Angielski slub

10.05.07, 22:54
Czy ktos z Was uczestniczyl w slubie w kosciele zawieranym przez Anglikow?
Wybieram sie na takowy i chce zrobic parze mlodej troche zdjec. Nie wiem
jednak zupelnie jakie tu sa zwyczaje. Np. co po wyjsciu z kosciola - czy tak
jak w Polsce skladane sa mlodym zyczenia, czy wypada kupic kwiaty itp. A sama
ceremonia - bedzie w kosciele metodystow (jesli to ma jakies znaczenie) -
kiedy pada sakramentalne tak? Czy jest cos takiego jak msza, czy same
zaslubiny? (wole nie polegac na filmach :)
Prosze o info, nie chcialabym strzelic gafy :)))

Kate
    • deadeasy Re: Angielski slub 11.05.07, 00:45
      Jesli zamierzasz robic zdjecia w kosciele to najpierw sie ksiedza/kleryka
      zapytaj. Nie wszyscy ksieza pozawalaja na pstrykanie w trakcie uroczystosci, a
      zwlaszcza podczas skladania slubow i blogoslawienstwa, wyjatkowe pozwolenie
      moga dostac "oficjalni" fotografowie/kamerzysci. Namolne krecenie sie w
      okolicy oltarza podczas slubowania to zdecydowanie no-no.

      Przed uroczystoscia mozesz swobodnie "cyknac" panne mloda jak dojezdza do
      kosciola, dochodzi do pana mlodego.

      Po ceremonii panstwo mlodzi ida na zachrystie/osobne miejsce zeby podpisac
      dokumenty. Rzadko sie zdarza, ze ludziska z aparatami robia wtedy zdjecia. Po
      podpisaniu przez panstwa mlodych i swiadkow swiadectw slubu, ci ktorzy chca
      zrobic zdjecia sa zapraszani na sesje zdjeciowa. Panstwo mlodzi pozuja wtedy z
      ta ksiega, ktora podpisali. Tlumek zazwyczaj czeka przed kosciolem na
      wychodzaca pare. Wtedy tez ma sie szanse na kilka fotek (konfetti itp.).

      Zalezy tez czy jest "oficjalny" fotograf. On zazwyczaj "rzadzi" i czasem nie
      ma sie za wiele szans na pozowanie mlodych tylko dla nas.

      To tyle z moich obserwacji...
    • pyza_uk Re: Angielski slub 11.05.07, 09:02
      Wprawdzie nie bralam tu slubu koscielnego, ale z moich obserwacji wynika, ze
      kwiatow sie tu nie praktykuje.
      • kate.skipton Re: Angielski slub 11.05.07, 14:27
        Dzieki za info, troszke mnie zmartwilyscie. Jesli nie kwiaty to co ? Glupio tak
        przyjsc z pustymi rekami...
        • pyza_uk Re: Angielski slub 11.05.07, 15:11
          Jesli zostalas zaproszona na slub do kosciola to oznacza, ze jestes dla mlodych
          waznym gosciem; bedziesz pewnie uczestniczyc w przyjeciu. Tutaj wszystkich
          mniej waznych gosci (dalszych znajomych, dalsza rodzine itp) zaprasza sie tylko
          na 'evening reception', gdzie z reguly kazdy placi za wlasne napoje i przekaski
          (choc czesto mlodzi placa za pierwszy drink i organizuja mini bufet dla gosci).
          Z prezentami ludziska tutaj nie szaleja :-) Wystarczy jak kupisz jakas piekna
          ramke do zdjecia lub album do zdjec, ewentualnie jakies dwie super wytworne
          filizanki do herbaty, czy cos takiego. A jak zupelnie nie masz pomyslu to daj
          im w kopercie kupony do jakiegos sklepu. A moze maja liste prezentow? Jesli
          rzeczy na liscie sa drogie to rowniez mozesz dac im kupon na zakupy do sklepu,
          gdzie zlozona jest lista. Moze ktos jeszcze cos ci podpowie.
      • deadeasy Re: Angielski slub 11.05.07, 19:38
        Ha ha ha!
        Zupelnie zapomnialam o kwiatach... hahaha, bo ich sie nie daje buahahaha! :)))
        Oczywiscie, ze bez kwiatow... rzucania monetami tez nie widzialam, konfetti za
        to tak...
        I kolejek do zyczen nie ma pod kosciolem....

        Wsadzic w kartke jakies kupony z ponizej wymienionych sklepow i wreczyc parze
        mlodej przed obiadem (para mloda "wita" gosci) albo przy wejsciu na wieczorna
        impreze jesli maja takowy "plan zajec" (para mloda wita wtedy wieczornych
        gosci. Mniej bedzie do noszenia (dla Ciebie). Zalezy oczywiscie jak bardzo
        znasz mloda pare :)
    • aniaheasley Re: Angielski slub 11.05.07, 16:38
      Kwiaty na pewno nie, nie ma takiego zwyczaju. Kup piekna kartke okolicznosciowa
      i vouchery na przyklad do john lewis, czy marks & spencer.
      • basiaj79 Re: Angielski slub-do jakiej wartosci prezent 12.05.07, 01:11
        Tak sie sklada, ze tez wybieram sie na angielski slub. Mlodzi maja liste
        prezentow w John Lewis. Juz je sobie przegladalam, i jest tam duzo rzeczy
        porozdzielanych, tzn. chca np. komplet poscieli, ale mozna kupic pojedynczy
        jasiek, czy osobno powloke. Podobnie na przyklad ze sztuccami. Czy to oznacza,
        ze moge po prostu kupic jedna czy dwie rzeczy, a po prostu inny gosc moze
        dokupic reszte? Kto to wszystko dostarcza? John Lewis dowiezie to do mlodych
        przed slubem? Czy musze sama odebrac w sklepie i pozniej dac to mlodym? No i
        jak jest przyjete, do jakiej wartosci powinien byc prezent? Jestem na slub
        zaproszona razem z mezem, panna mloda to dalsza moja rodzina.
        pzdr,
        basia
        • e-vil Re: Angielski slub-do jakiej wartosci prezent 12.05.07, 20:19
          A ja się wybrałam na mój pierwszy angielski ślub z kwiatami :)
          Wszystkim się pomysł podobał i mało tego - kwiaty zostały użyte w dalszej
          ceremonii już poza kościołem.
        • e-vil Re: John Lewis 12.05.07, 20:25
          Lista prezentów w John Lewis działa na tej zasadzie, że jeśli wybierzesz prezent
          z listy i za niego zapłacisz znika on z ekranu, więc nie ma możliwości, żeby
          ktoś kupił to samo. Sklep zajmuje się dostarczeniem towaru - zazwyczaj
          kilka/kilkanaście dni po ceremonii. Ty płacisz i się więcej o nic nie martwisz :)
          Co do wartości - to ja nie szalałam - wybrałam rzecz z listy, która chciałam by
          młodzi mieli - piękny obraz (akurat okazało się, że nie był drogi - 40 funtów).
          Teraz myślę, że może powinnam coś do tego 'dorzucić'..
          • aniaheasley Re: John Lewis 13.05.07, 09:03
            Nie wiem jak dobrze znasz mlodych, ale za £40 to jestes juz wystarczajaco
            generous zeby nic nie dorzucac :-)
            • ginger_bee Re:Angielski slub 14.05.07, 14:16
              dodam jeszcze od siebie odnosnie zdjec... tak jak ktos wspomnial, nie ma tu
              takiego zwyczaju, ze flash'e blyszcza co chwila z roznych miejsc w kosciele...
              jest fotograf glowny i to on ma prawo i zgode na fotografowanie, dlatego jesli
              chcesz zrobic zdjecie powinnas z nim porozmawiac, osoba duchowna tez powinna o
              tym wiedziec, moze sie zdazyc, ze odmowi, wszystko to zalezy od okolicznosci...
              po ceremoni nie ma problemu, jednak nie wchodz fotografowi w droge;) robiac
              zdjecia na angielskim slubie nie spotkalam sie by ktos robil zdjecia oprocz
              mnie, zdazylo sie natomiast, ze goscie pytali sie czy nie bedzie przeszkadzac,
              jesli zrobia zdjecie... zdziwilo mnie to, bo nie bylam do czegos takiego
              przyzwyczajona...w Polsce zazwyczaj cala rodzina mlodych biega z prawa na lewo
              z aparatami nie zwracaja na nikogo uwagi;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja