01.03.05, 14:08
Sama wymierzyła sprawiedliwość

Kobieta, której bandyta skradł torebkę, potrąciła go dwa razy autem i przy
pomocy kierowcy karetki przytrzymała do przyjazdu policji.


Katarzyna O. jechała swoim oplem corsą w sobotę po godz. 13 ul. Kawęczyńską.
Kiedy dojechała do skrzyżowania z Radzymińską, zmieniły się światła.
Zatrzymała więc auto i czekała, aż zapali się zielone. Na siedzeniu pasażera
leżała jej torebka. Nagle obok jej samochodu pojawił się młody chłopak.

- Szarpnął za klamkę, ale drzwi były zamknięte. Wybił więc szybę, zabrał
torebkę i odszedł spokojnym krokiem w stronę skrzyżowania - mówi kom. Robert
Nesseldt, oficer prasowy północnopraskiej komendy policji.

Kobieta nie reagowała. Była w szoku. Gdy po chwili ruszyła, przed maską
samochodu zobaczyła... złodzieja, który chciał przejść przez jezdnię.
Bezradność zmieniła się w złość. Nie zastanawiała się ani chwili. Nacisnęła
pedał gazu i potrąciła bandytę. Mężczyzna stracił równowagę, jednak po chwili
wstał i zaczął iść dalej. Wściekła kobieta uderzyła w niego drugi raz.
Złodziej znowu się przewrócił. Spadł mu but. Na siedząco starał się go
założyć. Katarzyna O. wysiadła wtedy z auta i zaczęła szarpać za swoją
torebkę. Bandyta trzymał ją jednak mocno. Szamotaninę zauważył przejeżdżający
ul. Kawęczyńską kierowca karetki pogotowia. Zatrzymał się i pomógł kobiecie
odzyskać skradzioną własność.

- Potem zamknął złodzieja w przedziale dla chorych. Niestety rabuś zdemolował
trochę wnętrze karetki - mówią północnoprascy funkcjonariusze.

W tym czasie kobieta dzwoniła po policję, która natychmiast zjawiła się na
miejscu i zatrzymała 27-letniego Marcina L. Okazało się, że jego kartoteka
jest bogata. Ma na swoim koncie m.in. kradzieże, włamania, rozboje, handel
narkotykami. Wczoraj został aresztowany na trzy miesiące. - To narkoman, więc
kradnie co popadnie, aby tylko mieć na działkę. Tym razem nie zagrzał długo
miejsca na wolności. Znowu trafił tam, gdzie jego miejsce - komentują
funkcjonariusze.

Data: 2005-03-01
Obserwuj wątek
    • Gość: Xen Re: Brawo! IP: 217.153.88.* 01.03.05, 14:18
      Dzielna kobieta, i jakie wyczucie !
      Stukneła gnoja a nie rozjechała. Co za opanowanie!
      Bo ja bym chyba rozpłaszczył go na asfalcie
      a potem cofnął i przejechał i cofnął...
      Xen
    • skiela1 Re: Brawo! 01.03.05, 14:29
      Kary dla takich lobuzow sa za lekkie.Posiedzi 3 miesiace-jednego mniej na
      ulicach,a ktos musi placic za jego utrzymanie w wiezieniu.Takich drani bym
      prosto do przymusowej pracy wysylala.
    • kuleczka Re: Brawo! 01.03.05, 14:36
      Cztery lata temu, w marcu 2001 ronu, na ul. 11 listopada został mi w ten sam
      sposób skradziony plecak. Zatrzymałam się przed przystankiem tramwajowym
      umożliwiając pasażerom wejście lub wyjście z tramwaju. W tym czasie została
      wybita szyba z tyłu od strony pasażera i zabrany plecak, który leżał pod
      siedzeniem kierowcy. Dodatkowo złodziej groził mi skalpelem. NIESTETY nie
      przejechałam go bo był trochę bardziej nerwowy i szybko uciekł a ja dłużej
      odrętwiała od tej Pani.
      Piszę niestety, gdyż na początku stycznia dostałam od CYFRY+ fakturtę do
      zapłaty za najwyższy abonament jaki jest możliwy ze wszystkimi możliwymi
      dodatkami - 150 złotych co miesiąc. Zadzwoniłam na infolinię. Tam mi
      powiedziano że przedstawiłam dwa dokumenty ze zdjęciem na podstawie których
      podpisno ze mną umowę. Oczy musze się przyznać wyszły mi z orbit. Poprosiłam o
      przesłanie mi kopii umowy i dokumentów na podstawie których podpisano umowę.
      Przesłałąm im równocześnie kopie swoich dokumentów którymi aktualnie się
      legitymuję oraz oświadczenie prokuratury o zakończeniu śledztwa w sprawie
      kradzieży ze względu na nie wykrycie sprawców i niską szkodliwość społeczną.
      Po upływie ok. 3 tygodni otrzymałam odpwiedź z cyfry plus oraz kopie dokunetów.
      A tam sfałszowany mój podpis. Ksero moich skradzionych dokumentów przed 4 laty
      z zamazanymi przez C+ moimi zdjęciami ale łatwymi do rozpoznania, ośwaidczenie
      montera że był u mnie w domu i zamontował sprzęt oraz list cyt.: dziękuja mi
      bardzo że ponformowałam ich o skradzeniu dokumentów na podtawie któych została
      podpisana umowa, a le nie jest to dla nich podstawą do rozwiązania umowy.

      Fajnie?????
      • sloggi Re: Brawo! 01.03.05, 22:02
        A pod jakim adresem Ci to "zamontowano"?
    • Gość: barka Re: Brawo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 20:05
      O cholera! Ale się babka wkopałą. Zamiast przeboleć stratę torebki, zachciało
      się jej działać. Teraz biedny rozjechany i napadnięty przez nią obywatel, pozwie
      ją do sądu i zarząda odszkodowania za straty moralne i materialne. Ba jeszcze
      będzie się jej czepiał ZUS i każe zapłacić koszty leczenia poszkodowanego.
      • kilovolt Re: Brawo! 02.03.05, 00:13
        Myslę, że jego móżdżek nie potrafi się na tyle wysilić. To tylko mało
        rozgarnięty narkoman, żeby potrafił pozwać kogoś do sądu. Chyba go przeceniasz.
        • lelu Re: Brawo! 02.03.05, 09:52
          On może nie, ale właściciel karetki pogotowia napewno będzie się domagał zwrotu
          kosztów za zdemolowane wnętrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka