyscigu, bo zbieraja
        punkty na wczesnych plaskich etapach, a potem adios, bo maja inne wyscigi do
        ktorych musza zachowac forme, a nie wypruwac sobie flaki na L'Alpe d'Huez bo to
        nie ich dzialka. Ale to juz off-topic, chociaz niemniej ciekawy temat.
        • anya.po.prostu Re: Poland sucks!! 09.06.06, 18:36
          no coz, przypadem Millara akurat dokladnie wtedy sledzilam i w mediach bylo go
          pelno, we wszelkich kolarskich magazynach, szczegolnie po tym jak wygral
          pierwszy etap Tour podniecano sie, ze napewno bedzie zwyciezca.
          I mimo iz jechal w barwach francuskich to tutaj mowilo sie o nim tylko jako
          o "naszym" czyli brytyjskim zwyciestwie.
          • jaleo Re: Poland sucks!! 10.06.06, 10:09
            anya.po.prostu napisała:

            > no coz, przypadem Millara akurat dokladnie wtedy sledzilam i w mediach bylo
            go
            > pelno, we wszelkich kolarskich magazynach, szczegolnie po tym jak wygral
            > pierwszy etap Tour podniecano sie, ze napewno bedzie zwyciezca.

            Ja tez sledzilam media, kolarstwem akurat interesuje sie bardzo (maz byly
            reprezentant GB w kolarstiwe szosowym) ale nie pamietam, zeby akurat takie
            nadzieje w nim pokladano. Pisano, ze jego mama zalozyla sie o £200 ze Millar
            wygra TdF w ciagu nastepnych pieciu lat. Dziennikarze sportowi nie sa tacy
            glupi.

            Co do "brytyjskiego" zwyciestwa etapu przez Millera, to oczywiscie ze bylo to
            zwyciestwo brytyjskie, bo w kolarstwie nie klasyfikuje sie druzyn jako
            nalezacych do danego kraju - w wynikach zawsze jest podawana narodowosc kolarza
            a nie "narodowosc" druzyny - o ile w ogole o takiej mozna mowic...

            > I mimo iz jechal w barwach francuskich to tutaj mowilo sie o nim tylko jako
            > o "naszym" czyli brytyjskim zwyciestwie.
            • anya.po.prostu Re: Poland sucks!! 10.06.06, 11:10
              no cóż, jak widać pogdlądy dwóch osób na te same zdarzenia mogą być zupełnie odmienne. Ale to chyba normalne.
              Mi natomiast chodziło raczej o oprawę medialną, szum i patriotyczne trzymanie kciuków za swoich sportowców, nawet jeśli jest zupełnie nieproporcjonalne do ich zdolności czy faktycznych osiągnięć.
              Polacy zresztą też mieli swoją Małyszadę, no ale on przynajmniej coś wygrał.
              • jaleo Re: Poland sucks!! 10.06.06, 12:21
                anya.po.prostu napisała:

                > no cóż, jak widać pogdlądy dwóch osób na te same zdarzenia mogą być zupełnie
                od
                > mienne. Ale to chyba normalne.
                > Mi natomiast chodziło raczej o oprawę medialną, szum i patriotyczne trzymanie
                k
                > ciuków za swoich sportowców, nawet jeśli jest zupełnie nieproporcjonalne do
                ich
                > zdolności czy faktycznych osiągnięć.
                >

                No wlasnie mnie nie chodzi o moje poglady, tylko o to, co sie dzialo (dzieje) w
                mediach - ja np. nie zauwazylam, zeby w mediach pokladano nadzieje w
                zwyciestwie TdP przez Millara, podobnie jak nigdy nie slyszalam, zeby np.
                druzyne Szkocji lub Walii np. w pilce noznej lub rugby okreslano jako "British
                team" - w mediach bardzo przestrzegaja, zeby zawsze uzywac Welsh/Scottish etc.
                • catriona Re: Poland sucks!! 10.06.06, 17:37
                  Ja, mimo sympatii do Anglikow, nie moge sie z Toba zgodzic, Jaleo.
                  Jasne ze nie _caly czas_ czy _wylacznie_, ale bardzo czesto mowi sie o zwyciestwie Brytyjczyka, a porazce Walijczyka/ Szkota etc, wez sobie tego mlodego szkockiego tenisiste za przyklad. I nie chodzi mi o sytuacje, w ktorych graja zespoly, ktore biora udzial w rozgrywkach pod bandera kraju, tylko o indywidualnych sportowcow, jak na przyklad Andrew Murray. Mysle ze o to samo chodzilo Anyi. Przy tym musze dodac, ze wlasnie kilka dni temu przy jakiejs okazji stwierdzil to tez moj maz - ktory b. lubi sport, czesto o nim czyta no i jest Anglikiem (co dodaje tylko na potrzebe tego argumentu).

                  Bardzo bym chaila moc kibicowac Anglii, ktora na prawde bardzo bardzo lubie (wlacznie z jedzeniem!! :), ale maja oni jakas taka bute, ktora mimo najlepszych checi mnie odstrasza. A szkoda, bo teraz tez mistrzostwa pilkarskie bede duuzo mniej ekscytujace. NO ale jeszcze Niemcy przed nami. Obysmy tylko nie zobaczyly zastrachanych pajacykow! Czego Paniom i sobie zycze.
                • anya.po.prostu Re: Poland sucks!! 10.06.06, 22:59
                  jaleo napisała:

                  > anya.po.prostu napisała:
                  >
                  > > no cóż, jak widać pogdlądy dwóch osób na te same zdarzenia mogą być zupeł
                  > nie
                  > od
                  > > mienne. Ale to chyba normalne.
                  > > Mi natomiast chodziło raczej o oprawę medialną, szum i patriotyczne trzym
                  > anie
                  > k
                  > > ciuków za swoich sportowców, nawet jeśli jest zupełnie nieproporcjonalne
                  > do
                  > ich
                  > > zdolności czy faktycznych osiągnięć.
                  > >
                  >
                  > No wlasnie mnie nie chodzi o moje poglady, tylko o to, co sie dzialo (dzieje) w
                  >
                  > mediach - ja np. nie zauwazylam,

                  no a ja właśnie zauważyłam i dlatego o tym napisałam. I nie chodziło mi o poglądy tylko właśnie o konkrente sytuacje czy zdarzenia, które jak widać również mogą być interpretowane zupełnie inaczej.

                  > podobnie jak nigdy nie slyszalam, zeby np.
                  > druzyne Szkocji lub Walii np. w pilce noznej lub rugby okreslano jako "British
                  > team" - w mediach bardzo przestrzegaja, zeby zawsze uzywac Welsh/Scottish etc.
                  >

                  Oczywiście, że nie chodzi o grające drużyny, wiadomo, że drużyna Szkocji czy Walii czy Anglii to zupełnie odrębne. Chodziło mi o sytuację, gdy zawodnik, dajmy na to pochodzący ze Szkocji, reprezentujący Wielką Brytanię odnosi sukces to mówi się o nim Brytyjczyk. Jeśli ten sam zawodnik jest Anglikiem to wówczas mówi się o nim Anglik, a nie Brytyjczyk.
                  I jeszcze raz powtarzam, że ja tego nie wymyśliłam tylko słyszałam wielokrotnie od Szkotów właśnie, którzy są na tym punkcie dosyć wrażliwi.

                  Ale nie ma sensu spierać się o takie szczegóły. Chodziło mi dokładnie o to właśnie co napisała catriona, taką butę, ten hype, a potem jak przegrają to nie ma tematu.
      • jaleo Re: Poland sucks!! 10.06.06, 10:13
        anya.po.prostu napisała:

        > > Co ciekawe i na co zwrocili mi uwage w Szkocji to jesli w sporcie zwycieza
        > Szkot czy Walijczyk to zawsze jest to British Victory. Jesli zwycieza Anglik
        to
        >
        > jest juz English Victory.

        Z tym sie tez nie zgodze. Jesli jest to dyscyplina, w ktorej wystepuje druzyna
        brytyjska, to jesli zawodnik jest Anglikiem, Szkotem, Walijczykiem, zawsze
        media odnosza sie do tego jako "British". Natomiast "English" mowia tylko i
        wylacznie jesli jest to dyscyplina, w ktorej Brytyjczycy wystepuja pod czterema
        krajami. Media i dziennikarze trzymaja sie tej zasady bardzo rygorystycznie.
    • izabelski Re: Poland sucks!! 09.06.06, 13:05
      no t otrudny orzech do zgryzienia
      poczytaj o Tomaszewskim i przypomnij malemu jak Poalcy wyeliminowali anglie z
      Mistrzostw Swiata :-)

      zreszta - moga sie jeszcze spotkac w 2 rundzie i - pilka jest okragla a bramki
      sa dwie :-)
    • tomekedyta Re: Poland sucks!! 09.06.06, 13:12
      to u mnie jest trochę na odwrót. my oboje z mężem cieszymy się że tutaj jesteśmy, tu jest nam dobrze a w Polsce było strasznie, więc ciągle mówimy o tym, córka (7 lat) nas słyszy no i ostatnio też mi dowaliła - "a czemu ty nie kochasz Polski? przecież to nasz kraj, przecież tam się urodziliśmy, ja kocham nasz kraj, ja kocham Polskę i tam mi się bardziej podoba", byłam w szoku bo nie wiem skąd u niej taki patriotyzm, rysuje polskie flagi, zaczyna czytać polskie książeczki mówiąc że tak jej się bardziej podoba i nawet ostatnio narysowała dla koleżanki ze szkoły rysunek ozdobiony polską flagą.
      może to i dobrze, przynajmniej nie zapomni swojego kraju, bo braciszek (3 lata) już mało co pamięta.
    • hopplik Re: Poland sucks!! 09.06.06, 15:12
      piłka może może mieć takie znaczenie dla dzieci również dzięki specom od
      reklamy i podgrzewanej przez nich popularności np. Dawida Beckama i innych ;)
      możesz wspomnieć synkowi,że Polacy obecnie są np. mistrzami w windsurfingu,
      albo w programowaniu , albo,że szybciej od japońskich i amerykańskich naukowców
      uzyskali niebieski laser itp. może będzie miał chociaż niewielki kontrargument
      • netimka Re: Poland sucks!! 09.06.06, 15:19
        hopplik napisała:


        > możesz wspomnieć synkowi,że Polacy obecnie są np. mistrzami w windsurfingu,
        > albo w programowaniu , albo,że szybciej od japońskich i amerykańskich naukowców
        >
        > uzyskali niebieski laser itp. może będzie miał chociaż niewielki kontrargument

        i w plywaniu jestesmy duzo lepsi... 28 osob jedzie na mistrzostwa europy w
        budapeszcie!!! to sie bedzie dzialo, a poczatek w moje urodziny... tylko gdzie
        ja eurosport znajde, znowu bede w necie tylko sledzic i sluchac relacji z
        eurosport uk online, a moze mi obraz doloza ;-)
        • hopplik Re: Poland sucks!! 09.06.06, 18:10
          netimko, w pływaniu sąsiad jest mistrzem europy juniorów , więc będę kibicować
          z Tobą

          naprawdę imponuje mi wasza znajomość tematów piłkarskich, kurczę ja nawet w
          nazwisku Beckham'a się pomyliłam, wybaczcie
          • netimka Re: Poland sucks!! 09.06.06, 18:14
            hopplik napisała:

            > netimko, w pływaniu sąsiad jest mistrzem europy juniorów , więc będę kibicować
            > z Tobą
            >
            >

            a kto to?

            ja to mam kolezanke z klubu co w leeds zdobyla mistrza europy juniorow, ale to
            bylo jeszcze w zeszlym stuleciu.... no i jeszcze jedna poplynela w barcelonie,
            nie powalczyla no ale udzial w olimpiadzie nie jest dla akzdego...

            a co do znajomosci to pewnie kazda z nas sie sportem interesuje, no i nasi
            faceci plus ja jeszcze w domu mam zapalonyc kibicow... to juz sie w krwi ma...

            poz...

            ps. a w miedzyczasie podgladam mecz i niemcy- costa rica 1:1... ciekawie bedzie

            • hopplik Re: Poland sucks!! 09.06.06, 18:25
              a kto to?

              Łukasz Boral



              mój mąż grywa w piłę co wtorek ale jestem na bierząco jedynie w wyczynach jego
              i kolegów ;) tzn, który został kontuzjowany, który został królem strzelców itp
              historie, czasami dość zabawne ;)



              • netimka Re: Poland sucks!! 09.06.06, 18:36
                hopplik napisała:

                > a kto to?
                >
                > Łukasz Boral
                >
                a nie znalam, ale google pomogly ;-)... ja jestem ze szczecina i tych to i
                juniorow znam, plus oczywiscie reszte kraju ale to juz z seniorow... a z mojego
                rocznika juz nikt sie nie uchowal... co by nie bylo,ze taka stara jestem...
                kizierowski dalej plywa a starszy ;-)
                • hopplik Re: Poland sucks!! 09.06.06, 18:48
                  • hopplik Re: Poland sucks!! 09.06.06, 18:55
                    synek mi zawzięcie klawiaturę atakuje ;)

                    ja raczej z Łukasza mamą zagaduję ;) Łukasz jest trochę niższy niż
                    australijscy, czy amerykańscy pływacy, ale jest bardzo ambitny, więc może
                    zajdzie dalej, kto wie
                    • netimka Re: Poland sucks!! 09.06.06, 19:18
                      sprwdzilam kto jedzie do wegier, ale go nie ma... pewnie ma inny kalendarz
                      imprez jak teraz w stanach jest, no ale i tak kciuki trzymam...
    • jaleo Re: Poland sucks!! 16.01.07, 12:38
      Podciagam stary watek, bo akurat cos takiego mi wpadlo w oczy czytajac strone
      internetowa Radio 5 Live (to tak a propos cytatu powyzej:

      "Co ciekawe i na co zwrocili mi uwage w Szkocji to jesli w sporcie zwycieza
      Szkot czy Walijczyk to zawsze jest to British Victory. Jesli zwycieza Anglik to
      jest juz English Victory"

      Otoz okazuje sie, ze jest zupelnie na odwrot :-))

      "Reading the reports from the Australian Open, I was delighted to see that Andy
      Murray thrashed a Spaniard in his first round match. He was, by all reports,
      stunning. However, I noticed that he was referred to exclusively as "a Scot":

      news.bbc.co.uk/sport2/hi/tennis/6264231.stm
      That's all well and good. Except that, I note that when Murray loses a match,
      he suddenly ceases to be Scottish, and becomes "the Briton":

      news.bbc.co.uk/sport2/hi/tennis/6254551.stm
      Is there a diktat that, if he's winning he's a Scot, but if he loses he's a
      Briton?

      England's Tim Henman doesn't get such georgraphically specific treatment. His
      successes (such as they are) are all achieved as "a Briton" rather than as "an
      Englishman":

      news.bbc.co.uk/sport2/hi/tennis/6072438.stm
      Does anybody know:

      (a) Why Murray is referred to differently depending on whether he's winning or
      losing, so that when he wins his success is Scottish, but when he loses his
      loss is to be shared with the rest of Britain?

      (b) Why Henman doesn't get the same treatment, and his wins are to be shared
      with the whole of Britain in a way that Murray's aren't?

      :-)))
      • edavenpo Re: Poland sucks!! 16.01.07, 16:32

        Linford Christie narzekal ze byl Brytyjczykiem jak wygrywal ale jak przegrywal
        to zmienial sie 'West Indian athlete'

        ;-)
        • jaleo Re: Poland sucks!! 16.01.07, 16:42
          edavenpo napisała:

          >
          > Linford Christie narzekal ze byl Brytyjczykiem jak wygrywal ale jak przegrywal
          > to zmienial sie 'West Indian athlete'
          >
          > ;-)
          >
          >
          >

          No wlasnie wszyscy tak narzekaja, a na zalaczonym obrazku widac, ze jest zgola
          odwrotnie :-))
      • tw52 Re: Poland sucks!! 16.01.07, 17:08
        jaleo,
        to jest bardzo proste, wg zasad operujacych na Wimbledonie: jesli przegrywa to
        natychmiast zyskuje sympatie kibicow (trudno wiec przyznawac mu scottishness)
    • annamaria0 Re: Poland sucks!! 16.01.07, 14:02
      vygotsky napisała:

      > Moje dziecko mnie dzisiaj dobilo. Jest mundial a wiec i praca domowa
      > Myslalam ze zemdleje - moj 6-latek juz ma kompleksy bycia Polakiem (w
      > kwestie czy nim jest czy nie, nie wchodze bo sam sie identyfikuje jako
      > Anglik).
      A czy Anglicy tez Cie tak identyfikuja?
      • country_grill Re: Poland sucks!! 17.01.07, 18:50
        Sluszna uwaga. Mnie zawsze zastanawia kiedy Polak mowi 'czuje sie Anglikiem/
        Szkotem/ Irladczykiem'. Mieszkamy na obczyznie [nie bez kozery to sie tak
        nazywa] i jakkolwiek nam tu dobrze, coz - na szczescie [niektorzy powiedza - na
        nieszczescie] Anglikami NIGDY nie bedziemy. Nigdy nie bedziemy mysleli jak oni,
        bo nie da sie pozbyc zupelnie doswiadczenia, tradycji, sposobu myslenia. Jakie
        motywy moga kogos pchnac do tego, zeby mowic 'nie czuje sie jak Polak, jestem
        Anglikiem' Szkotem, etc'? Wstydzimy sie polskosci, czy nie chcemy jej?

        Tak a propos tematu: w Barcelonie spotkalam Polaka, ktory mieszka tam juz 4
        lata. Kiedys mijal na ulicy innego Polaka, prowadzacego swoja matke, starsza
        pania, rozmawiali po polsku, wiec ich zaczepil. W toku rozmowy padlo slowo
        'Polak'. Ten pan od matki obruszyl sie, ze on nie jest Polakiem. Po chwili
        zamroczenia moj znajomy pyta - to kim ty jestes? Mowisz po Polsku a twierdzisz
        ze nie jestes Polakiem. Bo na pewno nie jestes Kanadyjczykiem [stamtad
        przyjechali]. Facet nie bardzo wiedzial co powiedziec, wiec skwitowal tylko
        'chodz mamo, idziemy'. Rozumiem, moze przesladowany przez czerwonych, moze ma
        traumatyczne przezycia, moze zostal zmuszony do emigracji.. ale my? pokolenia
        post komunistyczne [mam na mysli, ze wiekszosc z nas wyjechala z Polski wolnej,
        bez tego przykrego bagazu, nikt nas z Polski nie wyrzucil sila].

        Nie chce prowokowac jakis emocjonalnych atakow, zwyczajnie bardzo mnie to
        ciekawi. Jak to sie stalo, ze niektorzy z nas - emigrantow czuja sie Anglikami a
        juz nie Polakami...?
        • vygotsky Re: Poland sucks!! 17.01.07, 22:12
          Ojej jaka interesujaca analiza naszej tozsamosci aczkolwiek oparta na
          smiesznym, lekko absurdalnym nieporozumieniu; to wszystko przez brak polskich
          znakow i mojego nicka!

          Przyznam ze sie usmialam - to nie ja identyfikuje sie jako Anglik tylko moj
          syn - wtenczas szesciolatek. Przyznaje troche niefortunnie to sformulowalam.
          Mimo ze bardzo pragnelabym zeby kiedys stwierdzil ze polska krew w nim plynie
          albo zeby stwierdzil ze jest pol Polakiem i pol Hiszpanem ale zmusic go tego
          nie moge; on twardo podtrzymuje ze jest Anglikiem, nawet nie Brytyjczykiem..

          A z drugiej strony to ciekawe - daleko mi do Angielki, Polka pozostane na
          zawsze (przynajmniej dla innych) ale czuje sie na dzien dzisiejszy bardziej
          Europejka niz Polka. Zyje w multikulturowym spoleczenstwie, mam niepolskiego
          meza, angielskie dzieci (wg paszportow i ich samych oczywiscie) na codzien
          porozumiewam sie z otoczeniem w trzech, z porywami w czterech jezykach, rzadko
          jadam typowo polskie potrawy, podrozuje po roznych krajach Europy, w kilku z
          nich mieszkalam miesiacami, przyjaciol mam z wielu roznorodnych kregow
          kulturowych a tych w Polsce w wiekszosci stracilam a jesli utrzymuje kontakty
          to z tymi ktorych tez wywialo z kraju, rodziny w kraju mam niewiele.. Czy nie
          sa to podstawy zeby powoli tracic swoja Polskosc..wiem ze wielu z Was sie ze
          mna nie zgodzi ale ciekawe jak Wy to odczuwacie?!

          Podswiadomie jednak Polka bede do konca zycia, nawet jesli bede sie tego
          wyrzekala. Przytocze przyklad z mojego zycia ostatnimi czasy - ladnie zreszta
          ten przyklad komponuje sie z moim poczatkowym postem o tym czy Polska sucks czy
          tez nie.

          Od tygodnia mniej wiecej tenze sam siedmiolatek (dzisiaj) opowiadal mi z
          entuzjazmem ze sie wybiera na urodziny do swojego najlepszego kolegi z klasy
          (tego samego zreszta ktory stwierdzil ze Poland sucks) i ze sa w niedziele
          tylko ze, powiedzmy Francis zapomina mu przyniesc zaproszenie. No i dzisiaj
          rano zapytalam czy ma to zaproszenie bo nie wiem gdzie i kiedy te party a moj
          syn mi na to ze nie, bo Francis go nie moze zaprosic bo jego tata nie lubi B
          (tzn mojego dziecka) . Dodam ze tata nigdy w zyciu nie widzial B, mnie chyba
          rowniez, ma polska nianie i od niej wiem ze jest 'poszanowanym profesorem na
          niezwykle szanowanej uczelni'. I co ja na to? Zdebialam i tylko wydukalam zeby
          B sie glupotami nie przejmowal.

          Ja nie wiem czy to ja jestem wariatka czy ten swiat jest chory. Oczywiscie
          uznalam to za dosyc subtelna dyskryminacje na tle pochodzenia bo jak to inaczej
          wytlumaczyc? Oni sa absolutnie najlepszymi kolegami, troche jak papuzki
          nierozlaczki.
          No i ja nie wybieram gosci na urodziny do moich dzieci!!

          Czyli ta historyjka probuje ukazac jak to ze mnie ta Polskosc wychodzi skoro
          wzielam to tak ambicjonalnie i sprowadzilam do naszego pochodzenia. Moze to
          polski kompleks? Ale jesli rzeczywiscie motywem dzialania tatusia Francisa jest
          wlasnie to, to oznacza ze przestajemy byc typem 'invisible migrants'.

          Miejmy nadzieje ze absurdalnych nieporozumien tym razem nie bedzie 8-)


          • steph13 Re: Poland sucks!! 17.01.07, 23:19
            vygotsky napisała:



            Przytocze przyklad z mojego zycia ostatnimi czasy - ladnie zreszta
            > ten przyklad komponuje sie z moim poczatkowym postem o tym czy Polska sucks
            czy tez nie.
            >
            > Od tygodnia mniej wiecej tenze sam siedmiolatek (dzisiaj) opowiadal mi z
            > entuzjazmem ze sie wybiera na urodziny do swojego najlepszego kolegi z klasy
            > (tego samego zreszta ktory stwierdzil ze Poland sucks) i ze sa w niedziele
            > tylko ze, powiedzmy Francis zapomina mu przyniesc zaproszenie. No i dzisiaj
            > rano zapytalam czy ma to zaproszenie bo nie wiem gdzie i kiedy te party a moj
            > syn mi na to ze nie, bo Francis go nie moze zaprosic bo jego tata nie lubi B
            > (tzn mojego dziecka) . Dodam ze tata nigdy w zyciu nie widzial B, mnie chyba
            > rowniez, ma polska nianie i od niej wiem ze jest 'poszanowanym profesorem na
            > niezwykle szanowanej uczelni'. I co ja na to? Zdebialam i tylko wydukalam
            zeby
            > B sie glupotami nie przejmowal.

            Bardzo niemila historia, zwlaszcza w kontekscie dzieci. Najwyrazniej ten ojciec
            widzi Polakow jako nadajacych sie na domestic staff ale nie chce takich
            kontaktow na gruncie towarzyskim. Przykro. Na szczescie lwia czesc Anglikow nie
            zajmuje takiego stanowiska. Poza tym, my tez dyskryminujemy czasami z roznych
            powodow, niekoniecznie zrozumialych dla innych. Zalicz to na konto experience.
            Mam nadzieje, ze chlopcy dalej beda sie przyjaznic.

            >
            >
          • deadeasy Re: Poland sucks!! 18.01.07, 00:26
            No to teraz przynajmniej wiesz skad dzieciak podlapaltaki punkt
            widzenia "Poland sucks". Swoja droga, nie moze to byc az taki "poszanowany
            profesor" jesli uzywa takiego malo wyszukanego slownictwa, ktore podlapala jego
            latorosl. Dowod na to, ze zadne proferury i inne dyplomy nie przykryja
            chamstwa i prostactwa. Plog - granat, sloma - buty... cisna sie skojarzenia.

            Olac dziada i jego syna imprezy, oczywiste jest, ze ma facet jakies kompleksy -
            niania pewnie po doktoracie i zna biegle trzy jezyki obce ;o). Szkoda jednak,
            ze prostactwo i ciemnota tatusia moze przeszkodzic w przyjazni dzieci.
            • annamaria0 Re: Poland sucks!! 18.01.07, 11:30
              Widzialam niedawno wypowiedz Polaka, ktory jest tu zaledwie od 2 lat, kiedy przyjechal, nie mowil slowa
              po angielsku. Chce sie starac o obyw. brytyjskie i twierdzi, ze nie czuje sie Polakiem, ze bedzie
              "angielskim dzentelmenem". Paradoksalnie, juz samo uzycie tego okreslenia zdradza jego
              cudzoziemskosc (dlatego tez dziennikarz wzial je w cudzyslow), a poza tym przychodzi na mysl
              angielskie przyslowie "a leopard can never change his spots"...
          • country_grill Re: Poland sucks!! 21.01.07, 23:42
            Szczerze mowiac nie analizowalam Twojego przypadku :) tak mi sie raczej luzno
            skojarzylo z kilkoma wypowiedziami, jakie ostatnio slyszalam od Polakow na
            wyspach , z kilkoma rozmowami z innymi emigrantami w kontynentalnych krajach.
            Tym bardziej oczywiscie nie diagnozuje 6 latka, ktory jesli tu sie urodzil i
            cale zycie mieszka, ma prawo czuc sie 'tutejszy' :) Mam na mysli ludzi, ktorzy
            przyjechali tu pol roku, rok, 2 lata temu i nagle gdzies w glebi duszy poczuli
            sie Anglikami :)

            A swoja droga paskudna sprawa z tymi urodzinami i nie najlepiej swiadczy o panu
            profesorze i jego swiatlosci... Na szczescie nie spotkalam sie jeszcze osobiscie
            z tak przykra dyskryminacja, choc ... w moim banku pracuje Polka i chyba bardzo
            jej nie na reke, kiedy witam sie z nia po Polsku sadzac po tym jak sie rozglada
            czy aby przypadkiem nikt nie slyszal. Moze gdybym obszarpana jakas przyszla,
            poczochrana, smierdzaca latwiej byloby to zrozumiec... coz, szkoda mi szczerze
            mowiac ludzi, ktorzy wstydza sie wlasnej narodowosci, ale kazdy ma wolna wole -
            nie chca byc Polakami, nie musza..
        • konstantyn2 Re: Poland sucks!! 17.01.07, 22:17
          ci co sie czuja anglolami to najwieksze scie...... tak uwazam....... ostatnio
          pracuje na canarach i rozmawiam sobie z angolami i np dzis w czasie pogawedki z
          jedna fajna angielka powiedziala mi ona ze polacy powinni byc dumni i tu
          prztoczyla prawo greshmana-kopernika i mi szczeka opadla.......... bo wiekszosc
          angli mowi ze to jest prawo tylko greshmana:) bardzo mnie to podbudowalo
          a co do polakow ........... uwazajacych sie za angoli........... ciekawe ilu
          zna historie tego kraju......... dziwnego jak dla mnie
          • country_grill Re: Poland sucks!! 21.01.07, 23:49
            Duzo w tym co mowisz prawdy, ja tez spotkalam sie z Anglikami, ktorzy Polske
            niezle znaja, znaja jako tako historie [przynajmniej jakies wyrywki, a dobre i
            to], kojarza nazwiska.. zawsze mam ubaw po pachy, jak sie chwala przede mna, ze
            np potrafia cos powiedziec po polsku - strasznie to urocze :) nasz ogrodnik
            zawsze robi mi quiz z polskich sportowcow, a ze ja noga jesli chodzi o sport
            niezly mamy ubaw z tego, ze on zna wiecej Polakow sportowcow niz ja :) W pubie
            do ktorego chodze polowa kelnerow zna podstawowe zwroty po polsku, a hydraulik
            ostatnio chwalil mi sie swoim przyjacielem Polakiem :)W fitness klubie ostatnio
            uslyszalam od instruktora, ze marzy zeby Anglicy mieli taka kulture dbania o
            siebie jak Polacy, bo jak na niewielka spolecznosc Polakow jaka tu mieszka
            wyjatkowo duza ich czesc uczeszcza na silownie/ zajecia. Moze to atmosfera
            malego miasta, ale tu ludzie sa tak przyjaznie nastawieni do Polakow, ze az sie
            milo mieszka. Ach, ostatnio bylismy ze znajomymi na imprezie - staly tekst
            lokalnych podrywaczy kiedy dowiedza sie ze dziewczyna jest Polka : 'od razu
            wiedzialem, Angielki nie sa takie ladne jak Polki' hahahaha :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka