Dodaj do ulubionych

Ostatni dzien przed odejsciem na macierzynski

29.04.08, 18:58
Wkrotce koncze prace i ide na macierzynski,wiem ze w pracy jakas zrzutke na prezent robili i zastanawiam sie czy powinnam jakies ciastka chociaz w ten dzien zaniesc?
Dodam ze ludzie w pracy tacy niezbyt oprocz kilku osob,strasznie niezyczliwi i obgaduja kazdego za plecami:(
Ale chyba cos mi jednak wypada zaniesc...
Jakie sa zwyczaje tu w UK?

Dzieki
Ania
Obserwuj wątek
    • effata Re: Ostatni dzien przed odejsciem na macierzynski 29.04.08, 19:34
      Jakie zwyczaje są to do końca nie wiem, bo ja odchodziłam na 'macierzyńskie'
      (choć tylko z nazwy) jak mi się kończył kontrakt po krótkim okresie pracy. Było
      bardzo miło. Dostałam wielgaśny bukiet kwiatów (żadnych większych 'czułości'
      nie, ale też pracowałam tam tylko 4 miesiące). Ja akurat nic nie przygotowałam,
      bo to było w grudniu, tuż przed świętami i ostatni dzień szkoły (jak i mojej
      pracy tam) to były jasełka i Christmas Party, więc jedzenia i tak było w bród -
      nie było sensu (i miejsca :)) przygotowywać coś extra. Ale gdyby nie takie a nie
      inne okoliczności, to bym na pewno coś przyniosła.

      Jeśli mówisz, że ludzie są 'tacy sobie', to właśnie dlatego coś urządź :)) Dla
      przełamania atmosfery. Poza tym, jeśli tajemnicą poliszynela jest, ze coś ci
      szykują, to pomyśl, o ile milej będzie, gdy i ty coś przygotujesz (ja bym tak
      zrobiła). A jak nic nie szykują, to ... zawsze jakieś ciastka i kawa (albo
      chipsy i dipy :)) będą miłym akcentem i pozostawią po sobie dobre wrażenie.

      ***********************************************************
      świeżutkouzupełniona ...
      Don'tguess
    • pyza_uk Re: Ostatni dzien przed odejsciem na macierzynski 29.04.08, 19:58
      U mnie ludziska odchodzacy: na zawsze / na macierzynski / dlugie delegacje itp
      zwykle przynosili do pracy jakies paczki lub w czasie lunchu zapraszali do pubu
      na drinki (tutaj kazdy placi za siebie, czyli zaproszenie do pubu nie rowna sie
      ze stawianiem picia i jedzenia gosciom, choc mozna zaplacic za pierwsza runde
      lub wiecej jesli cie stac ;-)) lub wybierali obie opcjie. W moim przypadku
      dostalam od mojego dzialu super prezenty, kupilam ciacha, a najblizsze grono
      zaprosilam na pizze w czasie lunchu.
    • izabelabp Re: Ostatni dzien przed odejsciem na macierzynski 29.04.08, 20:48
      w moim przypadku bylo jak u Pyzy: zaprosilam na lunch do pubu, piwo
      czy kawa a i tak wyszlo, ze to mi postawili, ale ja mam bardzo mila
      grupe w pracy.
      A swoja droga, jesli nie wiem jakie sa zwyczaje angielskie to
      stosuje polskie: zawsze mily akcent i wspomnienia jesli przyniesiesz
      jakies ciasto - najlepiej wlasnej roboy albo jakies nietypowe ze
      sklepu. I duuuuzo usmiechu.

      powodzenia :-D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka