Dodaj do ulubionych

Atak kostki Downa

07.06.05, 11:33
Po Placu Wilsona przyszedł czas na uliczki żoliborskie - remontują właśnie
Jaśkiewicza i Sarbiewskiego. Ustawili słupki po jednej stronie ulic (bardzo
dobrze, wreszcie da się przejść chodnikiem), wyrównali ulicę...i obłożyli
wszystko kostką Downa; na szczęście nie farelkową, ale też z tych tańszych.
Ale dramat dopiero się zaczyna - kostka jest w dwóch kolorkach! I teraz się
pleni piękny oczojebny róż, co to wyznaczać ma chyba miejsca parkingowe.
Aaaa! Do broni, siostry i bracia, do broni!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Beata Re: Atak kostki Downa IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 07.06.05, 11:56
      na Gwiaździstej (w głębi osiedla) też w zeszłym tygodniu była kładziona kostka.

      Rozumiem, że powtarzana na forum nazwa kostki (Downa) jest dla Ciebie dowcipna.
      Ale czy na pewno dla wszystkich?

      B.
      • sierzant.podsiadlik Re: Atak kostki Downa 07.06.05, 12:09
        To dość rozpowszechniona nazwa w slangu architektów. Nie bawi mnie ona, po
        prostu używam jej jako zadomowionej w języku. Jeżeli ktoś się poczuł tym
        urażony, przepraszam.
        • lewe_oko Re: Atak kostki Downa 07.06.05, 12:39
          Chyba tylko dość rozpowszechniona, bo od żadnego znajomego architekta jej nie
          słyszałam. Nawet jesli coś jest dość rozpowszechnione, to argument aby
          popularyzować to dalej. Czy przychodzi Wam, którzy używacie tego określenia jak
          czują sie matki, ojcowie, siostry osób z zespołem Downa, którzy czytają taki
          post? Ja poczułam sie źle.

          Nie jestem zwolenniczków przesadnego "ę i ą", sama często żartuję na ten temat,
          ale czy to nazwa, która ma sugerować jak bardzo kiepska jest ta kostka jest
          zabawna? Wątpię. Szokujące jest też dla mnie, że spotkałam sie z ta nazwa
          jedynie na tym zoliborskim forum, gdzie ludzie szczycą sie często swoją
          wrażliwością... Pozdrawiam Żoliborzan
          • donkej Re: Atak kostki Downa 07.06.05, 13:40
            Z mojego doświadczenia - a mam takie - polityczna poprawność dotyczy głównie
            ludzi, którzy nie stykają się z problemem na codzień.
            Osoby z zepołem Downa potrafią mieć ogromne poczucie humoru i kiedy się z nimi
            przebywa przestajesz się kontrolować, "czy to wypada, czy nie".
            Oczywiście - nie robi się rzeczy, które mogą kogoś ranić.
            Mam w pamięci dwóćh moich znajomych z upośledzeniem, którzy się w emocjach
            obrzucali inwektywami "Ty Downie!". Wszyscy się potem z tego śmialiśmy.
            • lewe_oko Re: Atak kostki Downa 07.06.05, 13:54
              Donkej o tym wlaśnie pisałam, ja też tak mówię w żartach, ale wybacz stykam sie
              z tym problem na codzień (co zresztą dość wyraźnie napisałam) i nie widze powodu
              żeby o tym tu nie pisać. Uważam, ze to co mówię w żartach jako osoba bliska, a
              to co pisze się na forum publicznym to dwie różne sprawy - możesz to nazwać
              poprawnością polityczną, możesz to nazwać jak chcesz. Nie podoba mi się to i
              uważam, że właśnie osoba, która jest zaangażowana ma prawo do żartów - a nie
              ktoś z zewnątrz. Podobnie rzecz ma się z Holocaustem i tysiacem innych spraw.

              Swoją drogą to bardzo fajnie, że możecie pozwolić sobie na tak otwarte żarty -
              niewielu Downów ma tak dużą samoświadomość upośledzenia.
              • lewe_oko Re: Atak kostki Downa 07.06.05, 13:57
                Reasumując po co wprowadzać takie określenie do języka? Po to żeby później
                żartować sobie z tych stygmatyzowanych słow jak "down" by je odczynić?
            • zoliborzanka Re: Atak kostki Downa 07.06.05, 15:32
              Donkej masz dziwne argumenty - to że ja mówie w żartach do kolegi geja - ty
              pedale, bo ma do tego dystans - to powód, żeby zakładac watek "pedały chcą
              zorganizować paradę"???
              • donkej Re: Atak kostki Downa 07.06.05, 18:20
                Czytaj uważnie i ze zrozumieniem
                • lewe_oko Re: Atak kostki Downa 07.06.05, 23:44
                  To do mnie, czy do Żoliborzanki?
                  • donkej Re: Atak kostki Downa 07.06.05, 23:47
                    Ja? Do Żoliborzanki, do Żoliborzanki - to jej wypowiedź była "nieuporządkowana".
                    Ciebie rozumiem, mimo pewnych różnic.
                    • sierzant.podsiadlik Re: 08.06.05, 00:47
                      Oj, rozpętałam burzę...trza się jeszcze raz pokajać.
                      Po pierwsze - takie określenie słyszałam od kilku znajomych architektów, bez
                      powiązania wzajemnego. Sama go nie wymyśliłam.
                      Po drugie - faktycznie jest tak, że osoby zaangażowane pozwalają sobie na żarty
                      językowe i używanie słów "stygmatyzujących" w odwróconym kontekście, bawienie
                      się nim. Niestety w internecie, gdzie widzi się tylko słowa, kontekstu osoby
                      która je pisze, nie widać i od razu włącza się stereotyp.

                      Pozdrawiam i przepraszam.
      • roody102 Re: Atak kostki Downa 07.06.05, 19:14
        Gdzie Gwiaździsta a gdzie uliczki? Na osiedlu to niech sobie kładą, tu to nie
        przeszkadza - ale na uliczkach to jest skandal.
    • santakasia Re: Atak kostki Downa 07.06.05, 12:04
      co proponujesz? jakaś subtelna akcja dywersyjna, czy może zapychanie skrzynki
      mailowej odpowiedzialnych za "baumowanie" ulic urzędników?
      • sierzant.podsiadlik Re: Atak kostki Downa 07.06.05, 12:13
        Hmmmm....ja mam pytanie następujące; teren WSM-u jest pod ochroną
        konserwatorską. Zatem - projekt remontu musiał zatwierdzić konserwator
        zabytków. Może jemu wystarczy zapchać skrzynkę mailową?
        • Gość: d Re: Atak kostki Downa IP: *.chello.pl 07.06.05, 21:13
          Teren osiedla przy Podleśnej nie jest objęty ochroną konserwatorską.
          Nie mieszkam tam od 21 lat, ale ciarki mi przeszły po grzbiecie...
          Zamiast chodników (takich chodnikowych) i alejek asfaltowych wszędzie RÓŻOWA
          KOSTKA!
          Nie jestem obiektywna. Pamiętam ulubioną dziecięcą czerwcową zabawę "odciski
          stóp w asfalcie".
          Ale dlaczego KOSTKA? Dlaczego RÓŻOWA?
          A osiedla Piechotków licowane cegłą silikatową, tynkowane teraz na cytrynowo i
          różowo?
          Trzeba wymyślić sposób na "wspólnoty".
          • Gość: Wojtek_ Re: Atak kostki Downa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 21:23
            Tak, te domy z elewacjami z silikatówki wyglądaja teraz (po upiększeniu
            ociepleniami) OKROPNIE :(
            • Gość: d Re: Atak kostki Downa IP: *.chello.pl 28.07.05, 02:10
              Jutro postaram się zmusić domowników do
              • Gość: d Re: Atak kostki Downa IP: *.chello.pl 28.07.05, 02:15
                wykonania dokumentacji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka