Dodaj do ulubionych

KINA PRASKIE

11.01.05, 14:16
Kina lat 60-tych pamiętacie. Na Szmulkach było tylko jedno AVIA na Ul.
Siedleckiej. Było to kino przyzakładowe, bilety po 4 złocisze, ale w zasięgu
były jeszcze MEWA, ALBATROS na Skoczylasa i SYRENA na Inżynierskiej i trochę
dalej ŚWIT na Pelcowiźnie, a w późniejszym okresie PRAHA (obecnie coś z tego
przetrwało?). Mowa tu rzecz jasna o kinach północno-praskich. A może ktoś
pamięta repertuar?
Pozdrawiam ZZ
Obserwuj wątek
    • f.l.y Re: KINA PRASKIE 11.01.05, 16:16
      repertuar jak repertuar...
      ale w Mewie i Albatrosie to swego czasu często bywałam...
      "Proces poszlakowy" film japoński
      Dziedzictwo...i jeszcze taka komedia z porucznikiem Colombo w roli innego
      detektywa...tytułu nie pamiętam....dzwonek do drzwi jak krzyk, urywający sie
      wiszący most...przyjęcie...morderstwo....jejku jakieś 20 lat temu albo i lepiej
      to było... :)
      Praha jeszcze stoi....
      • duchforum Re: KINA PRASKIE 11.01.05, 18:23
        W jakie porze możemy poklikać?
        • yigael Re: KINA PRASKIE /także południowe/ 11.01.05, 19:09
          1 Maj na Podskarbińskiej. Mieszkaliśmy wtedy rzut beretem pod numerem
          10b :) /druga połowa '70/.
          • kaj.ka2 Re: KINA PRASKIE /także południowe/ 12.01.05, 15:31
            W "1 Maju" oglądałem w latach pięćdziesiątych "Wesoły jarmark" (tyt. ros.:
            Kubanskije Kozaki) z gwiazdami kina radzieckiego Lubow' Orłową i Kadocznikowem,
            a także chyba "Świat się śmieje" (tyt. ros. Viesiouje r'ebiata). Od nas, ze
            Szmulek to było dość blisko.
    • margala projekkcje w DK Zacisze 12.01.05, 13:11
      w Domu Kultury na Zaciszu przy ul. Blokowej co czwartek w latach
      osiemdziesiątych były projekceje filmowe.
      "Klasztor Shaolin", "Karatecy z kanionu Żóltej rzeki", "Gry wojenne", "Akademia
      Pana Kleksa"....

      pozdrawiaM.
      • kaj.ka2 Re: projekkcje w DK Zacisze 12.01.05, 15:17
        Ooo, jeszcze w latach osiemdziesiątych?! Ja sam, wlasnoręcznie, wyświetlałem
        tam m.in. Czterech pancernych i psa po dwa-trzy odcinki w jednym
        • kaj.ka2 Re: projekkcje w DK Zacisze 12.01.05, 15:19
          kaj.ka2 napisał:

          > Ooo, jeszcze w latach osiemdziesiątych?! Ja sam, wlasnoręcznie, wyświetlałem
          > tam m.in. Czterech pancernych i psa po dwa-trzy odcinki w jednym na początku
          lat siedemdziesiątych.
          • margala Re: projekkcje w DK Zacisze 13.01.05, 11:37

            > kaj.ka2 napisał:
            >
            > > Ooo, jeszcze w latach osiemdziesiątych?! Ja sam, wlasnoręcznie, wyświetla
            > łem
            > > tam m.in. Czterech pancernych i psa po dwa-trzy odcinki w jednym na począ
            > tku
            > lat siedemdziesiątych.

            to DK Zacisze jest taki wiekowy?
            co sie dzialo w DKu na poczatku lat 60tych? masz jakies wspomnienia?
            • kaj.ka Re: projekkcje w DK Zacisze 13.01.05, 13:46
              Dom Kultury przy Blokowej 1 powstał coś koło połowy lat sześćdziesiątych i to w
              znacznej mierze dzięki inicjatywom, udziałowi i niezwykłemu uporowi mieszkańców
              Zacisza, a w szczegolnie działaczy skupionych wokół Klubu Sportowego "Junak", z
              ktorego obiektem (stadionem) DK związany był prawie organicznie. Z grona
              działadzy pamiętam P. Szewczyka - mieszkańca Zacisza, wlaściciela stacji
              obsługi (volkwagena??) przy ul. Radzyminskiej (w sąsiedztwie pętli "5"; dalej
              p. Rębelskiego... Oni wiedli prym w radzie społecznej DK-u Pierwszym
              kierownikiem Domu Kultury "Zacisze" był Ryszard Konwerski, urodzony działacz
              kulturalny, energiczny, pełen pomysłów, inicjatyw, energiczny i efektywny. On
              to właśnie utworzył zaspół beatowy "Co wy na to" jako ripostę na popularny
              wówczas zaspół "No to co". "Co wy na to" furory wprawdzie nie zrobił, ale
              zaznaczył swoją, i DK "Zacisze", obecność w Warszawie. To były czasy!!! Ale kto
              to jeszcze dzisiaj pamięta?
              J.K.K.
              • pol-a Jak było w kinie 1 Maj? 13.01.05, 13:53
                Kaj.ka, napisz proszę, jak wyglądało wnętrze grochowskiego kina 1 Maj.
                Dziś już nic z tego nie zostało, Marcpol natomiast odnowił - trzeba przyznać z
                pietyzmem - elewację.
                Tu się moge zrewanżować linkiem do południowpraskiego forum, gdzie żeśmy swego
                czasu tropili kina. Również północnopraskie.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=11775809&a=11775809
                • kaj.ka Re: Jak było w kinie 1 Maj? 13.01.05, 14:23
                  Przykro mi, ale pamięć zawodzi trochę. Mnie kojarzy się "1 Maj" najbardziej
                  z "Ochotą", tylko było jakby bardziej przestronne; może było tam więcej miejsc?
                  Co jest prawdopodobne, bo nie pamiętam, żebym kiedykolwiek stał w długiej
                  kolejce do kasy. Wnętrze... raczej stereotypowe na ówczesne warunki. Chyba były
                  kolumnady oddzielajace od widowni boczne przjścia. Zbyt mała pochyłość podlogi,
                  ale wtedy nie było to zbyt uciążliwe, bo nie było szrokiego ekranu.( Pierwsze
                  szerokoekranowe kino ze stereofonią - to chyba "Moskwa".)
                  No cóz, pamięć już nie ta, a poza tym żyję dziś dość daleko od Warszawy.
                  Pozdrawiam
                  • pol-a Re: Jak było w kinie 1 Maj? 13.01.05, 14:40
                    Masz rację, Ochota to dzieło tego samego architekta Mieczysława Pipreka, tak i
                    jak kino W-Z na Woli. A pamiętasz może czy balkon na widowni 1 Maja był?
                    • yigael Re: Jak było w kinie 1 Maj? 13.01.05, 17:47
                      Nie było balkonu. Faktycznie dwa boczne przejścia po obu stronach widowni,
                      trzeszczące, ale wygodne fotele, ściany wyłożone dźwiękochłonnymi,
                      perforowanymi panelami i zamaszyście poruszająca się kurtyna na ekranie.
                      I specyficzny zapach. Zapach /jak by to infantylnie nie zabrzmiało/ kina. W
                      multipleksach tak nie pachnie :(
                      • pol-a Re: Jak było w kinie 1 Maj? 13.01.05, 17:58
                        Ja też znam specyficzny zapach starego kina ale z innego miasta. Może dawne
                        kina pachniały tak samo?
                        Yigael, a nie przypominasz sobie może jakichś drobniejszych elementów wystroju?
                        Socrealistyczne płaskorzeźby może były (nazwa zobowiązywała), hasła
                        propagandowe, kolejkcja fotosów filmu radzieckiego? Jakieś marmury, kute
                        balustrady, bar w foyer? Fotele - wyściełane na czerwono?
                        • yigael Re: Jak było w kinie 1 Maj? 13.01.05, 22:20
                          Ni czorta nie mogę sobie przypomnieć koloru tapicerki - ot psikus pamięci.
                          Z moich czasów pamiętam "klubowe" fotele z dziurką stojące we foyer.
                          Usiłuję sobie przypomnieć wystój wnętrz, ale zważywszy, że wyprowadzając się w
                          pamiętnym '80 na Ursynów :( liczyłem sobie 6 wiosen idzie mi to opornie.
              • Gość: Ela Re: projekkcje w DK Zacisze IP: *.home.cgocable.net 13.01.05, 18:16
                Ja pamietam LOVE STORY i wystepy H.Bielickiej.Byly tez zabawy i zawsze kiermasz
                ksiazki.Urodzilam sie na Zaciszu w 1959 roku.Mam bardzo mile wspomnienia.Warto
                by zaczac nowy watek -mieszkancy starego Zacisza.Odezwe sie pozniej bo teraz
                musze leciec.
              • Gość: vasco Re: projekkcje w DK Zacisze IP: *.aster.pl 13.01.05, 22:17
                Był czas, kiedy w DK Zacisze były niedzielne poranki dla dzieci (gdzieś ok.
                1985). Pamiętam projekcję "Bolka i Lolka na Dzikim Zachodzie". Co ciekawe,
                filmy były o podobnej godzinie, jak msza św. dla dzieci w pobliskim kościele...
            • Gość: Ela Re: projekkcje w DK Zacisze IP: *.home.cgocable.net 13.01.05, 18:58
              Oj wiekowy jest Dom Kultury.Ja nawet nie wiem w ktorym roku zostal wybudowany
              ale chyba pod koniec lat 70-tych.Bedac malym dzieckiem pamietam tzw.dechy ,ktore
              byly w miejscu Junaka .Tam w kazda sobote cz niedziele?? byly zabawy pod
              chmurka,byla orkiestra,wszyscy elegancko ubrani i taki pan ktory chodzil miedzy
              tanczacymi i opiekowal sie .....torebkami.Jak czlowiek tak mysli to wiecej mu
              sie przypomina.
    • Gość: Ela Re: KINA PRASKIE IP: *.home.cgocable.net 13.01.05, 18:25
      Kino Syrena bylo w porzadku,czysto i niczym nie pachnialo bo jak przypominam
      sobie kino Praha to tam wykanczal mnie dym papierosowy i zapach z
      popielniczek.Na przeciwko Syreny byla taka mala cukierenka ,mieli pyszne
      lody................
    • palker kino 'Praha" 13.01.05, 21:39
      Zostało ponoć wydane zapowiadane zezwolenie na rozbiórkę kina. Wszystkich
      fotografujących zachęcam do uwiecznienia na zdjęciach ostatnich dni tego kina:-)
    • Gość: ano Re: KINA PRASKIE IP: *.home.cgocable.net 18.01.05, 18:09
      Moim zdaniem najmniej przyjaznym kinem byla Mewa i Albatros.Pachnialy
      starocia.Bylam tam raz, chyba 30 lat temu-akurat grali film Ryszard Lwie Serce....
      • pra_gosia "Albatros" i "Mewa" 24.01.05, 09:46
        "Ulica Władysława Skoczylasa znana była kiedyś z obecności dwóch kin" "Mewy"
        i "Albatrosa". Wybudowane w czasie powstawania osiedla mieściły sale tzw.
        "gorszej kategorii", bez wymaganego przewyższenia widowni, z kilkunastoma
        rzędami drewnianych krzeseł. Stałymi bywalcami były dzieci z sąsiednich pod-
        wórek, które przychodziły na przedpołudniowe i wczesnopołudniowe seanse, by
        z zapartym tchem śledzić losy sławnego wodza Apaczów Winetou, białego Old
        Sheaterhanda, Buratino, obejrzeć fimy rysunkowe Walta Disneya. O póżniejszej
        porze przychodzili zaś ich rodzice na "Kleopatrę", popularne wtedy westerny
        czy komedie z Luisem de Fine".

        Pierwszy raz w kinie byłam właśnie na pierwszej części Winetou, który potem
        przez lata był dla mnie wielką miłością. Marzyłam, aby być jego Apanaczi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka