Dodaj do ulubionych

Substytut sukienki

02.07.09, 18:55
Powiedzcie mi, dlaczego ja zawsze muszę trafiać w tym kraju na skrajnych idiotów.
Ja tak ciężko pracuję nad tym, żeby wyzbyć się wszelkich uprzedzeń, żeby naprawdę dobrze o ludziach myśleć.
No ale jak trafiam ciągle na idiotów, to mi ręce opadają...

Ostatnio zamówiłam sukienkę przez internet w firmie, z którą już wcześniej miałam jakieś przeboje, no ale mają sukienki w moim rozmiarze :)) i takie, które mi się jeszcze jakoś podobają (a generalnie nie cierpię sukienek).

No i zamówiłam jeszcze jedną - kolejny ślub, i ... dostałam nie dość, że inny model, to jeszcze w kolorze turkusowym (którego nienawidzę całym moim sercem).
Napisałam do nich, powiedzieli, że przepraszają, ale 2 funty za zwrot pobrali.
Kazałam sobie oddać :) (dla zasady) i przysłać tę, którą chciałam.

Wczoraj sprawdziłam na stronie (trace order) i ... wysłali mi dokładnie taką samą.
No ręce opadają.

A jako wytłumaczenie podali, że widocznie takiej nie mieli na składzie, więc wysłali mi substytut.

Myślałam, że z krzesła spadnę. Substytut sukienki! Inny model, inny kolor. Szkoda, że jeszcze nie 2 rozmiary mniejsza.
Bo akurat to mieli na składzie.

Sprawa ciągnie się już miesiąc, a ja nadal nie mam sukienki.
I tylko tracę mój cenny czas na głupawą korespondencję z nimi.

Powiedzcie, dlaczego ja zawsze trafiam na takich bezmyślnych ludzi???

Czy ja jestem w tym odosobniona, czy to taki szczególny przypadek pecha?


***********************************************************
Rozumu nie można zastąpić wiedzą o tym, jak należy myśleć.
Linkownia
Don't guess
Obserwuj wątek
    • aleksandrawu Re: Substytut sukienki 02.07.09, 19:09
      Kurcze, chyba jednak masz pecha:)
      Ja jakos nie moge narzekac, no, moze poza tym ze mnie czwarty raz ponaglaja do zaplaty za obiad u corki w szkole- zaplacila PRZED obiadem, potem po pol roku dostalimy list ze mamy 2funty dlugu, wiec dla swietego spkoju zaplacilam znowu. A potem kolejne dwa listy z tym samym:/Mimo tlumaczenia:)
      Ale w Polsce mialam wiecej przypadkow totalnego betonu, wiec kraj nie ma znaczenia;)
      Pozdrawiam i szczescia zycze:)
      • effata Re: Substytut sukienki 02.07.09, 19:50
        Tak, ja pewnie już trochę zapomniałam jak w Polsce było. Albo może mniej
        załatwiania było? Mniej internetu? Jak się poszło do urzędu, to tak się
        przemieliło te babki, że w końcu się jakoś swoje załatwiło (po wystaniu 3
        godziny w kolejce determinacja była wielka :)). A tu ... co chwila gadasz z kimś
        innym i do tego z call center, co pojęcia nie ma o konkretach, tylko zna
        standardowe wersje odpowiedzi.
        Ja mam takich odpowiedzi na pęczki, ale już was nie zanudzam, bo pewnie i tak
        byście mi nie uwierzyły. Ale dzisiaj już musiałam sobie ulżyć, bo mi ręce
        odpadły na tak bezmyślną odpowiedź :)


        ***********************************************************
        Rozumu nie można zastąpić wiedzą o tym, jak należy myśleć.
        Linkownia
        Don'tguess
        • abri Re: Substytut sukienki 02.07.09, 20:52
          Moj maz ma przelozonego kompletnego kretyna. Przyklad:
          To bylo zima. Nad ranem wysiadl nam piecyk gazowy i maz probowal naprawic sam zgodnie z sugestiami z instrukcji zanim zadzwoni do landlady. W zwiazku z tym spoznil sie troche do pracy.
          Rozmowa wygladala tak:
          - przepraszam za spoznienie, ale zepsul sie nam piecyk gazowy
          - gdzie, w Polsce???

          :D:D:D
          • minisufka Re: Substytut sukienki 02.07.09, 21:31
            abri,

            dla mnie to nie o kretynizmie swiadczy a o... hmmm... ten tego...
            sarkazmie raczej ;)
        • tuti Re: Substytut sukienki 02.07.09, 22:41
          > godziny w kolejce determinacja była wielka :)). A tu ... co chwila gadasz z kim
          > ś
          > innym i do tego z call center, co pojęcia nie ma o konkretach, tylko zna
          > standardowe wersje odpowiedzi.

          o to najgorsze maz sie nei mogl nadziwic, jak niedawno wymasnic chcialam
          pewwien klopot z komorka, i z godzine bylam na telefonie, i z 8 razy opowiadalam
          co sie stalo (na pamiec sie zdazylam nauczyc) bo co i rusz mnie do innego dept
          przekierowywali i oczywiscie sie wiazalo to z tym ze nowa osoba niemiala
          pojecia o co chodzi
          i nie pijac tu w zadna narodowosc bo sama jestem tu 'obca' ale wiekszosci z nich
          tak trudno zrozumiec :/
        • inka323f Re: Substytut sukienki 03.07.09, 12:07
          effata napisała:

          > Tak, ja pewnie już trochę zapomniałam jak w Polsce było. Albo może mniej
          > załatwiania było? Mniej internetu?

          Teraz jak sie w PL więcej internetu zrobiło, to też jakieś tłumoki w nim się
          zalęgły.
          Zmówiłam buty na 2 tygodnie przed przyjazdem. Pytam - na pewno będą (bo miałam
          być tyulko 4 dni) - będą! 2 dni przed przyjazdem email - buty opoznione. "ale
          beda przed moim wyjazdem" - będą! Oczywiscie nie bylo. Telefonu nie umieli
          obsluzyc i zadzownic, mimo, ze informowalam, ze nie bede miala dostępu do neta
          za często. W końcu wyjechałam, powiedzieli, że wyślą za gramanicę, ale żebym im
          powiedziała, co zamówiłam, bo producent zgubił zamówienie... no ręce, nogi i
          wszystko inne opada...
    • lucasa Re: Substytut sukienki 02.07.09, 22:23
      Effat chyba faktycznie masz pecha - odpusc sobie ta firme... no i
      kup sobie sukienke gdzies indziej, bo sie jej nie doczekasz.

      jak dostaniesz turkusowa sukienke trzeci raz to moze sie przekonasz
      do turkusu :))))

      ja odwrotnie - jestem zadowolona z zamawiania przez internet. zawsze
      znajde jakis kod i nie place kosztow przesylki, a jak mi nie pasuje
      to pani, ktora obsluguje chyba wszystkie dostawy wysylkowe w naszej
      okolicy wie o ktorej wychodze do pracy, wiec zawsze przyjezdza
      wczesniej.
      ostatnio to juz w ogole - zamowilam sukienke w pt i zostala
      dostarczona w sobote rano (tyle, ze byla obszyta cekinami :))) a
      tego nie bylo w opisie...)
      A
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka