megan2bp
05.08.06, 22:11
Czesc dziewczyny
Mam powazny problem, ktory dotyczy mojego slubu.
Planujemy go wziac w Szkocji, maja byc tylko nasze mamy i my. One jeszcze nie
byly w UK i chcemy zeby przyjechaly na tydzien i zobaczyly troche East
Midlands i Szkocje.
Chodzi o to, ze mam jeszcze brata ale nie utrzymuje z nim za cieplych
kontaktow, tzn rozmawiamy jak jestem w Polsce ale bardzo powierzchownie - jak
obcy ludzie.
Do tego nie lubie jego bratowej, nasze sosunki sa poprawne ale bardzo
chlodne.
My (ja i moj chlopak) nie chcemy ich na slubie, szegolnie on. Do tego wiem,
ze moj brat z bratowa obmawiaja nas przy mojej mamie, wiec oni tez nie
przepadaja za nami.
Jestem wlasnie po rozmowie telef. z mama. Jest jej bardzo przykro, ze go nie
zapraszamy. Tlumaczac to tym, ze jest nas tylko dwoje (rodzenstwa) i jak ja
bym sie poczula w jego sytuacji, ze to tylko raz w zyciu i wiecej nie bede
musiala go zapraszac. Ona nie rozumie, ze slub sie bierze dla siebie nie dla
rodziny, chyba, ze ja tu czegos nie rozumiem.
Mam teraz taki metlik w glowie, nie wiem co robic. Moj chlopak nie da sie
przekonac, wiem to na pewno. Ja pewnie bym to zrobila, wlasnie dla mamy...
On jest w pracy a ja nie mam z kim pogadac...
Nie chcemy dluzej czekac, slub planujemy w pazdzierniku. Chcemy miec juz
dziecko ale tak bo Bozemu :-)
Poradzcie cos bo ja juz nie wiem jak wybrnac z tej sytuacji...