Dodaj do ulubionych

Pytanie do EFFATY

02.10.07, 10:36
Czytałam kiedyś ,że miałaś problem z wrednym kotem sąsiadów.Nie mogę znaleść
tego wątku .Wiem ,że rozwiązałaś ten probnlem kupując roślinę odstręczjącą
koty.Wielka prośba do Ciebie -jak nazywa się ta roślina i czy będzie w B&Q ?
Właśnie kot załatwił się do piaskownicy -w dzień bo na noc zakrywam -i muszę
wyrzucić piasek .Niby 12 funtów ,ale ile razy będe go wymieniać.Kot nie dał
się złapać, a ma właściciela ,bo jest zadbany.Dziękuje z góry za pomoc.
Obserwuj wątek
    • aniek133 Re: Pytanie do EFFATY 02.10.07, 15:26
      Pytanie z ciekawości: a co byś zrobiła , gdybyś go złapała? :)
      • your.heart Re: Pytanie do EFFATY 02.10.07, 17:00
        Czekałabym na właściciela.Prędzej czy póżniej szukałby swojego pupila.
    • pyza_uk Re: Pytanie do EFFATY 02.10.07, 18:30
      Wnioskuje, ze mieszkasz w UK od niedawna. Niestety, musisz sie
      pogodzic z tym, ze tu kotow mnostwo biega luzem i to do ciebie
      nalezy zabezpieczenie twojego dobytku w twoim wlasnym ogrodku przed
      owymi 'szkodnikami'. Tym razem byl kot, nastepnym razem mozesz
      znalezc kupe lisa i wtedy na lisiego wlasciciela nie masz co liczyc
      (zreszta w przypadku kota tez do niczego by sie nie przydal).
    • jennifer_e Re: Pytanie do EFFATY 22.12.07, 20:03
      your.heart, nie wiem czy u Ciebie problem jeszcze aktualny, trafiłam na Twój wątek przez wyszukiwarkę.
      my właśnie się wprowadziliśmy do nowego domu i odkryliśmy, że kot sąsiadów (jeszcze nie wiemy których) regularnie oznacza sobie teren sikami wokół naszych frontowych drzwi i ogródka.
      Zapach przy podejściu do domu jest powalający!
      Poprzednia właścicielka domu też miała kota więc pewnie dlatego nie czuliśmy tego smrodku gdy dom oglądaliśmy- koty podobno nie załatwiają się "u siebie". Teraz, gdy tamtego kota już nie ma pewnie cała reszta z okolicy walczy o nową toaletę! :o)

      Osobiście do kotów nic nie mam, nie wiem też co ma do rzeczy długość mieszkania w UK. Ale ja tam nie mam zamiaru pogodzić się z tym, że wokół moich drzwi wejściowych śmierdzi sikami.
      Będę walczyć :o)
      Tu znalazłam stary wątek effaty na ten temat, może Ci się przyda:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29377&w=57650272&v=2&s=0
      i jeszcze ten link, problem jak widać nieobcy również tubylcom- najbardziej rozbawił mnie gość, który próbował wszystkiego, włączając kupę lwa! :o))
      www.mykp.co.uk/forum/forum_posts.asp?TID=20&PN=1
      ...
      moje fotografie ceramika
      • asica74 Re: Pytanie do EFFATY 22.12.07, 22:23
        kupami was chca zastraszyc? a to swintuchy! (jak najbardziej
        powaznie mowie, bo ja mam tak samo w moim ogrodku)
      • your.heart Re: Pytanie do EFFATY 29.02.08, 11:27
        Dziękuję za link.Bardzo mi pomogłaś.Niestety problem jest nadal aktualny.A do
        tego doszły myszy w domu.Dom wynajmujemy.Już dwa razy były zakładane trutki i
        nie powiem skuteczne ,ale za to "zwłoki" padniętych gryzoni cuchnęły .Trutki
        zakładał pan z Councilu ,który zawodowo się tym zajmuje.Próbowaliśmy starych jak
        świat łapek na myszy ale nasze polskie nie zdają tu egzaminu.Dostaliśmy łapki od
        rodzinki z USA -myszy przyklejają się do nich .Jak na razie dwie
        "upolowane".Kupilismy odstraszacze elektryczne-do kontaktu- wytwarzające
        ultradzwięki nie słyszalne dla ludzi ,a dla myszy podobno przykre.Ale zaczynam
        wątpić w ich skuteczność
        • charlotta_lotta Re: Pytanie do EFFATY 04.03.08, 01:32
          problem myszy w domach to dość typowy w anglii.. ;/
          z doświadczenia znajomych wiem,że te ultradzwięki pomocne ale nie na 100%. Najlepiej trutki no i.. przede wszystkim uwazaj na smieci w domu (najlepiej nie zostawiać kosza na noc z odpadkami itp) i pozatykać wszystkie widoczne otwory...
          ciężko cholery wytępić ;/ ale bądz wytrwała :)
          powodzenia życzę ! :)
          • kingaolsz Re: Pytanie do EFFATY 04.03.08, 10:20
            Ultradzwieki nie dzialaja niestety - wiem to od specjalisty. Taki
            gadzet i tyle.
            Myszy mozna sie pozbyc zatykajac dziury i to jest jedyna skuteczna
            metoda. Lapki dzialaja przez przypadek czesto - w moim doswiadczeniu
            te klasyczne "polskie" sa najskuteczniejsze.

            Aha i nie polecam firmy Rentokil - biora straszne pieniadze, a
            skutecznosci "ich" wymyslnych lapek jest znikoma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka