Gość: stefa IP: *.chello.pl 04.01.05, 21:49 czynszu za mieszkanie własnościowe,30m2-tzw kawalerka? Pytam bo podwyższyli mi czynsz,bardzo sporo. odpiszcie,ile Wam podnieśli czynszu Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mechochwat Re: ile płacicie... 04.01.05, 22:08 No więc ja ukurat mam troche większe mieszkanko ale może będziesz miała jakies porównanie: -Mieszkanie 37 m -Zameldowane 2 osoby -Czynsz 412 zł w tym ryczałt za gaz(nie mam liczników) oraz wliczona woda. Woda jest tak dziwnie wyliczona, że zwracają mi co kwartał ok 300 zł. (A gwarantuje, że się myję codziennie i moja Dziewuszka też). Więc wychodzi na to, że średnio miesięcznie wychodzi ok 320-330 zł. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zz_nowy Re: ile płacicie... IP: 193.178.143.* 05.01.05, 16:10 jezu.. ja na ZZ za 80 metrów płacę 430 zeta... jest w tym CO i woda (i po zwrotach miesiąc w roku mam za darmo) Odpowiedz Link Zgłoś
mechochwat Re: ile płacicie... 05.01.05, 19:41 Ja pierdykam, ale ja becaluję!!!! Myślałem, że to mało a jednak..jak zwykle biednemu wiatr w oczy..... Odpowiedz Link Zgłoś
adamo148 Re: ile płacicie... 05.01.05, 19:38 Mieszkam w kawalerce o metrażu 30 m kw. przy ulicy Wołomińskiej i płacę miesięcznie 198 zł. Podwyżka w stosunku do roku ubiegłego wyniosła 3 zł. Przyznam, że miło się zaskoczyłem. Oczywiście w czynsz jest wliczona woda, ale akurat do niej dopłacam - jakieś 25 zł na kwertał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefa Re: ile płacicie... IP: *.chello.pl 05.01.05, 20:33 No właśnie.A ja za tą kawalerkę,zameldowana jedna osoba,płaciłam 216zł,a teraz mam płacić 350zł.!!!!!W administracji powiedzieli,że dlatego tak podwyższyli bo nie oddałam wszystkich kartek za wodę-spis licznikow.I jak się domyślacie,odbyła się mała awantura w administracji.Bo ja tego nie rozumiem,czy ja w dzisiejszych czasach mam żyć spółdzielnią, nie mam czasu biegać z tymi kartkami,oni pracują w tych samych godzinach jak ja.I co proponujecie,co ja powinnam z nimi teraz zrobić?czy jest ktoś kto może coś poradzić?Do tego rata za mieszkanie.jak tak dalej będzie to niebawem będę zarabiać tylko na mieszkanie i to na taką małą kawalerkę.POMOCY Odpowiedz Link Zgłoś
mechochwat Re: ile płacicie... 05.01.05, 20:46 Jak mam być szczery, to spółdzielnia ma rację. Powiedz mi, na jakiej podstawie mają Tobie wyliczyć zużycie wody, jak nie podajesz im stanu liczników? To akurat powinnaś zrozumieć. Moja spółdzielnia też jest czynna w godzinach mojej pracy, więc stany wodomierzy co trzy miesiące wysyłam im pocztą....najbardziej irytują mnie przeglądy jakiś szybów wentylacyjnych i szczelności instalacji gazowych..no ale niestety też to trzeba robić. Mam nadzieję, że sobie jakoś z tym poradzisz Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Re: ile płacicie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 09:23 Stefa, Niestety spódzielnia ma racje, u nas na klatce wisi skrzynka i tam wrzuca sie spisane liczniki do 5 kazdego m-ca i potem raz na 0,5 roku przychodza zrobic odczyt kontrolny. Przesylaj mailem, tak jak Ci juz doradzono albo poczta. Ja mam 47 m2 i place 280 zł włacznie z garazem (28 zł), w tym Co i woda, zameldowana jedna osoba. Powodzenia, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rav Re: ile płacicie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 09:41 A ja się nie zgadzam. To administracja (dozorca) powinna chodzić po domach i spisywać liczniki za wodę. Chyba na tym polega ich praca? A nie ja mam chodzić i zanosić im jakieś karteczki. Pozatym wrzucanie tych karteczek do jakiś skrzynek to totalna pomyłka. Dlaczego liczniki za gaz i prąd potrafią spisywać sami??? Ja na Twoim miejsu stefa uparłbym się, że wszystko robiłem prawidłowo. Karteczki ze stanem liczników wrzucałem do skrzynek tak jak kazali. A że z tych skrzynek one gdzieś zginęły (ktoś je wyjął, zgubił) to nie mój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
clea99 Re: ile płacicie... 05.01.05, 22:13 Niunia! Sorki, ale mają rację! Nie zagadasz ich godzinami pracy! to jest blablabla, itd itp itd. Każda adnministracja, wspólnota czy też inny podmiot prawny w zakresie nierucjhomości ma adres mailowy. PRZEŚLIJ MAILEM! Gadaj z nami, ale skorzystaj też z dobrodziejstw poczty elektronicznej. Korzystasz, ziżywasz, płacisz. 74 m2 własnościowe - z funduszem remontowym 700 zł. Do you have anything questions ? I like people. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fly Re: ile płacicie... IP: *.gtech.com / 192.156.101.* 06.01.05, 09:46 osiedle Brzeziny przy Carrefourze....54 m2 czynsz 350 zł w tym 100 ochrona, 120 ciepla woda i ogrzewanie...reszta części składowe: śmiecie, zimna woda, administracja itp... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefa Re: ile płacicie... IP: *.chello.pl 06.01.05, 12:32 Ja Was bardzo przepraszam,ale u nas nie ma żadnych skrzynek na te odczyty,trzeba samemu chodzić do administracji,a na dodatek nie ma zgloszeń stanu liczników przez pocztę elektroniczną,wiem bo juz się dopytywałam.A na dobrą sprawę,to czy ja w tym domu mieszkam,czy ja ten dom wypożyczam,chodza jacyś ludzie-bo oni nigdy nie maja legitymacji-i spisują ,liczniki na wodę,liczniki na kaloryferach,sprawdzają gaz i te wszystkie inne sprawy.A pytacie,jak mają mi policzyć za wodę,wedlug ich powinni mieć moje 5 odczytów za wodę-4 moje na kartkach i 1 przez tych co chodzą.A mają tylko moje 2 i tamten jeden.I uważam,że gdyby chcialy to mogą wyliczyć nawet i z tego jakąś średnia,ale nie oszukujmy się im-tym kobietom -nie chce się.Najłatwiej tylko zbierać pieniążki.A zapomniałam dodać,że nawet tych 2 moich spisów nie przyjęli bo nie postawiłam przecinka między cyferkami-3 cyferki od końca i przecinek- dlatego na dobrą sprawę według administracji nie oddałam żadnej kartki. Pozdrawiam Pani główna -do tych spraw jest na urlopie, Odpowiedz Link Zgłoś
clea99 Re: ile płacicie... 06.01.05, 18:25 Powtórzę Ci jeszcze raz: Sorki, ale nie masz racji! Nie zagadasz godzinami swojej pracy! To jest blablabla, itd itp itd. Każda adnministracja, wspólnota czy też inny podmiot prawny w zakresie nieruchomości musi mieć z mocy ustawy ( do 2006 r.) adres mailowy. SPRÓBUJ PRZESŁAĆ MAILEM! Jeśli nie można przesłać pocztą: poleconym. Gadaj z nami, ale pamiętaj też, że rozliczenie kosztów to Twój obowiązek: korzystasz, zużywasz, płacisz. I nie ma tu znaczenie, że po Twoim lokalu kręcą się różni ludzie. Na ich działanie są odpowiednie przepisy ustawowe: Ustawa z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903, z 2004 r. Nr 141, poz. 1492) Art. 1. 1. Ustawa określa sposób ustanawiania odrębnej własności samodzielnych lokali mieszkalnych, lokali o innym przeznaczeniu, prawa i obowiązki właścicieli tych lokali oraz zarząd nieruchomością wspólną. Art. 13. 1. Właściciel ponosi wydatki związane z utrzymaniem jego lokalu, jest obowiązany utrzymywać swój lokal w należytym stanie, przestrzegać porządku domowego, uczestniczyć w kosztach zarządu związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej, korzystać z niej w sposób nie utrudniający korzystania przez innych współwłaścicieli oraz współdziałać z nimi w ochronie wspólnego dobra. 2. Na żądanie zarządu właściciel lokalu jest obowiązany zezwalać na wstęp do lokalu, ilekroć jest to niezbędne do przeprowadzenia konserwacji, remontu albo usunięcia awarii w nieruchomości wspólnej, a także w celu wyposażenia budynku, jego części lub innych lokali w dodatkowe instalacje. Bardzo przepraszam, że się ośmielam, ale to co przeczytałam wskazuję trochę na brak dobrej woli z Twojej strony. Musisz współdziałać z Zarządem nieruchomości na rzecz rozliczenia Twoich kosztów. Jest to Twój, określony wspomnianą ustawą, obowiązek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyzaut Re: ile płacicie... IP: 194.181.197.* 06.01.05, 16:44 Skąd macie takie ceny? Ja mieszkam na Bródnie i za moje 46m muszę płacić 530zł za sam czynsz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macinka Re: ile płacicie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 18:22 Słuchajcie, to zależy czy spółdzielnia szuka najtańszych firm od wywozu śmieci itd. czy jej się nie chce. Poza tym czasem dopłaca się za różne bzdety typu fundusz na dom kultury albo zajęcia dla seniorów. A spisywanie i wrzucanie karteczek do specjalnej skrzynki jest może świetnym pomysłem, ale przecież potem nie masz dowodu, ze wrzuciłaś.. A wymaganie chodzenia z tym do spółdzielni jest jawnym nadużyciem... Tylko ze każdy jest członkiem, który moż eiść do spółdzielni i powiedzieć, co myśli... Albo wystąpić o wyodrębnienie własności i z sąsiadami założyć wspólnotę. Wtedy nagle okazuje się że jest duuuuuzo taniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefa Re: ile płacicie... IP: *.chello.pl 06.01.05, 21:11 ZAstanawia mnie tylko to,dlaczego na innych dzielnicach nie ma takich karteczek- moi rodzice mieszkają na pradze i od kilku lat mają te liczniki,ale nie biegają z żadnymi kartkami.Na ochocie też z karteluszkami nie biegają.I jeszcze jak sami widzicie jakie różne czynsze płacimy,ta nasza spółdzielnia delikatnie "cuchnie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antoni Re: ile płacicie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 00:50 Za 30m2 płacę 185zł, CO wliczone, a za wodę odzielnie raz na kwartał Odpowiedz Link Zgłoś
agnie_szka9 Re: ile płacicie... 07.01.05, 09:02 Białołęka-Nowodwory, osiedle Akacje: 46 m - opłaty za 1 os. 400 zł ( wliczona woda, ogrzewanie, ochrona, fundusz remontowy i inne) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inspe Re: ile płacicie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 11:06 Mieszkanie hipoteczne, 50 m2, czynsz 147 zł, w tym fundusz remontowy (mikroskopijny, jakieś 25 zł). Plus wszystkie opłaty, gaz, woda, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
mechochwat Re: ile płacicie... 07.01.05, 11:14 Coooo????? Nie potrzebujesz może współlokatora? Chłopie, pomogę tobie z przyjemnością i będe płacił połowę czynszu w zamian za mały pokoik. A tak na poważnie, to skąd ta kwota?? Gdzie mieszkasz?? i Wogóle nie pisz takich rzeczy więcej bo mam wielkiego doła !!!... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pegaz_ Re: ile płacicie... IP: 212.160.172.* 07.01.05, 13:44 Swietnie sie to wszystko czyta, ale przy kazdym z czynszy warto byloby choc do dac co obejmuje i ile wynosza pozostale oplaty (no moze bez pradu i ewntualnego gazu), czy jest ochrona itd. Bo jeden poda 400PLN za 30m2, a nie wspomni ze blok z lat 70tych i fundusz remontowy to 150, ze w to wliczone jest ogrzewanie (nieocieplonego bloku) i ryczalt za wode na 5 osob, jest ochrona za 100PLN/mc itd.itp. Drugi poda 147PLN za 50, ale nie zaznaczy, ze nie obejmuje to ogrzewania (za ktore placi dodatkowo 100PLN/mc lub - co ciekawe, kumpel ma takie mieszkanie w Piasecznie - ma wlasny piec dwufunkcyjny wiec placi za gaz, ktory mu ogrzewa CO i ciepla wode). Ja w nowym bloku (niski fundusz remontowy) na Tarchominie-Nowodwory, dobrze ocieplonym, z wlasna kotlownia (wiec CO i ciepla woda troche tansza niz z elektrocieplowni), z ryczaltem za wode i CO, 2 osoby, 66m2 all inclusive place ok. 330PLN CZYNSZU. Gazu nie mam, a za prad nie pamietam - ale to nie jest skladnik czynszu. Dodatkowo jest ochrona - 50PLN i garaz 30PLN (nalezy doliczyc do powyzszego czynszu). Wyodrebniam te pozycje bo nie kazdy ma garaz i nie kazde osiedle jest strzezone. Dodatkowo: Nadplaty w granicach 40PLN/kwartal za wode. Za ogrzewanie (liczniki - nie podzielniki) pewnie tez bedzie duza w tym roku (bo cieplo) - w zeszlym mialem nadplaty za ogrzewanie ok. 400PLN/rok. pegaz_ Odpowiedz Link Zgłoś
mooj Re: ile płacicie... 07.01.05, 14:01 to nie pisz zaliczek ale podaj roczna kwotę - po rozliczeniach będzie się czytało jeszcze lepiej niż swietnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pegaz_ Re: ile płacicie... IP: 212.160.172.* 07.01.05, 14:56 Proszę bardzo: ok. 3400PLN/rok - czynsz bez ochrony i garazu (po uwzglednieniu zwrotów za wodę i ogrzewanie i co tam jeszcze chcesz - spisuje z rozliczenia rocznego) ochrona + garaż: 960PLN/rok Chyba czytelne i jasne? pegaz_ Odpowiedz Link Zgłoś
mooj Re: ile płacicie... 07.01.05, 15:05 zdecydowanie lepiej choć dla ścisłości nie czynsz a eksploatacja:) przeciętnie w 2003 roku w naszej wspólnocie (tj niecałe 58m2,2/3 miejsca garażowego i 1/3 miejsca postojowego zewnętrznego -takie jest "przeciętne mieszkanie): 5,2 za metr dokładniej wyglądało to tak A. mieszkania bez garaży , miejsc postojowych bez mediów 2,82 m2/miesiąc B. mieszkania z garażami ale bez mediów 2,95 m2/miesiąc C. CO , woda średnio na metr 2,06 m2/miesiąc D. średnio metr - pelne usługi 5,20 m2/miesiąc za 2004 rolziczenia jeszcze nie ma - szacunki bedzie drożej o okolo 6-7% pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pegaz_ Re: ile płacicie... IP: 212.160.172.* 07.01.05, 15:27 I to jest jeszcze bardziej czytelna informacja :) - bo podaje __srednia__ cene eksploatacji/m2 w Twojej wspolnocie. Choc brakuje jeszcze kilku informacji o wieku/stanie blokow, ochronie itp. :P Ja niestety nie mam danych, ktore pozwolilyby wyliczyc taka srednia. Pzdr pegaz_ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mooj Re: ile płacicie... IP: *.spray.net.pl 07.01.05, 15:31 nowy w miarę 3letni (więc dane bez funduszu remontowego - w zasadzi etworzony jest dla przyszłości nie teraźniejszości ew. dla modernizacji nie remontów) osiedle zamknięte strzeżone to samo co sc77:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mooj Re: ile płacicie... IP: *.spray.net.pl 07.01.05, 15:32 sorki zz_nowy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inspe Re: ile płacicie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 13:13 Nie potrzebuję współlokatora :) Nie dołuj się, do tego dochodzi mi ogrzewanie gazowe mieszkania, dopiero się wprowadziłam, więc nie wiem ile mnie to będzie kosztowało, ale w zimie pewnie niemało. No i woda, prąd wg normalnych stawek. Ale sam czynsz jest rzeczywiście szokujący, mnie też szczęka opadła ;) A mieszkam na Nowej Pradze. Odpowiedz Link Zgłoś
mechochwat Re: ile płacicie... 10.01.05, 13:41 Przepraszam, nie wiedziałem, ze jesteś Niewiastą (po ksywce niebardzo miałem szanse rozpoznać), mam nadzieję, że mój głupi żart Cię nie uraził. Na marginesie to i tak już jestem zajęty :) A wracajac do sedna sprawy to rzeczywiście, ja pałcę dużo (jak to zauważyli moi przedmówcy) ponieważ mieszkam w "płyciaku" i rzeczywiście jak przeanalizowałem składniki czynszu to fundusz remontowy gra tam pierwsze skrzypce. No ale na pocieszenie samego siebie mogę dodać, że jeszcze chwila i stamtąd zniknę do nowego, pięknego mam nadzieję mieszkanka. Czego wszystkim życzę. Pozdrawiam I na koniec mała rymowanka którą sam wymyśliłem: "Lepsze mieszkanie w płyciaku niż na deptaku." Odpowiedz Link Zgłoś
f.l.y z ciekawości... 10.01.05, 14:05 a to nowe mieszkanko też po naszej stronie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mechochwat Re: z ciekawości... 11.01.05, 11:16 NO widzisz i tutaj jest problem Pewnie podpadnę Tobie lekko jak powiem, ze nie wiem, ale szybciutko się wytłumaczę dlaczego. Otóż: - Przyjechałem do Warszawy 5 lat temu i mieszkałem najpierw na Krakowskim Przedmieściu ze znajomymi. WYnajmowałem mieszkanko i mieszkałem tam trzy miesiące. Było TRAGICZNIE (głośno, ciasno)i strasznie. - Po trzech miesiącach przeprowadziłęm się na targówek na ul. Janinówka. Nasłuchałem się strasznych rzeczy o targówku, ale przekonał mnie kuzyn który mieszkał na askenazego, ze wcale nie jest tak strasznie. Przeprowadziłęm się i wynajmowałem tam mieszkanie 3 lata i stwierdziłęm, ze jest ok. Jest OK do tego stopnia, ze jak mój kuzyn sprzedawał mnieszkanie na Askenazego, to je kupiłem i zamieszkałem ze swoją Dziewuszką. Mieszkam tutaj 2 lata i jest OK. Blisko do autobusu który jedzie do centrum, cicho, spokojnie, tubylcy się już do mnie przyzwyczaili i ja do nich. Daleko od miejskiego smrodu. Problem tkwi w czym innym (moze to nie problem?). Otóż jako osoba przyjezdna, nie mam żadnych uprzedzeń co to dzielnic, nie rozumiem podziałów "lepsza strona" czy "gorsza stroan wisły" i powiem szczerze, że jak wpadnie mi ciekawe osiedle w oko, to nie będe patrzył gdzie się znajduje. Czy na Targówku, na Żoliborzu, Mokotowie, Bielanach czy Rembertowie. Jedno wiem napewno, że nie zamieszkam na Kabatach nie pytajcie dlaczego. Mam madzieję, ze rdzenni Targowczanie (Targowianie?, Targowianinowie?) nie beda mi mieli tego za złe, ale nawet jeżeli opuścił bym Targówek, to gwarantuje, ze jeżeli ktokolwiek i kiedykolwiek będzei w mojej obecności opowiadał takie bzdury na temat Waszej dzielnicy jakich nasłuchałem się zaraz po przyjeździe z Gdańska do Warszawy, to osobiście spotka się z nemiłym komentarzem z mojej strony. Osobiście zżyłem się już troszkę z Targówkiem i zawsze będe go traktował jako miejsce, gdzie przeżyłem kawałek swojego życia i dzielnice tę będę miło wspominał i szerzył po świecie jej dobre imie. To wszystko oczywiście w momencie jak zdecydował bym się na opuszczenie Targówka bo to jeszcze przesądzone nie jest. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fly Re: z ciekawości... IP: *.gtech.com / *.gtech.com 11.01.05, 13:03 zapytałam czy na 'naszej' stronie Wawy...bo to praskie forum... :) nie dzielę dzielnic na gorsze i lepsze... od dziecka 'chowam się' po prawej stronie na Targówku, tylko na jakis czas zamieszkałam na Grochowie, ale od niedawna wróciłam juz raczej na stałe w okolice Carrefoura :) sentyment do dzielnicy jednak mam...korzenie ciągną....i jeśli kiedys coś...to tylko po tej stronie :) pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
mechochwat Re: z ciekawości... 11.01.05, 15:00 Myślałem, ze FLY to facet.....a tu Kobietka.Jak to Ksywka może zmylić. Mnie korzenie ciągną do Gdańska, ale mam jeszcze kontrakcik na 6 lat w Warszawie, chociaż nie wykluczone, ze zostanę tutaj dłużej. Podoba mi się, choć wiem, że przyjezdni nie są tutaj za mile widziani, a szczególnie ci, którzy pacują w Warszawie i na niej psy wieszają. Często spotykam się z ludźmi którzy mówią, ze Warszawa jest beee, jakie korki, jak tu głośno, jacy ludzie niemili, jak wszyscy gonią za kasą i jeszcze gorsze rzeczy wygadują...a ja się wtedy pytam :"To co ty tu jeszcze robisz?" i wtedy z reguły pada odpowiedź :"No bo gdzie bym tyle zarobił?, Gdzie bym miał taką pracę?".......no właśnie.... Jestem z Gdańska, lubię Gdańsk bo tam się urodziłem i wychowałem, ale pozostaje to jedno "ale"..... A na marginesie, przeważnie ci "niemili" to są przyjezdni, sam jako przyjezdny to zauważyłem. Trochę się zagalopowałem a wracając do sedna tematu to powtórzę jeszcze raz: nie rozróżniam dwóch stron wisły oprócz tego, że geograficznie są po rzeczywiście wisłą jak każda rzeka ma dwie strony. Odpowiedz Link Zgłoś
f.l.y Re: z ciekawości... 11.01.05, 16:07 strony Warszawy poznasz po cenach mieszkań :) co do ludzi..hmmm.wszędzie są chyba normalni i złośliwi....tych drugich nie trawię.... co do mojego 'fly' to długa historia...tak stara jak moje korzenie internetowe, kiedy był jeszcze przedrostek butter...fly, potem z lenistwa została końcówka i tak jest już do dzisiaj :) złośliwi od much mnie przezywają....niech im tam.... moja dewiza - złośliwą nie być.... nigdy też nie dzieliłam ludzi na tych skąd są, gdzie mieszkają, co robią i po jakich szkołach są...czy w jakim zawodzie pracują.... nie raz chętniej porozmawiam z kloszardem niż z profesurkiem lub magisterką.. ale to temat na zupełnie inny wątek niż czynsze... pozdrawiam po sąsiedzku prawie że.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inspe Re: ile płacicie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 14:38 Ależ Twój żart absolutnie mnie nie uraził, nie wygłupiaj się ;) Więc u nas fundusz remontowy jest bardzo niski (dwadzieścia parę złotych), natomiast został przyjęty system, ze jak jest cos do zrobienia (ostatnio obcinali nam balkony, łobuzy), czynsz wzrasta. Ale to i tak nie są zawrotne kwoty. Odpowiedz Link Zgłoś