03.03.02, 22:20
Bez ciebie jestem taki smutny
jak kondukt w deszczu pod wiatr.
Bez ciebie jestem wierutny
Pozór mężczyzny i ślad.
Bez ciebie jestem nieładny,
bez zadnej szansy u pań.
Bez ciebie jestem bezradny
jak piesek, co wypadł z sań.
Bez ciebie jestem za krótki
na długa drogę przez świat.
Bez ciebie jestem malutki
i wytłuc moze mnie grad.
Bez ciebie jestem tak nudny
jak akademie na cześć.
Bez ciebie jestem tak trudny
że trudno siebie mi znieść.
Bez ciebie jestem niepełny
jak czegoś ćwierć albo pół.
Bez ciebie jestem zupełny
chomąt, łachudra i wół.

Więc kim byś była - włóż
na siebie coś i rusz!
Od stołu wstań, z imienin wyjdź,
zrezygnuj z dań
i przyjdź!

Jeremi P. i ja
Obserwuj wątek
    • zdzicha Re: Inwokacja 03.03.02, 22:55
      palker napisał(a):

      > Więc kim byś była - włóż
      > na siebie coś i rusz!
      > Od stołu wstań, z imienin wyjdź,
      > zrezygnuj z dań
      > i przyjdź!
      >
      > Jeremi P. i ja

      Zadzieram kiecę i lecę :)
      • palker Re: Inwokacja 03.03.02, 23:02
        zdzicha napisał(a):

        > palker napisał(a):
        >
        > > Więc kim byś była - włóż
        > > na siebie coś i rusz!
        > > Od stołu wstań, z imienin wyjdź,
        > > zrezygnuj z dań
        > > i przyjdź!
        > >
        > > Jeremi P. i ja
        >
        > Zadzieram kiecę i lecę :)

        Napisałem "włóż" a nie zdejm lub zadrzyj. Teraz na przedwiośniu łatwo o
        przeziebienie:-))
        • zdzicha Re: Inwokacja 03.03.02, 23:15
          Od razu widać, że nigdy nie miałes na sobie kiecy. Osobę przyodziana w kiecę sie
          w tym przypadku nie liczy.
          Ja kiecy ani nie zdejmuję ani nie zadzieram na głowę, tylko zadzieram na gwoździu
          wystającym z fotela, na którym siedziałam jak mnie zastała Twoja inwokacja.
          Poza tym, napisałes również "włóż na siebie coś", nie precyzując, co. Zatem mogę
          włożyć na siebie maskę p-gaz zadzierając kiecę na rzeczonym gwoździu i lecieć.
          Ale czy wówczas podmiot liryczny w dalszym ciągu by mnie oczekiwał?
          • palker Re: Inwokacja 03.03.02, 23:20
            zdzicha napisał(a):

            > Od razu widać, że nigdy nie miałes na sobie kiecy. Osobę przyodziana w kiecę si
            > e
            > w tym przypadku nie liczy.
            > Ja kiecy ani nie zdejmuję ani nie zadzieram na głowę, tylko zadzieram na gwoźdz
            > iu
            > wystającym z fotela, na którym siedziałam jak mnie zastała Twoja inwokacja.
            > Poza tym, napisałes również "włóż na siebie coś", nie precyzując, co. Zatem mog
            > ę
            > włożyć na siebie maskę p-gaz zadzierając kiecę na rzeczonym gwoździu i lecieć.
            > Ale czy wówczas podmiot liryczny w dalszym ciągu by mnie oczekiwał?

            Jako czarownica, do lotu wysokiego zdolnaś. A że przelatywałabyś koło Żerania i
            Polfy, maska p-gaz jest w pełni uzasadniona funkcjonalnie:-))
            • zdzicha Re: Inwokacja 03.03.02, 23:27
              palker napisał(a):

              > Jako czarownica, do lotu wysokiego zdolnaś. A że przelatywałabyś koło Żerania i
              > Polfy, maska p-gaz jest w pełni uzasadniona funkcjonalnie:-))

              Ostatnio niskie loty uskuteczniam, albowiem w razie upadku mniejszych obrażeń
              doznam.

              zdrv
              zdzicha
              • palker Re: Inwokacja 03.03.02, 23:36
                zdzicha napisał(a):

                > palker napisał(a):
                >
                > > Jako czarownica, do lotu wysokiego zdolnaś. A że przelatywałabyś koło Żera
                > nia i
                > > Polfy, maska p-gaz jest w pełni uzasadniona funkcjonalnie:-))
                >
                > Ostatnio niskie loty uskuteczniam, albowiem w razie upadku mniejszych obrażeń
                > doznam.
                >
                > zdrv
                > zdzicha

                Lecąc lotem koszącym można nieraz więcej ustrzelić niż przy szybowaniu w
                przestworzach:-)
          • Gość: lelu Re: Inwokacja IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.03.02, 20:03
            Wróciłem z kraju nieskomplikowanego i nic nie rozumiem. Kto ma wracać z
            imienin? Kto imieniny obchodzi? Kto Zdzichę widział w jakielkowiek kiecy, którą
            to niby ta rzeczona Zdzicha miałaby zadzierać, czy też rozdzierać? O co pytać
            Palkera, żeby chciał odpowiedzieć? Co zrobić, zeby nie pytany odpowiedział?
            Co......................................................?
    • beata_ Re: Inwokacja 03.03.02, 23:49
      No właśnie!:-))
      • palker Re: Inwokacja 04.03.02, 00:42
        beata_ napisał(a):

        > No właśnie!:-))

        A do którego fragmentu nawiazałaś z tym "właśnie"?
        A moze tu chodzi o przysłowie "ciaśnie, ale własnie"?
        • beata_ Re: Inwokacja 04.03.02, 01:18
          palker napisał(a):

          > beata_ napisał(a):
          >
          > > No właśnie!:-))
          >
          > A do którego fragmentu nawiazałaś z tym "właśnie"?
          > A moze tu chodzi o przysłowie "ciaśnie, ale własnie"?

          Najbardziej dotyczyło to fragmentu ostatniego - tak by się chciało, żeby to
          przyjdź nastąpiło:-)))
          Ale przysłowie, które tu parafrazujesz też adekwatne jest:-)

          • Gość: e-mania Re: Inwokacja IP: *.58.82.169.Dial1.LasVegas1.Level3.net 04.03.02, 06:11
            Przecztalam.
            Nic nie rozumiem.
            Czy ja czegos nie wiem, a powinnam?
            Wasza M.
            • zdzicha Re: Inwokacja 04.03.02, 10:44
              Ja też nie rozumiem.
              To pewnie była prowkacja, a nie inwokacja.
              Trzym sie
              Twoja Z.
              • palker Re: Inwokacja 04.03.02, 19:51
                Zamieściłem (tytuł zgodny z oryginałem).
                Rozumiem, a nawet odczuwam pewną dozę empatii.
                Na szczęście nie wiem wszystkiego
                i chcę, aby tak zostało.
                Nie objaśniam
                bo nikt nie pyta.
                Jak zapyta,
                odpowiem.
                sam nie wiem czyj
                palker
    • Gość: lelu Re: Inwokacja IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.03.02, 20:04
      Wróciłem z kraju nieskomplikowanego i nic nie rozumiem. Kto ma wracać z
      imienin? Kto imieniny obchodzi? Kto Zdzichę widział w jakielkowiek kiecy, którą
      to niby ta rzeczona Zdzicha miałaby zadzierać, czy też rozdzierać? O co pytać
      Palkera, żeby chciał odpowiedzieć? Co zrobić, zeby nie pytany odpowiedział?
      Co......................................................?

      • palker Re: Inwokacja 04.03.02, 22:17
        Gość portalu: lelu napisał(a):

        > Wróciłem z kraju nieskomplikowanego i nic nie rozumiem. Kto ma wracać z
        > imienin? Kto imieniny obchodzi? Kto Zdzichę widział w jakielkowiek kiecy, którą
        >
        > to niby ta rzeczona Zdzicha miałaby zadzierać, czy też rozdzierać? O co pytać
        > Palkera, żeby chciał odpowiedzieć? Co zrobić, zeby nie pytany odpowiedział?
        > Co......................................................?
        >

        No to, jak wiesz już wszystko, to pozwól, ze cię powitam wirtualnym chlebem i
        solą :-))
    • beata_ Re: Inwokacja 04.03.02, 20:48
      Widzę, że nikt nie odważył się zapytać, więc ja to zrobię - powidz zatem NASZ
      Palkerze, kogóż tak po nocy wzywałeś...:-)?
      • palker Re: Inwokacja 04.03.02, 21:19
        beata_ napisał(a):

        > Widzę, że nikt nie odważył się zapytać, więc ja to zrobię - powidz zatem NASZ
        > Palkerze, kogóż tak po nocy wzywałeś...:-)?

        Pomagałem przetrwać przyjacielowi.
        Byłem u niego w minioną sobotę i dowiedziałem się, że utracił kogoś naprawdę
        bliskiego.
        Łkał mi o tym prawie godzinę. Współczułem mu serdecznie, ale i lekko zazdrościłem
        pasji, uczuć, tych słów wzniosłych...
        Opisywał, jak sie do niej przyzwyczaił, jak dobrze mu było, jaka była piekna...
        ech! szkoda słów! Łkałem prawie z nim!
        Po powrocie do domu, napisałem do niego list emaliowany, aby go pocieszyć.
        W liście wykorzystałem fragment "Inwokacji" Jeremiego P.
        List miał treść następującą:

        "Drogi K.!
        Serce mi się kroiło, gdym widział twoja nieskrywaną rozpacz.
        Nie jesteś sam.
        Przeczytaj, co napisał kiedyś Przybora:

        Bez ciebie jestem taki smutny
        jak kondukt w deszczu pod wiatr.
        Bez ciebie jestem wierutny
        Pozór mężczyzny i ślad.
        Bez ciebie jestem nieładny,
        bez zadnej szansy u pań.
        Bez ciebie jestem bezradny
        jak piesek, co wypadł z sań.
        Bez ciebie jestem za krótki
        na długa drogę przez świat.
        Bez ciebie jestem malutki
        i wytłuc moze mnie grad.
        Bez ciebie jestem tak nudny
        jak akademie na cześć.
        Bez ciebie jestem tak trudny
        że trudno siebie mi znieść.
        Bez ciebie jestem niepełny
        jak czegoś ćwierć albo pół.
        Bez ciebie jestem zupełny
        chomąt, łachudra i wół.

        A zważ, że on to napisał zaraz po tym jak mu ukradli ulubioną skodę-oktawię z
        silnikiem 1.2.
        Rozumiem, że rozpacz po utracie Hondy musi być proporcjonalnie większa. Ale nie
        martw się, znajdziesz sobie inną.
        Twój przyjaciel
        WK


        P.S.
        Piszac na forum post, zacytowałem o jeden akapit wiersza wiecej niż w emalii do
        przyjaciela. Z szacunku do Przybory i z nadzieją, że ten skromny wiersz liryczny
        może się wam kiedyś w przyszłości przyda w p[odobnej sytuacji. A jeśli nawet nie,
        to może znajdzie się ktoś, kto zwyczajnie urodę wiersza doceni.
        P.S. #2
        Przyjaciel stracił bezpowrotnie Hondę Civic w wyniku dachowania. W czasie wypadku
        nikt na szczęście nie doznał obrażeń poza kilkoma siniakami. Honda poszła do
        kasacji. Prawdziwy szczęściarz z niego :-))
        • zdzicha Re: Inwokacja 04.03.02, 21:21
          To ja zadzieram kiecę, a tu chodzi o zwykłą hondę?
          Żarty jakies...
        • beata_ Re: Inwokacja 04.03.02, 21:24
          Rzec można - szczęście w nieszczęściu miał:-)) Jak to się nieraz wytarte
          powiedzenia przydają...

          Ps
          A swoją drogą, chciałbym być kiedyś na miejscu takiej Hondy, albo czegoś
          podobnego (oczywiście nie po dachowaniu i nie do kasacji tak zaraz)- żeby ktos
          tak za mną tęskinił:-)))
          • palker Re: Inwokacja 04.03.02, 21:34
            beata_ napisał(a):

            > Rzec można - szczęście w nieszczęściu miał:-)) Jak to się nieraz wytarte
            > powiedzenia przydają...
            >
            > Ps
            > A swoją drogą, chciałbym być kiedyś na miejscu takiej Hondy, albo czegoś
            > podobnego (oczywiście nie po dachowaniu i nie do kasacji tak zaraz)- żeby ktos
            > tak za mną tęskinił:-)))

            To ja rozumiem. Ale musiałabyś mieć lakier silver metalic, grzane obie szyby, alu
            felgi, klimę, 130 KM pod maską, duży kufer i rozkładane siedzenia oraz być
            rocznik 2001. Ja osobiscie uwazam, że stawianie kobietom takich wymagań jest
            nieludzkie. Tym bardziej, ze moga mieć do dyspozycji zaledwie brokat w sprayu :-))
            • beata_ Re: Inwokacja 04.03.02, 21:38
              palker napisał(a):

              > beata_ napisał(a):
              >
              > > Rzec można - szczęście w nieszczęściu miał:-)) Jak to się nieraz wytarte
              > > powiedzenia przydają...
              > >
              > > Ps
              > > A swoją drogą, chciałbym być kiedyś na miejscu takiej Hondy, albo czegoś
              > > podobnego (oczywiście nie po dachowaniu i nie do kasacji tak zaraz)- żeby
              > ktos
              > > tak za mną tęskinił:-)))
              >
              > To ja rozumiem. Ale musiałabyś mieć lakier silver metalic, grzane obie szyby, a
              > lu
              > felgi, klimę, 130 KM pod maską, duży kufer i rozkładane siedzenia oraz być
              > rocznik 2001. Ja osobiscie uwazam, że stawianie kobietom takich wymagań jest
              > nieludzkie. Tym bardziej, ze moga mieć do dyspozycji zaledwie brokat w sprayu :
              > -))

              Rozumiem, że przy swoich warunkach nie mam szans na taką głębię uczuć ze strony
              tzw. prawdziwego mężczyzny:((
              Nad borkatem jednakowoż pomyślę - zawsze to coś jak metallic:-))
              • palker Re: Inwokacja 04.03.02, 22:15
                beata_ napisał(a):

                > palker napisał(a):
                >
                > > beata_ napisał(a):
                > >
                > > > Rzec można - szczęście w nieszczęściu miał:-)) Jak to się nieraz wyta
                > rte
                > > > powiedzenia przydają...
                > > >
                > > > Ps
                > > > A swoją drogą, chciałbym być kiedyś na miejscu takiej Hondy, albo cze
                > goś
                > > > podobnego (oczywiście nie po dachowaniu i nie do kasacji tak zaraz)-
                > żeby
                > > ktos
                > > > tak za mną tęskinił:-)))
                > >
                > > To ja rozumiem. Ale musiałabyś mieć lakier silver metalic, grzane obie szy
                > by, a
                > > lu
                > > felgi, klimę, 130 KM pod maską, duży kufer i rozkładane siedzenia oraz być
                >
                > > rocznik 2001. Ja osobiscie uwazam, że stawianie kobietom takich wymagań je
                > st
                > > nieludzkie. Tym bardziej, ze moga mieć do dyspozycji zaledwie brokat w spr
                > ayu :
                > > -))
                >
                > Rozumiem, że przy swoich warunkach nie mam szans na taką głębię uczuć ze strony
                >
                > tzw. prawdziwego mężczyzny:((
                > Nad borkatem jednakowoż pomyślę - zawsze to coś jak metallic:-))

                Broń Boże nie są to moje warunki, to pan Hoda wymyślił, nie ja!
                Ja tam bym cię nigdy do kawałka pomalowanej blachy nie porównał. Pisałem tylko o
                szansach pań u mojego przyjaciela:-)) Zresztą skąd u ciebie dwie grzane szyby,
                jak ty okularów nawet nie nosisz:-))
                • beata_ Re: Inwokacja 04.03.02, 22:23
                  palker napisał(a):

                  > beata_ napisał(a):
                  >
                  > > palker napisał(a):
                  > >
                  > > > beata_ napisał(a):
                  > > >
                  > > > > Rzec można - szczęście w nieszczęściu miał:-)) Jak to się nieraz
                  > wyta
                  > > rte
                  > > > > powiedzenia przydają...
                  > > > >
                  > > > > Ps
                  > > > > A swoją drogą, chciałbym być kiedyś na miejscu takiej Hondy, alb
                  > o cze
                  > > goś
                  > > > > podobnego (oczywiście nie po dachowaniu i nie do kasacji tak zar
                  > az)-
                  > > żeby
                  > > > ktos
                  > > > > tak za mną tęskinił:-)))
                  > > >
                  > > > To ja rozumiem. Ale musiałabyś mieć lakier silver metalic, grzane obi
                  > e szy
                  > > by, a
                  > > > lu
                  > > > felgi, klimę, 130 KM pod maską, duży kufer i rozkładane siedzenia ora
                  > z być
                  > >
                  > > > rocznik 2001. Ja osobiscie uwazam, że stawianie kobietom takich wymag
                  > ań je
                  > > st
                  > > > nieludzkie. Tym bardziej, ze moga mieć do dyspozycji zaledwie brokat
                  > w spr
                  > > ayu :
                  > > > -))
                  > >
                  > > Rozumiem, że przy swoich warunkach nie mam szans na taką głębię uczuć ze s
                  > trony
                  > >
                  > > tzw. prawdziwego mężczyzny:((
                  > > Nad borkatem jednakowoż pomyślę - zawsze to coś jak metallic:-))
                  >
                  > Broń Boże nie są to moje warunki, to pan Hoda wymyślił, nie ja!
                  > Ja tam bym cię nigdy do kawałka pomalowanej blachy nie porównał. Pisałem tylko
                  > o
                  > szansach pań u mojego przyjaciela:-)) Zresztą skąd u ciebie dwie grzane szyby,
                  > jak ty okularów nawet nie nosisz:-))

                  Toż i mówię, że warunki nie te:(( Może chociaż te okulary zacznę nosić...?

                  Ps
                  Dobrze jednak wiedzieć, że nie wszyscy na te konie pod maską lecą:-)))
            • zdzicha Re: Inwokacja 04.03.02, 22:17
              Jestem skłonna pomalować się cała na srebrno, żeby sprawdzić czy jakiś chłopina
              na mnie poleci. Ale dopiero jak się zrobi ciepło.

              zdrv
              zdzicha
              • Gość: e-mania Re: Inwokacja IP: *.56.153.176.Dial1.LasVegas1.Level3.net 04.03.02, 22:42
                zdzicha napisał(a):

                > Jestem skłonna pomalować się cała na srebrno, żeby sprawdzić czy jakiś chłopina
                >
                > na mnie poleci. Ale dopiero jak się zrobi ciepło.

                Moja mila, czyzby wiosna juz u nas sie stawala?
                Poza tym, mam taka porade dla Ciebie: "jakas chlopina" to za malo! Niech to
                bedzie co najmniej "duza menszczyzna" albo nawet jakis macho. Tylko nie w
                meksykanskim stylu, bo to mizerny styl. Juz wiem cos o tym...
                I zrob sie na zloto! Na blondynkie...
                Twoja M.

                • zdzicha Re: Inwokacja 04.03.02, 22:56
                  E-maniu droga!
                  Czy Tobie się wydaje, że ja jestem skłonna zadawać się z pajacem, który zobaczy
                  srebrzystą istotę i uwierzy, ze to honda? Nie ma mowy nawet o jeździe próbnej.
                  Idź lepiej, wygraj cos w kasynie, masz moje błogosławieństwo.
                  I napisz coś naszym znajomym z forum o Amerykanach, o Sun City, o górach, o
                  Małyszach. O drogach nie pisz.

                  zdrv
                  zdzicha
                  • palker Re: Inwokacja 04.03.02, 23:08
                    zdzicha napisał(a):

                    > Czy Tobie się wydaje, że ja jestem skłonna zadawać się z pajacem, który zobaczy
                    >
                    > srebrzystą istotę i uwierzy, ze to honda? Nie ma mowy nawet o jeździe próbnej.

                    Taka srebrzysta przestałabyś wygladać na czarownicę białołęcką, a raczej
                    przywodziłabyś na myśl blaszanego rycerza z Czarnoksiężnika z Krainy Oz. Ale
                    chłopakom mogłoby się to spodobać:-))
                    • beata_ Re: Inwokacja 05.03.02, 21:58
                      palker napisał(a):

                      > zdzicha napisał(a):
                      >
                      > > Czy Tobie się wydaje, że ja jestem skłonna zadawać się z pajacem, który zo
                      > baczy
                      > >
                      > > srebrzystą istotę i uwierzy, ze to honda? Nie ma mowy nawet o jeździe prób
                      > nej.
                      >
                      > Taka srebrzysta przestałabyś wygladać na czarownicę białołęcką, a raczej
                      > przywodziłabyś na myśl blaszanego rycerza z Czarnoksiężnika z Krainy Oz. Ale
                      > chłopakom mogłoby się to spodobać:-))

                      Niektórym z pewnością:-))
                  • Gość: e-mania Re: Inwokacja IP: *.158.105.18.Dial1.LasVegas1.Level3.net 04.03.02, 23:11
                    zdzicha napisał(a):

                    > E-maniu droga!
                    > Czy Tobie się wydaje, że ja jestem skłonna zadawać się z pajacem, który zobaczy
                    >
                    > srebrzystą istotę i uwierzy, ze to honda? Nie ma mowy nawet o jeździe próbnej.
                    > Idź lepiej, wygraj cos w kasynie, masz moje błogosławieństwo.
                    > I napisz coś naszym znajomym z forum o Amerykanach, o Sun City, o górach, o
                    > Małyszach. O drogach nie pisz.

                    Rozumiem, ze nie mam pisac o drogach, co by polskich czytelnikow tego forum
                    zazdrosc nie zjadla... A zjadlaby, zjadla...
                    Spotkalam tylko paru Amerykanow, tzn. mysle o tych, ktorzy witali mnie jako mnie,
                    czyli Manie. Wszyscy byli bardzo serdeczni, naprawde bardzo. Jesli to tylko na
                    pokaz, jak nasi mowia, to byl to bardzo mily pokaz. A o panie T. to chyba tutaj
                    nie napisze, niestety. Zapewne przyznasz mi racje.
                    Na drogach to oni zachowuja sie roznie; spotyka sie tez takich, co jezdza w
                    polskim stylu, nie zwazajac na nakazana predkosc. Pedza, az wiatr robia. I przy
                    drogach (czytaj autostradach) stoja takie calkiem swojskie krzyze...
                    Sun City (widze, ze odebralas juz dzisiejsza poczte) to miasteczko wybudowane
                    pare lat temu dla emerytow, zeby mogli w dobrych (luksusowych?) warunkach
                    wygrzewac swoje stare kosci. Oczywisice bogate, co widac i po domkach, i po
                    samochodach. Ach, te ichnie maszyny...
                    A Malysza spotkalam w Phoenix, to byl wujek naszego medalowego Adama z pewnego
                    kanadyjskiego miasta. Bylo nas tam tylko czworo turystow z aparatami, wiec polska
                    mowe uslyszalam z odleglosci niemal kilometra. Bylo to naprawde mile spotkanie.
                    Pozdrawiam ich niniejszym serdecznie!
                    Downtown Phoenix jest naprawde piekne. Jak slowo daje, gdyby mozna tu pokazac
                    jakas fotke, to bym to natychmiast zrobila. W niedzielne poludnie nie bylo tam
                    jednak prawie nikogo poza wyzej wymienionymi i bezdomnymi, wygrzewajacymi sie na
                    lawkach w pieknym, choc malym parku w samym centrum. Samo zycie...
                    Pewnie, ze bym pograla... I wygrala...
                    To dobrze, ze nie chcesz sie zadawac z chlopinami, ktorzy honde mogliby pomylic z
                    nasza droga Zdzicha, wcale nie blondynka.
                    Trzymaj sie.
                    Pozdrowienia dla wszystkich.
                    Mania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka