Dodaj do ulubionych

Czy coś...

22.01.05, 12:21
miłego dzieje sie na mojej pradze?????tej prawdziwej.
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: Czy coś... 22.01.05, 16:35
      malinka48 napisała:

      > miłego dzieje sie na mojej pradze?????tej prawdziwej.

      A jak Twoje problemy?
      • malinka48 Re: Czy coś... 22.01.05, 17:47
        spadaj tuptusiu na swoje forum.
        • sloggi Re: Czy coś... 23.01.05, 03:28
          I to jest Twój problem.
          Nie rób zakupów w Carrefourze.
    • Gość: ela Re: Czy coś... IP: *.home.cgocable.net 22.01.05, 19:09
      A ktora to jest ta prawdziwa Praga bo nie wiem.
      • malinka48 Re: Czy coś... 22.01.05, 19:12
        bo pewno nie jesteś z Warszawy.
        • Gość: ela Re: Czy coś... IP: *.home.cgocable.net 22.01.05, 20:02
          Urodzilam sie na Zaciszu(TO CHYBA NIE WARSZAWIANKA)Wyjechalam z kraju 25 lat
          temu-wiec masz racje- z Wrszawy nie jestem,jak sie ktos pyta to mowie ze z
          Toronto.Wiec badz mila i napiszmi ktora to Praga jest ta prawdziwa.Dzieki
          • pra_gosia Na Pradze miło dzisiaj świeci słonko! 23.01.05, 12:30
            Na Pradze miło słonko dzisiaj świeci, cieszą się dorośli, cieszą się dzieci!
          • pra_gosia Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? 23.01.05, 12:33
            Mój kolega ze szkolnej, licealnej ławki wyjechał do Toronto na stałe jakiś
            czas temu. Odległość daleka, więc rzadko spotykamy się. Ostatnio kontakt
            tak jakoś się urwał. I dlatego pytam: co ciekawego dzieje się w Toronto?
            I czym Toronto różni się od naszej ukochanej Warszawy, że z niej zwiałaś?
            • Gość: ela Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? IP: *.home.cgocable.net 23.01.05, 17:26
              Co ciekawego w Toronto??-35 stopni ostatniej nocy brrrrr..Burza sniezna przez
              ostatnie 2 dni.Dzisiaj sie odgrzbujemy.Sniezyca jakos drogowcow nie
              zaskoczyla,odsniezali przez cala noc tak wiec dzisiaj mozna ruszyc sie z domu i
              podziwiac przepiekne zimowe krajobrazy.Czym rozni sie Toronto od naszej kochanej
              Warszawy(masz racje -kochanej,bo zawsze taka bedzie)w tej chwili to niczym.Bylam
              latem w W-wie i oprocz tego ze tu po polsku a tam po angielsku to nie widze
              roznic.Wszedzie wyscig szczurow,brak czasu itp.,wyglad podobny.W Toronto jest
              czysciej,to sie da szybko zauwazyc.Z W-wy "zwialam" jak bylo tam zle czyli 25
              lat temu(teraz tez za dobrze nie jest),majac lat 20 jeszcze sie szuka przygod i
              czegos lepszego.W moim przypadku byl to dobry wybor.
              • pra_gosia Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? 24.01.05, 09:11
                Mój przyjaciel też nie narzeka na swoją Drugą Ojczyznę (on Kanady tak nie
                nazywa, ale ja tak mówię, w końcu pod koniec życia okaże się, że jednak tam
                dłużej mieszka niż w Polsce). Ale czasem narzekał, że tam tylko dwie pory
                roku - lato i zima. A zima daje się we znaki! Tyle, że każdy ma samochód,
                do którego często schodzi do garażu, potem do pracy i może w ogóle nie mieć
                "ulicznego" kontaktu z zimą. Po dzieci przyjeżdża autobus szkolny, więc też
                dzieci nie marzną. Domki bardzo ciepłe. Mam też przyjaciółkę z pracy w Regina,
                tam chyba jeszcze mroźniej. Wyjechała do Kanady kilkanaście lat temu i na po-
                czątku nie znając języka pracowała (czytaj: sprzątała) po 2/3 doby. Ale teraz
                jest dobrym fachowcem ubezpieczeniowym z pięknym domem, samochodem, mężem Pola-
                kiem i dwójką świetnie wykształconych (za darmo) dzieci. Wiem, że dokładnie nie
                sprawdzę wszystkich wiadomości od tych dwóch polskich par małżeńskich (kolega
                też ma żonę z Polski), ale chciałabym wiedzieć jakie są minusy Twojego pobytu
                w Kanadzie (poza początkową tęsknotą)?
                • Gość: ela Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? IP: *.home.cgocable.net 24.01.05, 14:41
                  Jedyne minusy to odleglosc miedzy Warszawa a Toronto.Ale to jeszcze pol
                  biedy,bedac w Polsce spedzalam tyle samo czasu w samochodzie co i w
                  samolocie,ceny biletow samolotowych so przesadzone (Lot bezposrednio do W-wy)
                  okolo 1200$ CAN.Tak wiec nie moge kiedy mi sie tylko zapragnie wpasc do brata na
                  urodziny bo niestety ale inne rachunki tez przychodza.Wiem ze w USA maja duzo
                  tansze bilety.To sa jedyne minusy.Zgadzam sie prawie z wszystkim co Twoi znajomi
                  mowia oprocz darmowej edukacji.Jest potwornie droga,mlodziez po skonczeniu
                  sredniej szkoly idzie do pracy zeby chociaz na rok zarobic,troche pomoga
                  rodzice,troche pozyczki-no ale to jest osobny temat.Malinka musi nam wybaczyc ze
                  wyskoczylysmy z temaru.
                  • pra_gosia Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? 24.01.05, 14:53
                    Witam! Malinka jest bardzo wyrozumiała i wybaczy nam zboczenie z tematu!
                    Poza tym chyba lubi czytać, więc sobie poczyta powieść "imigracyjno-wspom-
                    nieniową". To ciekawe, ale mój kolega z Toronto Andrzej, ma siostrę Elę
                    na Pradze. A u Ciebie odwrotnie, Elu. Masz "u nas" brata.
                    Pisząc o edukacji miałam na myśli szkołę podstawową i średnią. O szkołach
                    wyższych nic nie wiem. Kiedy dzieci mojej koleżanki z Regina chodziły do
                    podstawówki, to przyjeżdżał po nie do domu szkolny autobus. Poza tym miały
                    dużo (do wyboru) bezpłatnych zajęć pozalekcyjnych. W każdym razie mogły być
                    w szkole do 17.00 lub 18.00, co mojej koleżance było na rękę. Sama początkowo
                    ciężko pracowała fizycznie, uczyła się języka (wyjeżdżając w ogóle go nie
                    znaLą), chodziła potem na kursy. Ale teraz jest zadowolona, ma piękny dom
                    (na kredyt), dwa samochody (na kredyt) i dobrze wykształcone dzieci. Nie są
                    jeszcze studentami, więc nie znam możliwości studiowania (taniego?) w Kana-
                    dzie. Pozdrawiam. Odezwę się w środę, bo teraz niestety muszę wyjść. A jutro
                    przez cały dzień nie będzie mnie w domu. Ciekawi mnie, co robicie w wolnym
                    czasie? I po jakim czasie przestaje się tęsknić za rodziną i przyjaciółmi
                    w Polsce? Co jest w Kanadzie, czego nie ma w Polsce? Jakie są ceny podstawo-
                    wych rzeczy? Chleba, benzyny, kilograma malinek (!), butów itp. itd.
                    I stałego łącza, i telefonów.
                    • malinka48 Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? 24.01.05, 14:56
                      malinek w Toronto nie dostanie za żadną cenę:))musi wpaść do warszawy:))
                      • Gość: ELa Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? IP: *.home.cgocable.net 24.01.05, 20:23
                        Malinko-nawet malinki mozna kupic ale sa drozsze:) no i nie smakuja jak te
                        polskie w sezonie:))))
                    • Gość: ela Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? IP: *.home.cgocable.net 25.01.05, 15:17
                      Co robimy w wolnym czasie?To zalezy ile sie go ma.Ale ogolnie mowiac Polacy
                      tutaj aktywnie wykorzystuja wolne chwile-warunki dla narciarzy idealne wiec
                      kazdy kto umie sie poslugiwac tym sprzetem wykorzystuje klimat.Co miesiac mamy
                      polskich artystow tych lepszych i tych gorszych no ale kazdy w zaleznosci od
                      wieku i upodoban znajdzie cos dla siebie.Jest duzo polskich
                      klubow,restauracji(niektore nawet organizuja dancingi!!)Polacy lubia
                      wystawy,wernisaze,spotkania z poezja itp.Zaangazowanie w kulture widzi sie tutaj
                      z wiekszym natezeniem niz w Polsce.Moze dlatego ze tam to normalka a tutaj cos
                      polskiego jest czyms wyjatkowym.Ostatnio goscilismy zespol Slask-kto w Polsce
                      chodzi na ich wystepy? NIKT.Tutaj bilety byly wysprzedane miesiac przed i to nie
                      tylko przez Polakow.Kanadyjczycy byli zachwyceni.Drugie Twoje pytanie-tesknic
                      nie przestaje sie nigdy.Co jest w Kanadzie a czego nie ma w Polsce?- swiety
                      spokoj,tutaj jest jak u Pana Boga za piecem.Polacy w Polsce bardzo czesto myla
                      Kanade ze Stanami.Powaznie!!!!!.Tu nawet nie ma co porownywc.W kanadzie sa
                      bardzo wysokie ceny za ubezpieczenie samochochodow,za posiadanie nieruchomosci
                      i koszty za wyzsze szkolnictwo(uniwersytety +wyzsze szkoly) czego nie ma w
                      Polsce.Ceny to temat rzeka-za wiele nie roznia sie od polskich,np. batony typu
                      Mars,Kit Kat itp. sa u Was 50% tansze!!Benzyna jest tansza u nas-w tej chwili 80
                      centow/litr(Dol.CAN),a jeszcze niedawno byla 55 cen.za intrnet place 60$
                      miesiecznie,telefon 55$,elektryka-co 2 miesiace okolo 150$ ,gaz(ogrzewanie
                      domu,woda)okolo 75$ miesiecznie jezeli trzymam temperature 23st.Ceny jedzenia sa
                      takie same(polskie produkty),bo juz kawa np.Nescafe jest u Was 2razy drozsza,czy
                      jogurt polski bedzie tanszy od ....Danone.No itak dalej....A malinki:):)tez sa
                      tylko kto by kupil od razu kilogram!(Taki malutki koszyczek moze 10 dkg.kosztuje
                      5$Can.),duzo to czy malo???nie wiem ..to zalezy..ile kto ma pieniedzy w
                      kieszeni.Pozdrawiam.
                      • pra_gosia Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? 26.01.05, 11:52
                        Pozdrawiamy z zaśnieżonej (troszeczkę) Warszawy! Ceny zależą oczywiście od
                        naszego wynagrodzenia. Ale za to święty spokój jest bezcenny. I my z Malin-
                        ką o takim spokoju marzymy. Mój kolega z Kanady najbardziej wychwala w Kana-
                        dzie ... weekendy. Bierze wtedy całą rodzinę i wywozi gdzieś np. 150 kilomet-
                        rów od miasta, wynajmuje bardzo tanio domek w lesie i ... namiętnie łowi ryby.
                        Jest zapalonym wędkarzem i dla niego Kanada pod tym względem jest prawdziwym
                        rajem. Bierze złowione rybki do domu i ma pyszne, darmowe jedzonko. Poza tym
                        jeżdżą sobie na krótkie wycieczki własną łódką czy pontonem i odpoczywają na
                        łonie natury. Zresztą w Toronto też mieszkają koło jakiegoś jeziorka, więc
                        nie czują, że są w mieście. A odnośnie kultury, to wierzę, że Polacy za gra-
                        nicą tak do niej gnają! Ja też, ilekroć wyjeżdżam z kraju, jestem wyczulona
                        na polskie nazwiska na plakatach, na polski język i wtedy ... puchnę z dumy,
                        że jestem Polką. Choć czasem nie lubią Polaków, ale cóż - mnie tez nie każdy
                        musi lubić. Więc jak to jest z tymi Polakami w Kanadzie - lubią nas czy nie?
                        • Gość: Ela Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? IP: *.home.cgocable.net 26.01.05, 17:28
                          To jeziorko to Ontario.Tak -latem prawie wszyscy wyjezdzaja na weekendy na
                          polnoc Ontario gdzie sa przepiekne lasy,ryby(polskie Kaszuby).Duzo ludzi ma tam
                          swoje domki letniskowe albo po prostu sie wynajmuje.Cisza,spokoj i im dalej na
                          polnoc to po prostu piekniej.Kanada jest piekna.Nasze dzieci sa dumne ze umieja
                          mowic po polsku,nie wstydza sie tego(tak jak np. w Niemczech dzieci trzeba
                          uciszac zeby za glosno sie nie odzywaly w jezyku rodzicow bo to jest niemile
                          widziane u Niemcow)Moja corka chodzi do szkoly sredniej i wiesz co jest teraz
                          modne wsrod polskiej mlodziezy-bialo-czerwone szaliki z orlem po obu
                          stronach.Mile.A jak jest z Polakami w Kanadzie?Ogolnie sa lubiani,poza wyjatkami
                          oczywiscie.
                          • pra_gosia Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? 28.01.05, 10:18
                            Wyjątki są wszędzie, ale nie można na ich podstawie oceniać całego narodu.
                            Szkoda, że psują opinie o Polakach. Biało-czerwony szalik jest sympatycznym
                            symbolem podkreślającym polskość. Nie miałabym nic przeciwko temu, by w Pol-
                            sce też je noszono. Albo podczas zimowych urlopów za granicą. Jakoś niespe-
                            cjalnie interesują nas te symbole narodowe. W takiej Szwecji na przykład, na
                            każdym domu lub na balkonach wiszą szwedzkie flagi. A u nas tylko podczas
                            niektórych Świąt i to też malutko. A ja chciałabym, aby polskie flagi dumnie
                            powiewały na każdym kroku. I niezwykle pięknych orzełków też mogłoby być wię-
                            cej. Moja sąsiadka dostała kiedyś pięknego złotego orzełka od swojej przyja-
                            ciółki z USA. Razem z łańcuszkiem. Inna rzecz, że teraz kobiety starają się
                            nie nosić niczego na szyjach, bo złodzieje nagminnie zdzierają im łańcuszki
                            lub też wyrywają torebki. Powiedz mi, czy u Was też takie złodziejstwo jest
                            rozpowszechnione? Czego obawiają się Kanadyjczycy, jeśli chodzi o ich bez-
                            pieczeństwo?
                            • Gość: ela Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? IP: *.home.cgocable.net 28.01.05, 23:33
                              Nie-zlodziejstwo nie jest tak rozpowszechnione,nie jest plaga.Kanadyjczycy
                              niczego sie nie obawiaja.W wojnach nie biora udzialu(chyba ze z daleka),nie maja
                              armii,chyba tylko jeden okret(smiejemy sie ze to muzeum),Troszke trzeba miec
                              respektu dla sasiada bo to nigdy nic nie wiadomo..
                              • pra_gosia Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? 29.01.05, 09:20
                                Złodziejstwa nie ma, to znaczy się nudno jest :))) U nas dzisiaj za oknem
                                trochę biało, trochę mroźno. A mnie ciekawi, gdzie Kanadyjczycy wyjeżdżają
                                na urlopy? Ja wiem, że to duży, piękny kraj i wcale nie trzeba z niego wy-
                                jeżdżać na urlop. Ale jeśli Kanadyjczyków gdzieś ciągnie dalej, to gdzie
                                wyjeżdżają? Polacy średnio zamożni jak zwykle wybierają kraje śródziemno-
                                morskie, Wyspy Kanaryjskie, Egipt. Tajlandia też była popularna dla trochę
                                bogatszych, ale przez to tsunami przez jakiś czas nie będą pewnie tam wyjeż-
                                dżać. A gdzie ja bym chciała wyjechać? Na Kubę i do Meksyku.
                                • Gość: ela Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? IP: *.home.cgocable.net 29.01.05, 19:45
                                  Kanadyjczycy lubia Floryde,bardziej zamozni maja tam swoje mieszkania.A my
                                  Polacy lubimy jezdzic i zwiedzac.Najbardziej popularna jest Kuba potem
                                  Dominikana,Meksyk no i rejsy.
                                  • pra_gosia Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? 30.01.05, 17:42
                                    Rejsy, o których wspominasz są chyba bardzo popularne, bo znajoma starsza pani
                                    z Florydy ciągle jeździ z mężem na te rejsy. A na Kubę lub do Meksyku to sama
                                    bym się wybrała. Dominikana jest też dosyć popularna w Polsce, ale dla tych
                                    trochę bogatszych. Czyli wniosek z tego, że aby żyć ciekawie, trzeba mieć pie-
                                    niądze. Czy w Kanadzie jest łatwo o pracę?
                                    • malinka48 Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? 30.01.05, 18:12
                                      Gosieńko Kanada,jest Kanada z opowiadań naszych znajomych co tam
                                      mieszkają.Tylko nie kumam dlaczego nie chcą tam zostać do końca?Powiem Ci jedno
                                      każdy może stworzyć sobie swoja Kanadę w Polsce,pomimo,że narzekamy:)Wiem jedno
                                      mam znajomych nad Ontario jeziorem,i było ech ,och i zdechli:))a ja żyję ,może
                                      gorzej ,ale całą gębą:)))na podlasiu heheheheh tam najlepiej tam laski i
                                      karaski jak mawiał mój dziadek:))))ale mojeeeeeee
                                      • Gość: ela Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? IP: *.home.cgocable.net 30.01.05, 18:30
                                        Powiedz mi dlaczego Ty za tym Podlasiem tak.....to tak jak my za swoim krajem
                                        Zawsze bedziemy tesknic.W moim przypadku jestem dluzej tu niz tam.Moje dzieci
                                        urodzily sie w Kanadzie dlatego jestem tutaj a moje korzenie sa tam,tam sa moje
                                        wspomnienia.
                                        • malinka48 Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? 30.01.05, 18:35
                                          bo uważam,że jeżeli deklarujemy coś to do końca,a nie rozdacie jak stara szmata.
                                          --Miałam wiele możliwości wyjechania i do dziś mam,ale sobie nie wyobrażam byc
                                          gdzieś indziej jak w Polsce.Pomimo że czasami mi zle,ale tutaj.Więc nikogo mi
                                          nie żal, jak gada ,że tęskni i takie tam bzdety. Moja naijukochańsza córka
                                          wyjechała za sercem czyli za Billem i jest szczęśliwa,ale tęskni.Kocham ją
                                          bardzo,ale tak chciała i o co biega?
                                          blebleble
                                          • pra_gosia Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? 30.01.05, 19:24
                                            Najlepiej to wyjechać, kiedy jest się bardzo młodym, wtedy tęsknota jest
                                            mniejsza i z czasem przestaje dokuczać. Gdybym wyjechała, to pewnie do kraju
                                            europejskiego, bo z niego częściej można przyjeżdżać do Polski, gdy tęsknota
                                            sięga zenitu. W Polsce też można mieć swoją "Amerykę", jeśli nie ma się zbyt
                                            dużo wymagań. My z Malinką mamy swoją "Kanadę" na Pradze! Malinko, nie wyjeż-
                                            dżaj jak córka do Ameryki, bo teraz "ciocia z Ameryki" nie jest szczytem ma-
                                            rzeń jak kiedyś. :)))
                                            • Gość: ela Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? IP: *.home.cgocable.net 30.01.05, 19:56
                                              :) :) :) :):):):)
                                          • Gość: ela Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? IP: *.home.cgocable.net 30.01.05, 19:55
                                            No wlasnie........................ .kazdy wybor trzeba uszanowac.
                                      • Gość: ski Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? IP: *.home.cgocable.net 31.01.05, 14:18
                                        Chcialas powiedziec ze kazdy moze stworzyc swoje Podlasie...
                                    • Gość: ela Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? IP: *.home.cgocable.net 30.01.05, 20:11
                                      Zeby zyc ciekawie trzeba miec pieniadze,oczywiscie jezeli chodzi o podroze.Ale
                                      w Polsce trzeba miec tych pieniedzy "worek" i to nie wystarczy.Moj syn skonczyl
                                      studia w tym roku i kuzyn w Polsce skonczyl......2 lata temu.Syn jak na razie
                                      szuka pracy 3 tygodnie kuzyn juz 2 lata.Obaj nie maja pracy-o progresie
                                      poinformuje.Trudno jest o dobra prace,bo takich po 8$ dol./godz.to jest sporo
                                      ale nie w tym rzecz.
                                      • pra_gosia Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? 31.01.05, 10:15
                                        Brak pracy? Ja zwalam wszystko na komputery. Skomputeryzowali świat pracy
                                        i teraz ciągle oszczędzają na etatach. Bardzo często słyszę od moich zna-
                                        jomych, że mają kolejną redukcję etatów. Koleżanka ostatnio powiedziała mi,
                                        że rok temu w jej redakcji pracowało 25 osób, teraz jest 7. A ona pracuje
                                        za trzy osoby niemalże, pensję ma tę samą i nie pamięta, kiedy ostatnio
                                        wyszła z pracy o właściwej godzinie. Kapitalizm, czyli wyzysk człowieka
                                        przez człowieka. Teraz takie czasy, że każdy pracuje jak najlepiej, ale nie
                                        można zmuszać kogoś do obsesyjnej pracy po godzinach. Co innego, jeśli ma
                                        się własną firmę. Ale z drugiej strony - czy nie szkoda życia na taki pra-
                                        coholizm?
                                        • Gość: ela Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? IP: *.home.cgocable.net 31.01.05, 14:49
                                          I tak jest wszedzie,tylko pamietaj ze w Ameryce zawsze tak bylo i praca nie byla
                                          tak skomputeryzowana.Pamietasz to powiedzonko polskie- czy sie stoi czy sie
                                          lezy...Tak bylo-pamietam po skonczeniu edukacji dostalam prace w bardzo
                                          prestizowj wtedy instytucji Pewex i dokladnie pamietam jaka mordega bylo
                                          wysiedzenie przy biurku 8 godz,a pracy bylo moze na 3godz.Ktos za to musial
                                          zaplacic.Dlatego ten system nie wytrzymal,ludzie chcieli zmian bo wydawalo im
                                          sie ze bedzie lepiej.Nastepne pokolenie moze bedzie mialo lepiej a nasze
                                          pokolenie niestety ale troszke bedzie tesknic za.............komunizmem.Za mocno
                                          powiedziane,brak poczucia ze mam stala prace to mam na mysli..Stalosc nie
                                          istnieje.To tak jak starych drzew sie nie przesadza bo mala szansa ze sie
                                          przyjma tak samo jest z tym,nie umiemy zaakceptowac tych zmian.Chcelismy
                                          kapitalizmu ,szczegolnie to co amerykanskie bylo najlepsze,tylko ze wiekszosc
                                          spoleczenstwa widziala tylko efekt koncowy tego kapitalizu a jak sie do tego
                                          doszlo to juz malo kogo interesowalo.Zgadzam sie z Toba ale taka jest
                                          rzeczywistosc i nie mamy innego wyjscia tylko sie z tym pogodzic.Zycia szkoda
                                          ,juz nie wiadomo czy praca dla czlowieka czy czlowiek dla pracy...
                                          • pra_gosia Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? 31.01.05, 15:53
                                            Zauważyłam, że coraz więcej osób dostaje pracę po znajomości. Nie dziwię się,
                                            bo w ten sposób pośrednik niejako poręcza za osobę szukającą pracy. Ale z dru-
                                            giej strony, co mają zrobić osoby nie mające możliwości pracowania po znajomo-
                                            ści? Znajomości szuka się też w "dotarciu" do dobrego lekarza. Czy w Kanadzie
                                            też są one wykorzystywane? I czy wręczane są łapówki np. lekarzom? Ostatnio
                                            w mojej rodzinie był przypadek wręczania łapówki lekarzowi za operację. Ja
                                            sama pewnie też bym ją dała, gdybym musiała. Chociaż z drugiej strony pewnie
                                            byłabym wściekła, bo to jest "rozpuszczanie" lekarzy i lepiej te pieniądze wy-
                                            dać na rekonwalescencję. Tyle, że dla rodziny najważniejszy jest chory. I moja
                                            ciocia wolała dać pieniądze na bardzo skomplikowaną operację niż potem żałować,
                                            że żałowała pieniędzy. I znowu wracamy do tematu: pieniądze. A to jest dla mnie
                                            najgorszy z możliwych tematów, bo nie jestem materialistką. Jednak chciałabym
                                            mieć dużo pieniędzy, by móc jeździć po świecie. Ciekawość świata i ciekawość
                                            ludzi zawładnęły moim umysłem. Nieumyślnie ...
                                            • bumbecki Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? 31.01.05, 15:57
                                              pra_gosia napisała:

                                              > Zauważyłam, że coraz więcej osób dostaje pracę po znajomości.

                                              z tym bym polemizowała... obecnie pracuje w 3 firmie (12 letni staż pracy w
                                              toralu) i nigdzie nie dostałam się po znajości.
                                              Moich znajomych też to jakoś omija.

                                              pzdr.

                                              a.
                                            • Gość: ela Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? IP: *.home.cgocable.net 01.02.05, 03:09
                                              Wydaje mi sie ze po znajomosci to jeszcze mozna dostac prace w urzedach,na
                                              panstwowych posadach(mam na mysli Polske)ostatnio to nawet uslyszalam(wsrod
                                              mlodej generacji)ze prosic "po znajomosci" nie jest w dobrym tonie...A tutaj w
                                              Kanadzie (jezeli chodzi o mlodych po szkole)to tylko znajomosci sie licza,nie
                                              masz doswiadczenia-ciezko o prace.Zreszta tak samo jest w Polsce.Jezeli chodzi o
                                              lekarzy to nie ale lapowek nie biora -oni zarabiaja tak wspaniale
                                              pieniadze......I slusznie-uwazam ze sa zawody ktore powinny byc godnie
                                              wynagradzane.Tak samo pielegniarki-maja bardzo wysokie zarobki.To jest na prawde
                                              przykre ze za operacje czy lepsza opieke trzeba placic z wlasnej kieszeni-a jak
                                              ktos nie ma?W tym momencie serce sie rozdziera.Tak- to jest "rozpuszczanie
                                              lekarzy" ale to wymyslili sami pacjenci.Gdyby nie dawali to lekarze by nie
                                              brali,tak samo zlodziej by nie kradl gdyby nie mial zbytu itd.....Pozdrowienia.
                                              • pra_gosia Re: Czy coś ciekawego dzieje się w Toronto? 02.02.05, 09:50
                                                Dzisiaj porozmawiamy o pogodzie :) W Warszawie za oknem bielutko, chociaż
                                                nie ma zbyt dużo śniegu. Zima nie chce sprawiać kłopotu drogowcom, których
                                                zawsze zaskakuje. W Kanadzie jak pada, to pewnie porządnie. I czy drogowcy
                                                dwoją się i troją, by rano przed wyjazdem ludzi do pracy było uprzątnięte?
                                                A jeśli drogi są nieprzejezdne, to zostajecie w domu? Ja wiem, że w Toron-
                                                to wszystko pewnie jest cacy, ale myślę o reszcie Kanady, gdzie do niektó-
                                                rych miejscowości pewnie trudniej dojechać. Czy macie miejscowości tak ulu-
                                                bione zimą jak np. nasze Zakopane? Gorąco (aby rozgrzać zimą) pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka