Dodaj do ulubionych

LICEUM CHROBREGO........

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.05.05, 17:44
....czy ktoż tam chodzi, albo skończył ostatnio?Jakieś ciekawe anegdoty o
nauczycielach? podzielcie się!!!!!:)
Obserwuj wątek
    • pra_gosia Re: LICEUM CHROBREGO........ 12.05.05, 19:23
      Też bym chciała coś o tym liceum poczytać. Bo tak się złożyło, że dwa
      lata chodziłam do Chrobrego, a dwa lata do Ruy Barbosa. Jestem po prostu
      dwulicealna, ale nigdy dwulicowa :)
    • chaladia Re: LICEUM CHROBREGO........ 12.05.05, 20:53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=76&w=4349408&a=16673454
      Był taki wątek.
      Zdechł śmiercią naturalną z braku wpisów.
      __†__
      R.I.P, :-(
      • maciek1956 Do Chaladia 13.05.05, 17:02
        Witaj, jesli dobrze rozumiem, mieszkałeś na Kawęczyńskiej 16, ja też, w
        latach 56-59 i od 81 przez ok 10 lat. Pozdrawiam
        • chaladia Re: Do Chaladia 14.05.05, 17:46
          Witaj!
          Napisz coś o sobie...
          • maciek1956 Re: Do Chaladia 17.05.05, 15:29
            Kawęczyńska 16-4 piętro-tylko 2 mieszkania, oba zajęte przez moich dziadków,
            tam się urodziłem, w 1956 r, w 1959 wyjechałem z rodzicami do Syrii na 3 lata.
            Powróciłem na Kawęczyńską w 1981 roku, po ślubie. Mieszkałem z babcią.
            Wspaniałe mieszkanie, wysokie, spore pokoje, do tramwajów przyzwyczailismy się,
            tylko goście je słyszeli. Od ok 10 lat mieszkam gdzie indziej, ale klimatu
            Szmulek nie mamy. W jakich latach, które mieszkanie zajmowałeś ?, czy znaliśmy
            się ? Pozdrawiam
            • skiela1 Re: Do Chaladia 17.05.05, 15:34
              Chaladia,czy konczyles geodezje na Politechnice?
              • chaladia Re: Do Chaladia 17.05.05, 19:49
                Nie, Inżynierię Lądową PW w 1980 roku.
            • chaladia Re: Do Chaladia 17.05.05, 19:57
              Witaj!
              No to chyba wiem, ktoś-zacz... Ja mieszkałem pod 9 (kl. V, 1 piętro). Jeśli
              dobrze pamiętam, to jeździłeś Fiatem 127...

              Na Szmulkach mieszkałem do 1997 roku, gdy wykończyłem dom na Grabinie. Mama nie
              potrafiłaby sobie dać rady z ogromnym mieszkanie, więc zamieniliśmy je na
              malutkie przy Lasku Bielańskim na parterze. Pomimo to niewiele się w nim
              namieszkała, bo wolała mieszkać z nami. No i córcia nam się urodziła stając się
              oczkiem w głowie babci. I wszystko było dobrze do ubiegłego roku, gdy Mama
              zachorowała i zmarła...

              O moich przygodach w ciągu ostatnich 20 lat możesz przeczytać na forum, które
              założyłem i do którego link jest w stopce. Myślę, że mając własne wspomnienia z
              Bliskiego Wschodu mógłbyć coś-niecoś dopisać.
              • Gość: Maciek1956 Re: Do Chaladia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 17:08
                Witam Chyba tez wiem kim jesteś, serdecznie pozdrawiam. Tak, 127 też miałem.
                Obecnie mieszkam na Tarchominie, mieszkanko spore dwupoziomowe. Syna mam tylko
                jednego, jeszcze ze Szmulek. Auta nadal zmieniam-przyzwyczajenie. Pooglądam
                stare zdjęcie z Syrii, przypomnę sobie parę scenek, porozmawiam z rodzicami i
                odezwę się ( to jednak było dawno temu ). Pozdrawiam
          • maciek1956 Re: Do Chaladia 17.05.05, 15:32
            Jeszcze jedno, mama pracę zawodową zaczynała u Chrobrego, uczyła do 1959r, z
            czy Ciebie też ? A może ktos pojawia się tutaj, kto był jej uczniem, uczyła
            historii. Pozdrawiam
      • Gość: kaj.ka Re: LICEUM CHROBREGO........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 10:55
        Zajrzałem pod wskazany przez Ciebie adres i przy okazji trafiłem na stronę
        www.chrobry.edu.pl i tam zaniepokoił mnie fragment historii szkoły:
        "Do budynku, w którym obecnie jesteśmy, liceum zostało przeniesione w 1958r. i
        nadano mu nazwę XX LO im. Elizy Orzeszkowej. Dyrektorem szkoły została
        Stanisława Kamińska. Ponieważ liczba uczniów była za wysoka jak na możliwości
        liceum, część uczniów została przeniesiona do nowo powstałego liceum przy ulicy
        Otwockiej. Było to XXXI LO im. Bolesława Chrobrego"
        w szczególności zaś to, że na Otwockiej w roku 58 byłło "nowo powstałe" liceum.
        Przecież liceum na Otwockiej 3 zaistniało dużo wcześniej, bo ja w nim robiłem
        maturę w roku 1953. Wtedy oczywiście nie miało ono jeszcze imienia Bolesława
        Chrobrego. Oj, nie przyłożyli się do tej historii, nie przylożyli!
        Pozdrawiam
      • Gość: jacekryba Re: LICEUM CHROBREGO........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 00:29
        A to ci historia. Dzięki! odżyły stare wspomnienia. Odczytałem cały "wymarły"
        link i bardzo mnie ucieszyło, że nie tylko ja wspominam z sentymentem starą
        BUDĘ. Rozpoczęłem edukację w klasie p. Jolanty Zalewskiej ale w trzeciej klasie
        postanowiłem ją opuścić i przedłużyć moją edukację. Los - a raczej DYREKCJA w
        osobie KONIA przeniosła mnie do klasy p.Wróblewskiej. Wydaje mi się, że
        odcisnąłem swoje piętno w annałach szkoły a i wiele osób z lat 1971-76 mogło
        mnie zapamiętać. Z Twoich słów wynika że możemy się dobrze znać. Pozdrawiam i
        czekam na nowych "odkrywców" tego wątku.
        • chaladia Re: LICEUM CHROBREGO........ 24.05.05, 20:39
          Cześć Jacku!

          Czy nadal działasz w Sadyba BM? (bo chyba dobrze rozszyfrowałem, że to Ty?)
          • Gość: Maciek1956 Re: LICEUM CHROBREGO........ IP: *.chello.pl 24.05.05, 21:23
            Cześć, imię częściowo prawidłowe, tak mam na pierwsze, na codzień używam
            innego, ale z Sadybą nie mam nic wspólnego i nigdy nie miałem. W tamtych latach
            byłem zwiazany z FSO i prowadziłem sklepik w naszych okolicach, na
            Radzymińskiej. Ciebie i Twoją Mamę pamiętamy, ale jak masz na imię nie jesteśmy
            pewni, czy na W, a nazwisko na B ? Pozdrawiamy serdecznie
            • chaladia Re: LICEUM CHROBREGO........ 24.05.05, 22:12
              Bo to do Jacka R było...
              Po ćwierćwieczu spotkaliśmy się - ja, inżynier budujący Sadyba Best Mall i on -
              właściciel sklepu tamże...
              • Gość: jacekryba Re: LICEUM CHROBREGO........ IP: 157.25.31.* 25.05.05, 18:27
                Witam i pozdrawiam. Rozszyfrowałeś mnie bezbłędnie. Między innymi nadal jestem
                w SADYBIE. Czas leci nieubłaganie - czy wiesz, że nasze ostatnie spotkanie było
                5 lat temu?. Proponuję prywatny kontakt - mój mail: jacekryba101@gazeta.pl
        • macmus Do odkrywców należę już od czasu jakiegoś :-))) 30.05.05, 23:37
          Cześć Jacku :-)
          Pozdrawiam Cię serdecznie :-)
          Choć trudno Ci pewnie będzie uwierzyć, ale ja pamiętam Cię, jak byśmy rozstali się dopiero w zeszłym tygodniu... Nosiłeś okulary (krótkowzroczność...? ) i wąsiki z 'dodatkami'...
          Przyjaźniłeś się z "Bolkiem" K., nieprawdaż? (ja chodziłem z nim później do tej samej klasy...
          A sam mieszkałeś gdzieś przy Brzeskiej, vis a vis Bazaru...(?)
          A ktoś z Twojej rodzinki prowadził kiosk "Ruch'u" przy Brzeskiej, niedaleko miejsca Twojego zamieszkania...
          Pozdrawiam :-)
          Maciej
    • Gość: Maciek1956 Re: LICEUM CHROBREGO........ IP: *.chello.pl 23.05.05, 22:34
      Witam Siedzę z mamą i okazuje sie, że nie tylko uczyła w tej szkole 53-59 rok,
      ale też uczestniczyła w nadaniu imienia w/w/ szkole, tj zbierała matriały,
      które dały argument na nadanie szkole tego imienia. Organizowane były specjalne
      wystawki i wycieczki szlakiem prastarych ziem piastowskich, przy dużym wsparciu
      Pani dyr. Tyszkiewicz. Aby uzyskać patrona szkoły należało się specjalnie
      zasłużyć. Pozdrowienia dla wszystkich absolwentów szkoły z tamtych lat.
      • kaj.ka Re: LICEUM CHROBREGO........ 24.05.05, 09:44
        Serdecznie pozdrawiam Mamę. Maturę w tym Liceum, które póżniej zyskało imię
        Bplesława Chrobrego, zdałem właśnie w roku 1953. Chyba więc się z Mama nie
        spotkałem, ale znała z pewnością moich kolegóe z klas nastepnych a i belfrow
        mnie uczacych, nie wspominając już o Pani Dyr. Tyszkiewicz...
        • Gość: Nauczycielka Re: LICEUM CHROBREGO........ IP: *.chello.pl 24.05.05, 20:31
          Witam Dziekuję za pozdrowienia. W 53 rozpoczęłam nauczanie krótkim
          zastępstwem, chyba w maturalnej klasie, może wiec jednak znaliśmy się, nie
          pamiętam dokładnie, lata robią swoje. Pracę stałą podjęłam po wakacjach.
          • kaj.ka Re: LICEUM CHROBREGO........ 25.05.05, 10:29
            Witam Panią. Być moze spotkaliśmy się. Jeśli uczyła Pani historii, to coś mi
            świta, że wtedy rozchorował się nasz wieloletni historyk prof. Krzywiński i być
            może weszła Pani na zastępstwo. Ech ta pamięć... Jakieś szczątki, skrawki.
            Prócz dur. Tyszkiewiczowej pamiętam matematyczkę p. Rowińską (zzawsze miałem
            klopoty z matmą). Był też Rufus, nazwiska nie pamiętam, łacinnik (dzo dziś znam
            łacinę) i niezapomniany ks. Tarnowski - katacheta; osobowość dużego formatu,
            chociaż byłem wówczas po przeciwnej stronie ideologicznej i światopoglądowej,
            to pstać ta wywarła duży wpływ na moje życie. Dalej polonista Sawicki - grywał
            z nami w siatkówkę. Jeśli uczyła Pani kolejne klasy, to moze pamięta Pani moich
            przyjaciół Staśka Michaleka (przewodniczący ZMP), Elżbietą Niedzielę, Halinę
            Podgajnę... Serdecznie pozdrawiam
            J. K. K.
            • Gość: Nauczycielka Re: LICEUM CHROBREGO........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 12:53
              Witam, tak to ja, nauczycieli pamiętam, uczniów niestety nie, ale poszperam w
              starych dokumentach. Mam swoje lata, ale trzymam się wyśmienicie. Od końca
              kwietnia mieszkam na Mazurach, teraz wpadłam na 2 dni do W-wy. Po powocie, po
              koniec pażdziernika postaram odezwać się. Serdecznie pozdrawiam
    • kaj.ka Re: LICEUM CHROBREGO........ 25.05.05, 11:25
      W związku zpojawieniem się na tym forum dinozaurów podnoszę temat:
      szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html
      • kaj.ka Re: LICEUM CHROBREGO........ 25.05.05, 11:48
        Teraz to będzie chyba właściwy adres dinozaurów z Otwockiej 3
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=297&w=12586000&a=19590327
        • pra_gosia Artykuł z Nowej Gazety Praskiej 28.04.99 25.05.05, 14:49
          Zachowałam sobie na pamiątkę artykuł pt. "Dwudziestka ma już 60 lat"
          Pawła Elszteina.
          "Kto dobrze zna Pragę ten wie, gdzie jest ulica Objazdowa. Siódemką
          do końca (i trzynastką). Wysiadasz koło Bazyliki i skręcasz w prawo. Tam nieg-
          dyś było wejście do fabryki drutu, dziś już prawie stuletniej Drucianki. I koło
          tej fabryki przytulił się okazały gmach XX LO im. Bolesława Chrobrego. Natural-
          nie, chodzi o króla Bolesława. Szkołę oddano do użytku 1.09.1958 r. właśnie przy
          Objazdowej 3. Ale to była inna szkoła. 16 kwietnia 1999 r. w murach tej uczelni
          odbyła się uroczystość związana z 60-leciem istnienia szkoły. Była Msza Święta
          w Bazylice, odsłonięto płaskorzeźbę w holu szkoły, były jak to zwykle bywa,
          przemówienia okolicznościowe, poczty sztandarowe, delegacje ze szkół praskich,
          występy artystyczne uczennic i uczniów. W uroczystości uczestniczyli przedsta-
          wiciele władz dzielnicy: Arkadiusz Urban, dyrektor zarządu i Paweł Teresiak,
          członek zarządu dzielnicy. Władze nie przyszły z pustymi rękami. Szkoła otrzy-
          mała od Dzielnicy Praga-Północ 28-calowy telewizor i magnetowid. Dar dla pracow-
          ni historycznej przekazała Jadwiga Chrobak, naczelnik Wydziału Oświaty, Kultury
          i Sportu. Nastrój był podniosły, ale sympatyczny, rodzinny. Młodzież niebywale
          grzeczna i spokojna, przy tym wystrojona jak przystało na dzień jubileuszowy.
          Powagę, ale i radość było widać u wszystkich, łącznie z zaproszonymi gośćmi.
          Fakt, że wszystko odbyło się bardzo sprawnie, zawdzięczać można z pewnością wy-
          siłkowi nauczycieli i uczniów. Wyobrażam sobie dni i godziny przed mającym nas-
          tąpić jubileuszem ... Na pewno dużo nerwów kosztowało przygotowanie, a to zapro-
          szeń, a to referatu, a to tekstów artystycznych, ba nawet o kostiumach nie zapo-
          mniano. Już przy wejściu witali gości dwaj wojowie króla Bolesława ubrani jak
          rycerze Chrobrego. W pierwszej chwili pomyślałem, że to przebrani funkcjonariu-
          sze naszej Straży Miejskiej. Ale szybko okazało się, że to tylko uczniowie.
          Z Chrobrym można się tutaj spotkać przed wejściem do budynku szkolnego. Jest
          tutaj wykuta w kamieniu głowa patrona. A w holu, akurat w dniu jubileuszu ods-
          łonięto piękną płaskorzeźbę, dzieło Anny Wszydybył. Odlew rzeźby wykonał pan
          Mieczysław Kozłowski. Na rzeźbie napis: "Tradycja jest rozumem całego narodu
          przesianym z jednego wieku w drugi". Jest to dewiza szkoły. Autorka tekstu jest
          dyrektor Romualda Huch.
          Pani Romualda Huch kieruje liceum od 21 lat. Ma za sobą 32 lata pracy pedagogi-
          cznej. Wykłada przedmiot nie przez wszystkich kochany, a mianowicie matematykę.
          Przedmiot może i nie kochany, ale wiem, że Pani Dyrektor należy do tych nauczy-
          cielek, które są szanowane i kochane.
          Historia szkoły zaczęła się w 1938 r., gdy została założona filia Gimnazjum
          i Liceum im. Marii Skłodowskiej-Curie przy Kawęczyńskiej 12. Dosłownie jeden
          przystanek od obecnych zabudowań szkolnych. Gimnazjum natomiast mieściło się
          na Grochowie. Później okupacja, tajne komplety, potem, już po wojnie początkowo
          szkoła działała przy Kawęczyńskiej 12, gdzie uczęszczało 400 dziewcząt, następ-
          nie przeniesiono się na Ząbkowską 43, a od stycznia 1945 nastąpił powrót na Ka-
          węczyńską. Pierwsza powojenna matura odbyła się w lipcu 1945 r. Pierwsza matura
          na Pradze po wojnie!
          W miarę upływu czasu szkoła zmieniała się. Tak jak i jej numery i nazwy.
          Na przykład w 1958 r. połączono Szkołę Ogólnokształcącą nr 46 i Liceum Praskie,
          w wyniku czego powstało XX Liceum Ogólnokształcące im. Elizy Orzeszkowej. Były
          tutaj trzy oddziały Liceum Pielęgniarskiego. Dodać trzeba, iż była to pierwsza
          w powojennej Warszawie szkoła średnia dla dziewcząt, gdzie uczono również jak
          gotować i szyć, niezależnie od sztuki pielęgnowania niemowląt i racjonalnego
          odywiania. Była to szkoła, jak określano "bliżej życia". Ale świat się zmienia.
          Część uczniów tej uczelni przeniesiono do dawnego Liceum im. Heleny Rzeszotars-
          kiem (dziś 50 LO im. Ruy Barbosa) oraz do Szkoły Podstawowej przy ul.
          Otwockiej. Ta ostatnio wymieniona szkoła otrzymała teraz numer 31 jako Liceum
          Ogólnokształcące i patrona w osobnie Bolesława Chrobrego. Nie trwało to długo.
          Połączono następnie Liceum im. E. Orzeszkowej przy Objazdowej z Liceum im.
          Chrobrego przy Otwockiej. Dopiero od 1 września 1968 r. szkoła przeniosła się
          na Objazdową, otrzymała numer XX i za patrona Chrobrego. Oto w ogromnym skró-
          cie historia dostojnej jubilatki.
          Teraz wypadałoby podać trochę nazwisk i liczb. W latach 1968-1970 dyrektorem
          był Wacław Klamka, od 1970 do 1994 Franciszek Baczewski, a odtąd Romualda Huch.
          Teraz liczby. Od 1968 r. świadectwa dojrzałości uzyskało 3.327 absolwentów.
          Obecnie szkoła ma 584 uczniów, dysponuje 42 nauczycielami oraz 16 osobami obs-
          ługi i administracji. Działają dobrze wyposażone cztery pracownie. Szkoła ści-
          śle współpracuje z Politechniką Warszawską.
          Podczas jubileuszu z rąk pani dyrektor wielu nauczycieli otrzymało dyplomy z po-
          dziękowaniem za działalność pedagogiczną. Koniecznie zatem trzeba wymienić wy-
          różnione panie: Krystynę Bobrzyk, Barbarę Karpińską, Wiesławę Wróblewską -
          nauczycielkę geografii mającą za sobą 37 lat pracy w tej szkole. Dodam, iż jej
          wyróżnienie spotkało się z nie do opisania burzą okrzyków radości i oklasków
          zgromadzonych uczniów. Na pewno jest bardzo kochaną panią od geografii. Wymie-
          nić należy jeszcze panie: Jolantę Zalewską, Hannę Jabłońską, Janinę Karnyską,
          Alicję Zawadzką i Grażynę Konar. I my też dziękujemy wspaniałym nauczycielkom,
          bo nasze dzieci, a niektórych wnukowie, dobrze wspominają lata spędzone w dwu-
          dziestce. A po jubileuszu proszę państwa, no, niestety - zabieramy się do dal-
          szej nauki i pracy.
          • pra_gosia Re: Artykuł z Nowej Gazety Praskiej 28.04.99 25.05.05, 14:55
            Bardzo lubię pisać bezwzrokowo, więc nie mówcie mi, proszę, jeśli był
            link do tego artykułu :) Palkera proszę o zdjęcia liceum, a Was o przypom-
            nienie nazwisk i przedmiotów (bo ja nie pamiętam wszystkiego). Jedyne, co
            zapamiętam do końca życia, to "kochaną panią od geografii", przez którą
            zmieniłam liceum na Ruy Barbosa. "Kochana pani od geografii" uczyła moją
            klasę tak, że ścierpieć jej nudnego prowadzenia i zasobów wiedzy nie można
            było. Może później się to zmieniło, ale za "moich czasów" nie cierpiałam
            pani Wróblewskiej. Nie ja jedna. Pani Hanna Jabłońska uczyła mnie polskiego,
            często ją spotykałam w pobliżu swojego miejsca zamieszkania. Dyrektora Baczew-
            skiego doskonale pamiętam (szczególnie jego spojrzenie tropiące palaczy), ale
            nie pamiętam, kto był jego zastępcą.
            • macmus Re: Artykuł z Nowej Gazety Praskiej 28.04.99 30.05.05, 23:27
              Witaj :-)
              Z rzadka, ale zaglądam tutaj co jakiś czas...
              Widać, że się człowiek starzeje, bo... na wspomnienia już czas ;-)
              Twoja "ksywka" również na to wskazuje :-)))
              Ale...ale...
              Jak zerkniesz tutaj forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=76&w=4349408&a=11658269 - będziesz miała okazję wspomnienia nieco odświeżyć...
              A zastępcą "Konia" był wówczas Bugaj - matematyk...
              Pozdrawiam :-)
          • skiela1 Dwudziestka 25.05.05, 19:34
            Na wspomnienia mnie wzielo.XX bliska sasiadka Ekonomika a w ekonomiku same
            dziewczyny:-)))
            • lama69 szukam ludzi urodzonych w 1976 roku 26.05.05, 00:49
              To mój rocznik :o):o)
              • Gość: Olaf Re: szukam ludzi urodzonych w 1976 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 20:39
                Ja się urodziłem w 1976, a razem ze mną kilkadziesiąt tysięcy ludzi (jeśli
                chodzi o Polskę) :]
                • chaladia Re: szukam ludzi urodzonych w 1976 roku 30.05.05, 21:36
                  W 1976 roku to się urodziło dobrze ponad pół miliona ludzi w Polsce...
                  Nawet najmniej liczny rocznik powojenny 2003 luczy 349.000.
                  Poczytaj sobie strony www GUS-u.
                  • Gość: Olaf Re: szukam ludzi urodzonych w 1976 roku IP: 193.111.166.* 01.06.05, 15:15
                    Ale się czepiasz. Chciałem tylko zwrócić uwagę lamie, że troche dużo osób
                    znajdzie z tego rocznika.
                    Jakby mi na tym zależało to podałbym dokładna ilość, ale w tym momencie nie
                    miało to najmniejszego znaczenia.
                    To tyle w tym temacie.
                  • Gość: do chaladia Re: szukam ludzi urodzonych w 1976 roku IP: *.aster.pl 12.09.05, 15:42
                    Jesteś upierdliwy :o)
          • Gość: szmulowianka Re: Artykuł z Nowej Gazety Praskiej 28.04.99 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 19:18
            A to mnie zaskoczyło: Romualda Huch, czyżby to ta sama Romualda drzewiej
            Perkowska????
            Nauczyciel matematyki?
            Pani, która w latach 1986-1990 notorycznie i stale spóźniała się na nasze
            lekcje tłumacząc się obowiązkami wicedyrektora. I jeszcze - co wiem z relacji
            mamy (zebrania z rodzicami) - obraziła się na uczniów, że śmią takie drobiazgi
            dostrzegać i skarżyć się rodzicom, że nie tłumaczy przedmiotu i ówcześnie
            dwójki stawia na semestr.
            Pani Wróblewska: geografica, słynna z dziwnych tekstów do uczniów, poziom
            wiedzy - kiepski.
            Pani Konar: moja była wychowawczyni, nauczycielka chemii - wspominam ją
            kiepsko, nie przyszła na rozdanie świadectw maturalnych swojej własnej klasy
            (czyli mojej) bo ponoć pojechała na wycieczkę z inna klasą (?!?)
            Franciszek Baczewski - dyrektor - śp. jedyny nauczyciel o potężnej wiedzy,
            oddany tej szkole jak nikt nigdy.
            Hanna Jabłońska - polonistka - nuuuuuuuuuudy - daruję sobie na forum jaką miała
            ksywę w tamtych czasach.


            Mnie cały czas martwi poziom tej szkoły: przetrwała cała stara kadra, trzymają
            się świetnie, ale miejsce w rankingach szkoła ma kiepskie, zrobiła się - za
            przeproszeniem - "odpadowa". Taka polityka pani Romualdy Huch I voto
            Perkowskiej? Fatalnie.

            Od skończenia przeze mnie tej szkoly minęło ... 14 lat i jednak przeraża mnie,
            że to liceum tak się zakonserwowało kadrowo i jest nisko w rankingach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka