Dodaj do ulubionych

nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaudyny!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 16:02
Drogie mamy, które chodzą do przychodni na Klaudyny - nie można tu
trzymać maleństwa na rękach podczas szczepienia. pierwsze dziecko
szczepiłąm na Ursynowie, nie było problemu, koleżanki na
Tarchominie, Grochowie itp trzymają dzieci. były bardzo zdziwione,
że ja nie mogę. dzis sie juz zdenerwowałam, oczywiscie znów musiałam
kłasc dziwcko na stolik. Drogie Mamy, ja pisze skarge do dyrekcji,
jezeli i Wam to nie odpowiada, piszcie i Wy. Może w końcu ktoś to
zmieni w tej prezychodni. Ja pisze do dyrekcji na Szajnochy.
Obserwuj wątek
    • velvet70 Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud 15.10.07, 19:42
      Pierwszy raz spotykam się z takim dziwnym zachowaniem ..Jak
      najbardziej poskarżyc się , gdzie można..Nie wyobrażam sobie małego
      dziecka kładzionego na na przewijak i dopiero szczepionego..Co za
      idiotyzm ...
    • wiolcia80 Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud 16.10.07, 11:35
      Co za idiotyzm! To niehumanitarne! Maleństwo czuje się przecież bezpieczniej na
      kolanach u rodziców i wkłucie jest dla niego mniej stresujące. Czytałam, że
      trzymane w tym czasie na piersi w ogóle nie odczuwa bólu- może to lekka
      przesada, ale coś w tym jest. Skarga się należy!
    • Gość: Matka ex-pacjenta Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud IP: 217.116.101.* 16.10.07, 12:46
      Kierownik przychodni na Klaudyny na bardzo lekceważący stosunek do małych
      pacjentów i ich potrzeb. Pewnie się specjalnie nie przejmie.
      Zmień przychodnię.
      • Gość: jonaska Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 07:51
        kierownik jest pediatrą -nieźle co?
        Pani szczepiąca dzieci dodała z głupim uśmiechem - po skończonym
        roczku dzieci dzieci też kładziemy na przewijak. Za tydzień
        szczepienie ma mój 5 letni synek -może jeszcze mi powie,że duży jest
        i sam niech wejdzie. Jestem zła.Na pewno napiszę skargę. Zaniosę ją
        osobiście.
        chyba nie zaglądają Tu mamy z mojego osiedla..szkoda..miałam
        nadzieję,że więcej nas będzie
        • grisza14 20 lat katorgi dla tego kierownika 17.10.07, 08:51
          Gdyby byl "doroslym" internistom, to tez kladl by swoich pacjentow
          na przewijak.Osobiscie zaniose na niego skarge.
          • asinek68 Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud 19.10.07, 10:40
            Przepraszam ale to jakaś bzdura chyba ! Kto mi zabroni trzymać
            dziecko ? Pani z przychodni ? A na podstawie jakiego przepisu ? Bo
            nigdzie nie słyszałam, że dziecko musi być na przewijaku. A jak nie
            to co ? Pani Ci dziecka nie zaszczepi ??? Jeśli tak to się dzwoni do
            Sanepidu i informuje o fakcie. Dziewczyny nie przesadzajcie, to nie
            komuna, że jakaś baba w sklepie, na poczcie czy w przychodni jest
            wyrocznią.
    • Gość: tupciachrupcia Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.07, 11:36
      W naszej przychodni pielęgniarki proszą rodziców o położenie dziecka
      (które jest malutkie) do szczepienia i przytrzymania np. nóżek.
      Kiedy jest już większe, potrafi usiąść, a szczepienie jest w rączkę,
      to siedzi u mamy na kolanach? To źle? Nigdy nie wydawało mi się to
      takie dziwne. Z drugiej strony nie ma co przesadzać, przecież
      szczepienie trwa sekundkę, no może 3. Jest mnóstwo badań w czasie
      których dziecko leży samo, a nie na kolanach. Czy w razie robienia
      np. usg też będziecie trzymały dziecko na kolanach, albo jeszcze
      lepiej przy cycku? Jeżeli uważacie, że tak, to będziecie miały co
      robić, a pisania zażaleń nie widzę końca. Pozdrawiam!
      • asinek68 Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud 19.10.07, 12:13
        Jest jednak różnica, bo badania typu rentgen, usg wymagają położenia
        dziecka na stole, bo inaczej tego się nie zrobi a położenie dziecka
        na przewijaku do szczepienia to tylko "widzimisię" pielęgniarki. Nie
        widzę tu takiej potrzeby. Pomijając fakt, że mama po prostu w swoich
        objęciach lepiej przytrzyma dziecko, żeby się nie rzucało. No i dla
        mnie największe znaczenie ma niepotrzebny, dodatkowy stres mojego
        dziecka. Jedna się nie zgodzi a druga położy uszy po sobie,
        twierdząc, że to nic takiego, to tylko 3 sekundy.
        • Gość: tupciachrupcia Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.07, 13:30
          Wszystko jednak zależy od wieku dziecka i potrzeb wykonania zabiegu.
          Trzeba podejść do sprawy zdroworozsądkowo. Jeżeli chodzi o
          szczepienia, to uważam, że jak dziecko jest malutkim niemowlaczkiem,
          to nic mu sie nie stanie jak bedzie sobie leżało na przewijaczku, a
          mama przytrzyma. Jak dziecko jest starsze to nikt go nie będzie
          kładł, bo nawet jakby chciał, to się nie zmieści:) wtedy wygodniej
          dla wszystkich jest jak mama weźmie na kolanka i zabawi. Nie należy
          jednak przesadzać i dramatyzować. Moim zdaniem trzeba porozmawiać z
          taką pielęgniarką i spokojnie podpytać dlaczego ma takie widzimisię,
          może okaże się, że ma swoje racje, może złe doświadczenia, nie
          wiadomo. Rodzice, nie urażając nikogo są na prawdę dziwni i też mają
          swoje widzimisię. Każdy ma swoją wizję i ciężko dogodzić każdemu.
          Pisanie skarg na kogokolwiek traktowałabym jednak jako ostateczność.
          Pozdrawiam!
    • Gość: herta Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.07, 14:21
      Nie chce mi się w to wierzyć. Chodzę z moim dzieckiem do tej
      przychodni od ponad trzech lat i dotąd nie było żadnych problemów.
      Naszym pediatrą jest właśnie kierownik przychodni. Świetny człowiek
      i lekarz. Podejście do dzieci ma naprawdę dobre. Pani, która
      szczepi dzieci może nie jest super sympatyczna ale nigdy nie
      zabraniała mi trzymać synka. Wręcz przeciwnie - sama zachęcała "bo
      ukłucie nie jest przyjemne a dziecko lepiej je znosi gdy matka je
      trzyma".
      • Gość: jonaska Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 18:30
        nie nie kochana...to Ty coś dziewnie się wypowiadasz. Było w
        poczekalni kilka mam, któe spytałam, czy trzymają dzieci. 2
        odpowiedziały,że nie, bo nie, ponieważ mają kłaść dziecko na
        przewijaku (rzeczywiście, te mamy nie widziały w tym nic złego),
        jedna mama od razu zaczęła pytać jak to (może nowa w "naszej"
        przychodni, zadawała sporo pytań, jako to możliwe,ż eona chce
        trzymać ...itp...(szczepiła dziecko po mnie i w końcu, jak już
        pielęgniarka zobaczyła,że w poczekalni zawrzało, pozwoliła jej). Nie
        wiem, może nie szczepiła Twojego maluszka Pani Ewa:) Pani dodała z
        usmiechem, kiedy powiedziałam,że napiszę skargę, że po roku, też nie
        pozwala trzymać dziecka. A poza tym, nie wiem, czy dr wie nawet,że
        pielęgniarka nie pozwala trzymć dziecka, moja dr nawet nie
        wiedziała,że tak jest.
        • Gość: jonaska Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 18:33
          a z tą chwilą szczepienia (któraś mama pisała,żeby nie przesadzać),
          to nie taka chwila...moje dziecko płacze już wcześniej,,bo procedura
          jest kochana przed taka - kłądziesz dziecko na przewijaku, na prawy
          boczek, lewa ręka na bok przed buzię jakoś, lewa noga zgięta takż
          enabok - dociskam do leżaczka (przyszczep w udko), wcześniej jeszcze
          lewa str pieluszki miała być odpięta, tym razem jakos nie). Także
          moje dziecko jest wystraszone już przed...bo to nie jest takie
          wiesz...położenie sobie dziecka na leżaczku i myk myk i po
          szczepieniu...
          • victoria1985 Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud 21.10.07, 19:23
            ta pielęgniarka to chyba jakaś sadystka normalnie skandal !!! Ona raczej nie
            jest normalna i chyba w życiu dzieci własnych nie miała
            pisz gdzie sie da przeciez tak nie może byc
            Dla małego dziecka szczepienie to jest bardzo duży stres nawet jak matka trzyma
            a co dopiero jak go ma się samego zostawic
            • velvet70 Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud 21.10.07, 20:40
              Współczuję naprawdę. Nie wyobrażam sobie takiego szczepienia..
              • asinek68 Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud 21.10.07, 23:43
                jonasko ja Ci nie współczuję, ja współczuję Twojemu dziecku takiej
                potulnej mamusi :(
                Bo Pani w przychodni Ci kazała ???
                Śmieszy mnie Twoje oburzenie na forum.
                Zamień aktywność w necie na real i powiedz Pani NIE !
                • Gość: jonaska Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 09:02
                  sinek, spokojnie, powiedziałam nie, dyskutowałam, mówiąłm swoje
                  racje, w końcu się wkurzyłam. Lesne Ludki totalna olewa. Mały ma 4
                  miesiące do tyłu szczepienie na zółtaczkę, już nie chciałam kolejny
                  ra zprzekłądać. Ale teraz, zanim będzie następne albo zmienię
                  przychodnię ...albo ktoś zareaguje i zmieni to.
                  • asinek68 Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud 22.10.07, 09:47
                    jonaska ale Pani odmawia szczepienia, jeśli nie położysz dziecka na
                    przewijak ??? Jeśli tak to pisz skargę do Sanepidu.
                    Takie zwyczaje są po za tym sprzeczne z Kartą Praw Pacjenta i
                    Europejską kartą praw dziecka w szpitalu - sorki mogłam poprzekręcać
                    nazwy (przychodnia to tak jak szpital, również placówka medyczna).
                    Poszukaj w necie i podpieraj się paragrafami.
                    Ona nie ma prawa tak męczyć dzieci !!!
                  • Gość: Monika chcę powiedzieć IP: 213.158.197.* 22.10.07, 09:48
                    że mam dokładnie odwrotne doświadczenia, Zawsze trzymałam i trzymam
                    moje córeczki na kolanach, pielęgniarka udziela mi wszystkich
                    informacji, od maleńkości przygotowywałam dzieci, że to nie STRES,
                    zagadywałam je jak mogłam, zajmowałam, rozśmieszałam, tak, że prawie
                    nie zauważały zastrzyku, starsza córeczka NIGDY nie płakała, młodsza
                    troszkę, ale nie robiła rabanu na cały świat, jeśli durnowata matka
                    robi zamieszanie pt wielki stres, ogromny ból, przeżycie nie do
                    zniesienia, to jej biedne dziecko zawsze będzie się bało lekarza czy
                    pielęgniarki. Pomyśl lepiej jak pracować z dzieckiem, nie wyzwalaj w
                    nim sama obaw i nie potęguj, a minimalizuj przeżycia, a nie krzycz
                    na cały świat, że ci dziecko krzywdzą. Dzieciom najbardziej
                    potrzebne są mądre matki.
                    • asinek68 Re: chcę powiedzieć 22.10.07, 14:17
                      to co napisałaś nie świadczy niestety o Twojej mądrości życiowej.
                      Nie obrażaj innych mam, bo każde dziecko jest inne. Ciesz się, że
                      Twoje tak właśnie reagują. Moja może się przwrócić, uderzyć mocno
                      ale wstanie otrzepie się i pójdzie dalej ale jak tylko wchodzi do
                      przychodni to łapie mnie za szyję i nie mowy o żadnym tłumaczeniu i
                      zabawianiu. A w domu to możesz 20 miesięcznemu dziecku tłumaczyć do
                      woli.
                      • Gość: jonaska Re: Monika!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 14:53
                        Nie traktuję tego jak wielkiej tragedii życiowej mojego dziecka. Nie
                        jestem zestresowana,że zaraz moje dziecko dostanie kuj. To moje 2
                        dziecko. Zresztą nigdy nie panikowałam. Więc to nie tak,że panikuję
                        i wiesz....umieram ze strachu, bo moje maleństwo zaboli. Ale dziecko
                        mimo mojego spokoju już się boi i zaczyna płakać, przy tym całym
                        odpowiednim układaniu go ( nie można tak sobie położyć i już). A
                        poza tym, ja po prostu chcę małego trzymać. Czy nie mam do tego
                        prawa? Chyba mam...ot, tyle...
                        Chyba nie taka głupia ze mnie matka ;) Ale wezmę sobie Twoje uwagi
                        do serca..może nie w tym konkretnym przypadku jednak.
                        • Gość: Monika Re: jonaska przepraszam Cię IP: *.eranet.pl 22.10.07, 17:58
                          poniosło mnie, nie chciałam Ciebie obrazić, a forumowym zwyczajem
                          wyrazić opinię, moje słowa nie były kierowane personalnie do Ciebie,
                          raczej do gremium. Rozłościły mnie propozycje innych mam, że do
                          Sanepidu itd. Powiem Ci, że nikt nie zmusiłby mnie do zostawienia
                          dziecka sam na sam ze swoim przerażeniem i nigdy w tej przychodni
                          nie byłam o to poproszona. ZAWSZE mam córeczki w ramionach. Gdyby
                          było inaczej powiedziałabym - nie. Moja starsza córka w wieku 6
                          miesięcy była podejrzewana o bardzo poważną chorobę nerek
                          (szczęśliwie jest zdrowa). Miała bardzo wiele zastrzyków i pobrań.
                          Nauczyłam się pomagać jej. Pomimo, że miała tylko pół roku,
                          tłumaczyłam jej co będzie i co to oznacza. Odwracałam uwagę w chwili
                          wkłucia i rozśmieszałam zaraz po. To działa. Mylą się ci, co myślą,
                          że nie masz kontaktu z dzieckiem, że ono nie zrozumie. Pozdrawiam i
                          życzę powodzenia
                          • Gość: jonaska Re: jonaska przepraszam Cię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 18:10
                            oj, nie poczułam się urażona. Nie ma sprawy:)
                            Zadzwoniłam na Szajnochy do inspektora ds. praw pacjenta(jest tam
                            ktoś taki:). mogę trzymać dziecko, a ta Pani nie ma prawa mi tego
                            zabraniać. Hmm..tylko jak jej to wytłumaczyć?
                            • asinek68 Re: jonaska przepraszam Cię 22.10.07, 19:25
                              Hmm..tylko jak jej to wytłumaczyć?

                              Właśnie tak jak napisałaś :)

                              To ja zaproponowałam Sanepid. Jeśli Pani by mi powiedziała, że albo
                              kładę na przewijak albo mi nie zaszczepi dziecka to właśnie to bym
                              jej powiedziała. A co ! Może by pomogło :) Bo Pani nie ma prawa
                              odmówić a jeśli odmawia to właśnie to podlega pod Sanepid.
                              Więc się nie złość :)
    • Gość: moni85 Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud IP: *.acn.waw.pl 24.10.07, 17:20
      Nigdy nie miałam żadnych problemów w przychodni na Klaudyny - moje
      bliźniaki uwielbiają tam chodzić, również na szczepienia.
      • Gość: jonaska Re: nie można trzymać dziecka przy szczep - Klaud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 17:36
        zatem masz szczeście...mogę się tylko cieszyć razem z Tobą. Ja go
        nie mam i sporo mam poza mną.
        No no..w przychodni zawrzało... może Pani Insp. zadziałała. Nie
        ważne kto..ważne,żebym mogła trzymać (ja i inne mamy) swoje dziecko
        podczas szczepienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka