tomek_ur
02.11.09, 14:54
Szanowni Sąsiedzi!
Ponieważ nie mam mozliwości powieszenia ogłoszenia na tablicy (na
polecenie jednego członka Zarządu zdjęła go ochrona), chciałbym się
wypowiedzieć na forum.
Jestem użytkownikiem ogródka przydomowego i chciałbym opisać
sytuację jaka ma miejsce na naszym osiedlu.
Od dłuższego czasu ja i inni użytkownicy ogródków jesteśmy
regularnie nękani różnego rodzaju pismami, inspekcjami i innymi
inicjatywami wymierzonymi przeciwko ogródkom.
a. W zeszłym roku była na naszym osiedlu inspekcja budowlana
na wniosek Zarządu Wspólnoty, która nie stwierdziła żadnych
nieprawidłowości.
b. Pół roku temu, ja i inni, otrzymaliśmy pismo z prywatnej
kancelarii prawnej, w którym wzywano nas do rozebrania ogródków.
Kancelaria ta miała upoważnienie napisane przez Zarząd Wspólnoty.
Do dnia dzisiejszego niejeden prawnik stwierdził legalność ogródków
i w tej sprawie nie ma żadnych wątpliwości.
c. Nowy administrator osiedla w bardzo niemiły sposób wzywa
(na tablicach informacyjnych) użytkowników ogródków do wykopania
roślin podsadzonych poza ogródkiem, w przeciwnym razie potraktuje
je jak śmieci. Myślę, że można to było zrobić w bardziej taktowny
sposób, zwłaszcza, że nieliczni zrobili to na własny koszt, nie
tylko dla siebie, ale też dla tych, którzy lubią zieleń.
d. Na forach internetowych dotyczących naszego osiedla
anonimowe osoby, podburzani przez niektórych, zachowują się bardzo
wulgarnie w stosunku do niektórych użytkowników ogródków.
Np. „żartowano” sobie w stosunku do pewnego mieszkańca, że skoro
jest to część wspólna, to wpadną sobie na grila i piwo. Dopiero
postraszenie policją spowodowało, że te dyskusje się skończyły.
e. Ostatnia inicjatywa polega na tym, że powstała uchwała,
która żąda od wszystkich mieszkańców podpisania upoważnienia
dającego prawo Zarządowi Wspólnoty do wystąpienia na drogę sądową
przeciwko wszystkim ogrodzeniom. Uzasadnia się to „sprawdzeniem,
czy nie została przerwana warstwa izolacyjna stropu garażu”. Brak
jest jakiejkolwiek informacji o jakichkolwiek przesłankach, żeby
stwierdzić, że jest coś uszkodzone. Dlatego uważam, że jest to
tylko pretekst do tego, żeby usunąć wszystkie ogrodzenia.
Mam świadomość, że na naszym osiedlu mieszka 2 czy 3 mieszkańców,
którzy z jakichś powodów, postawili sobie za cel zlikwidowanie
ogródków. Dla jasności chciałbym podkreślić, że nie istnieje żadne
prawo zabraniające stawianie ogrodzeń na naszym osiedlu. Nie ma też
jasno określonych (prawnie usankcjonowanych) zasad zagospodarowania
ogródków. Żeby uniknąć chaosu w tym temacie, zorganizowaliśmy
zebranie na którym ustaliliśmy, że będziemy tworzyć ogródki
nawiązujące wyglądem do I i II etapu.
Drodzy Sąsiedzi. Zdaje sobie sprawę z tego, że wygląd mojego
ogródka ma wpływ na wygląd osiedla i zapewniam, że w urządzaniu go
miałem na względzie ogólną estetykę. Do dzisiaj nikt nie zwrócił mi
uwagi na to, że jest coś nie w porządku w jego wyglądzie. Natomiast
jeśli są jakieś zastrzeżenia i ja o nich nie wiem, to bardzo proszę
o osobiste uwagi (adres podaje poniżej). Myślę, że to będzie dużo
skuteczniejsze niż załatwianie spraw poprzez kosztowne sprawy
sądowe (na koszt naszej wspólnoty), które często niewiele
rozwiązują, a tylko powodują pogłębienie konfliktu.
Dlatego proszę wszystkich mieszkańców o nie podpisywanie uchwał nr
11 i 12, po to, żeby nie eskalować konfliktu, a do Zarządu
Wspólnoty apeluje o rozwiązywanie wszystkich spornych spraw
zgodnie z zasadami współżycia społecznego.
Pozdrawiam serdecznie,
Tomasz Urbański
tomek_ur@poczta.onet.pl Wincentego 126 m 2