mac_jed
25.08.11, 01:40
Montenegro, 11 dniowy wyjazd z biurem Greland Tour. Turnus 28.07-7.08
Oferta zakupiona na grouponie, koszt 799zł + niemałe koszty dodatkowe, które podobno miały zawierać bilety wstępu np. do Plitwickich Jezior i wielu innych miejsc. Ostatecznie okazało się że dodatkowe 60 euro to koszty tylko dowiezienia turystów na miejsce i opłacenie parkingów. Wszyscy byli zdziwieni.
Ale od początku.
- W Katowicach, w dzień wyjazdu, pilot nie policzył uczestników, według naszych późniejszych obliczeń 4 osoby zostały na parkingu w Katowicach. Autobus miał wyjechać o 20, wyjechał o 19:40 bo pilotowi wydawało się, że już wszyscy raczej są.
- W Chorwacji, w Plitwickich Jeziorach pilot zupełnie się zgubił, a z nim my. Pominęliśmy najciekawsze widoki idąc drogą asfaltową przeznaczoną dla obsługi Jezior. Wszystko to rzutowało później na opóźnienia i przedłużony czas pracy kierowców
- Po dojechaniu na miejsce ogromna dezorientacja, niewiele brakowało a szukalibyśmy noclegów na własną rękę. Część osób z tego co wiem dopiero nad ranem, następnego dnia trafiła do pokoi. Rezydent, widząc, że turyści są zdenerwowani brakiem organizacji, zniknął i nie odbierał telefonów. Gdy wrócił po pół godzinie udało się podsłyszeć jak pan pilot Alojzy mówił do rezydenta: ”Człowieku, Ty jesteś pijany”. Nawet parkingu dla autobusu nie było.
- Pan Andrzej, kierownik, na każdym kroku zbierał pieniądze. To za lodówkę w pokoju 15 € (wiem, brzmi nieprawdopodobnie, wręcz śmiesznie, ale to prawda), to 3 € za łódkę na wyspę (później okazało się, że ta przyjemność kosztuje 1,5 €), wstęp na Plitwickie Jeziora itd. Itp.
- Panował kompletny brak przepływu informacji. Wycieczka, która miała odbywać się w kilku turach przez kilka dni odbyła się w jeden dzień. O wycieczce dowiedzieliśmy się zupełnie przypadkowo, spora część osób nie pojechała bo nie wiedziała.
- Na koniec było zbierane po 10 € od osoby aby móc zostać w pokoju w dzień wyjazdu i nie być wyrzuconym z własnym bagażem o godz 10 rano